no i dlaczego?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 21:48
sprawa wyglada tak...jestem normalna dziewczyna.mam 25 lat.lubie ludzi.jakos
sobie radze w tym kraju.mam znajomych.i brak osoby o ktorej moge powiedziec
ze,,jestesmy razem,,.nie mam stanow depresyjnych z powodu braku chlopaka,nie
szukam wszedzie gdzie sie da,bo mysle ze sam jakos sie pojawi.problem jest w
czyms innym.nie wiem jak to powiedziec by glupio nie wyszlo,ale zawsze
znajduja sie kolo mnie zonaci mezczyzni...i mimo ze ja nie daje im sygnalow
oni nagle zaczynaja do mnie pisac,przyłazic,pojawiac sie tam gdzie ja,chodzic
bez zon na te same imprezy....rozumiecie?potem jakies
podchody,rozmowy,propozycje.3 sie chcialo rozwodzic by tylko ze mna byc,mimo
iz od samego poczatku wiedza ze nawet kawy nie bedzie.czemu tylko tacy sie
przyczepiaja?czy mozliwe jest to bym byla ,,tym typem,,?szukaja odskoczni od
rutyny?o co chodzi?przygnebiajace to troche....tym bardziej,ze ja jestem
uczciwa kobieta i nie mam zamiaru zalapywac sie na,,krzywy ryj,,.chyba mi
smutno.
    • diabel_piszczalka Re: no i dlaczego? 09.01.07, 21:52
      Myślałem, że tylko ja wymyślam sobie idiotyczne problemy. A tu masz, taki ładny
      wpis ! :)
      • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 21:57
        diable,to nie jest idiotyczny problem.to jest troche przygnebiajaca sprawa.ja
        mam 25 lat.chce miec kiedys rodzine,meza,córe...a tu problemy...i co mozna
        sobie w glowie ukladac widzac takich facetow(kobiety)majacych stabilizacje a
        szukajacych chwilowych uniesien,adrenaliny,zmian moze....sama nie wiem.
      • Gość: Katsumoto Re: no i dlaczego? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.01.07, 22:06
        Ten wpis wcale nie jest idiotyczny!!! Myślę, że jesteś typem Kobiety, która
        przyciąga żonatych mężczyzn swoją "innością", niezależnością. Zachowując
        wszelkie proporcje, masz znamiona (nie wszystkie!!!!!!) znanego powszechnie w
        psychologii i literaturze syndromu "kobiety fatalnej", która przyciąga do
        siebie jakąś formę "ciemnej strony życia". Rozumiem, że Ty tego nie chcesz, nie
        planujesz. Po prostu "samo się składa". Wbrew pozorom to nie jest
        żaden "wydumany" problem. To o wiele bardziej złożone i na swój sposób
        fascynujące zagadnienie. Pocieszające jest w tym wszystkim to, że wydajesz się
        być (jak można wywnioskować po kilku Twoich zdaniach), że jesteś rozsądna i
        pewnych granic nie przekroczysz. Mimo to (jeśli wolno mi sobie pozwolić na
        jakąkolwiek radę) uważaj na siebie. Masz coś w sobie co pochodzi od "ciemnej
        strony mocy", a to facetów niezwykle przyciąga. Pozdrawiam, dasz sobie radę:)
        • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:16
          Katsumoto....,,kobieta feralna,,...nie wiem co powiedziec....troche mi to
          utrudnia zycie...ide do pracy-kolega przynosi mi kanapki(prawdopodobnie zona
          zrobila mu wiecej)ide na silownie-inny chce mnie podwozic do domu,na imprezie
          poznaje interesujacego mezczyzne,rozmawiamy,jest milo,przypadkiem blysnie mi
          zloto na paluszku....juz nawet kolezanki nie chca przyprowadzac swojej polowy
          (kwestia zaufania,ale ich sprawa)....glupio tak zyc.
          • Gość: Katsumoto Re: no i dlaczego? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.01.07, 22:19
            Soniu! "kobieta FATALNA", a nie feralna, ale to mały szczegół. Zresztą Twoje
            przejęzyczenie jest urocze:))))))
            • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:23
              :)szybko czytam,szybko pisze...przejezyczenie,ale obie wersje sa adekwatne:)
              Soniu,zapamietac-ograniczyc kofeine;)
          • Gość: Katsumoto Re: no i dlaczego? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.01.07, 22:29
            Wybacz szczerość, ale czy nie jest trochę tak, że na swój sposób taka sytuacja
            Ci się podoba, bo to miło być adorowanym, skupiać na sobie uwagę innych.
            Oczywiście - wychowanie, wartości, które w życiu wyznajesz i uważasz za
            właściwe nie pozwalają Ci się z tym do końca zgodzić i pozwolić na
            przekroczenie pewnych granic, ale CZY TAK NIE JEST??? Mnie nie musisz
            odpowiadać, ale popatrz w lustro i odpowiedz sobie samej;););)
            • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:39
              powiem Ci tak...jak bylam mlodsza,kolezanki zazdroscily mi,ze mam cos co
              przyciaga chlopakow,moze w jakis sposob pojawialo sie male zadowolenie.z czasem
              calkowicie przeszlo...mysle,ze jak czlowiek dorasta,i zaczyna myslec bardziej
              zyciowo docieraja do niego pewne rzeczy.sytuacja raczej mnie krepuje.slowo.co
              do mojego wychowania...istotnie,mam pewne granice ktorych nie
              przekraczam,rodzice potrafili wskazac mi kierunek,a sama bylam na tyle myslaca
              by to wszystko zatrzymac.
        • Gość: gosc Re: no i dlaczego? IP: 212.87.241.* 13.01.07, 00:51
          nie no stary masz racje glowa do gury to zaden problem nic sie lam dziewczyno
    • Gość: tomaszek Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 21:59
      niewazne dlaczego. wazne jak to zmienic.
      otoz, zycie jest przewrotne. wystarczy ze poszalejesz z zonatymi pare tygodni,
      tj kilka spotkan, pare imrez, troche seksu (w koncu tez Ci sie nalezy)... i
      kiedy juz stwierdzisz, ze z zonatymi jest dobrze i niczego innego nie
      pragniesz, to nagle wokol Ciebie pojawia sie tylko wolni i mlodzi. takie jest
      zycie...
      • Gość: flap Re: no i dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:02
        dlaczego soniu piszesz że chcesz mieć córe a jak będzie syn to co adopcja
      • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:03
        chyba jednak podziekuje za takie rozwiazanie:)jak mowisz....zycie jest
        przewrotne....kiedys(o ile;))zycie moze odwdzieczyc sie wlasnie mnie...moze
        jakis maz sie trafi...tym razem moj...a po nim jakas potencjalna
        kochanka....moze jego?wole dmuchac na zimne.nic w naturze nie ginie.
        • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:04
          flap-ie...moze byc i synek i corka:)to byl tylko przyklad:)
        • misiakilla Re: no i dlaczego? 09.01.07, 22:06
          Nie wiesz dlaczego? Wlasnie dlatego!
          Sonia nie rowna sie przypadkiem Magda?
          Mam taka kolezanke, mowi zupelnie jak Ty, moze to Ty?
          • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:07
            no raczej nie Magda...ale widze ze nie tylko ja mam ten,,dar,,kurcze nooooo:/
            • Gość: flap Re: no i dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:15
              sońka powiem ci dlatego tak się dzieje bo chłopów mniej jest ogólnie niz
              kobiet. A ci młodzi są już żonaci albo za granicą
              • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:21
                no niby jest mniej...wiecie co,tak sie czasem zastanawiam,czy to wszystko nie
                dzieje sie przez to,ze ludzie w zbyt mlodym wieku podejmuja pewne decyzje.tak
                bez przemyslenia,idiotycznie....bo fajnie miec,,meza,, ,,zone,,.bo rodzina,bo
                presja,bo rodzice krzywo patrza ze chcemy przed slubem ze soba zamieszkac....a
                potem okazuje sie,ze gdzies pojawia sie osoba ktora jest bardziej
                odpowiednia,ze jeszcze za malo o zyciu wiemy,ze zbyt krotko byl ten,,szał,,ze
                teraz oczekujemy czegos innego....i tak mozna pol nocy gadac...
                • Gość: Kith Re: no i dlaczego? IP: *.dhcp.nwtn.ct.charter.com 13.01.07, 00:59
                  Gość portalu: sonia napisał(a):

                  > no niby jest mniej...wiecie co,tak sie czasem zastanawiam,czy to wszystko nie
                  > dzieje sie przez to,ze ludzie w zbyt mlodym wieku podejmuja pewne decyzje.tak
                  > bez przemyslenia,idiotycznie....bo fajnie miec,,meza,, ,,zone,,.bo rodzina,bo
                  > presja,bo rodzice krzywo patrza ze chcemy przed slubem ze soba
                  zamieszkac....a
                  > potem okazuje sie,ze gdzies pojawia sie osoba ktora jest bardziej
                  > odpowiednia,ze jeszcze za malo o zyciu wiemy,ze zbyt krotko byl ten,,szał,,ze
                  > teraz oczekujemy czegos innego....i tak mozna pol nocy gadac...



                  Swieta prawda. Az milo jest poczytac jak ktos madrze sie wypowiada...
            • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:25
              "forma ciemnej strony życia"-ciekawe spostrzeżenie...Problem w tym,że chciałoby
              się tej NORMALNOSCI, a o to ostatnimi czasy bardzo trudno u obu stron.Doskonali
              mężowie,którzy mają tylko chwilę słabości(maż mojej znajomej poszedł na
              dyskotekę,kiedy żona rodziła).Kobiety,które przyciagają niewłaściwych mężczyzn-
              zbyt silne,aby mężczyźni byli z nimi dłużej.Najbardziej lubię tekst"Jesteś
              cudowna...,ale zasługujesz na kogoś lepszego ode mnie"-np po kilku latach bycia
              ze sobą.I gdzie Ci NORMALNI?Wiem-wyginęli razem z dinozaurami!!!
              • Gość: Katsumoto Re: no i dlaczego? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.01.07, 22:31
                Ooooo nieeeee!!!! Ja jestem normalny:)
                • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:38
                  Skąd ta pewność?Mówił Ci to ktoś czy sam na to wpadłeś ;) Przepraszam-może
                  kogoś rzeczywiście uraziłam.Powiem inaczej-czasem może i można spotkać tych
                  normalnych facetów-są nimi zwykle idealni mężowie
                  koleżanek,wujkowie,kuzynowie...Jakoś innych nie spotkałam i szczerze-wątpię,aby
                  ktoś taki jeszcze stanął na mojej drodze."kobiety fatalne"tak mają...
                  • Gość: ONA*25 Re: no i dlaczego? IP: *.um.gov.pl 10.01.07, 13:57
                    witam:)
                    widzę,że nie jestem jedyna. "kobieto fatalna" może założymy jakiś klub???
                    Żartuje:)
                    Wiecie, faktycznie jest to dość trudna sytuacja, bo jak każda kobieta z wiekiem
                    coś nam się takiego włancza że poprostu chcemy mieć tego kogoś...a tu, jak nie
                    młodszy to ...żonaty!!!! Problem jest i nie ma co ukrywać. Sama się z takim
                    borykam, czasem poprostu daje na luz i się tym nie przejmuje, ale czesto gęsto
                    poporstu jest to męczące i ....smutne jak widzi się fajne, szczesliwe pary, tak
                    więc moja droga jest nas wiecej...
                    • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 22:23
                      Pewnie,że jest nas więcej-bo nas w ogóle jest więcej...Że niby mężczyźni to
                      towar deficytowy?Normalni mężczyźni na pewno-zauważ ONA*25-do tej pory tylko
                      jeden się oburzył(ujawnił)w tym wątku-znaczy,że pozostali zgadzają sie z tym,co
                      w temacie?.........Pozostaje tylko mieć nadzieję,że trafimy jeszcze gdzieś na
                      tych normalnych,przy których będziemy sie czuły bezpieczne,doceniane i
                      oczywiście kochane :))
                      • Gość: ONA*25 Re: no i dlaczego? IP: *.um.gov.pl 11.01.07, 11:43
                        Faktycznie fajni faceci to towar deficytowy...albo My kobiety mamy coraz to
                        więcej wymagań w stosunku do facetów. W druga strone tak samo! Ja jednak wierze
                        że czytają Nas teraz Ci facecie których obie tak potrzebujemyi na których
                        czekamy...
                        Oj...perspektywa miłego wieczoru i gadania i wygłupów i ..... (ups) do rana,
                        nie zwracając uwagi na czas i to że rano trzeba wstać do pracy, powoduje że
                        budzi się we mnie natura marzycielki....

                        ups...chyba się faktycznie rozmarzyłam, a tu papierki czekają...no kobieto do
                        roboty!!!raz ,raz

                        Pozdrawiam
                        • lahudras Re: no i dlaczego? 11.01.07, 12:09
                          tak sobie troche was poczytałem i zastanawia mnie tylko jedna rzecz...czy wy
                          jesteście tak samo fajne jak ci faceci których tak wam brak i których tak
                          poszukujecie.....moze po prostu trzeba zejsc na ziemie i zacząć mierzyć sily na
                          zamiary....jak spelniacie moje wymagania zawarte w poniższym poście to mozemy
                          sie hajtać choćby dziś :))))...pozdrawiam
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=54666965&a=54703572
                          • misiakilla Re: no i dlaczego? 11.01.07, 12:41
                            ona*25 ... zamiast marzyc o acetach zabieraj sie za robote bo dostajesz pensje
                            za nasze pieniadze. Eh ten sektor publiczny, nie przerpacowujecie sie w urzedzie
                            miasta.
                            Swoja droga przedstawie swoja teorie.:
                            Dlaczego nie macie fajnych facetow?
                            a) Same jestescie niefajne
                            b) macie za duze wymagania
                            c) chcecie zawsze posatwic na swoim nie pytajac o zdanie innych
                            Jeden z tych albo bardzo pokrewnych podpunktow sprawia ze jestescie do tej ory
                            same :)
                            A fajni faceci sa - np JA :D
                            Pozdrawiam
                            • Gość: ona*25 Re: no i dlaczego? IP: *.um.gov.pl 11.01.07, 13:56
                              misiakilla...jaki urząd miasta??? Jakie Wasze pieniądze???? he

                              Jasne że po tym co piszemy można wywnioskować że chcemy więcej niż same dajemy.
                              Że co że ja "pasztet" jestem?:)Nie o to chodzi, poprostu jestem zwykłą
                              dziewczyną, która lubi się śmiać i traktuje ludzi tak jak sama chciałbym być
                              traktowana...(rozumie oburzenie).
                              To jest tak...są dwie płaszczyzny w której żyje:
                              1. praca - kontakt z okrótną rzeczywistością, gonitwa za pieniądzą powoduje że
                              z delikatnej, wrażliwej kobiety trzeba zmienić się w bystrą i pewno siebie
                              kobietę pracująca...wiecie o co chodzi. Nie ukrywajmy ale dla młodych ludzi to
                              ciężkie czasy, wyścig szczurów i tego się nie zmieni i trzeba sie przystosowac,
                              takie czasy
                              2. ale gdy....wraca się do domu to wszystko chciałoby się zostawić za dzwiami i
                              wejść w strefe ciszy i harmoni, gdzie można ubrac się ....w zapach:):):):):):)
                              i przytulic do ukochanego mężczyzny który pogłaszcze Cię po włosach i
                              powie..."dobrze że Cię mam Malutka"...
                              to są duże wymagania?????

                              nikt tu nie pisał o wyglądzie czy innych tego typu powierzchownościach...

                              zbaczyłam z tematu...oj sorrki
                          • Gość: Bestia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:20
                            No właśnie - dlaczego? Bo inne? Ja jestem mężatką i wydawało mi się do pewnego
                            czasu, że takimi jak ja faceci się nie interesują. Mam męża, dziecko,
                            poukładane życie. I nagle okazuje się, że osoby takie jak ja i mnie podobne
                            bardzo ciekawią mężczyzn. I to nie tylko tych wolnych, ale również tych z
                            rodziną. Podobno powoden zainteresowania w moim przypadku jestmoje poczucie
                            humoru, usmiech na twarzy i serdeczność wobec ludzi. Czy to jest powód żeby
                            zmieniac obiekt westchnień z własnej żony na cudzą? Może mężczyźni sie
                            wypowiedza w tej kwestii?
                            • Gość: żaden dino Re: no i dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:29
                              Według mnie sytuacja nie do przyjęcia - "zmieniać obiekt westchnień" albo się
                              chcesz z kimś "zesatrzeć" albo robisz to bo tak wypada i dotyczy to obydwu
                              stron, nieważne czy kobieta czy mężczyzna albo ktoś ma po prostu poukładane w
                              głowie alebo nie i albo ma w sobie jakieś wartości albo jest ich pozbawiony. To
                              w miarę chyba najważniejsze rzeczy na ten temat może pobieżnie ale wydaje mi
                              się, że najważniejsze albo ... jestem rzeczywiście skazany na wyginięcie
                              • Gość: marcin_czwa Re: no i dlaczego? IP: *.21.pl 11.01.07, 19:01
                                Myślę, że 'żaden dino' jest normalny. Objaśnienie na 5+. Jeśli nastąpiła 'zmiana
                                obiektu westchnień' to albo małżonkom wydawało się, że się znają albo po prostu
                                hajtało się dwu nie całkiem dojrzałych ludzi, którzy zrobili to dla zabawy (o
                                czym mieli okazję się przekonać później).
                                • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:03
                                  Oj-marcinie-upraszczasz!Czasem koleje życia zaskakują tak,że nie byłbyś w
                                  stanie przypuszczać!!!!!!!!!!!Jestem tego najlepszym(czyt.fatalnym)przykładem...
                      • Gość: aaa Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 22:08
                        tylko jeden, bo poostali nie czytaja takich postow :)
                  • Gość: Michol Re: no i dlaczego? IP: *.trustnet.pl 11.01.07, 22:07
                    > Skąd ta pewność?Mówił Ci to ktoś czy sam na to wpadłeś ;)

                    Ja też jestem normalny - Moja bardzo normalna Żonka tak mówi ;-))) Normalnych
                    kobiet i facetów jest więcej niż nam się wydaje :-)
                    Dla równowagi powiem, że wcześniej poznawałem prawie same "nienormalne" kobiety
                    i również szczerze wątpiłem czy ktoś normalny "stanie na mojej drodze".
                    Jest taka teoria, że im więcej "nienormalnych" partnerów poznasz, tym bardziej
                    będziesz doceniać normalność tego ostatniego ;-)
                    pozdrawaim serdecznie
    • Gość: żaden dino Re: no i dlaczego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:18
      Chciałem się na legalu oburzyć za nazwanie mnie dinozaurem !!!

      :)

      Puls wyczywam czyli żyję ha !
      • misiakilla Re: no i dlaczego? 11.01.07, 14:22
        ona*25 IP: *.um.gov.pl
        Nie urzad miasta?
        Moze wlasnie ten wyscig szczurow zrobil z Ciebie troszke mniej czula istote? Ja
        tam za niczym nie biegne, z nikim sie nie scigam. Jest mi dobrze.
        Popatrz dokladnie wkolo siebie. Moze sa tam mezczyzni ktorych do tej pory nie
        zauwazalas? Badz bardziej otwarta. Efekt murowany :)
        • Gość: o Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:46
          każdemu należy się w pracy chwilka przerwy...takie to dziwne?
          Wyluzujcie i nie róbcie z siebie takich akuratnych...pracuje w urzędzie czy nie
          co to za różnica...
      • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 18:47
        Dobrze,że choć jeden normalny żyje i się oburza;no-może dwóch :o))
        Czy mam za duże wymagania?Pisałam o nich wcześniej-proszę czytać ze
        zrozumieniem.Nie sądzę,że jestem"niefajna".I co? Oczywiście spełniam wymagania
        podane przez lahudras ;)))
        Może założymy klub"normalnych-skazanych na wyginięcie w samotności"...
        A-i nie pracuję w UM!!!W pracy-pracuję,w domu-mogę
        poczytać,popisać,poforumować...
        • Gość: o Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:57
          "Kobito fatalna" skoro jesteś takim ideałem, to coś tu nie rozumie...taka
          pracowita, napewno i ładna, taka akuratna, z zasadami... jakoś nie wierze żeby
          taka dziewczyna była sama...tylko żonaci???? Może trzeba przestać czekać na
          tego "księcia z bajki" i poprostu rozejrzeć się dookoła, bo facetów
          wg."normalnych" (to mi się najbardziej podoba)jest moja droga na pęczki tylko
          trzeba sie dobrze rozejrzeć.

          Czytam i Cię nie rozumie...serio serio

          Myślę że to jest tak...znasz swoje walory, uwarzasz się za mądrą dziewczyna
          która ma poukładane w głowie i poprostu chcesz żeby faceci Cię tu jeszcze
          dodatkowo utwierdzili w przekonaniu że jestś ok...lubisz miłe słowka na swój
          temat i szukasz ich wszędzie tam gdzie się da...no a może się mylę, to sorrki.

          Pozdro
          • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:19
            Każda z nas lubi miłe słówka na swój temat;faceci przecież też to lubią!Wcale
            nie twierdzę,że jestem ideałem(chć podobno Koziorożce tak mają).Wcale nie
            czekam na księcia-z tego już wyrosłam.Wcale nie ma tych"normalnych"na pęczki-
            uwierz,bo się rozgladałam!I rozglądam...Chociaż podobno nie szuka się szczęścia-
            ono znajdzie nas samo(?)
            • Gość: o Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:26
              chyba troszke się zamotałaś i zaprzeczasz sama sobie. Ale to moje zdanie.
              • Gość: "kobieta fatalna" Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:43
                Może troszkę się zaplątałam-choć wydawało mi się,że piszę dosć
                jasno...Podsumujmy:
                1)nie czekam na księcia,
                2)nie szukam(lecz niestety przyciągam)facetów na krótkie znajomości,
                3)nie liczę tylko na komplementowanie mnie tutaj,
                4)czekam na takiego,który zapewni mi bezpieczeństwo,
                5)szukam miłości na całe życie(bo mimo wszystko wierzę,że to możliwe),
                6)liczę tylko na siebie(przynajmniej ostatnimi czasy)
                Zbyt duże wymagania?
                • Gość: sasetka Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 21:54
                  witam.
                  kobieto fatalna, piszesz to co sama chciałabym napisać...jakos do tej pory
                  byłam z niewłaściwymi dla mnie facetami, fakt ten spowodował to że staram się
                  teraz żyć sama dla siebie, łatwo mnie skrzywdzić więc nie pakuje się
                  w "niewygodne "związki. Szczęścia się na siłe nie znajdzie - to jest fakt, a w
                  bajki tez już przestałam wierzyć...
                  Wiesz faceci są tak skomplikowani...szkoda gadać.


    • Gość: fikolek Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 18:57
      moze pogadaj zemna wpisz sie na moj watek. bedzie milo
      • Gość: sonia Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:35
        no to co dziewczynki,moze jakas kawka?aaaaaa,prawie zapomnialam.spotkalam
        wczoraj chlopaka,ktoremu mezatki notorycznie proponuja,,randki bez zobowiazan,,-
        jak cos,zabieramy go ze soba...wiecie....juz mu obiecalam:)pozdrawiam
        • Gość: hmhm Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 23:25
          a on nie ma na imię przypadkiem Grzesiu:)?
          • misiakilla Re: no i dlaczego? 12.01.07, 07:50
            *.um.gov.pl to Urzad Miasta - chyba ze jeszcze komus udostepniaja lacze..
            szczerze mowiac.. watpie w to...
            Wiec pracujesz za nasze pieniadze :D
            Dobra, kazdemu nalezy sie przerwa, ale nie za dluga ;)

            Dziewczyny - Wam proponuje sie rozejrzec na prawde dobrze. Niekiedy niestety
            jest jak w biblijnej przypowiesci: Widzimy drzazge w oku bliskiej osoby a nie
            widzimy wielkiej belki w swoim...
            • Gość: *** Re: no i dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 23:47
              :))
    • yo_soy_rubia Re: no i dlaczego? 13.01.07, 01:01
      Miłe dziewczyny... żal mi was troche, a raczej przykro i z powodu waszych kłopotów. Bo niewątpliwie jakies kłopoty to są. Sądzę jednak, że mają efektywne rozwiazanie. a może nawet dwa rozwiązania..
      Pierwsze, mniej "pracochłonne", wymagające mniejszej inwencji to jedynie oczekiwanie. Bo pewnym jest, że któregoś pięknego dnia i wy znajdziecie swojego Jedynego- stanu wolnego ;-). Eeee, ale to nudne tak czekać.
      Drugi sposób- szkukac. Rozglądac się za tymi, co to pojedynczo się pojawiają tu i ówdzie, a na doatek niezaobraczkowani są. Szukać i pytac można wszędzie- zaleznie od waszych upodobań i inwencji. No a jesli się wytrwale szuka, to z cała pewnością- innego wyjścia nie ma- znajdzie się ów "on". i wtedy po kłopocie.

      Inna rzecz, że ja się dopatruję tu trochę czarnowidztwa i plątania sie nieświadomie w niefajne sytuacje. Jak sobie dziewczyny będziecie wmawiać, że taki wasz los, to... taki juz wasz los. A że trafiaja się wam wciąż tacy sami- no cóż- tak to jest- okreslone typy kobiet przyciągają pewne, okreslonetypy męzczyzn- to sie bardzo łatwo da wytłumaczyć z punktu widzenia psychologii. Mmnie się tez tak wydawało, że zawsze na mojej drodze stawała tragedia, a nie mężczyzna. No i proszę- wcale nie prawda. Właśnie mam takiego swojego najukochanszego, najwspanialszego, wymarzonego. Tak, wymarzonego, bo jest własnie taki, jakiego chciałam mieć u swojego boku do końca zycia. Zeby była jasność- On nie jest bez wad. Ale spokojnie- to było w planie. Otóż wiedziałam, że mój mężczyzna musi miec swoje "ciemne strony"- takie dokładnie, jakie mnie pociągają. Nie wyobrażam sobie wyszlifowanego ideału obok siebie- po pierwsze, wcale bym mu nie mogła sprostac, po drugie- predzej, czy później, cos by z niego wylazło- a tak- mam co, a raczej kogo chciałam. I jesrt pieknie
      Ano właśnie moje drogie. Może to o to chodzi... Może wy nie chcecie spuścić z tonu i szukacie wymuskanego ideału, albo nie wiecie, że są fantastyczni faceci, co to mają jakieś wady, ale czymze te wady są w porównaiu z ich zaletami...

      to wszystko w wielkim skrócie napisane jest

      Conclusion- szanujcie się, ale i szanujcie tych potencjalnych kandydatów na ... Bądźcie dobrej mysli. Odkrywajcie ciągle "nowe lądy". Szukajcie. Czekajcie. Nie wierzcie w bajki. Pozwólcie IM na wady- czasem to przeurocze. Acha, jak się trafi ten wymarzony- rozpieszczajcie- to fajne jest. Bardzo wyrozumiałe bądcie- oni też są stremowani, zestresowai i tez się boją. A przecież facet jest w gorszej sytuacji- jemu nie wolno okazać słabości, więc stroi rózne inne fochy wtedy, kiedy nie wie, co z ta swoją słabością zrobić. Facet tez kobieta. Tfu, nie tak, wróć ;-) Facet też człowiek. Badźmy i my dla nich ludżmi. Aaaaaa, ważne, a zapomniałabym- czasem sa jak dzieci- przytulić, pogłaskać, pozwolić histeryzować, pozwolić na humory. Oj, przecież i nam się zdarzają- to co? im nie wolno?? Nie zapomnijcie, że mężczyzna był jako chłopiec traktowany inaczej- mniej czule- a może mu tego brakuje? A nawet, jeśli nie- no to w końcu mój facet, to mu sie nalezy wszytsko co najlepsze....
      Mogłabym tak długo... Pamiętacie nowelę "Powracająca fala" - cokolwiek złego zrobimy- wróci do nas- cokolwoek dobrego- tez wróci. Nie bójcie się szastać na lewo i prawo- ale tylko dla Niego - swja dobrocią- to wraca błyskawicznie- w jego oczach, jak się smieją, albo kiedy nagla w nich łzy, ajk przytuli tak, że wiesz, że masz cały świat w swoich ramionach...

      no i dziewczyny- są jeszcze Ci "normalni", ale dla każdej z was "normalny" - znaczy zupełnie co innego

      wiem jedno- do mojego nrmalnego nie podchodzic, bo musiałybyście się liczyć z obrażeniami na ciele i duchu- On jest mój

      i tym jakże sympatycznym akcentem...

      dobrej nocy wszystkim

      Rubia tylko Jego
      • Gość: warren Re: no i dlaczego? IP: *.prio138.trustnet.pl 13.01.07, 01:44
        Poczytałem sobie ten wątek i doszedłem do wniosku że 25letnia panna
        to zdecydowanie już STARA PANNA.Ale trwajcie nadal w poszukiwaniach i nie zwracajcie
        uwagi na ironiczne uśmieszki rodzinki ,zamężnych koleżanek i żonatych kolegów :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja