Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować?

17.11.06, 16:20
Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? Każda z współczesnych nam kobiet
odmawia gotowania w domu. A ja sie pytam czy to wstyd?Czy nie można
normalnie?Tylko albo ma gotawać facet albo restauracja.
    • Gość: F. Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.51.4.* 17.11.06, 16:24
      calkiem mozliwe ze jest to spowodowane tym iz kobieta spelnia sie w roli
      zawodowej(spelaniajac marzenia lub utrzymywac meza i dzieci)i nie ma na to czasu
      wiec wtedy facet jest odpowiedzialny za domowe posiłki.druga przyczyna moze byc
      to ze kobieta nie umie gotowac lub jej facet robi to lepiej,ale moge Cie
      zapewnic ze wiekszosc kobiet gotuje swoim mezczyzna
      pozdrawiam :)
      • korfantydrugi Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? 17.11.06, 16:26
        Z autopsji wiem ze to nie prawda.
        • Gość: F. Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.51.4.* 17.11.06, 16:31
          wiesz..moze w Twoim srdowisku tak jest,w moim jest calkiem inaczej ,to tez
          zalezy od wychowania kobiety wiadomo ze w dziecinstwie dla mlodej dziewczyny jej
          wzorem jest mama..to zalezy jak ona widziala to jak sie robi w jej domu jezeli
          byl przpadek ze rodzicielka pracowala jak maz to dzieci jadly obiad na kolacje i
          chodzily z kluczem na szyji, jezeli natomiast zarabianiem zajmowal sie ojciec
          mam byla w domu i miala czas na to by posprzatac i ugotowac...ale to moje zdanie
          widocznie Ty myslisz inaczej:)
    • Gość: Aaaa Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:35
      Bo męźczyźni są najlepszymi kucharzami więc dlaczego mamy im odbierać to co
      robią lepiej?
      • Gość: gagatek26 Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:39
        zgadzam się z przedmówcą i dodam, że nie wszystkie kobiety lubią gotować;)
        • Gość: F. Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.51.4.* 17.11.06, 16:42
          czasami tak bywa ze facet nie pozwala kobiecie gotowac.A z tyma zr robia to
          lepiej zgadzam sie w 100%
          • Gość: j.w2 Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 212.87.241.* 17.11.06, 17:13
            Moja żona gotuje i to bardzo dobrze a ja również i często ją w tym wyręczam.
            • Gość: ja Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 17:27
              ja uwielbiam gotowac i gotuje podobno bardzo dobrze ale czasem przychodzac z
              pracy po prostu nhie mam siły...
      • Gość: xxxxx Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:00
        hi, hi - racja
      • Gość: kawaler Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.54.169.* 18.11.06, 15:35
        Gość portalu: Aaaa napisał(a):

        > Bo męźczyźni są najlepszymi kucharzami więc dlaczego mamy im odbierać to co
        > robią lepiej?

        Powiem tak,że panowie jak chca sie napic szklanke mleka to niech nie kupuja
        całej krowy i tak jest tez z żonami.Po co taka co ma dwie lewe łapy.Niech siedzi
        u mamusi i czeka na cud.Może znajdzie sie idiota co bedzie za nia gotował,rodził
        dzieci,wychowywał i karmił piersią.Małzeństwo to partnerstwo akoro kobitki nie
        wiedza to musza byc starymi pannami niestety.
        • Gość: Ewa Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 195.116.125.* 18.11.06, 15:54
          <Po co taka co ma dwie lewe łapy.Niech siedzi
          u mamusi i czeka na cud.Może znajdzie sie idiota co bedzie za nia gotował,rodził
          dzieci,wychowywał i karmił piersią.Małzeństwo to partnerstwo akoro kobitki nie
          wiedza to musza byc starymi pannami niestety

          Buhahahahahaha
          I to jest Twoim zdaniem partnerstwo??? Kobieta urodzi, wykarmi, wychowa,
          posprząta, ugotuje, wielmożńmeu panu siedzącemu w fotelu poda i jeszcze
          przeprosi, że nie wrócila wcześniej z pracy, zeby zrobić drugie danie??? Obawiam
          się, że to Ty długo zostaniesz kawalerem bo takiego nieroba to żadna normalna,
          pożadna kobieta mieć nie bedzie chciała!! A jak już cię zechce to wierz mi, że
          szybko Cię w cholere rzuci i jedyne co Ci zostanei to placenie alimentów.
          • Gość: kawaler Re: do Ewy i do tych co nie myslą czytając.? IP: 80.54.169.* 20.11.06, 07:59
            Buhahahahahaha
            > I to jest Twoim zdaniem partnerstwo???

            Moim zdaniem partnerstwo to wzajemna pomoc co nie znaczy ze facet urodzi i
            bedzie karmił piersią.Mężczyzna moze pomagac we wszystkim co nalezy zrobic w
            domu i oczywiście na ten dom zapracowac.Natomiast nie jednej kobiecie jak sie
            pokaze ze sie umie gotowac to ma sie załątwione gotowanie do smierci i tak jest
            z prasowaniem,praniem,myciem okien i z wieloma innymi pracami.Wykorzystuja to w
            perfidny sposob i nie potrafia zrozumiec ze te prace tez należa do
            nich.Małżeństwo to nie oboz koncentracyjny tylko dom w ktorym musi byc praca
            kobiety i mężczyzny a nie wmawianie wszystkim ze faceci to najlepsi kucharze i
            te prace moga wykonywac bez skrupułów chyba tylko dlatego ze w tej pracy nie
            przeszkadzają im tipsy bo ich nie nosza.


            Ty długo zostaniesz kawalerem bo takiego nieroba to żadna normalna,
            > pożadna kobieta mieć nie bedzie chciała!! A jak już cię zechce to wierz mi, że
            > szybko Cię w cholere rzuci i jedyne co Ci zostanei to placenie alimentów.

            Nie martw sie kotus nie grozi mi to,dla mnie normalna kobieta to taka ktora wie
            czego chce w życiu i niekoniecznie wychodzi za mąz bo tak wypada co by sie z nij
            nie smiali ze jest np.30-letnim singlem i wypada pokazac znajomym ze jest płodna
            urodzi i nawet moze wychowywac z alimentow.A moze to twoj sposob na zycie
            Ewuniu? stąd tyle jadu.
            • Gość: Ewa Re: do Ewy i do tych co nie myslą czytając.? IP: 195.116.125.* 20.11.06, 11:36
              Hahaha i znowu się uśmiałam, strasznie wygodna ta Twoja definicja partnerstwa
              wiesz. Typowy przykład powiedzenia: widzieć wszystko tylko ze swojego punktu
              siedzenia:
              > nie jednej kobiecie jak sie
              > pokaze ze sie umie gotowac to ma sie załątwione gotowanie do smierci i tak jes
              > t
              > z prasowaniem,praniem,myciem okien i z wieloma innymi pracam
              Czyli jak kobieta pokaże że umie gotowac to już ma przekichane do końca życia i
              tylko na nią spadnie taka "przyjemność"?? podobnie z prasowanie, praniem itd, to
              dziala w obie strony! Poza tym kto powiedział, że to facet ma zarabiać na dom,
              żyjemy w 21 wieku i w dzisiejszych czasach to bardzo często kobieta zarabia
              więcej od mężczyzny, dlaczego w takim razie wracając zmęczona do domu, zajmując
              się dziećmi (skoro wiadomo, że facet ich piersią nie wykarmi) nie może liczyć na
              to, że chociaż obiad zastanie gotowy na stole?? Bo taka jest rola?? Piekne
              wytlumaczenie dla facetów, którzy własnie partnerstwa nie rozumieją. Wiesz
              zgadzam się, że małżeństwo to nie obóz koncentracyjny ale nie tylko dla
              mężczyzny ale również dla kobiety byc nie może. Czasy Matki Polki czyli kobiety,
              która pracuje na etat i jeszcze zajmuje się wychowaniem i dzieci i męża (łącznie
              z wypraniem mu skarpetek, podstawieniem obiadu pod nos i dziękowaniem, że po
              północy ma jeszcze czas na posprzątanie po imprezie męża z kolegami już się
              skończyły). Widzisz wszystko tylko z jednej strony, dlaczego mężczyzna może
              uciekać od zadań domowych, których nie lubi a kobieta musi to robić bo taka jest
              jej rola?? W tak rozumianym partnerstwie to ja bym żyć nie chciała, wydaje wam
              się, że wystarczy się ożenić, zamieszkac z kobietą a ona zastapi wam matkę i
              podstawi wszystko pod nos- o to wasz problem!!
              > Nie martw sie kotus nie grozi mi to,dla mnie normalna kobieta to taka ktora wie
              > czego chce w życiu i niekoniecznie wychodzi za mąz bo tak wypada co by sie z ni
              > j
              > nie smiali ze jest np.30-letnim singlem i wypada pokazac znajomym ze jest płodn
              > a
              > urodzi i nawet moze wychowywac z alimentow.A moze to twoj sposob na zycie
              > Ewuniu? stąd tyle jadu.
              Na całe szczęscie to nie jest mój sposób na życie, i zarówno wstydzę się za
              kobiety, które do tego sprowadzają swoje osiągnięcia życiowe, jak i współczuję
              mężczyznom ktorzy dają się na to nabrać. niemniej jednak ne zauważasz tu pewnej
              sprzecznośvci?? Jeśli imponuje Ci kobieta, która wie czego chce to jak
              jednocześnie mozesz od niej żadać, żeby prozą jej życia bylo tylko spelnianie
              "swojej roli" czyli gotowanie, pranie, sprzątanie itd?? A jeżeli kobieta, która
              wie czego chce, robi kariere, skupia się na osiąganiu czegoś, może dąży do
              osiągnięcia czegoś więcej w życiu niż mistrzostwo w gotowaniu. Czy może ideał
              kobiety dla Ciebie to wiedzieć czego chccieć- (albo czego Ty chcesz) i mieć za
              priorytet zaspokajanie Twojej kulinarnej żądzy ? A poza tym jeszcze nigdy w
              zyciu nie spotkałam się z sytuacją, żeby to facet wykonywał wszystkie roboty
              domowe podczas gdy kobieta siedzi pielegnując tylko swoje tipsy (a jesli tak to
              niech facet ma do siebie pretensje, że wybrał sobie na żonę/ idiotkę), zazwyczaj
              to sytuacja jedst odwrotna, oboje wracają zmęczeni z pracy, facet zasiada przed
              telewizorem narzekając jaki cięzki jego los, a żona/partnerka w tym czasie bez
              slowa zrobi obiad, posprząta, wyprasuje i jeszcze piwo przyniesie:/ Jeśli
              powiesz, że znasz przypadki, że to facet jest po tej srugiej stronie to i tak
              nie uwierzę.
            • Gość: kawaler Re: do Ewy i do tych co nie myslą czytając.? IP: 80.54.169.* 20.11.06, 19:16
              Ziejesz jadem i nic nie wyniosłas z mojego postu.Nic nie rozumiesz bo masz lub
              miałas problemy z partnerem stąd ta zajadłosc i brak rozumienia tekstu.Mówisz to
              co chcesz i tak tez rozumiesz.Nigdzie nie napisałem ze cos musi tylko kobieta
              robic ale musi pamietac ze ona rodzi i ona karmi i łaski nikomu nie robi ,jesli
              nie chce niech facetowi nie gotuje ale dziecku musi bo to jej psi obowiazek a
              ojciec jego musi dac tyle pieniedzy i swojego czasu aby mu niczego nie
              brakowało.Nie rob z kobiet takich cierpietnic bo takich juz nie ma,owszem sa
              kute na cztery łapy i dużo leni,dac im tylko duzo pieniedzy a wyjda za mąz nawet
              za starca.Ja akurat mam to szczescie ze moj zwiazek opiera sie na partnerstwie.
    • Gość: rubia Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:36
      wracaj z tym pytaniem do ciemnogrodu, tam gdzie twoje miejsce.
    • szeniaa Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? 17.11.06, 20:41
      a u nas gotuje ten kto ma więcej czasu
    • Gość: d Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.54.171.* 17.11.06, 23:02
      Większość kobiet po prostu nie umie gotować.
      • Gość: duchk2 Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.06, 15:24
        j.w.
        • Gość: ohhh Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 16:10
          pogięlo cie chlopie?
          dlaczego najlepsi kucharze to faceci, są poprostu stworzeni do gotowania
    • Gość: ona Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 17:11
      wstaję o tej samej porze co mąż. On idzie na 6.00 do pracy, ja odprowadzam
      dziecko do przedszkola i o 7.00 zaczynam swoją pracę. On o 14.30 jest w domu.
      Ja po pracy idę po dziecko, robię zakupy i po 16 jestem w domu. W domu jak
      zwykle sprzątanie, pranie, prasowanie i zabawa z dzieckiem czekają na mnie. A
      wieczorem sterta dokumentów z pracy. Może mam się jeszcze sklonować, by robić
      wszystkie posiłki, bo mąż jest zmęczony po pracy. Nie. Wy moi Panowie też macie
      jakieś obowiązki. Więc gotujcie. Ja nie bedę mężowi gotować, innaczej by już
      palcem nie kiwnął. A skoro umie gotować, to niech to robi. Wg. Ciebie to ma tak
      wyglądać: kobieta stoi przy kuchni. Jedną ręką miesza zupę, drugą prasuje,
      prawą nogą wkłada pranie do pralki, a lewą rysuje autko, bo dziecko o to prosi.
      To by Ci pasowało prawda.
    • Gość: ja Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 10:13
      Ale ty biedny jesteś...
      • Gość: Anka Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.06, 11:00
        biedny idiota:/
    • Gość: ss Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.54.171.* 19.11.06, 23:11
      Ja nie gotuje. A niech mi tylko baba nie ugotuje... Ona wie co ją czeka.
    • holydevilona Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? 19.11.06, 23:15
      Oj co Ty piszesz:D Widocznie nie trafiles na odpowiednia kobietke, dobra we
      wszystkim :P
    • Gość: x Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 23:36
      ss- następny idiota ( inicjały pasują do twojej wypowiedzi)
    • Gość: ss Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: 80.54.171.* 19.11.06, 23:57
      Hi hi żartowałem. Jeden drugiemu musi pomagać .Ja też gotuję. I nie jedna
      staruszka chciała by mieć takiego chopa.
      • Gość: X Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 00:31
        w takim razie cofam to co napisałam. Buźka
    • Gość: K2 Takie to czasy mamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 11:46
      Ale jak facet niepotrafi gniazdka w domu zamontować, czy samochodu nareperować to już jest uznawany za nieporadnego lewusa :)
      Mi też moja nie gotuje i jakoś nie rozpaczam, powiem szczeże że wolę sobie sam coś upichcić niż gdyby ona miała mi coś ugotować a potem robić wyżuty że nie chcę tego jeść :D
    • Gość: Aldi Po co komu rozwydrzona kobieta ?????? IP: 80.48.49.* 20.11.06, 17:57
      Niech lapia puste panienki idiotow , ktorzy beda je utrzymywali . I tak beda
      chodzily na boki z pustymi miesniakami a maz bedzie zasuwal na 3 zmiany , na
      zachcianki i egzotyczne wakacje . Kazdy w malzenstwie powinien znac swoje
      miejsce . Jak nie to jest setki barow , dziesiatki modeli pralek , zmywarek ,
      odkurzaczy , mikrofal i innych sprzetow domowych . Niech sobie panie robia
      kariery "managerek" a faceci prezesow . Najwazniejsze to nie dac sie zlapac za
      niewolnika . Tak facet jak i kobieta
    • Gość: bolo Taka prawda...!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.06, 18:58
      Kiedys kobiety umialy gotować jak ich matki teraz tylko umieją pić jak ich
      ojcowie!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: ania Re: Taka prawda...!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 19:09
        a co to,bozia rączek nie dała????czy dała dwie lewe????a sam sobie gotuj matole
        jeden!
        • Gość: kawaler Re: Taka prawda...!!!! IP: 80.54.169.* 20.11.06, 19:19
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > a co to,bozia rączek nie dała????czy dała dwie lewe????a sam sobie gotuj matole
          >
          > jeden!


          A ty głupia babo bedziesz leżała do góry dupa i czekała az ci zrec nagotuja.Przy
          mnie bys zdechła z głodu,nawet kromki chleba bym nie dał.
          • Gość: karolka Re: a ja tam lubie gotowac:))) IP: *.apus-net.pl 20.11.06, 19:56
            a ja tam lubie gotowac, sprawia mi to wielka przyjemnosc. Gotowanie to nic
            trudnego dziewczyny i nauczcie sie tego chocby dla własnej przyjemnosci:))))))
          • Gość: Ewa Re: Taka prawda...!!!! IP: 195.116.125.* 20.11.06, 22:53
            I kto tu jest zajadły.......
            • Gość: kawaler Re: Prawda Ewciu jest jak IP: 80.54.169.* 21.11.06, 13:37
              pupa i kazdy ma swoja.Dla ciebie jest ten nie zajadły ktory sie godzi na
              wszystko bez wzgledu na względy.Robic, zamknac twarz i cicho siedziec i nie miec
              pretensji.Facet powinien sie cieszyc że żyje.To sposob na faceta i to jest twoja
              chwila prawdy.
              • Gość: Ewa Re: Prawda Ewciu jest jak IP: 195.116.125.* 21.11.06, 15:46
                I odbijam piłeczkę- kobieta też lubi cieszyć się życiem, a trudno miec czas i
                ochotę na cieszenie się życiem, kiedy wraca się po pracy do domu i do północy
                haruje gotując, piorąc, sprzątając, zmywając, czytając dzieciom bajki (z
                usmiechem na ustach, żeby się nie czuly odtrącone) i usługując mężowi....
                Problem z facetami jest taki, że kobieta lubi jak jej facet się cieszy życiem
                (bo kto by chcial być z jakimś mrukiem czy wiecznie niezadowolonym człowiekiem z
                przewlekłą depresją), a facet woli, żeby mu uslugiwać bo wydaje mu się że taka
                jest rola kobiety więc jej to zapewne odpowiada (a czy lubi i czy odpowiada to
                nawet się nie spyta- a nuż powie, że nie i trzeba będzie zmywać za nią potem)....;/
                • Gość: kawaler Re: Prawda Ewciu jest jak IP: 80.54.169.* 21.11.06, 18:53

                  > I odbijam piłeczkę- kobieta też lubi cieszyć się życiem,

                  Zgadza sie ze powinna i tak jak napisałem wczesniej powinni sobie pomagac a nie
                  patrzec jedno na drugie i wykorzystywac sie wzajemnie.Nie wyobrazam sobie mojej
                  zony harującej,zreszta mam wzory z domu rodzinnego ze ojciec brał udział we
                  wszystkich obowiązkach.Natomiast nie wyobrazam sobie zeby moja zona powiedziała
                  mi ze jak jestem głodny to mam dwie raczki i moge gotowac,wiec pytam czy ona
                  bedzie życ pierzem i nasze dzieci rownież?Nie uznaje usługiwania w żadną stronę
                  i czytajac twoja wypowiedz ktora jest żenujaca zastanawiam sie skad masz taka
                  wiedze w tym temacie bo zadne z moich znajomych badz rodziny nie ma podobnej
                  sytuacji.Partnerstwo i jeszcze raz partnerstwo ale ta zasada ma obowiazywac w
                  obie strony bo czasem partnerstwo dla kobiety oznacza to ze to facet ma robic bo
                  ona urodziła i jej zabawa w dom sie zakończyła.Pozdrawiam
                  • Gość: Ewa Re: Prawda Ewciu jest jak IP: 195.116.125.* 21.11.06, 19:47
                    No i powinieneś się cieszyć (a zwłaszcza Twoja żona), że wyniosłeś z domu to, że
                    mąż ma obowiązek tak samo jak żona "pracować" w domu ale jesteś w bardzo
                    nielicznej grupie, bo niestey najczęściej mężczyźni inne przekonania z domu
                    wynoszą a kobiety czasem same te ich przekonania wzmacniają pozwalając im na nic
                    nie robienie. To Twoja wypowiedzi są żałujące. Skąd możesz wiedzieć jaka jest
                    sytuacja dziewczyny, która napisała, że kazala by facetowi samemu sobie ugotować
                    bo ma dwie rączki. może właśnie zyje z takim nierobem, który nic w domu nie robi
                    twierdząc że nie potrafi, więc skoro chociaż gotowac umie to podczas gdy ona
                    sprząta, zmywa, bawi dzieci on mógłby się z obiadem wysilić. Jakoś łatweij
                    facetom stwierdzić, że to zadanie żony i na tym poprzestać. Masz szczęscie, że
                    widzisz tylko te "parnterskie" małżestwa, bo niestey w życiu różnie bywa i
                    najczęściej to kobieta haruje a mąż umywa ręcę bo jemu płaczące dziecko nie
                    przeszkadza ani stosy brudnych naczyń w zlewie. Ehh skączmy ten temat, bo do
                    niczego tu nei dojdziemy
                    • ericca1 Re: Prawda Ewciu jest jak 21.11.06, 22:11
                      Odpowiadasz na :

                      Gość portalu: Ewa napisał(a):

                      ,,To Twoja wypowiedzi są żałujące.>>

                      Jeśli już to chyba żałosne.


                      Czemu ty dziewczyno tak sie produkujesz,facio ma chyba troche racji bo z
                      opowiadan moich kolezanek w pracy a pracuje w babińcu bo to Sł.Zdrowia jakos
                      zadna z nich nie narzeka na nadmiar zajęć.Mowia niektore ze nie gotuja a maz jak
                      głodny to niech zwala do mamusi albo nich gotuje bo one na diecie odchudzajacej
                      a w ogole to nie wychodziły za mąz po to by gotowac.Mycie okien to tez zmora
                      wiec jak sa bardzo brudne to nie podnosza zaluzji zeby na to nie patrzec
                      ,prasowanie tez nie wchodzi w gre bo kupuja ciuchy ktore po praniu nie trzeba
                      prasowac i etc.etc.Obiadki niedzielne u tesciowej bo mamusi tez nie obciązaja bo
                      pewnie taka sama jak córcia.Po co te narzekania ze jest im tak żle skoro nic
                      praktycznie nie robia oprocz seksu i pierdól z koleżankami.Najlepiej to siedziec
                      ,gadac znależć ofiarę na ktora można zwalac winę za wszystko a tak naprawde to
                      babom co niektorym sie w tyłkach poprzewracało.Wystarczy usiaść z nimi i
                      posłuchac ktora głupsza
    • Gość: ~holy_devil~ona* Re: Dlaczego kobiety nie chcą dziś nam gotować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:17
      Hey. Dlaczego codziennie piszesz to samo pytanie?
Pełna wersja