o kierowcach z Częstochowy

IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.04.03, 20:37
Poniższy wątek znajduje się na forum Wrocław.Ale obserwując w Katowicach
jazdę samochodów z rejestracją częstochowską, to jakby był o was wątek.W
Katowicach wiedzą, że jak jedzie medalik to trzeba na niego bardzo uważać bo
nie wiadomo co wykręci.
A oto ten wątekwrocławscy kierowcy !!!!!!!!!!
Autor: Gość: klakson IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
Data: 06-04-2003 20:13 + odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując


------------------------------------------------------------------------------
--
Co sądzicie o wrocławianach - kierowcach????

Bo ja mimo, że jestem wrocławskim kierowcom sadzę że reszta współmieszkańców
to drogowe cioty i frajerzy!!!!!!
Na porządku dziennym wrocławianie jeżdżą lewym pasem około 50 km na godzinę
(DO TAKIEJ JAZDY SŁUŻY PRAWY PAS)bardzo często dochodzi do ewenementów na
skalę chyba swiatową, że Ci kierowcy którzy jeżdżą szybciej wymijają tych
cieci prawym pasem!!!!! (tylko we wrocławiu cos takiego sie zdarza)
Współczuje niektórym wrocławianom - kierowcom którzy znajdą się swoimi
autkami np. w Warszawie gdzie nikt się nie pier... jeżdżąc samochodem!!!!
Dlatego drodzy kierowcy wrocławianie do dużych miast gdzie tępo życia jest
szybsze niz TU (jazda samochodem po ulicach też!!!) jeździmy pociągami!!!!!!!
To mój apel!!!!!!!





    • Gość: Kazo Re: o kierowcach z Częstochowy IP: *.premex.pl 06.04.03, 22:47
      Najczęściej taka jazda to nieznajomość miasta, a we Wrocławiu jest dużo ulic
      jednokierunkowych. Byłem nie raz, a jestem " medalikiem" i nie spotkałem się z
      chamstwem. Prawdziwy kierowca miejscowy widząc innego jadącego wolno powinien
      się zastanowić, że napewno on szuka czegoś, albo zabłądził.
      Przeważnie są to niedzielni kierowcy co jeżdżą lewym pasem. Co dotyczy
      Katowic to podobie jest, ale kierowca miejscowy widząc zamiejscowego zajeżdża
      mu drogę i czycha na stłuczę. I kto tu jest kierowcą? Zamiast pomagać
      zamiejscowym to się ich gnębi. Trochę kultury Panowie! Co do Wa-wy to miałem
      taki przypadek zajechania drogi przez taksówkarza z pasażerem, który przeciął
      podwójną ciągłą i zachamował przedemną. Ledwo wychamowałem przed nim i co?,
      śmiał się. Niestety niedługo. ponieważ zrobiłem mu to samo! I przez całą drogę
      5 km. wcale mnie już nie wyprzedził, a drogi mu wcale nie blokowałem. Ja
      jechałem z chorą żoną po dwóch operacjach serca. I co Wy na to, często nie
      brak debili, ale i oni czasem nadziewają się przez własną głupotę. Nie jestem
      z tego dumny co zrobiłem bo mam 25 lat prawko, ale musiałem to zrobić!
Pełna wersja