Inne aspekty wojny

IP: *.sympatico.ca 07.04.03, 00:04
OPINIE - Widziane z USA

(fragmenty felietonu Janusza Subczynskiego "Wojna z Husseinem - i jej
konsekwencje".

W kolejnym dniu wojny, moze warto zastanowic sie nad innymi aspektami tego
konfliktu, poniewaz w morzu propagandy naprawde latwo sie pogubic i stracic
rozeznanie.
Nie ulega watpliwosci, iz Rada Bezpieczenstwa Narodow Zjednoczonych okazala
sie jeszcze jedna, bezsilna forma pseudojednosci narodow - tak wlasnie, jak
przed II wojna siatowa okazala sie Liga Narodow.
Rozdzwiek jest oczywisty. Po jednej stronie USA, Wielka Brytania, Australia
i koalicja panstw Europy Srodkowej i Wschodniej , a po drugiej: Francja,
Niemcy, Rosja, no i oczywiscie Chiny - ten cichy i smiertelny wrog USA.
Powody tego rozlamy sojuszu Atlantyckiego sa nader oczywiste. Pierwsze
dowody znaleziono juz na polu walki w postaci rosyjskich urzadzen majacych
na celu zagluszanie urzadzen kierowania rakiet amerykanskich - oraz tego
samego pochodzenia, specjalnych okularow do nocnego widzenia - jakze waznych
w obecnej wojnie.
Francja , Niemcy i Rosja sa zywotnie zainteresowane w utrzymaniu dyktatury
Saddama Husseina w Iraku, bowiem powiazania ekonomiczne tych krajow z jego
rezimem sa olbrzymie - i wrecz zasadnicze w dalekosieznych planach usuniecia
USA z Europy i przywroceniu jej granic z przed I wojny swiatowej.
Unia Europejska miala byc tym narzedziem transformacji mapy politycznej i
ekonomicznej Europy z dominacja tych trzech krajow i wyeliminowaniem
niezaleznosci takich krajow jak : Polska, Czechy, Wegry, kraje Baltyckie,
Bulgaria i Rumunia.
Hussein odgrywa zasadnicza role, poniewaz 25% ropy swiatowej znajduje sie w
Iraku (pod kontrola Francji, Rosji, Chin i Niemiec), a ten kto kontroluje
rope, ten moze w pelni uzaleznic od siebie Europe, a w dalszej konsekwencji
i swiat. Dlatego wlasnie Chirac wywrzaskiwal, iz nalezy przeciwstawic sie
imperialistycznym planom Ameryki, iz Europa musi byc przeciwwaga na naszym
globie.
Zaufani sojusznicy USA z okresu "zimnej wojny" stali sie obecnie
antagonistami, nie tylko poprzez sianie odpowiedniej propagandy, lecz takze
poprzez konkretne akcje dyplomatyczne - ba, nawet militarne, zaopatrujac
Husseina w technologie militarna Zachodu i Rosji.

Twierdzono, iz morze nienawisci rozleje sie jak plomien w swiecie arabskim,
w wypadku akcji militarnej na Irak. Nie doszlo jednak do tego. Swiat arabski
zachowuje milczenie - poza demonstracjami ulicy arabskiej - kraje te boweim,
a przynajmniej ich rzady wola, by rezim Husseina nalezal do przeszlosci. Tak
wiec pierwsze twierdzenie "peasnikow" juz sie nie sprawdzilo.
Wygranie wojny w Iraku moze miec blogoslawiony wplyw na sytuacje na Bliskim
Wschodzie w sensie stabilizacji tego rejonu - lacznie z ostatecznym
rozwiazaniem konfliktu izraelsko-palstynskiego - o czym juz nader wyraznie
mowil zarowno George W. Bush jak i Toni Blair.
Wygranie wojny w Iraku przez sily koalicji ma nader zasadnicze znaczenie
dla ... Polski, bowiem plany niemiecko-francusko-rosyjskie biora wrecz w
leb. No bo bez ropy Husseina zarowno Francja jak i Niemcy nie moga
kontynuowac swych imperialistycznych marzen - i musza liczyc sie z wola USA,
ktore bynajmniej nie pragna zlikwidowac sojuszu NATO, a rozszerzyc go na
Wschod - i ktore po przykrym rozczarowaniu z Francja i Niemcami coraz
zyczliwiej patrza na kraje, ktore przez bez mala pol wieku zyly pod sowiecka
okupacja.
Stwarza to unikalna sytuacje dla Polski, ktora moze stac sie tym krajem,
wokol ktorego zorganizowany zostanie sojusz krajow europejskich
partycypujacych w obecnej koalicji. I dlatego wojna w Iraku jest takze wojna
o przyszlosc niepodleglosci Polski.
W duzej mierze jest to prawda - dobrze by bylo, gdyby Polacy tam w Polsce i
tu w Ameryce zrozumieli to - i odpowiednio glosowali w referendum o
przyjecie do Unii Europejskiej. Uklad ekonomiczny z USA jest dla Polski nie
tylko znacznie korzystniejszy, ale wrecz konieczny wobec nader agresywnych
poczynan polskich odwiecznych wrogow.
A z panstwami europejskimi bedziemy wspolpracowac jak do tej pory.
    • Gość: Darek Re: Inne aspekty wojny IP: *.visp.energis.pl 07.04.03, 10:53
      nie ze wszystkim mogę się zgodzić, ale argumenty są rozsądne.

      Korwin-Mikke też proponował przyłączenie Polski do NAFTA - i jak zwykle go
      olali, choć jak zwykle ma rację.

      Korwin-Mikke na prezydenta! Polski? Częstochowy? obojętnie!

Pełna wersja