Gość: Bangi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.12.06, 17:37
Zwróciłem ostatnio uwagę na bardzo ciekawy proceder uprawiany przez
sprzedawców, a w zasadzie sprzedawczynie sklepów spożywczych. Pani waży
wędlinę i bierze woreczek celem jej zapakowania, niestety torebka jest
sklejona (jak to nowa torebka), żeby ułatwić sobie zadanie oblizuje palec,
otwiera nim torebkę i wkłada wędlinę. Miło jest pomyśleć że ślina
ekspedientki znajduje się na moim śniadaniu. Ponieważ ludzie przyzwyczajają
się do określonych smaków proponuję, żeby Pani polizała torebkę, a w
uzasadnionych przypadkach wędlinę (kiedy woreczki łatwo się otwierają).
Jestem ciekaw co myślicie o mojej propozycji.