Gość: klient
IP: *.apus-net.pl
02.01.07, 10:14
Z początkiem stycznia wchodzi w życie ustawa o ratownictwie medycznym.
Oczekiwana przez środowisko paramedyków i regulująca bałagan jaki panował do tej pory branży ratowniczej. Szczytna idea , skoro ma służyć ratowaniu życia ludzkiego. W skrócie wyglądać ma to tak.
Państwowe Ratownictwo Medyczne bazować będzie na Wojewódzkich Centrach Powiadamiania Ratunkowego. W tych zaś zasiadać będzie lekarz koordynator mający do swej dyspozycji zespoły podstawowe (składające się z ratowników- paramedyków) i zespoły specjalistyczne (w skład których wchodzi lekarz wyspecjalizowany w ratownictwie).
Utrzymanie PRM-u to działka Skarbu Państwa, wojewodowie mogą w drodze porozumienia z prezydentami miast uzgodnić czasowe administrowanie CPR-ami przez ich dotychczasowych zarządców.
I tu mam mieszane odczucia.
Jest ustawa rozwiązująca wiele formalnych niedopatrzeń, jak chociażby kwestia używania defibrylatorów przez paramedyków. Jest ustawa narzucająca w skali Kraju jednolity system Ratownictwa. Stan jak najbardziej właściwy.
Z drugiej strony przez wiele lat Częstochowa tworzyła modelowy system ratownictwa. Od podstaw. Począwszy od tworzena struktur organizacyjnych, finansowania etatów, infrastruktury etc. Nie chce mi sie sprawdzać w tej chwili kwot, ale nie pomylę się zbytnio jeśli założę, żę w grę wchodziły miliony złotych na powstanie Centrum Powiadamiania Ratunkowego (nie tak dawno prasa donosiła o tym z uznaniem).
Krytykom obecnego rozwiązania podsunę tylko, że obecna ustawa o ratownictwie medycznym zawiera identyczny wzorzec systemu. Widać to rozwiązanie było słuszne.
Z mocy ustawy Miasto przestanie być właścicielem DOBRA zbudowanego własnym sumptem. Ustawa nie nie mówi bowiem nic o refundacji kosztów dla Miast które stworzyły własne Centra Powiadamiania Ratunkowego. Ustawodawca przeszedł nad tym do porządku przyjmując, że od 01.01.2007r przejmie pracowników na etat.
W mojej ocenie znacjonalizowano fragment samorządowego mienia.
Jeśli moje wnioski są poprawne, być może częstochowscy parlamentarzyści i radni przyjrzą się sprawie.
w minorowym nastroju
pozdrawiam
klient