dudi_82
19.01.07, 18:48
"Panie w okienku" w ZUSie jak dla mnie są zatrudniane z łapanki. Nie chcę
nikogo obrażać czy podważać czyjeś kompetencje ale na własnej skórze się
przekonałem, że przeganianie z okienka do okienka i z działu do działu
wychodzi im najlepiej. Nie znają przepisów, ustaw, zasad. Dopiero po jakimś
czasie tłumaczenia im o co mi chodzi pojawiła się chyba jakaś przełożona Pań z
okienka i była nieco bardziej chętna do pomocy. Ustaw też nie znała, więc
poszła po segregator, z którego dopiero zaczęła czytać ustawę. Przeczytała i
mówi "no, może się Pan starać o rentę, jak najbardziej". Więc się starałem i
po miesiącu dostałem z ZUSu papierek "decyzja odmowna". Swoją drogą do dzisiaj
nikt mi nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: skoro nie teraz,
to kiedy będę się mógł o tą rentę starać. Wszyscy tylko odsyłają do ustawy a
nikt tej ustawy nie potrafi przetłumaczyć z Polskiego na nasze.
W wielu urzędach napis nad okienkiem powinien brzmieć nie "Informacja" tylko
"My tu tylko siedzimy".