Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie?

IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.06, 22:45
Pan PREZYDENT LUDWIN wszystkim wspolczuje i obiecuje,
    • Gość: alek Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.06, 22:52
      A pod ktorym numerem na Katedralnej tam gdzie Muzeum ?
      • Gość: ella Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 23:18
        a ja jestem innego zdania ,znam tych ludzi bardzo dobrze i wiem jak to bylo z
        mieszkaniem na polnocy.zdewastowali piekne mieszkanie,pili cale dnie i
        awanturowali sie z sasiadami z tego samego pietra.dlaczego nie zadbaliscie aby
        wasze dzieci chodzily do szkoly? pan waclaw stracil reke z wlasnej winy -byl po
        alkoholu.dzisiaj zadacie pomocy?i tak to nic nie zmieni bo najpierw trzeba
        zmienic wasze nastawienie do zycia .zycze szczescia
      • Gość: misiek Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.realestate.net.pl 06.12.06, 07:11
        a może by tak ksiądz proboszcz coś zaofiarował przecież jak by dobrze
        pobłogosławił i wychował to miałby wiele dusz na przyszłość do obrobienia
        • Gość: ZIELE Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.ar.wroc.pl 08.12.06, 23:30
          No właśnie, napewno zdrowo się nachapał podczas chrzcin tylu dzieci z tej
          rodziny. Moze teraz troche pomógł...........
    • Gość: xx Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 05.12.06, 23:20
      Czy może mi ktoś podać imię zamordowanej córki?
    • Gość: xx Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 05.12.06, 23:25
      Dodając do poprzedniego posta -myśle że troszkę jest nie tak.Była to rodzina
      spokojna tylko niezaradna . Handlowali alkocholem -za co się utrzymywali, oraz
      z ręciny p. Wacława.A było to rodzina liczna
      • Gość: Gold Star Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 23:30
        To nie jest niezaradna rodzina.
        To patologiczna rodzina gdzie dzieci sie lęgnie a nie rodzi.
        Patologia potem przechodzi z pokolenia na pokolenie.
        Coś strasznego!
        Narobić sobie dzieci,chlać wódę a potem żądać od państwa zapomogi płaconej z
        podatków tych co żyją normalnie i dobrze sobie radzą w życiu.


        Nie chcę aby moimi pieniędzmi utrzymywano meliniarzy!!!
        • Gość: xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 05.12.06, 23:34
          Dzieci mieli zdaje sie siedmioro. Tylko która córka zgineła i kiedy.
          • Gość: 123 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 12:51
            Córka juz zdążyła sobie robić trójkę dzieci... widać jak patologia jest dziedziczona...
            A do roboty, jak są już niektórzy usamodzielnieni, a nie brac pieniądze od zwykłych podatników!
            • Gość: A Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 08:28
              Dokładnie .... produkują dzieci a potem wymagają żeby im pomagać. Mnie tam nikt
              nie pomaga i sobie daję radę. Czy logicznie myślący człowiek robiłby w takich
              czasach tyle dzieci??? Podobnie jak z tamtym co kobitę zajechał przy 12
              dziecku, parę tygodni temu mówili o tym w TV. I rosną potem kolejne pokolenia
              nieudaczników ... którzy mają tylko roszczeniowe postawy a w głowie pustka ...
    • Gość: gość Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.48.49.* 06.12.06, 00:15
      bo że już tak bezpośrednio powiem , ludzie pieprzą sie jak króliki ,
      a później nie wiedzą co z tymi dziećmi robić bo jest ich kilkanaście .
      ooo a co na to pan premier od prorodzinności i antyantykoncepcji ?
    • wed05 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? 06.12.06, 07:49
      Niech pomoże i kupi zapas tabletek. No w morde... z moich podatków.
      "Komu sie nie chce pracować może też nie jeść"
      I nie jest to tekst Stalina, ale jednego z uczonych kosciola... z ta mysla
      zegnam ozięble.
    • Gość: Maria Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 08:53
      Koło mnie mieszka młody facet z trójką dzieci, ma kochankę z ktorą ma też troje
      i ona ma jeszcze kilkoro swoich ani on ani ona nie pracuja żyją sobie z opieki
      społecznej, on na pytanie czy szuka pracy powiedział że jemu praca niepotrzebna
      i tak sobie żyja z naszych podatków i płodzą kolejne dzieci na które my musimy
      płacic!!!
      • Gość: 123 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 12:53
        takie osoby za przeproszeniem p[owinni kastrować!
        • Gość: A Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 08:30
          Może i by to było dobre ...
    • Gość: aa Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 10:18
      Nie rozumię jednego.Jak można "robić i rodzić" dzieci i narzekać na swój los.Na
      rynku jest tyle dostępnych środków antykoncepcyjnych.Przecież nie żyjemy w
      średniowieczu.
      • Gość: qwe Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 217.153.246.* 06.12.06, 10:24
        A ja znam sierote,która ma 22 lata,dwoje swoich dzieci,nie pracuje bo poco do25
        lat państwo płaci (ojciec żyje,mama zmarła w tym roku)akasa idzie już ze 20 lat.
      • wed05 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? 06.12.06, 11:56
        Ale zyjemy w Polsce gdzie niektórzy wmawiaja tym mniej kumatym, ze prezerwatywy
        powoduja raka i bezpłodnosc.
        • asiek_00 do weda05 :) 06.12.06, 12:36
          Pytam tak z ciekawości ile masz lat? A pytam tylko dlatego iż Twoje wypowiedzi
          są naprawdę ciekawe i mądre :)
          • wed05 Re: do weda05 :) 07.12.06, 05:36
            Tak sie zastanawiam ile sarkazmu jest w Twoim pytaniu :)
    • Gość: mieszkaniec Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.06, 13:23
      Moze jeszcze JEDNO MUZEUM tych patologicznych nieszczesliwych rodzin ktore
      otaczaja ulice Katedralna.Wladze TO potrafja.
    • Gość: Katarzyna Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.ids.czest.pl 06.12.06, 17:21
      Ludzie jeżeli dziadek z babcią wziął dzieci po zamordowanej córce to chyba
      jest rodziną zastępczą to na jednio dziecko dostaje 1 tysiąc złotych więc wcale
      nie jest tak żle tylko jak piszecie ludzie nauczyli się teraz tylko brać i nic
      nie robić a Ci co pracują to niech płacą podatki na tych nierobów a Oni beda
      dalej dzieci płodzić.
      • Gość: Obserwator1 Panie Ludwin-niech pan im nie pomaga ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 17:44
        Panie Prezydencie Ludwin.
        Niech pan sie nie nabiera na takie bajeczki.
        My zdrowi i normalni obywatele nie chcemy utrzymywać patologię darmozjadów którzy
        utrzymują się z podatków wszystkich tych którzy pracują i prowadzą własną
        działalność.Na pana miejscu sprawdziłbym z jakich przywilejów korzysta i
        ewentualnie cofnąć mu niektóre z nich.
        Mniej wtedy wódki wychla.
    • Gość: ola Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.168.* 06.12.06, 21:22
      Pan Ludwin wiedział o temacie o wiele wczesniej. Osobiscie poznalam pana Sikorę
      juz w czerwcu i widziałam jak wchodził w czerwcu na interwencje do prezydenta
      Ludwina. Szkoda ze bez udziłu mediów nikt nie jest w stanie pomóc tej rodzinie.
      Dlaczego osoby biedne i bez znajomości sa traktowane w urzedzie jak osoby
      gorsze?
    • Gość: xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 06.12.06, 21:29
      Czy ktoś mi odpowie, imię córki zamordowanej?Z nam tą rodzinę od dawna, jeszcze
      mieszkali na starym miejscu.
      • Gość: dziunia Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:39
        jeśli jest to prawda, że ci ludzie od dawna świetnie kombinują, to też nie
        jestem za tym aby im pomóc. A jeśli dzieci wychowują się w rodzinie
        zdemoralizowanej, to tylko czekać jak do drzwi zapuka kurator lub pracownik
        socjalny. Może obecni sąsiedzi wiedzą coś więcej na temat rodziny.? Dlaczego ja
        mam utrzymywać kogoś ze swoich podatków co i tak prawdopodobnie pójdzie na
        zmarnowanie?
    • Gość: liberał Stop sponsorowaniu menelstwa IP: 85.195.123.* 07.12.06, 01:54
      A ja im nie współczuje i zupełnie nie interesuje mnie los rozmnażających się jak
      króliki żuli. Nie życzę sobie żeby sponsorowano ich publicznymi pieniędzmi.
      Nie mam natomiast nic przeciwko temu, żeby sobie ich członkowie Pisu wzieli na
      utrzymanie, skoro tyle chrzanią o solidarnym państwie.
      • wed05 Re: Stop sponsorowaniu menelstwa 07.12.06, 05:42
        solidarne = socjalne
        Tylko, ze socjalne państwo kojarzy się albo z bogata Szwecja, albo z komuną więc
        użyli zamiennika. Szkoda słów.
    • Gość: xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 07.12.06, 09:28
      Co wy tak jesteście wrogo usposobieni do tej rodziny. Oni tak żyją już od ok.
      30 lub więcej lat. Skromnie, ale nikt na złodzieja i bandytę się nie
      wychował.Tak ich los pokierował i to wszystko. Wy jesteście młodzi, ale nie
      wiadomo co Was czeka za ileś tam lat.A perpektyw wielkich nie ma.
      • wed05 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? 07.12.06, 09:51
        Oczywiscie, ale nie dosc, ze wszyscy musimy sobie "jakoś radzić to na dodatek
        skazuje się podatnikow na utrzymywanie innych.
        Oczywiscie, ze nalezy pomagac w jakis sposob tym, ktorzy zupelnie sobie nie radzą.
        Ale moim zdaniem rozwiazaniem jest podarowanie biedakowi wędki, a nie ryby !
        W przeciwnym razie zadne pokolenie tej rodziny nie nauczy sie samodzielnosci.
        W tym mieszkaniu znajduje sie ostatecznie kilka doroslych osob !
        Z wylaczeniem seniora, ktory jest okaleczony, kazdy moze podjac jakakolwiek
        prace, a tej nie brakuje wbrew pozorom.
        Grosz do grosza i bedzie kokosza :)
        Ale oczywiscie latwiej wyciagnac reke...
    • Gość: xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 07.12.06, 10:03
      Mnie się wydaje, że obecnie nie oni są największym problemem. Problemem są ci
      co siedzą w aresztach i to nie jeden jest z tzw. dobrego domu, co nie źle im
      się powodziło, a my podatnicy musimy teraz za to płacić.Ludzie giną w wypadkach
      przez pijanych kierowców, a my musimy ponosić koszty.Odszkodowania są płacone z
      budżetu, a budżet to my. Nasze pieniądze.Tym biednym wystarczy 100-200zł na
      miesiąc i się cieszą. A inni żądają tysiące i z tym musimy się godzić, bo nie
      mamy siły przebicia.
      • Gość: do xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.06, 10:17
        Czy Ty jesteś tym xx ,czy jego podróbką.Bo błędy sadziłeś straszliwe.

        Mój kochany.Jesteś inteligentny i wiesz pewnikiem jak robi się dzieci.Ja też
        wiem.Dlatego mam dwoje.Na tyle mnie było stać.Jak chce się mieć tyle dZieci,to
        trzeba być królem Sobieskim,bo on miał ich 13-ścioro.I to udało mu się wychować
        czwórkę.Ale Wilanów,to nie Katedralna.

        Dlaczego nit nie poruszy tej kwestii - olbrzymiej dzietności w takich rodzinach.





        A może życie zgodne z zasadami wiary katolickiej ?
        No to ...w poblizu jest Katedra.
    • Gość: xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 07.12.06, 10:28
      W tym przypadku nie liczy się błąd, a myśl. Nie bądź taka skrupulatna.Byka
      zawsze można gdzieś postawić-źle naciskając na klawisz.A znając życie - to
      właśnie w najbiedniejszych rodzinach jest najwięcej dzieci.Rodziny zamożniejsze
      gonią za kasą, a nie za potomstwem.A co do xx - jak mi wiadomo jest nas dwóch.
      I obaj prawdziwi./ Zbieg okoliczności-nie jestem podrobiony/. Pozdrawiam.
      • wed05 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? 07.12.06, 17:29
        Kazdy ma inne priorytety.
        Jezeli ktos chce miec xx dzieci to niech je ma, ale niech rowniez je potrafi
        utrzymac. To wynikac powinno z odpowiedzialnosci doroslego czlowieka.
        Jezeli zamozna rodzina ma 1 czy 2 dzieci to widocznie swoje mozliwosci oceniaja
        na tyle. Przynajmniej kazde ma szanse otrzymac odpowiednie wykształcenie,
        jakikolwiek start w dorosłe zycie.
        Ubodzy ludzie spładzajac kolejne potomstwa robia tylko krzywde wlasnym dzieciom.
        Jezeli oni chca nie zyc,a egzystowac - ok, ale niech nie skazuja na to swoich
        dzieci, ktore byc moze maja wieksze ambicje.
        • Gość: ella Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 23:19
          jeszcze raz wlaczam sie do dyskusji ,bo nie moge dluzej czytac tych glupich
          wypowiedzi.
          Sikorowie chca nastepnych ludzi nabrac, ale moze tym razem im sie nie uda.sa to
          ludzie zdrowi fizycznie ,ale lenie i za prace nie chce im sie zabrac .sikorowa
          baba jak tur i od lat siedzi w domu i zbija baki albo trzezwieje.najlepiej lubi
          roznosic bajki.sikora od lat jest inwalida ale na wlasne zyczenie.ja nie mam
          dla nich litosci,sami wybrali takie zycie i cale zycie zeruja na ludziach i
          smieja sie z nich.spia do 12 i maja wszystko w d....
          • wed05 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? 07.12.06, 23:26
            Jezeli to prawda... nie znam ich wiec na 100% stwierdzic tego nie moge, ale
            jezeli to tylko potwierdza teze, ze egzystuja oni na zasadzie pijawek.
            • Gość: Katarzyna Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.ids.czest.pl 08.12.06, 13:47
              Kochani ludzie cały czas wałkuje się to samo wydaje mi się że im ż tak żle nie
              jest bo jako rodzina zastepcza dla trójki dzieci po córce dziadkowie dostają 3
              tysiąc, a czy ktoś z tej rodziny wogóle pracuje ,czy stara się o pracę ,szuka
              jej .Może niech nasze władze zaproponują w zamian Pani Sikorowej czy komuś z
              rodziny jakąś pracę nawet jakieś sprzątanie czy cokolwiek zobaczymy czy podejmą
              się tego? Wydaje mi się że są ludzi którym jest jeszcze gorzej.Mam sąsiadkę
              która za 700 zł renty żyje we dwójkę na miesiąc i w prywatnej kamienicy płaci
              300 zł czynsz tylko za mieszkanie a reszta gdzie? światło ,gaz,jedzenie,ale
              żyje bo tego bardzo chce i nie narzeka,ale jak czegoś się bardzo chce to trzeba
              z siebie też coś dać ,a nie ty7lko rządać i wymagać ,jak dolicza te wszystkie
              swoje dodatki z MOPS-u i inne to wydaje mi się że wcale żle nie mają kościół
              też pomaga ,tylko jak piszą Ci co znają niech nie piją na wódkę nikt nikomu nie
              bedzie dawać.
              • Gość: ewa Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 14:22
                dobrze że na Forum wpisują się ludzie, którzy znają tą rodzinę i mogą o niej
                coś powiedzieć!
    • Gość: xx Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: 80.54.171.* 08.12.06, 23:21
      Ale czy nikt nie wie która corka ich zgineła i kiedy?
      • Gość: margarette Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 15:41
        ella skoro jestes tak zorientowana bardzo w temacie to powinnas wiedziec ze nie
        pracuja tam tylko Pan Sikora,Pani Sikora i dzieciaki a reszta wszyscy
        pracuje.Chwytaja prace jaka sie napotyka.Dziewczyna ktora jest po rozwodzie
        wrocila do rodzicow bo cos miala dalej byc okladywana przez meza...Dzieci
        zamordowanej dziewczyny mialy trafic do Domu dziecka a moze wogole teraz skoro
        jest ich tyle to odkrecic gaz i ....Z towich wypowiedzi tak byloby najlepiej bo
        tylko szerza patologie.Znam ich rowniez nie wiem czy tak jak Ty ale im
        wspolczuje bo zycie ich nie oszczedzilo.Senior rodziny kaleka,dzieci
        sieroty,najmlodszy Miloszek ma 1,5 roku,dziewczyna po rozwodzie pracuje
        zalarabia 600 zl swiatek ,piatek i niedziela.Preacy sie nie boj.Ostatnio jak z
        nimi sie widzialam powiedzieli ze beda walczyc o mieszkanie bo naprawde jest im
        ciezko.Wspolczuje i podziwiam takie rodziny bo w innych rodzinach dzieci juz by
        w domu dziecka byly bo skoro maja byc tak potepione jak przez elle to dzieki bardzo.

        Zeby komus wspolczuc trzeba doznac krzywdy...
        • Gość: do margarette Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.06, 20:56
          mam pytanie.Wobec tego ,jak im pomogłaś ?

          I dlaczego pani Sikora,podobno baba jak tur,nie pracuje ?

          A z czego zamierzali utrzymać swoje dzieci.Przecież nie mogli przewidzieć,że
          staną się rodziną zastępczą i dostaną pieniądze od państwa,czyli od
          podatników,którzy pracują.
          • Gość: margarette Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 09:19
            Kam czyste sumienie bo pomoglam jak do tej pory na tyle na ile mnie jest
            stac.Co do Pani Sikory to teraz racvzej nie jest realne zeby poszla do
            pracy.Wczesniej nie pracowala bo widocznie zle im nie bylo ,tego nie wiem i
            nawet im mowilam ze nie rozumiem ale nie bede rozpamietywac przeszlosci skoro
            teraz jest sytuacja dosc trudna dla tej rodziny.

            Po co oczerniac kogos i to na forum ,nie lepiej jest zamknac buzie i nic nie
            mowic skoro do pomocy nie jest sie skorym?
            • wed05 Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? 11.12.06, 12:36
              Po co oczerniac kogos i to na forum ,nie lepiej jest zamknac buzie i nic nie
              > mowic skoro do pomocy nie jest sie skorym?


              -----------------------
              Tutaj nie chodzi o oczernianie kogokolwiek, ale o to, ze podobnych przypadkow
              jest wiecej, a placimy za to wszyscy uczciwie pracujacy i placacy podatki !
    • Gość: Kaśka Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.ids.czest.pl 11.12.06, 19:05
      DoMargarety jeżeli znasz tą rodzine i tak dobrze wiesz to juz tyle razy pytali
      jak zamordowana córka miała na imię .Wydaje mi się że znowu tak żle nie mają bo
      rozwódka zarobi 600 zł plus do tego zasiłek na dzieci Pan Sikora rentę i tez
      zasiłek na swoje dzieci plus na dzieci sieroty 3.600 zł jako rodzina zastępcza
      no i napewno jakies zasiłki z MOPSu ,a może i nie bo już zaduże przychody.Piszą
      ludzie którzy ich znali jak mieszkali w bloku kolejowym z tego wynika że Pani
      Sikorowej nigdy sie niechciało pracować,kto chce i ma to otrzywiście niech
      pomaga tylko jak piszą nie z naszych podatków bo musimy też za grosze pracować
      ja też jak mam to swoim dzieciom pomagam każdy orze jak może,a dzisiaj
      większości ludziom jest ciężko i muszą jakoś żyć.
    • Gość: tommy Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 20:03


      Jak tak wszystkim dzieciorobom współczuje to niech ze swojej prezydenckiej
      pensji ufunduje stypendia dla tych bezmózgowców co tylko stukac sie po pijanemu
      potrafią nie matrwiąc się o kolejne dziecko. Nie dałbym złamanego grosza!
      • Gość: ella Re: Czy miasto pomoże 10-osobowej rodzinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 22:45
        do margaretty----widze ze nie znasz sytuacji.ich sasiadami byla rodzina z 13
        dziecmi.wszyscy ,ktorzy znaja fakty wiedza o kogo chodzi.rodzina ta dbala o
        nauke dzieci ,rodzice uczyli porzadku a pani sikora tylko siedziala w oknie i
        obgadywala. o czasu do czasu wpuscila pijaka po wodke i wysmiewala sie z ludzi
        pracujacych na lepsze jutro.dzisiaj jest podobnie, tyle tylko ze te nieroby sa
        cwansze.ja znam tych ludzi od potrzewki bo uczylam dzieci w SP 50. pomagalam
        kazdego dnia przez wiele lat,ale bylam zla bo nie dawalam pieniedzy tylko
        jedzenie itp. margareto dzisiaj TY zrob polowe tego co ja a dopiero pozniej
        zabieraj glos .corki nie maja nawet ukonczonej szkoly podstawowej i dziwisz sie
        ze pracuja cale dnie za 600--kto taki glupi dal imprace?pozdrawiam ci ale
        glupoty nie moge strawic
Pełna wersja