Gość: xxx
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.01.07, 23:01
No tak. Sygnalizator spadł. Zanim dodzwoniłem się na policje mineło jakieś 3-
4 minuty. Gadał automat pod 997, pod 112 nawte nie dzwonie, bo zanim pani z
CPR-u przełączy to tragedia. Działanie policji też "szybkie". Radiowóz który
był na drugim końcu miasta został powiadomiony dopiero jakieś 5-10 minut po
zgłoszeniu na policje. Za pół godziny jak tam jechałem jeszcze nikogo nie
było. Ani policji, ani serwisu od świateł. Nie miał nawte kto kierować
ruchem, zeby wyjeżdżający z ul. Legionów mogli się włączyć do ruchu.