klarav
17.01.07, 20:20
godz.13-biegne przez miasto-prawy łokiec,lewy łokiec,barki-ałłła-...to sie
poobijalam.biegne dalej(wszak czasu mało,a spraw do zalatwienia wiecej niz
zwykle)1al,2al,3al...trasa dluga-flekow znacznie mniej niz na starcie:)jak
sie tak gna przez miasto,mozna sie naogladac:)slowo daje.MOZE MALA WYMIANA
ZDAŃ NA TEMAT STARSZYCH PAŃ?mnie juz nic nie zdziwi....ani kobieta z rozowo-
morelowym usmiechem na zebach(czyt.szminka)ani ,,szlone brwi,,albo ich brak
(podstawowe gatunki:,,brwi na erniego z ulicy sezamkowej,,-jedna
dluuuuuuuga,czarnaaaaaaaa krechaaaaaaaaa.
brwi na ,,brak brwi,,-zemsta kosmetyczki.brwi,,na zdziwiona,zaskoczona
wiraszke,,-zw.,,kokieteryjnym błyskiem oka,,.oraz ,,na reksia-owczarka
nizinnego,,-rozmazany tusz i kredka w jednym:))pozdrawiam,,zagnanych,,:)
***czasem nalezy gadac ostatnie glupoty i liczyc,ze inni nie odbiora Cie za
ostatniego wariata,tylko intelektualiste o szerokich horyzontach***