Impreza integracyjna

IP: *.29.inds.pl 12.01.07, 17:18
Mam problem z ktorym nie moge sobie poradzic. Moj maz wlasnie pojechal na
szkolenie poza dom na kilka dni. Wiem ze to nie bedzie tylko sucha teoria.
Jak wiadomo na takich imprezach dzieja sie rozne rzeczy; rzeki alkoholu i
mocniejsze wrazenia. Ufam mezowi i to bardzo , lecz wiadomo w roznych
sytacjach ludzie sie roznie zachowuja poza tym istnieje presja
otoczenia.Jestesmy rok po slubie wszystko sie swietnie uklada lecz w momencie
takiego wyjazdu mam metlik w glowie i nie wiem czego moge sie spodziewac.Czy
ktoras z was tez tak wariowala w takiej sytacji i miala burze mysli w glowie?
    • Gość: k Re: Impreza integracyjna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 17:38
      jesli ufasz mezowi i miedzy wami wszystko układa sie ok to nie masz podstaw do
      tego zeby sie denerwowc:)pozdrawiam
    • marcelmilau Re: Impreza integracyjna 12.01.07, 17:47
      No cóż...stresik zawsze będzie choćbyś nie wiem co robiła i tak w głowie
      będziesz miała milion historii...cóż też miałem kiedyś może nie żonę ale
      dziewczynę , która wyjeżdżała czasem i też jakoś nie byłem szczęśliwy bo
      wiedziałem jakie sobie tam biby urządzają...
    • Gość: gog Re: Impreza integracyjna IP: *.prenet.pl 12.01.07, 19:48
      Dziekuje za wsparcie. Czasami czuje sie czlowiek osamotniony z tym. Dookola
      kazdy traktuje to lightowo bo osobiscie to go nie dotyczy natomiast ja czasami
      odchodze juz od zmyslow. Dlatego dziekuje wszystkim za mile slowa.:)
    • Gość: gog Re: Impreza integracyjna IP: *.prenet.pl 13.01.07, 08:30
      chyba cierpie na bezsennosc. ciezka noc
      • Gość: eeeee tam Re: Impreza integracyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 08:40
        Spoko loozik to nie bezsennosc to cisnienie w niedziele ma sie podniesc wiec poczujesz sie spoko
        Co do imprez integracyjnych to mam firme ktora takowe organizuje i moge powiedziec jedno, impreza integracyjna zwykle tak organizuje czas uczestnikom ze ci wieczorkiem maja ochote na piwko gora dwa i w kimono ida sami, wiec sie nie martw.
        No chyba ze ze na typowo uchlaj integracyjny pojechal.
        Ale w tedy zaufanie jest cnotą - ty nie zadawaj zadnych podejrzanych pytan po powrocie. Zaufanie i jeszcze raz zaufanie.

        P.S. choc Dzierżyński założyciel NKWD mawiał "ufać ufam, ale sprawdzać trzeba" ;)
    • Gość: roman Re: Impreza integracyjna IP: *.apus-net.pl 13.01.07, 10:02
      Moja eks tak często i sumiennie uczestniczyła w imprezach integracyjnych ,
      że "zintegrowała się" z szefem na dobre. A kiedy podziękowałem jej za wspólne
      życie tamten ją zwolnił - bo miała jakieś roszczenia w stosunku do niego ,
      chciała lepszych zarobków itd. Obciął się z kim ma do czynienia i skończyły się
      imprezy integracyjne , delegacje , w ogóle praca. Zatem zalecam dużą ostrożność
      i dyskretna kontrolę oblubieńca.
    • arogancka_agrafka Re: Impreza integracyjna 13.01.07, 10:18
      Co tu kryć....mniej więcej 80% uczestników takich wyjazdów,
      ulega swoistej "integracji" ;), miejmy nadzieję, że Twój
      mąż należy do pozostałych 20-tu, które broni
      się rękami i nogami przed tą presją :)
      • Gość: krzys Re: Impreza integracyjna IP: 212.160.86.* 13.01.07, 10:22
        ja sie lubie integrowac :d
        • arogancka_agrafka Re: Impreza integracyjna 13.01.07, 10:24
          Znaczy się, trzymasz z większością
          • Gość: krzys Re: Impreza integracyjna IP: 212.160.86.* 13.01.07, 10:27
            z ta rozrywkowa wiekszoscia ;)
            • arogancka_agrafka Re: Impreza integracyjna 13.01.07, 10:32
              Ale pomyśl jakie to mogłoby być ciekawe doświadczenie,
              znaleźć się w grupie wyjątków ;)
    • Gość: organizatorka Re: Impreza integracyjna IP: *.eranet.pl 13.01.07, 14:05
      jako pracodawca sama organizuje imprezy integracyjne dla moich pracownikow. po
      pierwsze dlatego ze uwazam ze jest to potrzebne i firmie i ludziom a po drugie
      dlatego ze bardzo to lubie. sa wiec szkolenia polaczone z noclegiem, wycieczki,
      dyskoteki, imprezy zamkniete, kolacje itp. z moich obserwacji wynika ze owszem
      sa jakies sympatie wieksze lub mniejsze, niewinne flirty, ale tego co sie
      dzieje naprawde nie widza i nie wiedza o tym nawet inni pracownicy (o
      pracodawcy nie mowiac) no bo ktory malzonek chcialby dac kolegom z pracy powod
      do plotek i narazic swoj zwiazek? kiedys natknelam sie na jakies statystyczne
      dane z ktorych wynikalo ze romans zdarza sie juz nawet w kilkuosobowej firmie.
      no coz statystyka jest w ogole bezlitosna. duzo zalezy od ludzi, ich
      mentalnosci, charakterow. bylam kiedys zaproszona na impreze do duzej kilkuset
      osobowej firmy i to co dzialo sie na parkiecie na oczach innych pracownikow i
      pracodawcow nie przy calkiem zgaszonym swietle zaskoczylo mnie. nie pisze tego
      po to zeby kogos straszyc czy sprawiac przykrosc. po prostu tak juz jest ze
      imprezy tego typu nigdy nie sa bezpieczne (choc osobiscie organizuje je
      najbezpieczniej jak sie tylko da). ze swojej strony powiem na usprawiedliwienie
      ze aby to jakos zrekompensowac od czasu do czasu organizujemy wyjscia
      pracownikow wraz z malzonkami/partnerami. pozostaje sie cieszyc ze malzonek nie
      pojechal na impreze jakie organizuja inne firmy gdzie rozpusta jest jawnym
      punktem programu. ale to juz kwestia morali i empatii organizatorow...
    • Gość: gog Re: Impreza integracyjna IP: *.29.inds.pl 13.01.07, 14:33
      Niby mam zajecia swoje , coz kto ich nie ma... Mimo to jakos nie moge przestac
      myslec o tym calym wyjezdzie meza. Wiem ze jest godny zaufania ale czasmi w
      glowie roi sie tyle scenariuszy wydarzen ze lepiej nie mowic. Do tego pocieszyl
      mnie ze intergacyjne spotkania wyjazdy sa dosyc czesto organizowane. Rozumiem
      firmie zalezy na tym aby ludzie dobrze sie poznali , byli zgrana grupa, ale czy
      faktycznie naduzycia wodki i ... moga az tak polepszyc stosunki w pracy?
      Przeciez to jest chore!
      • Gość: Mors Re: Impreza integracyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 00:21
        Moja m/uf na szczęscie juz "była"/ zanim się zintegrowała juz sie puscila z
        kolesiem w pracy.
        Na integracyjnym spotkaniu dzialo się oj dzialo.
        Teraz jestemn szczesliwym rozwiedzionym "z winy żony" a ją koleś puścił kantem
        juz w dwa tygodnie po rozwodzie.

        Widać sie lepiej na niej poznał skoro sie nie ożenił.
        A zreszta był chyba dla niej za młody a jej sie wydawało ze poleci na stara
        d...e

        Integracyjne spotkania sa super sprawdzianem trwalosci zwiazkow.
        Zawsze jakies q....two damskie czy meskie wylezie.

        Ciesz sie ze maz pojechal.
        Szybciej sie dowiesz co jest warty Wasz zwiazek i Wasza milosc.
        Jak by co bedziesz miala jeszcze czas na nowy zwiazek

        a wtedy juz starego nie zaluj

        POWODZONKA
    • Gość: gog Re: Impreza integracyjna IP: *.30.inds.pl 14.01.07, 01:07
      Dzieki wszystkim za wypowiedzi. Czasami warto zadac pytanie na forum... Zycze
      wszystkim wiecej powodzenia.:)
Pełna wersja