ksiądz po kolędzie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 21:59
czy lubicie, kiedy wasz dom nawiedza czarne stworzenie
    • Gość: ? Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:03
      Simon M. ?
      • Gość: ja >o-+ Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.169.* 09.01.07, 22:07
        Nieeeee, byl u mnie ostatnio, niestety moja rodzina dlaej go wpuszcza, dlatego
        jak wyjde na swoje tak nie bedzie, oczywiscie jak zawsze unikalam ksiedza
        (jestem strasznym antykrelykalem), ale przez chwile jestem w przedpokoju aby
        popatrzec i co?? pierwsze jego spojrzenie to oczywiscie czy na stole jest
        koperta i jeszcze to ich chamskie zapisywanie ile kto dal buahaha,
        • Gość: ogniem i mieczem Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:09
          Twoja rodzina odmawia wejścia nie księdzu, ale Panu Jezusowi. I to jest
          najbardziej przykre...
          • Gość: konrad Re: ksiądz po kolędzie IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.01.07, 23:05
            Wszytko przez to ze nie wchodzi Jezus tylko pazerny cham.
          • Gość: 666 Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:14
            oj mylisz sie mylisz :) watek naiwnosci byl poruszany juz kiedys na forum :)

            prawdziwy Bog jest w sercu kazdego czlowieka i nie wymaga skladania ofiary w
            postaci pienieznej.
    • Gość: hmm Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:15
      a czy Tobie nie wystarczy, że Ty nie lubisz?? Musisz wiedzieć co o tym sądzą
      inni?
      Czytając takie wioskowe tematy zakładane przez śmiesznych prowokantów dochodzę
      do wniosku, że katolicy są w polsce mniejszością i cierpią prześladowania.
      Nie podoba Ci się ksiądz to go do domu nie wpuszczaj. To nie jest obowiązek. Po
      co te chamskie zagrywy na forum? Chcesz się dowartościować czyimś kosztem?
      • Gość: do hmm Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:23
        Wierny obrońco! Skoro cię to nie interesuje to po co czytasz takie wioskowe
        tematy i zaśmiecasz swój pobożny łeb takimi chamskimi zagrywami. Ja nie
        prześladuję żadnego katolika skąd ta konkluzja. Może grzeszysz czytającto nie
        grzesz myślą uczynkiem i zaniedbaniem. NIe od dzis wiadomo, że księża są
        interesowni, na kolędzie nie rozmawiają z parafianami o nurtujących ich
        problemach tylko biorą kasę i nogi za pas.
        • Gość: ogniem i mieczem Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:34
          nie patrz na zachowanie księdza, on jest tylko człowiekiem i zostanie
          indywidualnie rozliczony za swoje czyny, Pan Jezus posługuje się również
          grzesznikami...nawet, jeśli ksiądz byłby niewierzący udzielane przez niego
          sakramenty i inne posługi są ważne...przecież nie musisz wykładać
          koperty...porozmawiaj o swoich wątpliwościach z księdzem, powiedz mu wprost, ze
          nie naszykowałeś pieniędzy, bo uważasz go za pazerne czarne stworzenie.
          zobaczysz co ci odpowie, przynajmniej będzie mógł się bronić.tymczasem piszesz o
          takim zachowaniu kapłana na forum i oczekujesz poparcia od anonimowych, którzy
          nigdy nie widzieli go na oczy, a nie wszyscy kapłani są tacy sami...
      • Gość: ja >o-+ Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.169.* 09.01.07, 22:24
        ale nikt tu nikogo nie obraza, a Pana Jezusa mamy w domu i nie jest do tego
        potrzebny ktos kto wchodzi i zabiera ciezko zarobione pieniadze, i uwioerzcie
        gdybym mogla bym nie wpuszczala ksiedza do domu
        • Gość: dłutko Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:38
          zawsze możesz tak zrobić, twoje sumienie...
    • Gość: . Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.171.* 09.01.07, 22:32
      Mocherowe berety. A ku ku.
      • Gość: konina Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:36
        koszerni a kuku
      • Gość: adwokat diabła Re: ksiądz po kolędzie IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.01.07, 23:03
        Już nie mogę patrzeć jak koszerni piszą:)))))))
        so.pwn.pl/lista.php?co=moher
        • Gość: Ludozerka [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 23:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: amir khamir Re: ksiądz po kolędzie IP: *.backiel.com.pl 09.01.07, 23:14
            allah akbar !
            zapraszam na Hadżdż - na pielgrzymkę do Mekki
          • Gość: wierzaca Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.169.* 09.01.07, 23:17
            Gość portalu: Ludozerka napisał(a):

            Widac ze masz problem z myśleniem.Otóz modlic sie mozna wszedzie niekoniecznie
            w kosciele a jesli juz w kosciele to niekoniecznie na mszy.Możńa modlic sie na
            łace ,w lesie i w drodze do pracy.Bo jest wszedzie jesli o tym nie wiesz.Każdy z
            nas wie ze ksiadz jest sługą Bożym tyle tylko ze traktuje swoja posługę jak
            zawod za ktory bierze kasę i jesli nawet tak musi byc to nie kazdy ma na te
            posługe pieniadze.Jesli ty sie modlisz do księdza to gratuluje poczucia humoru
            bo ja owszem ale do Boga a pieniadze na tace czy po koledzie bierze ksiadz a
            Bóg nic z tego nie ma.Ksadz jesli pełni swoja posługe nie powinien robic nikomu
            łaski,przeciez robi to rownież dla Boga ale jakos niczego nie chce zrobic za darmo.
            • Gość: k Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 23:21
              brawo wierząca racja w stu procentach
            • leandrao Re: ksiądz po kolędzie 10.01.07, 09:45
              I to jest wlasnie myslenie XXI-wiecznej ciemnoty!
              Nie o to chodzi, że modlić się można wszędzie bo wszędzie jest Bóg. Chodzi o
              to, że kościół jest jego domem i czy ci się to podoba czy nie, jeśli tam nie
              bywasz, jak to mówią, kurs nieważny. A ty możesz sobie wymyślać różne
              dyrdymały, że można wszędzie, że Bóg jest wszędzie bla bla bla.
              Tekst o tym, że ktoś modli się do księdza jest żałosny. Świadczy najlepiej o
              autorce wątku. Taka z ciebie wierząca jak z nas piraci z karaibów.W dodatku nie
              rozumiesz istoty posługi kapłańskiej, nikt nie mówi, że ksiądz musi brać
              pieniądze, ale jak mi sie zdaje pewna mądra księga mówi jasno, że wierni mają
              obowiązek utrzymywać swoją parafię. Prosty wniosek zatem, że z wierną to masz
              tyle wspólnego co koń z osłem - i to i to ma cztery nogi.
              • piwko32 Re: ksiądz po kolędzie 10.01.07, 09:52
                nie moja to sprawa ale jesli ktos ma utrzymac budowle czym zwana jest przez
                wiekszosc kosciolem to powinni ksieza duchowni zwal ich jak zwal pracowac i
                oddawac swa czesc na utrzymanie tego budynku...Kosciol z tago co rozumiem to
                stanowimy my ludzie...co po takim budynku gdzie nie bedzie wiernych?czy tez
                bedzie dalej kosciolem?...wiec jak pisalem nie moja to sprawa kazdy ma swoj
                wybor postepowannia...
              • Gość: wierzaca Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.169.* 10.01.07, 10:02
                eandrao napisał:


                , że kościół jest jego domem i czy ci się to podoba czy nie, jeśli tam nie
                > bywasz, jak to mówią, kurs nieważny.

                Tak,tak posuwaj dalej te swoje dyrdymały/-kosciól jest domem tylko dlatego ze
                tam sa skarbonki i taca na kazdej mszy.Gdyby takowe były poustawiane w alejach i
                kazda zapełniałaby sie po uszy codziennie nikt nie mowiłby o uczestniczeniu w
                mszach i mozna by sie nawet modlic w markecie.
                ,

                nikt nie mówi, że ksiądz musi brać
                > pieniądze, ale jak mi sie zdaje pewna mądra księga mówi jasno, że wierni mają
                > obowiązek utrzymywać swoją parafię

                A jednak bierze i uzależnia chęć brania udziału w pogrzebie po wpłaceniu
                odpowiedniej sumy.Nikt niczego nie musi i nikt nie powiedział ze na jednym
                osiedlu musza być 4 koscioły-duże koscioły (dzielnica Północ)i to musza utrzymac
                wierni.Czemu nie pomysla o wybudowaniu np.żłobka dla młodych matek a jedynie
                mysla o następnym kościele.Uwazasz ze wierny chcac sie pomodlic musi miec pod
                oknami kosciól ktory jeszcze bedzie musiał dotować.Bedzie miał potrzebe
                modlitwy to pojdzie kilka ulc dalej.Czyste żarty.Masz taki kaprys to zanos do
                księdza swoja wypłatę a dzieciom dawaj suche kartofle.Twoj wybór

                Prosty wniosek zatem, że z wierną to masz
                > tyle wspólnego co koń z osłem - i to i to ma cztery nogi.

                Dla mnie wiara to dobre uczynki,poszanowanie drugiego człowieka,nie wyrzadzanie
                innym krzywdy a nie klepanie paciorków a po wyjsciu z koscioła obrabianie tyłka
                sąsiadce.Natomiast twoja wiara to msza w kosciele w nowym stroju i defilada zeby
                sasiedzi widzieli ze wraca bogobojna rodzina z modlitwy.Smiech
                • Gość: leandrao Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 17:59
                  Taka z ciebie wierna jak z koziej dupy traba! Jak powiedziano,masz tyle
                  wspolnego z wierna co kon z oslem a nadymasz sie jak balon frunacy do
                  slonca.Smieszna jestes.
                  Nicka sobie wybralas wyjatkowo glupiego bo nie masz zielonego pojecia czym jest
                  wiara. "Dobre uczynki,poszanowanie drugiego czlowieka i niewyrzadzanie krzywdy
                  innym". Ciekawe co to za dobre uczynki,pewnie ustapienie miejsca starszemu
                  dziadkowi w autobusie,powstrzymanie sie od picia alkoholu w poscie i
                  nieuzywanie brzydkich slowek. Nedzna ta twoja wiara, zero wlasnego wkladu w
                  nia, generalnie robisz wielkie nic czyli pleciesz jezorem jak zawodowy mowca
                  ale jakby te twoje plewy oddzielic to z tej twojej "wiary" zostanie literka w.

                  Skad wiesz,ze ktos robi defilade przed znajomymi jaka to religijna rodzinka,
                  skad w ogole wiesz kto ma a kto nie ma rodziny,jesli nie znasz danej
                  osoby.Widac mowisz o sobie.Powodzenia. Z taka wiara na pewno daleko zajdziesz.
                  • Gość: wierzaca Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.169.* 11.01.07, 12:50
                    Gość portalu: leandrao napisał(a): Taka z ciebie wierna jak z koziej dupy traba!
                    Jak powiedziano,masz tyle
                    > wspolnego z wierna co kon z oslem a nadymasz sie jak balon frunacy do
                    > slonca.Smieszna jestes.

                    Wiara to nie lezenie krzyżem w kośćiele .Widać ze ci do niej brakuje.
                    A co ty tak na okragło tylko plewy, krowy kozy,konie,osły.Takie wsiowe
                    słownictwo i to w kazdym poscie. Czyżby daje znac o tobie metryka a w niej
                    koniczyna.Nerwusie pusciły bo i intelekt do dupy,słoma zaczyna z gumo-filcow
                    wychodzic.No tak,tak myslec moze tzw.beret moherowy.Nie przekonam cie bo takich
                    jest trudno przekonac,modla sie i robia innym krzywde.

                    > Skad wiesz,ze ktos robi defilade przed znajomymi jaka to religijna rodzinka,
                    > skad w ogole wiesz kto ma a kto nie ma rodziny,jesli nie znasz danej
                    > osoby.Widac mowisz o sobie.Powodzenia. Z taka wiara na pewno daleko zajdziesz.

                    Wiem i to wiecej niz ci sie wydaje bo pracuje z takimi,ktorzy mataczą,śa
                    podli,wredni ,żle życza innym juz nie mówiąc o zazdrości ale wiedza co mowił w
                    niedzielę ksiądz na kazaniu.Smieszne co? To przecież prawdziwi katolicy.Takich
                    trzeba szanować..

                    O moja wiare sie nie martw,raczej o swoja bo nie sztuka latac na msze ,sztuka
                    byc dobrym człowiekiem a ty tak masz do człowieczeństwa jak ja na piechotę na
                    Monte Casino.Walnij sie zanim cos jeszcze wyprodukujesz bez sensu.
                    • leandrao Re: ksiądz po kolędzie 11.01.07, 14:59
                      "Walnij sie zanim cos jeszcze wyprodukujesz bez sensu."

                      To niby te dobre uczynki i szanowanie blizniego?
                      Psu w bude taka wiara, mozesz ja sobie wsadzic do puszki i zaczekac na wyzszy
                      poziom rozwoju umyslowego, moze wtedy ci sie na cos przyda.
                      Wypisz sie z niej lepiej bo ktoregos dnia ktos zacytuje ci znany
                      tekst: "Obywatelko nie pieprzcie bez sensu"
                      Dobranoc, zakonczylem konwersacje z toba. Na takim poziomie dyskutowalo sie w
                      szkole sredniej.
                      Bez odbioru.
                      • szu-lim Re: ksiądz po kolędzie 11.01.07, 15:25
                        Rzadko sie wtrącam w dyskusje ale powiem szczerze ze faktycznie na katolika
                        drogi(droga)leandrao nie wyglądasz.Przyganiasz ze:

                        "Walnij sie zanim cos jeszcze wyprodukujesz bez sensu."
                        >
                        > To niby te dobre uczynki i szanowanie blizniego?

                        a sam ubliżasz ,poniżasz,pouczasz nie bardzo wiedzac z czym to zjeśc.

                        Nie wciskaj drogi internauto ludziom ze sa winni utrzymywac parafię.Bo jesli ich
                        wiara ma tylko na tym polegac ze beda ja utrzymywac to faktycznie cos ci sie
                        pomieszało w twojej malutkiej głowce.Twoja jak widac wiara opiera sie na
                        odbębnieniu niedzielnych mszy a to znaczy ze trza rzucic na tacę i do domku na
                        rosołek.Uważasz ze wchodzac do koscioła w srodku dnia i składając hołd Bogu to
                        nie katolicyzm,to nie wiara bo nikt nie stoi z taca a takie modlitwy niczego nie
                        wnosza bo nie ma kasy dla parafii?Sam daje na tace ale nie uważam ze to jest mój
                        obowiązek.Daje kiedy uwazam za stopsowne.Mylisz wiarę z dobrem
                        materialnym,zreszta jak wielu innych.Bog nie czeka na pieniądze,Bóg jest
                        nieskończonym dobrem i wystarczy modltwa i życie zgodnie z przykazaniami.

                        : "Obywatelko nie pieprzcie bez sensu"
                        To twoj poziom,a edukacja chyba faktycznie na szkole sredniej sie skonczyła.
                        • Gość: ma Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:48
                          Zaczynam myslec ze skoro nienawidze podpisywania listy w kosciele to jestem
                          niewierzacym zwierzatkiem, takie w wiekszosci sa Wasze wypowiedzi. Uwazam ze
                          ksiadz nie ma prawa ustalac regul: 3 lata podpisow i bedzie komunia. I wierzcie
                          mi ze jesli bedzie robil problemy to bede walczyc, moze sprawa bedzie
                          precedensowa, ale zaryzykuje. Bo ksiądz mi nie bedzie mowil kto Jezusa moze
                          przyjac i na jakich zasadach. Bo Jezus jest dla wszystkich którzy w niego
                          wierzą, a mój syn wierzy bardzo.I na pewno nie pozolę by syn chodził tylko "po
                          podpisy", ma chodzić dlatego że tego pragnie.
                          • Gość: mama Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 16:56
                            Brawo! U mnie w kościele jest podobnie .Dzieci przygotowujące się do komunii
                            muszę być w niedzielę na jedenastką w kościele. I nic nie daje tłumaczenie że
                            było sie w innym kościele. często jeździmy do teściów na obiad, tam tez
                            chodzimy do kościoła. Lecz Batman w zeszyciku odnotowuje że moje dziecko nie
                            uczestniczyło we mszy.Czyży widział na odległość.
    • Gość: . Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.171.* 09.01.07, 23:25
      Jak mnie choroba zbierze to idę do lekarza. Na księdza mam czas. Ja nie mam
      zamiaru wybierać się na drugi świat.A ksiądz tylko tam prowadzi.Za piękne jest
      życie . Za dużo jest ładnych dziewczyn na tym świecie.
      • Gość: wkurzona Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 23:34
        mnie ksiadz olał mial przyjsc i nie przyszedł.ministrant mi powiedzial ze moge
        sobie indywidualnie zamówic w niedziele po mszy(niestety nie moge tego zrobic
        bo w niedziele pracuje)czekalam na ksiedza ze stolem 2 godziny.jesli sie nie
        przyjmuje ksiedza to pózniej z pochówkiem sa straszne problemy,wiem bo miałam w
        rodziniw taki przypadek.
    • Gość: . Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.171.* 09.01.07, 23:45
      A ja go olał. Niech mnie pochowają pod krzaczkiem.Będzie mi wszystko jedno.
      • Gość: amir khamir Re: ksiądz po kolędzie IP: *.backiel.com.pl 09.01.07, 23:47
        buuu
        a nie ma uwas cmentarzy komunalnych? same katolickie - na allaha? co za miasto :P
    • Gość: gość Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.48.49.* 09.01.07, 23:46
      a jak to jakiś agent ? lepiej nie wpuszczać .
      • Gość: wkurzona Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 23:48
        mnie tez,ale chodzi mi o samo podejscie,bo nie lubie jak ktos łaske robi.
        • Gość: bwe Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 23:58
          Jest to dziwna dyskusja.
    • marcelmilau Re: ksiądz po kolędzie 10.01.07, 00:16
      Gość portalu: kama napisał(a):

      > czy lubicie, kiedy wasz dom nawiedza czarne stworzenie


      wcale nie musisz go przyjmować.Ministranci zawsze pytają czy przyjmujesz
      Księdza zawsze możesz odmówić.I po co ten durny temat ?
      • Gość: 12.12m Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 00:47
        Ksiedza nie musisz przyjmowac to jest tylko twoja wola.na siłe ci do mieszkania
        nie wejdzie.
        • Gość: **** Re: ksiądz po kolędzie IP: 80.54.169.* 10.01.07, 01:16
          ale u mnie to nie zalezy ode mnie tylko od ojca :(
          • misiakilla Re: ksiądz po kolędzie 10.01.07, 09:12
            Gość portalu: **** napisał(a):
            > ale u mnie to nie zalezy ode mnie tylko od ojca :(

            To sie wyprowadz na swoje i go nie wpuszczaj.

            Nie lubicie jak ksiadz do Was przychodzi - nie wpuszczac
            Bierze tylko pieniadze - Nie dawac

            Ja chodze do kosciola, daje tyle ile moge i ile chce. Nikt nie powiedzial ze za malo
            • piwko32 Re: ksiądz po kolędzie 10.01.07, 09:41
              Ja jestem wierzacy ale niepraktykujacy...moja rodzinka ksiedza przyjmuje a ja w
              tym czasie wychodze na spacer...kazdy ma swoj poglad na temat wiary...nikt z
              nas nie jest swiety..."Jesli jestes bez winy to rzuc kamieniem..."
            • Gość: an56 Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:43
              Mam już swoje lata mieszkała znami mama żony która przyjmowała księdza ja
              przez szacunek dla mojej teściwej zgadzałem się na to. Była kochaną teściową i
              babcią gdy przychodził "katabas 'ja wychodziłem zdomu. Ale od smierci teściwej
              żaden facet w kiecce czarnej ,a potem białej nie przekroczył prógu mojego domu
              {10lat} .Jestem wolnym elerktronem i za dużo przeżyłem zeby wte ich bzdety
              wierzyc. Z panem Bogiem mogę zawsze i wszędzie rozmawiac nie potrzebny mi
              pośrednik. Ostatnio wyszło jakie jest to pośrednictwo między Bogiem a SB tylko
              mnie to nie rusza.
              • Gość: ogniem i mieczem Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:13
                Nigdzie nie napisałem, że powinniście się modlić tylko w kościele. Nie lubicie
                księdza- nie wpuszczajcie go, ale z nim idzie również Pan Jezus (taka jest
                prawda), jeśli zamykacie mu drzwi, to sprawa waszego sumienia i wartości, ja
                tego nie oceniam ("Nie sądź, nie będziesz sądzony...") ...Uważacie, że ksiądz
                idzie tylko po pieniądze nie dawajcie mu ich, na pewno nie wyjdzie i kolędę
                odprawi. Zwróćcie mu uwagę, że zauważyliście u niego taką cechę, powiedzcie to w
                oczy,a nie na internetowym forum...Ksiądz to tylko człowiek ze wszystkimi
                wadami, czasem i zaletami...
                Ktoś pisze, że na tamten świat się nie wybiera. "Nikt nie zna dnia, ani
                godziny"; czasem życie wskutek jakiegoś zdarzenia staje się straszniejsze, niż
                śmierć, a wyroki Pana są niezbadane...Ksiądz jak każdy człowiek zostanie
                osądzony za swe czyny ("Piekło jest wybrukowane głowami biskupów"). Piszecie, że
                jak ktoś chodzi do kościoła to wierzy w księdza...Nieprawda, to ci, którzy
                wątpią, bo widzą, że księża postępują źle, wierzą w księdza (jak ksiądz zły, to
                po co iść do kościoła) i nie słuchają nauk Jezusa, który kazał wybaczać.
                Nie wierzycie wasza sprawa, ale wykażcie trochę tolerancji dla wierzących...
                Przecież pierwsi chrześcijanie też gromadzili się wokół Jezusa, a potem
                apostołów (niektórzy z nich byli strasznymi grzesznikami, a mimo, to Jezus ich
                wybrał do głoszenia ewangelii).
                Nie lubicie księdza, nie wpuszczajcie go, nie chcecie dawać na tacę, nie
                dawajcie...ale słuchajcie Słowa Bożego!
                Vale
    • Gość: WKUTWIONY Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:07
      KSIĄDZA NIE CHCECIE, WIERZĄCY ALE NIEPRAKTYKUJĄCY -CHOLERNI HIPOKRYCI
      ZREZYGNUJCIE W TAKIM RAZIE ZE ŚLUBóW KOŚCIELNYCH A NIE ZABIERACIE RODZINĘ
      ZNAJOMYCH I PĘDEM W BIAŁEJ KIECY POPISAĆ I POKAZAĆ JAK ŁADNIE WYGLĄDAMY.
      PRZECIEZ TAKĄ POKAZÓWĘ NAJLEPIEJ URZĄDZIĆ W KOŚCIELE W URZĘDZIE STANU CYWILNEGO
      TAK ŁADNIE NIE JEST. wÓZ ALBO PRZEWÓZ KSIĄDZ I ŚLUB. pO CO PIEPRZYĆ GŁUPOTY A
      PÓŹNIEJ ROBIĆ CO INNEGO
      • Gość: jack Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:29
        zawsze jak jest kolęda w domach"wierzących"pojawia sie temat ....a gdyby wszyscy
        byli rzeczywiście w porządku to jedni powiedzieli by "nie przyjmuje"a
        inni"zapraszam"...a tak to po raz kolejny pojawiają się te same wpisy na
        forum...Przydałoby się troche samokrytycyzmu...
        • Gość: reniek z kłomnic Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:08
          ktoś pisze: przecież chodzi ministrant i pytana czy przyjmujesz u mnie nikt nie
          pytania ksiądz podjeżdza furą dzwoni i ładuje się do domu. To mam mu przed
          nosem drzwi zamknąć. Na wsi tak jest może w miastach ktoś was pyta czy chcecie
          zobaczyć jego oblicze więc nie generalizujcie że mamy wybór.
          • Gość: kółko Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:40
            wiesz co nie wierzę ci, bo sama mieszkam w kłomnicach...
      • Gość: wierzący Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:01
        Niestety Zyjemy w ultra katolickim kraju i nieda sie niestety robic tego co sie
        chce,jak nie wysle dziecka do komuni i nie ochrzcze to bedzie przesladowane w
        szkole,bo zyjemy w kraju gdzie religia jest wykladana w publicznych szkolach a
        ksieza i siostry biora za to kase.Ja chodzilem na religie do kościoła i to było
        ok,teraz ludzie którzy są wierzący ale niekoniecznie sa katolikami sa zmuszani
        do pewnych czynności na które nie mają ochoty.To nie jest tak ze mozna niedac
        kasy,spróbuj wziąć ślub lub pochować kogoś bliskiego nie płacąc za to
        księdzu,czemu jak się żeniłem ksiądz wręcz domagał się pieniędzy w parafii żony
        musieliśmy zapłacić 50 zł za wydanie jakiegoś świstka,za nauki przemałżeńskie
        musieliśmy te z zapłacić,przyszła pani z opłatkami trzeba było zapłacić a pani
        zapisała ile się płaci,wszystko jest zapisywane i odnotowywane pytam się komu
        to jest potrzebne,bo napewno nie Panu Bogu
        • Gość: Krzychu Poborca podatkowy po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:37
          To jest właściwe określenie:)
          • Gość: reniek z kłomnic Re: Poborca podatkowy po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:42
            kółko srółko ja mieszkam w kłomnicach sprawdź że nie jednemu psu burek kłomnice
            są w kilku gminach
    • Gość: anty przywitamy go wiadrem z woda !!! IP: 212.160.86.* 10.01.07, 11:40
      XXI wiek i w takie bajdy wierzyc !
      • Gość: wierzący Re: przywitamy go wiadrem z woda !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:42
        przecież nikt cie nie zmusza, byś wierzył w cokolwiek, to twoja sprawa, tak samo
        jak moją jest to, że wierzę w Boga...
        • Gość: pisak Re: przywitamy go wiadrem z woda !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 17:11
          do mnie właśnie idzie ksiądz
          • Gość: blondi Re: przywitamy go wiadrem z woda !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 21:16
            no i jak było...?:)
    • Gość: ma Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:01
      a ja chyba dziecku zrobilam problem :( Przez moj niewyparzony jezyk niestety...
      Proboszcz na koledzie pyta czy chodze do kosciola a ja mu na to ze nie, bo
      nienawidze jak sie mnie zmusza do podpisywania listy, wczesniej chodzilam z
      czystej przyjemnosci ....
      Moje dziecko juz teraz, w zerowce dostalo liste ktora co niedziela trzeba
      podpisac. Wedlug proboszcza przygotowanie do komunii swietej trwa 3 lata i
      licza sie wszystkie podpisy. Powiedzial wrecz ze jak nie chodze to zebym sobie
      dziecko sama chrzcila, obdarowywala komunia i bierzmowala. Za moich czasow
      takich glupot nie bylo, po co teraz to wymyslaja? Zeby sila mnie zagonic do
      kosciola? Nie tedy droga bo nie znosze przymusu, w koncu mieszkam w wolnym
      kraju. Po co buduje sie kolejne koscioly?Przeciez wiernych mozna zebrac chocby
      na Pl. Bieganskiego, nie wazne gdzie, wazne po co..
      • Gość: polny głupek Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:05
        a kto cię przymusza żebyś chrzciła, komunikowała czy bierzmowała dziecko?
        • Gość: ma Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 07:47
          nikt mnie nie przymusza, chcę to zrobic bo taka moja wiara i w wierze tej to
          naturalne ze sie chrzci itd.Jedyne co mnie wkurza to ze kosciol chce ingerowac
          w nasze zycie coraz bardziej. Ingeruja w zapłodnienia a jak nieudolne matki
          rodza dzieci to nagle umywaja rece. Kaza sobie placic za kilka słow
          typu : "msza św. za ŚP ...." No sorry ale nie tak wyobrazam sobie kosciol mojej
          wiary. A przed wyborami zazwyczaj kazania nawiązują do tego czy tamtego
          kandydata albo partii...Dlatego nie chodze, modle sie wtedy kiedy mam ochote,
          dziecko ucze modlitw i nie zasypia bez porzadnego pacierza...ale....
          ... czy normalne dziecko przymuszane do podpisania listy zrozumie kiedys ze
          chodzenie do kosciola powinno byc przyjemnoscia a nie nakazem? Bo gdybym ja
          byla małym dzieckiem i slyszała po mszy: A teraz idz Jasiu po podpis... to czy
          nie odbiloby sie to na moim normalnym toku myslenia o kosciele?? Zaloze sie ze
          staloby sie to z czasem jedynie przykrym obowiazkiem.
          • Gość: crazy dog Re: ksiądz po kolędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.07, 09:37
            mieliśmy mówić o kolędzie a w o wszystkim




            ; chodzić do kościoła czy nie, chrzcić czy nie itp.
      • kristor1 Re: ksiądz po kolędzie 10.01.07, 23:08
        Masz zupełną rację.Ważny jest stan ducha, a nie głupia lista. Niestety wielu
        proboszczy w naszym mieście tego nie rozumie.Papier ważniejszy od wszystkiego.
        • Gość: naiwny Re: ksiądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 23:51
          ta cała wiara to wielkie oszustwo / chrzest wykonany wbrew woli niemowlak
          biblia mówi co innego / od samego początku. Wiara jest dla ludzi bez rozumu
          /Józef Piłsudski /. Wiara jest najlepsza gdy jest najgłupsza /papież Aleksander
          VI /
          • Gość: dodo Re: ksiądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 10:02
            Witam !!
            Ktoś kiedyś powiedział że wiara i religia "Jest to opium dla Ludu" był to
            Lenin czy inny Dzierżyński i mjał rację. Jakże były to trafne słowa, w Dani
            Holandii w kościłach są galerje sztuki ,muzea ,za jakiś czas jak stare
            pokolenie odejdzie do Stwórcy bedą i unas w Polsce?



            • Gość: medalik Re: ksiądz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:17
              Kościół katolicki S.A.
              • Gość: ......... Re: ksiądz IP: 80.54.169.* 11.01.07, 11:46
                W liceum mialam katecheze z jakim ksiedzem. Hmm, i tu wlasnie wyszlo co to za
                wspanialy ksiadz. zazwyczaj na okolo niego siadali kolesie i robili sobie
                pogaduszki, ale owy ksiadz nie skapil zadnych slow w kierunku dziewczyn,
                seksistowskie i szowinistyczne kawaly...tak, nauczyl mnie on wiary...ale chyba w
                to, ze ksieza juz nie sa z powolania, poprostu odpowiadal im taki sposob na
                zycie, nic nie robisz, masz kase i wladze, a kto by tak nie chcial, ale wielu
                ludzi nie jest tak zaklamanych i ie potrafilo by zrobic czegos takiego.
                wykorzystywac wiary zaslepionych ludzi. gdy wreszcie osiagnelam pelnoletnosc,
                mialam juz mozliwosc zwolnic sie z katechezy i oczywiscie bez zastanowienia to
                zrobilam. Wtedy ksiadz, co mnie "nauczal wiary etc"(hahaha) zadzwonil do
                parafii, w ktorej jestem "zapisana",powiedzial o wszytskim, a z tamtad proboszcz
                zadzwonil do moich rodzicow, uuuu, ta rozmowa jego z mymi rodzicami trwala chyba
                wieki, a pozniej kilka osob mi mowil, ze podobno kazanie bylo cos na ten temat.
                i przepraszam mamy wybor?? wybral to, czego chcialam, ale ile pozniej musialam
                sie nasluchac, balam sie, ze zaraz z Watykanu beda do mnie dzwonic. a tacy
                ksiedza, spoko, wierzmy w ich dobroc, ale nie zdziwcie sie, jak kiedys wasze
                dziecko wroci z religii i bedzie opowiadalo sprosne kawaly.a jeszcze.mam
                kolezanke ktora jest straszna chrzescijanka, codziennie siedzi w kosciele,
                jakies oazy czy cos takiego, pomaga w wielu jakis tam parafialnych
                przedsiewzieciach(ma ponad 20 lat), nie powiem,aby byla tak do konca "normalna",
                ale nigdy w zyciu nikogo nie oklamala, dalabym sobie za jej prawdomownosc reke
                uciac i to, co opowiadala, na temat jej znajomosci z jednym ksiedzem i w ogole
                jak ksieza sie zachowuja, to zaczynam sie zastanwiac czy oni naprawde chca zyc
                zgodnie z tym, co przyjelo sie za zycie w zgodzie z Bogiem, oraz czy oni moga
                zwac sie slugami Bozymi??raczej nie...
    • sphinx_czewa Do wszystkich niechętnych wizytom kolędowym 11.01.07, 12:08
      Uważam, ze robicie z igły widły. Jeśli jesteście ateistami, ludźmi którzy nie
      czują się związani z kościołem katolickim, wkurzają was tak jak to ktoś po
      chamsku powiedział "czarne stworzenia" to możecie sprawę załatwić raz na zawsze.
      Jest coś takiego jak akt apostazji czyli oficjalnego wystąpienia z Kościoła
      katolickiego. W necie można poszukać o tym jak to się odbywa.
      Idziecie do swojego proboszcza, załatwiacie sprawę na papierze i macie księży z
      głowy do śmierci.

      Przejdźcie kochani od słów do czynów. Po co paplać po próżnicy, lżyć i obrażać.
      Wystąpcie oficjalnie z kościoła(jeśli zostaliście ochrzczeni to w nim
      jesteście) i odwalcie się od katolików raz na zawsze. Oni sobie bez Was
      poradzą. Chcą dawać na swój kościoł to dają. Wam nic do tego. Wy NIE MUSICIE.
      Tylko błagam. Mniej debilnych wypowiedzi na forum. Bądźcie konsekwentni.
      ODEJDŹCIE bez niepotrzebnego kłapania na wszystkie strony. RAZ I SKUTECZNIE.

      • Gość: asaa Re: Do wszystkich niechętnych wizytom kolędowym IP: 80.54.169.* 11.01.07, 12:31
        ateizm- Do ateistów zalicza się zarówno ludzi odrzucających wiarę w bogów jak i
        zaprzeczających ich istnieniu.
        sadze wiec, ze ci ludzie raczej sie w tym poscie nie wypowiadaja

        antyklerykalisci-Podstawą antyklerykalizmu jest sprzeciw wobec niektórych
        przejawów działalności kleru, a szerzej - instytucji wyznaniowych; niezgoda na
        wpływ tych instytucji na pozareligijne życie społeczeństwa lub ingerencję w
        sprawy państwa.Odnosi się do dowolnej instytucji religijnej, choć najczęściej
        pod tym terminem rozumiana jest krytyka klerykalizmu
        chrześcijańskiego.Antyklerykalizm nie jest jednak postawą niechętną wobec wiary
        czy religii jako takiej. Może istnieć w połączeniu z ateizmem, ale również z
        głęboką religijnością - oznacza on jedynie stosunek do działalności oficjalnych
        struktur danej religii. Jest postawą krytyczną wobec działalności oficjalnych
        struktur danego związku wyznaniowego, najczęściej dominującego w danym państwie
        - w polskim kontekście przede wszystkim Kościoła katolickiego. Sprzeciw dotyczy,
        postrzeganych jako negatywne, wpływów Kościoła na pozareligijne dziedziny życia,
        takie jak polityka, kultura, edukacja. Z RESZTA KOPIOWANIE Z WIKIPEDII TO NIE
        NALEPSZY POMYSL, ALE MOZE W KONCU ZROZUMIECIE O CO TYM LUDZIOM CHODZI, A JAK
        NIE, TO JUZ NIE MAM PYTAN.
        i tacy ludzie tu pisza co o tym sadza, ludzie po to sa fora, aby tez dyskutowac
        i wyrazac swe zdanie, antyklerykalisci zauwazylam, ze pisza tu to co sadza o
        kosciele itp instytucjach, natomiast ich "przeciwnicy" odrazu jada po nich, ze
        nie wierza w Boga etc, a ich wiara moze byc silniejsza od niejednego katolika.
      • diabel_piszczalka Re: Do wszystkich niechętnych wizytom kolędowym 11.01.07, 17:00
        Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Nie zostałem ochrzczony z własnej woli, nikt mi
        też nie powiedział, że mogę nie iść do komunii. Nie zapisywałem się do żadnego
        kościoła i nie czuję się zobowiązany do występowania z niego, skoro mnie w nim
        nie ma.
        • sphinx_czewa Re: Do wszystkich niechętnych wizytom kolędowym 11.01.07, 20:54
          Niby prawda ale jeśli wychodzisz z założenia że jak to ktoś powiedział "czarne
          stworzenie" Ci śmierdzi to możesz łatwo uporać się z tym problemem. Ja tylko
          podsyłam sposób.
          Żałosne wydaje mi się wypowiadanie się na temat składek kościelnych np.
          kolędowych przez osoby które nie czują się z tą instytucją związane i nie łożą
          na nią nawet złamanego grosza. Oni najwięcej mają do powiedzenia na temat
          parafialnych pieniędzy, na co je przeznaczyć i oburzają się na marnotrawstwo.
          Przecież nie dali swoich. O co im chodzi?
          Nie poważasz kościoła, nie wpuszczaj księdza, nie dawaj kasy i .... NIE MA
          TEMATU.
          Poddałem sposób jak to oficjalnie usankcjonować żeby ministranci nawet nie
          zapukali do drzwi. Podpowiedziałem jak wyjąć klamkę od strony korytarza.
          Możesz sobie nadal utrzymywać swoje zdanie ale pewnie co roku pukają a Ty
          musisz tłumaczyć że nie bo nie. :)))))
          • diabel_piszczalka Re: Do wszystkich niechętnych wizytom kolędowym 11.01.07, 22:51
            sphinx_czewa napisał:
            > Nie poważasz kościoła, nie wpuszczaj księdza, nie dawaj kasy i .... NIE MA
            > TEMATU.
            Nie podoba mi się pierwszy człon tego zdania. Nic takiego nie powiedziałem.
            > Poddałem sposób jak to oficjalnie usankcjonować żeby ministranci nawet nie
            > zapukali do drzwi. Podpowiedziałem jak wyjąć klamkę od strony korytarza.
            > Możesz sobie nadal utrzymywać swoje zdanie ale pewnie co roku pukają a Ty
            > musisz tłumaczyć że nie bo nie. :)))))
            Oni nie przychodzą do mnie tylko do mojej mamy. Mnie w tym czasie nie ma w domu,
            a jak jestem to wychodzę, żeby mu nie przeszkadzać w egzorcyzmach.
            Żebracy, świadkowie jehowy( chociaż oni już nie, jak ich ostatnio od sekt
            wyzwałem ) i inna cyganeria przychodzi kilka razy w roku i im też się nie muszę
            tłumaczyć - po prostu zamykam drzwi. Jeżeli będę mieszkał u siebie, to też
            zamknę po prostu drzwi i mam nadzieje, że ksiądz to zrozumie.
    • Gość: cz-wa1 Re: ksiądz po kolędzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 12:17
      Nie wiem czy wiecie, ale Polska jest chyba jedynym krajem z tradycją chodzenia
      po kolędzie. Księża wykorzystują tu fakt, że ludzie wstydzą sie swojej biedy, i
      niejedniokrotnie składają ofiarę nie mając co do gara włożyć.Tego zwyczaju nie
      należy mylić z posługą kapłańska.Jest to psychiczne wymuszanie darowizny od
      członków wspólnoty kościelnej. Tak jest to odbierane przez większośc katolików.
      Ludzie boją się napiętnowania, w mojej rodzinie zaistniał przypadek, że ksiadz
      ołówkiem napisał że został chłodno przyjęty, i na tej podstawie kapłan odmówił
      przyjścia do domu na pogrzeb, obrzęd odbył się w kościele. Nie wspomnę tu już o
      nagminnym łamaniu celibatu, a jest to przysięga składana bogu, itp. itd.
      Osobiście mile przyjmę księdza z parafii jeżeli wpadnie pogadać, z prawdziwą
      wizytą duszpasterską, jednak to łażenie po kolędzie irytuje.Modlitwa, zdawkowe
      pytnia, koperta i w drogę. Kościół powinien zrobić z tym porządek, ludzie
      wymagają partnerstwa a nie chca być poddanymi kleru.
      • pierwiastekx Re: ksiądz po kolędzie 11.01.07, 23:55
        Połowa nie chodzi do Kościoła, bo nie lubi Księdza. A co ma do tego ksiądz? Do
        tego miejsca idzie z innych powodów. Wiele osób płacze, jak zwykle płacze z
        powodu pieniędzy. Tych nigdy dość i najchętniej nimi nie dzieliłoby się z nikim.
        Nawet złotówką. Naprawdę nie masz pieniędzy, a chcesz przyjąć Księdza to
        wychodzisz wcześniej i mówisz jaka jest sytuacja. To także człowiek. Popełnia
        błędy, jest jaki jest ale ma sumienie, ma własne poczucie odpowiedzialności za
        to co robi i myślę,że nie byłoby z tym problemu.Ktoś napisał, o jakiś
        egzorcyzmach itp...Ludzie krótka modlitwa, 5 - 10 minut poświęconego czasu.Nic
        specjalnego się w czasie tej kolędy nie dzieje. Ksiądz zadaje pytania, ma
        pretensje, że nie widzi parafian w Kościele, ale o co ma się pytać w czasie
        wizyty przez te 10 minut?O pogodę, w wyniki w slalomie gigancie, o skoki
        narciarskie??Nio kurcze jest Księdzem wykonuję taką posługę więc zdaje pytania;
        "czemu Drogi Parafianinie nie chodzisz do Kościoła??Nie wierzysz?" A najczęściej
        się odpowiada; a Bo to mi się nie podoba, bo tamto. A prawdę mówiąc to się nie
        chce, lub zarabia pieniążki w niedziele. Ludzie nie chcą tych pytań, nie chcą
        się tłumaczyć więc zastanawiają się po co do licha ta kolęda po co Ksiądz w
        ogóle przychodzi, dlaczego musiałem mu dać 20 zł w kopercie itp.Większość
        tłumaczy się i usprawiedliwia przed samym sobą. Nie ma co się oszukiwać.Nie
        chcesz, nie przyjmuj, nie rób z tego afery. To, że ktoś przyjmuje, nie oznacza,
        że jest dobry i odwrotnie; nie oznacza, że nie przyjmuję to jestem zły.Wolny kraj.
        • ericca1 Re: ksiądz po kolędzie 12.01.07, 19:23
          Był taki okres gdzie moja kolezanka sama pracowała,mąż bezrobotny i dwie córki
          uczace się.Naprawde problem finansowy a tu kolęda i co?przyszed,pogadał ona mu
          sie zwierzyła ze swoich problemow,włozyła do koperty 10 zł przepraszajac ze taka
          mała ofiara i ksiadz znajac ciężka sytuację wziąl.Czy powinnien to
          zrobić?Przeciez te 10 zł dla niego było niczym a dla niej na cały dzien jedzenie
          dla rodziny.Po co te czcze dyskusje.Prawda jest jak pupa kazdy ma swoja.
Pełna wersja