Gość: Rafik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.01.07, 11:15
Dzisiaj rano mieliśmy niezłe lodowisko na ulicy Krakowskiej przy wyjeździe na
trasę. Idealna szklaneczka. Pogięte felgi to mały pikuś w porównaniu do
gościa, który dachował i wtasował się w barierki.
Radzę uważać bo to bardzo wredne miejsce (przy rzece) i można się przejechać.
Pozdrawiam
PS A swoją drogą więcej było takich miejsc w Częstochowie. Wpisujcie o innych
takich niebezpiecznych-niepozornych miejscach.