Poważny problem sercowy...

IP: 212.160.86.* 04.12.06, 16:44
Moja przyjaciółka ma pewną rozterkę.. Otóz.. Poznała pewnego mężczyznę. Ich znajomośc rozwijała się z każdym dniem coraz bardziej. Zaczęli się spotykać. po przyjacielsku. Huh i wszystko byłoby idealnie gdyby nie to że ten mężczyzna nie miał już kobiety. Problem generalnie jest w tym, że on bardziej interesuje się moją przyjaciółką niż swoją dziewczyną. Z tą drugą nie spotkał się wcale przez cały weekend a z M.P 3 razy! Ona nie wie już co ma robić. Boi się zakochać w tym mężczyźnie gdyż boi się odrzucenia. Natomiast On nie robi nic oprócz tego że zbliża się do niej coraz bardziej.. ale nie rozstał się jeszcze z tamtą!! ale widać że nie jest między nimi tak jak dawniej. Co robić? Spytac go wprost co się dzieje czy też poczekać na rozój wypadków? M.P bardzo już męczy ta sytuacja bo przyjaźń powoli przestaje jej wystarczać a on też sprawia takie wrażenie..
    • Gość: Oz Re: Poważny problem sercowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 17:18
      Aniu! Skoro Ci na nim zależy - a widzę, że tak - spytaj go po prostu co zamierza
      w tej sytuacji zrobić i koniecznie daj mu czas, by solidnie przemyślał swoją
      decyzję. Nie chcesz bowiem, jak sądzę spotkać się któregoś dnia z przykrą
      niespodzianką w postaci - wracam! Pozdrawiam.
    • Gość: Wiem Re: Poważny problem sercowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 17:23
      Niech przyjaciółka nie zawraca sobie głowy tym chłopkiem. Nie warto. Z
      pewnością, nie zmieni swojego postępowania. Lepiej pocierpieć przez chwilę z
      powodu rozstania niż cierpieć w takim związku. Pozdrawiam.
    • Gość: Ann Re: Poważny problem sercowy... IP: 212.160.86.* 04.12.06, 19:04
      ale ona nie wyobraża sobie juz życia bez niego... tak wiele w nim zmienił
      • Gość: jojo Re: Poważny problem sercowy... IP: 80.54.168.* 04.12.06, 19:12
        laska co ty piszesz napisalas ze on juz nie ma kobiety ale bardziej interesuje
        sie ta przyjaciolka niz wlasna dziewczyna o co tu chodzi poprostu twoj koles
        znalazl sobie nowa laske a to dlaczego pewnie ciaglas kase od niego znam taka
        dziewczyne i idealnie podobna sytuacje dziewczyna ciagle kase od kolesia ciagla
        a to kup to a to pojedziemy na wakacje tam i takie tam byli ze soba 5 lat w
        koncu koles poszedl po rozum do glowy i zerwal z nia znajomosc poznal nowa
        dziewczyne ktora pracuje chodz studjuje dziennie wiec pomysl droga Aniu F.
      • Gość: paula Re: Poważny problem sercowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.06, 19:12
        znam tego chłopaka ale on chyba taki starszy jest....
        • Gość: jojo Re: Poważny problem sercowy... IP: 80.54.168.* 04.12.06, 19:20
          a piszemy o tej samej lasce jest ona ze srodmiescia
          • Gość: Ann Re: Poważny problem sercowy... IP: 212.160.86.* 04.12.06, 19:42
            dobra przyznaje sie moj blad. Ten facet ma dziewczyne!! i to nei ta laska . generalnei ludzie czytajcie ze zrozumieniem. pytam sie co zrobić zeby sie dowiedziec o co chodzi temu gosciowi, czego oczekuje i wogule...
            • Gość: k. Re: Poważny problem sercowy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 21:12
              wiesz co musissz tez zrozumiec tego kolesia. bo jesli on jest z tamta laska juz
              dlugo to na pewno ma duzy dylemat. po paru latach czlowiek sie bardzo
              przywiazuje, i docenia to co ma w zwiazku, ale z kolei moze wygasnac ta iskierka
              ktora wczesniej sprawiala ze nie moga bez siebie zyc ani chwili. wiec pewnie
              znalazl to w tej twojej kolezance i teraz ma wybor: albo pokierowac sie
              rozsadkiem i zostac ze swoja dziewczyna albo pojsc za glosem serca i byc z twoja
              kolezanka a z tamta zerwac. to nie jest takie proste bo mam kumpla ktory
              przechodzi dokladnie przez to samo, a wlasciwie to chyba ma jeszcze gorzej, i
              wiem jakie rozterki przechodzi. to ze ten facet tak sie zachowuje wcale nie
              znaczy ze pogrywa sobie z tymi dziewczynami bo moj kumpel wcale taki nie jest,
              tylko ze to po prostu trudna decyzja, a wiadomo ze trudne decyzje sie zawsze
              odwleka.
              z drugiej strony, osobiscie uwazam ze facet powinien wiedziec czego chce, choc
              to cecha ktora powoli wymiera wsrod meskiego gatunku, i wziac wreszcie sprawy w
              swoje rece. kolezanka ma 2 wyjscia, alebo jeszcze dac mu czas, albo sie wycofac.
              jezeli zrozumie ze to ona sie dla niego bardziej liczy to zerwie z tamta tak czy
              inaczej. moze po prostu niech z nim szczerze pogada i otwarcie powie czego
              oczekuje a czego nie chce tolerowac. powinna mu powiedziec ze zaczyna jej
              zalezec i nie chce zeby on ja zranil ldlatego oczekuje od niego podjecia jakiejs
              konkretnej decyzji. niech dziwczyna nie czeka w nieskonczonosc, bo zasluguje na
              wiecej. powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja