Gość: Krystyna
IP: 195.117.19.*
04.02.07, 21:07
W ostatnim styczniowym wydaniu "Wiadomości z Ratusza" wydawany przez gminę
Blachownia na 8 stronie Pan Jacek Kościelny przewodniczący Rady Miasta
Blachownia poczynił artykuł(i to jaki). Artykuł czytałam 5 razy nic nie
rozumiem. Dlatego tekst ten polecam polonistom i studentom filologii polskiej
Akademii Jana Długosza może oni coś zrozumieją.
Oto jego terść
"Tak jak już napisałem, mamy to złoto, wymarzone złoto!!! Pojechaliśmy tam 5
grudnia, kiedy obchodzimy dzień wolontariusza. Sama podróż była już ciekawa.
Zaczęło się niewinnie pod MDK w Blachowni, gdzie wyruszyliśmy w składzie:
Potęga Ania, Pilśniak Gosia, Robert Gliński, Bartek Chłąd, Jasiu
Matyjaszczyk, Borecki Andrzej, Borecki Grzegorz oraz Pan Kościelny Jacek.
Byliśmy jedyną tak liczną grupą, która tam się zjawiła, oczywiście nie bez
powodu. Samo wejście nasze na scenę i to, że zostaliśmy na sam koniec, jak
deser, już o czymś świadczyło. Oczywiście później był drobny, ale za to
bardzo smaczny poczęstunek. Droga powrotna nie wyglądała już tak wesoło.
Kiedy w nagrodę dostaliśmy od szefa hamburgery, w nasze szeregi wdarła się
złość i nerwowa sytuacja za sprawą wymarzonej statuetki. Na szczęście
dwóch wiernych wolontariuszy, nie zwracając uwagi na przeciwności
losu ze strony innych towarzyszy, uratowali statuetkę i honor. Teraz czekają
nas zmagania na ogólnopolskim konkursie, ale mam nadzieje, że będzie tak samo
dobrze i znów przywieziemy złoto…Jacek Kościelny".
Zabawna historia Pan Jacek wszystkich tutułuje z imienia i nazwiska, a siebie
tutułuje "Pan Kościelny Jacek". Nagroda dla tego kto najwięcej znajdzie
błędów językowych.
Z tekstu Pana Jacka wynika grunt to samemu się pochalić bo nikt inny tego nie
zrobi. Tylko, żeby było wiadomo o co chodzi. Dzieci z podstawówki,którepiszą
do tej gazet piszabardziej czytelnie. Oceńcie to sami
Pozdrawiam Kryśka