Rowerzyści i kierowcy na bani

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 23:19
LIPA o czym tu pisac ?? moze o limitach?
    • Gość: Medalik Piłeś - nie jedź, nie piłeś - napij się ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:18
      No to wyszła cała prawda o "tysiącach kierowców" jeżdżących po pijanemu, o
      których trąbi się co weekend.Jeśli proporcja złapanych rowerzystów do kierowców
      samochodów jest podobna w całej Polsce to znaczy, że łapie się nie tych co
      powinno. Oczywiście pijany rowerzysta też stwarza niebezpieczeństwo na drodze o
      ile jedzie drogą a nie np ścieżką w lesie. Karanie rowerzysty odebraniem prawa
      jazdy na samochód to już jednak niepoczytalność wymiaru sprawiedliwości. Równie
      dobrze możnaby karać pieszych co idą z baru po kilku piwach i za przejście
      jezdni poza pasami odbierać im prawa jazdy. To dopiero podniosłoby statystykę
      wykrywalności "przestępstw" bo każdy taki pieszy pijak ma ponad 0,5 promila jak
      nic ! No i koniecznie należałoby im skonfiskować buty na poczet grożącej kary
      grzywny ! (rowerzystom - rowery, kierowcom - samochody).
      I ostatnia uwaga: we wszelkich dyskusjach uczonych w prawie mężów pojawia się
      opinia, że nie wysokość kary ale jej nieuchronność powoduje zmniejszenie
      przestępczości. Jak się jednak patrzy na polską praktykę wymierzania kar pijakom
      za kierownicą auta czy roweru to okazuje się, że jest dokładnie odwrotnie.
      Wymyśla się bowiem coraz wyższe kary nie mające nic wspólnego ze zdrowym
      rozsądkiem a ich efektem jest właśnie wzrost pijanych wykroczeń.
      A wystarczyłoby każdego zatrzymanego kierowcę (nie rowerzystę !) pakować do
      aresztu na jego koszt wg prostego przelicznika - jeden dzień paki za każde
      ponadnormatywne 0,1 promila (przy 3 promilach byłoby to 28 dni paki).
      Oczywiście złapany byłby natychmiast przewieziony do aresztu a sąd musiałby w
      ciągu 48 godzin wydać odpowiedni wyrok. Kara byłaby dotkliwa a jednocześnie
      nieuchronna - czyli bardzo skuteczna.
      • Gość: 76 Re: Piłeś - nie jedź, nie piłeś - napij się ! IP: 217.153.246.* 11.02.07, 15:13
        Mieszkam w Monachium tu jest inaczej na rowerze morzna miec wiecej w sobie,
        autem tylko 0.5 promila jak w calej uni oprrucz polski hyba.Czemu tego nie
        zrobic tutaj na zachodie nie ma tyle wypatkow po pijanemu. Chodz jest tak
        wysoka toleracja
Pełna wersja