Urzędnicy boją się formularzy z internetu?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:08
wystarczy żeby przyszedł ktos do redakcji i nagadał gupot, bo mu nic nie
dadza i juz mamay artykulik
    • Gość: RA Mialem taki problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 00:28
      Mialem taki problem ale z wnioskiem na nowe prawo jazdy.
      Fakt, ze wniosek sciagnalem ze stron UM Krakowa (na stronach Czestochowskich nie
      znalazlem)ale byl dokladnie taki sam jak te w Czestochowie. Kazano mi jednak go
      przepisac na formularz udostepniony w UM Czestochowy. Moj wydruk niczym sie nie
      roznil oprocz jakosci - wnioski z naszego UM byly kserowkami z kserowek krzywo
      odobite i niewyrazne. Nie wiem co bylo motywem odrzucenia porzadnego wydruku ale
      nie chcialo mi sie dyskutowac z obsluga. Szkoda, ze takie jest podejscie. Zawsze
      te kilkaset arkuszy przyniesione przez interesantow to jakas oszczednosc na
      papierze i tuszu dla UM.
    • Gość: Jarek Re: Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: *.103.inds.pl 24.01.07, 06:23
      ZUS - nie przyjmuje drukowanych formularzy z Internetu.
      Ze strony zusu wydrukowałem księgowej aktualne formularze, w pełnym kolorze z tą
      samą szerokością strony.
      Różniły się na dole tylko małym napisem wstawionym przez drukarnie informującym
      o nakładzie i to był powód, że stosowny druk nie został przyjęty i należało go
      przepisać na nowo na identycznym druku uzyskanym od pani z okienka. Podczas gdy
      na stronie internetowej zusu wprost zachęcali do wydrukowania sobie w domu
      prosto z internetu takiego dokumentu, wypełnieniu go i złożeniu w oddziale zusu.
      Czyli oficjalna strona zusu podaje swoje informacje a panie z okienka i tak mają
      swoje wersje.
    • Gość: Elżbieta Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: *.czest.pl 24.01.07, 08:27
      Mam pytanie do autora artykułu. Czy Pan był w siedzibie MOPS przy ul.
      Niepodległości 20/22? Tam nie ma żadnych okienek. Czy rzetelny dziennikarz nie
      powinien przypadkiem sprawdzić informacji uzyskanych od swoich informatorów?
    • Gość: interesant Re: Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: 165.246.151.* 24.01.07, 09:16
      Tez uwazam, ze to nie jest prawda. Wniosek wydrukowany ze strony internetowej
      wyslalam poczta do MOPS-u. Zostalam poinformowana telefonicznie o koniecznosci
      uzupelnienia dokumentow. Powiedziano mi z kim i kiedy mam sie w tej sprawie
      skontaktowac. Nie czekalam w zadnej kolejce, a urzedniczka, z ktora rozmawialam
      byla bardzo mila i pomocna. Rzetelny dziennikarz nie powinien pisac artykulu
      opierajac sie na jednej opinii.
      • Gość: interesant Re: Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:05
        to chyba miała pani duzo szczęścia. korzystałem kilkakrotnie z dokumentów
        umieszczanych na oficjalnych stronach czy to Urzędu Miasta, MOPSU czy ZUSU i za
        każdym razem efekt był taki sam-przepisać!!!!
    • Gość: Wojtek Re: Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: 80.51.222.* 24.01.07, 15:06
      A ja miałem 2 miesiące temu taką historię w MPOSi-e.Pani urzędniczka
      zakwestionowała wniosek, bo brakowało w nim jednego słowa ( miałem wydruk z
      internetu).Musiałem przepisać i na dodatek raz jeszce iśc do lekarza!
    • Gość: Wojtek Re: Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: 80.51.222.* 24.01.07, 15:08
      Aha, Jurek...pisze się GŁUPOT. Czy pracujesc w MOPS-ie, bo z pisownią
      kiepsko!!!!
    • Gość: Wojtek Re: Urzędnicy boją się formularzy z internetu? IP: 80.51.222.* 24.01.07, 15:12
      Elżbieto, odnośnie okienek wypowiedziała sie pani kierownik MOPS-u!!!!!Czytaj
      uważnie!!!
    • Gość: podopieczny MOPS to skostniała, żle zarządzana instytucja, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:01
      której działalność koncentruje się na udawadnianiu potrzeby istnienia wciąż
      rozbudowywanych struktur (nowe etaty i siedziby) i która nie ma nic wspólnego z
      misją do pełnienia , której zostałą powołana.
      Jaki pan taki kram.
      Martwi tylko dobre samopoczucie decydentów i 118 milionów przeznaczonych w
      budżecie miasta na tzw. "pomoc społeczną".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja