Gość: gog
IP: *.29.inds.pl
12.01.07, 17:18
Mam problem z ktorym nie moge sobie poradzic. Moj maz wlasnie pojechal na
szkolenie poza dom na kilka dni. Wiem ze to nie bedzie tylko sucha teoria.
Jak wiadomo na takich imprezach dzieja sie rozne rzeczy; rzeki alkoholu i
mocniejsze wrazenia. Ufam mezowi i to bardzo , lecz wiadomo w roznych
sytacjach ludzie sie roznie zachowuja poza tym istnieje presja
otoczenia.Jestesmy rok po slubie wszystko sie swietnie uklada lecz w momencie
takiego wyjazdu mam metlik w glowie i nie wiem czego moge sie spodziewac.Czy
ktoras z was tez tak wariowala w takiej sytacji i miala burze mysli w glowie?