damn_cute_gurl
03.01.07, 23:08
Historia prawdziwa:) Bohaterowie to oczywiście pewna pani - "kierowiec" no i mój braciszek:)
Mój brat jechał sobie Jana Pawła, a tu nagle łup! i ma panią na swoim boku! Zatrzymał auto, wysiadł. Roztrzęsiona pani wysiada ze swojego sprzętu i od razu zaczyna się tłumaczyć, że jak SKRĘCAŁA (nie zmieniała pasa, tylko wyjeżdżała z jakiejś bocznej) to nie widziała go w LUSTERKU! A mój brat to typ nerwowy, jechał swoim nowiutkim samochodzikiem i krew go ze złości na tą babe zalewała...
MÓJ BRAT: No blondynka!!!
PANI: Ja zawsze byłam ciemna!
MÓJ BRAT: To widać!!
Dalej Pani już nic nie powiedziała, bo jej mąż przyjechał i ja wyzywał, że to już 7 stłuczka która SPOWODOWAŁA! Dlaczego takim ludziom się nie odbiera prawa jazdy? No i dleczego są na tyle bezkrytyczni wobec siebie samych...