Pobity w dyskotece

    • Gość: Myszak Pobity w dyskotece IP: 89.19.91.* 11.02.07, 21:21
      jaki to lokal by nie byl trzeba bylo ten lokal zamknac od razu!! poza tym:
      1 - wlascicielowi nalozyc grzywne w wysokosci 100 tys. zl
      2 - niemoznosc kierowania jakomkolwiek obiektem publicznym przez kolejne 25 lat
      3 - za rzekome bycie wlasciciela na miejscu i nie dopatrzenie zajscia kolejna
      grzywna w wysokosci 50 tys zl
      4 - ochroniarz - bandyta ktory to zrobil powinien zaplacic odszkodowanie tez 50
      tys zl, dostac dyscyplinarke i zakaz podjecia pracy w podobnym zawodzie
      dozywotnio, oraz trafic do wiezienia na okres nie do lecz OD 7 lat
      ale zreszta ten kraj jest za glupi i tak naprawde nic takiego sie przeciez nie
      stalo.
    • Gość: Gosia Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 00:35
      Moj kolega też zna tego pobitego i napewno było to w Don Kichocie, a pobicie
      miało miejsce z soboty na niedzielę. Nie wiem czemu Sancho tak broni swoich
      ochroniarzy, uderzył za mocno to niech poniesie konsekwencje.
      • Gość: edd Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 08:33
        masz złą informacje. Zaraz po przeczytaniu tego artykułu zadzwoniłem do pobitego kolegi, który powiedział mi, że była u niego gazeta ale nie miał czasu z nimi rozmawiać, stąd informacja, że zrezygnował w ostatniej chwili na wywiad. ty słyszałeś od kolegi - ja od samego poszkodowanego, którego odwiedzałem w szpitalu po tym pobiciu. trochę za dużo plotek tu krąży.
        • Gość: edd Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 08:37
          to na 100% było DEPO. ZRESZTĄ WYSTARCZY SPRAWDZIĆ GDZIE SĄ KAMERY NA ZEWNĄTRZ.
          • Gość: broda Re: Pobity w dyskotece IP: 80.54.173.* 12.02.07, 09:04
            To DEPO a co bardzo znaczące właściciel tego baraku to ten sam chłop z rakowa co
            miał kiedyś sławną Kalimerę...
            • Gość: kaczka Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:52
              Ten z wasem co stoi to stary zomowiec. A ten mlody burak na koksie, umie bic
              tylko dzieci, i nawet mu to wychodzi. Jak jest wieksza zadyma, dzwoni po swoich
              kolegow bo boi sie zarobic w swoj garbaty nosek. I tak wygladaja realia
              czestochowskiego barloku DEPO. Jest to typowy lokal o klimacie melanzu, cpania,
              i goracych malolat, ktore jak widza faceta lepiej ubranego to maja, mokro.
    • Gość: widzialam Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 10:59
      Nie raz widziałam, jak ochrona z Depo wyprowadzała jakiegoś gościa na zewnątrz i butowała za winklem z lewej strony budynku. Zastanawia mnie jedno, przecież pod Depo często stoją panowie z antynarkotykowej i co? akurat ich było? nie ważne. Powinno się zamknąć tę mordownię! Może Pan Prezydent nie przedłuży im koncesji i spotka ich taki los, jak bary na Dekabrystów? Chociaż nie chce mi się wierzyć??? Byłam też świadkiem, jak pan właściciel Depo musiał wyjść ze swojej kanciapki, bo akurat przyszli panowie policjanci z "jedynki" i chcieli się napić, więc poleciała darmowa wóda i miejsce w kanciapce. Co do dosypywania do drinków - lepiej patrzcie z kim siedzicie, barmani nie mają możliwości dosypywać specyfików - mają za duży młyn na barze. pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że historia tego pobitego chłopaka czegoś Was nauczy.
      • Gość: mala Re: Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 12:11
        jedyne diho gdzie ochroniarze nie czekaja tylko zeby komus dolac, to genesis
        moim zdaniem. chlopaki sa w porzadku a nie takie buraki jak ci w depo i donkim.
        a synoradzki to juz tak sie buja jakby byl niewiadomo kim!
        ps: czestochowska wyborcza to szmira, przekonalam sie, skoro na tyle komentarzy
        jeszcze nie raczyli podac miejsca zdarzenia, niech was szlag!
        • Gość: Menel Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 16:44
          1.To na pewno Depo
          2.Skoro chlopak nie chce gadac z Gazeta to skad maja miec pewnosc i od kogo te
          pewnosc ze to Depo?
          3.To co we wczesniejszym poscie napisalem-musza miec potwierdzenie ze w ogole
          do takiego incydentu doszlo
    • yamaneko Re: Pobity w dyskotece 12.02.07, 12:01
      obstawiam depo - ochroniarze są tam delikatnie to ujmując "niegrzeczni", żeby
      nie powiedzieć chamscy !
      Sam tego doświadczyłem, na szczęście nie uległem obiciu !


      pozdrawiam !
      • Gość: mloda Re: Pobity w dyskotece IP: *.apus-net.pl 12.02.07, 15:21
        a gazeta milczy zamiast jakos to skomentowac dac ludziom jakies wyjasnienia,
        sprostowanie;/spadacie na dno
        • Gość: buaha Re: Pobity w dyskotece IP: 195.205.202.* 12.02.07, 17:30
          heh a widzieliscie teb telebim niby na rogu tam gdzie sa empikowskie kursy
          ..rekalma depo..wow..poszaleli..padam..
          generalnie depo to wiocha..zadupie i jeden wielki szit..gó..ane wiejskie party
          zwane clubem..bo sory a le w czewie nie ma prawdziwego klubu ..sorry..club
          depo..dupo chyba ..buahaaaaaaaa
          • Gość: dark Re: Pobity w dyskotece IP: *.trustnet.pl 12.02.07, 21:18
            ja osobiscie nie chodze do zadnych z tych ku..tek ale jestem w tej sprawie za
            aborcja usunac je wszystkie i spalic
    • Gość: Bogdan Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 23:40
      A ja wam mówię zę to było w Don Kichocie !
      • Gość: GEPETTO Re: Pobity w dyskotece IP: 217.153.246.* 12.02.07, 23:49
        a ja ci mówie bogdan ze jestes pleciuga i żałosny gosc
        byłes widziałes ? co mówisz.
        • Gość: Bogdan Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:03
          Żałosny to jesteś Ty Gepetto, raz nazywasz się Sancho raz Gepetto (może
          pinokio), masz rozdwojenie jaźni buraku ? Popatrz na początek swojego IP głabie
          i będziesz wiedział o co mi chodzi.
          DON KICHOT TO WIĘKSZA SPELUNA NIŻ DEPO.
          Polecam Genesis, jedyny lokal na poziomie w tym nudnym jak pi.. mieście.
          • Gość: edd Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 08:39
            to nie było w don kichocie.Skąd bierzecie takie plotki? To było DEPO, a informacje mam od samego pobitego, którego odwiedzałem w szpitalu i widziałem jego rozprute bebechy po operacji. może w don kichocie też kogooś pobito, ale akurat do szpitala na zawodzie trafił koleś z DEPO i to do niego zadzwoniła Gazeta Wyborcza.
          • Gość: joko Re: Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 10:31
            oj bogdan musisz nie lubic dona co nie oznacza ze musisz go oczerniac fakt
            ochrona moze nie nalezy do najmilszych ale zapewniam cie zajscie to mialo
            miejsce w depo a nie w dk proste wytlumaczenie dk nie ma tylu kamer a pozatym z
            kamer w donkim nie da sie nic odczytac bo sa to kamery "najnowszej" generacji
            pochodzace z poczatku poprzedniego stulecia skoro wlasciciela nie stac na
            wymiane to juz watpliwe jest zeby bylo ich az 16
          • Gość: pirx Re: Pobity w dyskotece IP: *.profiline.pl 13.02.07, 12:38
            We wszystkich wspomnianych przez was dyskotekach jest w przyblizeniu tak samo.
            Nie wciskajcie mi kitu, ze w Genesis jest lepiej niz gdzie indziej, bo bydło tam
            takie samo jak w Depo i pobawic mozna sie tez tak samo. Na kazdej tragedii ktos
            probuje robic interes! Ja akurat widzialem dymy w Genesis i nieladne zachowanie
            bramkarzy, a z kolei w DonKichocie ani razu nie spotkałem sie z jakimis
            przejawami chamstwa. Kazdy ma jakies ulubione miejsca, ale dyskoteki maja to do
            siebie, ze zawsze jest wiecej okazji do mordobicia i incydenty zdarzaja sie
            wszedzie.
            Wina jest tylko i wylacznie organow scigania! To jest skandal, ze Policjant
            chodzi do dyskoteki i jest traktowany lepiej, ze przymyka oko na wyskoki kumpli.
            Dopuki ktos sie nie wezmie za sluzby, to nic sie nie poprawi. A wlasciciele
            klubow pozwalaja sobie na tyle, na ile wiedzą, że mogą.
            • Gość: wow Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 20:42
              Ludzie nierozumiem o czym wy piszecie,nie chodzę na dyskoteki ale jakby
              jakikolwiek ochroniarz mnie tylko tknoł to odrazu dzwonię po policję i gość ma
              przechlapane,przecież oprócz policji nikt niemoże stosować siły fizycznej wobec
              drugiego człowieka(no może jeszcze straż miejska)
            • Gość: mala Re: Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 11:17
              mozliwe ze widziales dymy w genesis, bo tak jak powiedziales moze sie to zdarzyc
              wszedzie. ale ja zauwazylam jedno, ze w donkim jest mega buractwo, ochroniarze
              maja wszystko gdzies, nieraz nadepnelam tam na potluczone szklo, co nie zdarzy
              ci sie w genesis, bo gosc ktory pod wplywem alkoholu rozbije tam chcby szklanke
              jest od razu wyprowadzony na zewnatrz i nie ma gadania. tam ochrona idzie
              pracowac, a nie pokazac sie i pozarywac dupy jak w donkim czy depo, moze jest to
              zwiazane tez ze stawka jaka dostaja ochroniarze w genesis, a nie takie grosze
              jak reszta.
              chociaz faktem jest ze np w donkim to nie ochrona prezentuje najwieksza wioche
              lecz "goscie". kiedys taki jeden zlapal moja kolezanke za tylek dobrze ze akurat
              trafil na twarda sztuke to po mordzie dostal, bo watpie zeby ochrona zareagowala
              jakby sie im poskarzyla, natomiat w genesis od razu gosc by byl wyprowadzony.
              • Gość: pirx Re: Pobity w dyskotece IP: *.profiline.pl 14.02.07, 13:55
                mala>>> najwyrazniej masz powody, zeby promowac Genesis. przykladowo - masz tam
                chłopaka na bramce, pracujesz tam, masz tam znajomych itd.
                Twierdzisz, ze najwiekszy problem to wiocha wsrod gosci w donkichocie, czyli
                jednoczesnie uwazasz, ze w genesis jest kultura co sie zowie? Pusty smiech!
                Wiocha jest conajmniej taka sama! Nie mam powodow ubostwiac donkichota ale
                szczerze mowiac dziwie sie, ze do Genesis w ogole ktos chodzi. Moim skromnym
                zdaniem dyskoteka kiepska na maxa.
                • Gość: argument Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:59
                  prix juz nie pierwszy raz widze ze pyskujesz na Genesis. Musisz miec probem z samym soba zeby tak osobiscie do tego podchodzic. To ze jestes jakims niedomytym metalem z gownem na glanach i tshirtem z napisem "Ave satan" nie znaczy ze impreza na ktorej nie zabija sie kurczakow musi byc zla hehe

                  a na powaznie. miedzy Genesis a Don Kichotem jest spora roznica bo:

                  1. w genesis bramkarze nie sa z czestochowy tylko z katowic (wiekszosc). nie beda walic po mordzie bo nie znaja ukladow kto jest kim. bramkarz nie przywali komus kto jest znany na miescie z oczywistych wzgledow. tam sie gosci grzecznie wyprowadza

                  2. zabawa w genesis jest drozsza. drozsze bilety, drinki, dziewczyny placa za bilet etc. i dlatego nie przychodzi jakis dziwny element czy 16 letnie lachociagi ale raczej czestochowska klasa srednia. Ludzie po 25 roku zycia, dobrze zarabiajacy, dziwki na poziomie ktore nie wypinaja dupy na drinka, czasami szemrani biznesmeni lub bananowa mlodziez. Tacy ludzie nie beda zaczynac burd, oni przychodza zwyczajnie sie pobawic, lekko wstawic i wyrwac jakis towar. Moze czasami wpadnie nowobogacki wiesniak w starym mercedesie, rozkroczy sie na srodku z lapami w kieszeni ale to juz domena kazdej dyskoteki. Nie kazdemu sie tam podoba, mi nie podchodzi tamtejszy klimat, ale co jak co Genesis jest najspokojniejszym klubem w Czestochowie.

                  3. do don kichota za czasow "Dziadka" przychodzila esencja czestochowskiej smietanki towarzyskiej. Ale czasy sie zmienily, zamkneli studenckie lokale na dekabrystow i cala ta zgraja brudasow przyleciala do najblizszego Don Kichota.
                  przed przyjsciem wala wode po stancjach albo zza winklem, wejda do lokalu doprawia piwem , tacy ludzie nie znaja umiaru. no i kultura. jedz na jakakolwiek duza dyskoteke na slask. jak wygladasz normalnie to nawet najwiekszy koks kiedy cie szturchnie to powie przepraszam. to kultura polaczona ze strachem i szacunkiem bo nigdy nie wiadomo kim jestes, kogo znasz itp. To jest wlasnie brak wiochy ktora coraz czesciej reprezentuje Don Kichot.


                  Ktos kiedys naukowo udowodnil ze czlowiek widzac gowno na ulicy bez wstydu zacznie na niej lac. Kiedy zobaczy czysta wysprzatana ulice i zielony trawnik
                  to nawet papierka nie wyrzuci. Mam nadzieje ze kwas nie zezarl ci na tyle mozgu i jestes na tyle madry by zrozumic moja aluzje.

                  • Gość: Tomek Re: Pobity w dyskotece IP: 212.87.238.* 14.02.07, 17:16
                    Jezeli chodzi o genesis to tam juz nie pracuja bramkarze z katowic bo wylecieli
                    za nieodpowiednie zachowanie podobno. Ja w tej chwili sam widzialem juz na
                    bramce jednego z bramkarzy ktorego wczesniej widzialem w innej dyskotece o
                    ktorej sie tak zle tu wypowiadacie i reszte bramkarzy ktorzy tez pochodza z
                    naszego miasta. Walsciciel genesis jest z katowic. Wczesniej jak byl tam klastor
                    pamietam ze tez bylo spokojnie, wedlug mnie to wszytko zalezy od wlasciciela.
                    jak nie pozwoli sobie to zaden pracownik dymu mu nie zrobi
                    • Gość: mrumru Re: Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.07, 23:49
                      A mnie sie wydaje ze te wszyskie ostatnie polemiki, pod tym tematem na forum,
                      sa pisane przez wlascicieli Czestoch.dyskotek i jeden drugiego chce oczernic na
                      forum ze jego dyskoteka jest zla o moja ok.A moim zdaniem wszystkie sa pod
                      wzgledem bezpieczestwa takie same.Kichocie sa same wiesniaki ale na trzech
                      salach tyle ludzi ze nie ma gdzie palca wlozyc , w Gennesis luz pod wzgledem
                      frekkfencji ale same zlodzieje i kur...a w Depo pod wzgledem frekfencji moze byc
                      ale same dresy i pijane malolaty,o Porterze nie bede pisal bo i tak kazdy wie ze
                      swoje lata ma juz za soba.Wiec mam prosbe nie piscie juz wlaciciele ze jest tak
                      czy owak, bo i tak kazdy z nas wie sam gdzie mu bardziej pasuje.
                  • Gość: mala Re: Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:18
                    popieram argumenty Argumenta
                    to co? genesis dzisiaj? hehehe
                  • Gość: pirx Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:59
                    Gość portalu: argument napisał(a):

                    > prix juz nie pierwszy raz widze ze pyskujesz na Genesis. Musisz miec probem z s
                    > amym soba zeby tak osobiscie do tego podchodzic. To ze jestes jakims niedomytym
                    > metalem z gownem na glanach i tshirtem z napisem "Ave satan" nie znaczy ze imp
                    > reza na ktorej nie zabija sie kurczakow musi byc zla hehe

                    Smieszny człowieczku:)! Widzisz, juz na samym starcie pojawia sie miedzy nami
                    powazna roznica swiatopogladowa. Ja nie oceniam ludzi po sposobie ubierania sie
                    i ogolniej po wygladzie. Z tej tez przyczyny mam w glebokim powazaniu z jaka
                    subkultura w swoich bezsensownych i co wazniejsze bezpodstawnych dywagacjach
                    (sprawdz w slowniku znaczenie) mnie identyfikujesz.
                    Zaprzeczam też abym "pyskował na Genesis". To co w tych 2 (słownie: dwoch)
                    dotychczasowech na ten temat postach napisalem to bylo raczej "odbrązowianie"
                    tej knajpy, której zwolennicy uznali za stosowne zrobic sobie tutaj reklame i to
                    na czyimś nieszczęsciu (chodzi mi o tego chłopaka). W rzeczywistosci nic nie mam
                    do Genesis, a przynajmniej nic wiecej niz do innych dyskotek w miescie. Dla mnie
                    jednak zamordyzm jest wszedzie taki sam, a temu, ktory po mordzie dostaje jest
                    wszystko jedno czy to DonKichot, Genesis, czy Depo.
                    Wracajac do ciebie smieszny człowieczku, to analizujac twoj jakze przemyslany
                    post nie sposob stwierdzic, abys nie zaangazowal sie mocno emocjonalnie w obrone
                    jedynego (wedlug ciebie) kulturalnego lokalu w miescie, ktorego rzekomo tak
                    naprawde nie lubisz(tu puszczam do ciebie popularne oko;) ). Najpierw probujesz
                    mnie dyskredytowac, co jak nadmienilem wisi mi dokumentnie, a potem
                    przedstawiasz wizje lokalu z zupelnie innej bajki. To co u konkurencji jest
                    regułą tutaj jest tylko incydentem. Niech inni ocenia te twoje prymitywne
                    umizgi, ja zasmieje sie głośno (hahaha) z porownania do Katowickich knajp tej
                    nieduzej spelunki. Nie jestem wielkim klubowiczem, ale - najwyrazniej w
                    odroznieniu od ciebie - mialem okazje bywac w kilku klubach w katowicach i
                    roznica nie polega na kulturze ludzi - bo ci sa raczej tacy sami, tylko na
                    profesjonalizmie prowadzacych lokale i samej infrastrukturze klubow.
                    "esencja czestochowskiej smietanki towarzyskiej"? czyli kto? Aktorzy, pisarze,
                    poeci, dresy z blokowiska, satanisci, geje, hip-hopowcy, bezdomni, ludzie w
                    dobrych autach, ci co lubią potanczyc, ci co lubią wypic? Kto to jest smietanka
                    towarzyska twoim zdaniem? Niech zgadne! - Ty osobiscie zaliczasz siebie do tej
                    smietanki?heheheh

                    > Ktos kiedys naukowo udowodnil ze czlowiek widzac gowno na ulicy bez wstydu zacz
                    > nie na niej lac. Kiedy zobaczy czysta wysprzatana ulice i zielony trawnik
                    > to nawet papierka nie wyrzuci. Mam nadzieje ze kwas nie zezarl ci na tyle mozgu
                    > i jestes na tyle madry by zrozumic moja aluzje.

                    Widzisz - przykra sprawa, ale zupelnie nie rozumiem tej "aluzji". Moze chodzilo
                    ci o inne slowo? Na koniec żaluzja do ciebie: moze przyblizysz mi postac tego
                    naukowca od gowna i sikania, bo cos mi sie zdaje, że ze swojego bogatego
                    doswiadczenia czerpiesz takie madrosci.
                    • Gość: Marcin Re: Pobity w dyskotece IP: *.21.pl 17.02.07, 07:19
                      a to nie bylo czasem w tej dyskotece don kichot
                      • Gość: MJI Re: Pobity w dyskotece IP: *.56.inds.pl 17.02.07, 14:01
                        ość portalu: Marcin napisał(a):

                        > a to nie bylo czasem w tej dyskotece don kichot

                        a może byś tak łaskawie prześledził wszystkie wątki do tego tematu, wtedy byś
                        poznał odpowiedz na swoje pytanie, a nie głupio pytał o coś co juz było
                        wyjaśniane tutaj kilka razy!!!
                        • Gość: gosc Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 16:54
                          w Depo sa same buraki a ochroniarze nie wiedza co maja robic wlasciciel pojdzie
                          na silownie dobra wy jestescie ochroniarzami i juz maja za zadanie pilnowac i
                          pilnowac porzadku i nic wiecej a jak sie by ktos awanturowal to nie maja go
                          prawa bic tylko wezwac policjie i przytrzymac do przyjazdu policji iwdoczeni
                          oni sa tak nawpierniczani pasz dla swi ze mysla ze im wszystko wolno a
                          przypomnijcie sobie jak na otwarciu Depo zalatwil was jeden koles a taka
                          ochrona byla i co dostaliscie taki wpie..ze masakra i co teraz bedziecie sie
                          mscic bo kogos pobijecie wezcie sobie buraki jedzcie na ta wies i przekopcie
                          sobie pole moze to was czegos nauczy a nie mscic si na ludziach bezczelne
                          kretyny was w danej dyskotece jest kilku lub kilkunastu a klijent przychodzi
                          sam. widac zlosc was bierze jak ktos wam te burackie dziewczyny podrywa i
                          chcesz sie zemscic
                      • Gość: mięśniak Re: Pobity w dyskotece IP: 80.54.171.* 19.02.07, 15:05
                        przyjmę na sobotę ;dwóch leszczy na bęcki.
    • Gość: Ineczka Re: Pobity w dyskotece IP: *.profiline.pl 20.02.07, 11:58
      To jest straszne co dzieje sie w czestochowskich dyskotekach, miesiac temu
      bylam swiadkiem jak w donkim ochrona pobila mojego kolegewlasciwie za nic za
      zagadanie do jakiejs dziewczyny ktora sie do niego usmiechala chlopak trafil
      do szpitala ze wsztrzasem mozgu i zlamanym nosem jeszcze teraz dochodzi do
      siebie,, w ten pitek zostalam tam okradziona zginelo mi wszystko. Coz ochrona i
      wlascicele tlumacza sie tym ze zawzse jest nasza wina bo "my" jestesmy pod
      wplywem alkoholu, ale oni wkoncu sami go nam sprzedaja i mamy prawo bawic sie
      po przyslowiowym drinku,, a tego chlopaka pobili w depo w tej chwili nei ma
      pozadnej dyskoteki gdzie jest profesjonalna i przeszkolona dyskoteka gdzie nie
      trzeba sie martwic o swoje rzeczy i o swoje zdrowie...
      • Gość: vand Re: Pobity w dyskotece IP: 195.117.19.* 22.02.07, 18:22
        wszystkim uczestnikom forum,ktorzy tak narzekaja na lokale i ochrone proponuje
        siedziec na dupie w domu i sluchac pie....... ojca dyrektora Rydzyka i jego
        radia,albo jezdzic na zloty moherowych beretow i zostac Rycerzem Rydzyka.
    • Gość: bezp. Don Kichot ? Re: Pobity w dyskotece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:17
      Ktoś napisał w temacie "Don Kichot", cytuję :

      "przykro mi ale ta sytuacja dotyczy mojej kolezanki...dziewczyna stala ze swoim
      chlopakiem i najwidoczniej nie spodobala sie jakiejs blond panience w bialych
      kozaczkach bo nie wiadomo dlaczego i za co dostala szklanka w glowe.nie bylo
      zadnej sprzeczki i o nic nie poszlo.czasami tak bywa ze ludzie za duzo wypija
      albo za duzo wciagna i pozniej sa takie sytuacje.moja kolezanka ma teraz 4 szwy
      na czole.zastanawiamy sie czy sprawy nie zglosic na policje.troszke ciezko w
      sytuacji kiedy nie zna sie dziewczyny ktora zaatakowala i nie mamy swiadkow
      zdarzenia.zastanawiajace jest tez to ze ochrona lokalu nie zareagowala,gdzie
      oni wtedy byli?nastepnym razem wbija komus noz w zebra i nikt sie nawet nie
      zorientuje....."

      Także nie mówcie ze to spoko lokal.
      • Gość: mieszkanin Re: Pobity w dyskotece IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 02:39
        don kichot, depo, porter to nie sa bezpieczne lokale, niestety.

        jak widac co piszecie az krew sie zalewa choc sam nie chodze na dyskoteki, i
        pewnie nigdy swojej kobiety tam nie zabiore.

        pozdrawiam.
        • Gość: Maldoror Czemu nie ma imprez z muzyka EBM? IP: *.man.czest.pl 23.02.07, 08:26
          Jakby nie bylo innego rodzaju rozrywek niz dysklteka. Ludzie idzcie do teatru,
          kina, jakas wycieczke - znacznie ciekawiej, madrzej i bezpieczniej. A szkoda ze
          tak malo u nas imprez z klimatu goth, industrial, ebm (elektro-Body-music)
          synth pop, Moze byl by wiekszy wybor
          • Gość: Piotr Re: Czemu nie ma imprez z muzyka EBM? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.07, 21:36
            Słyszałem że znowu kogoś pobili w Don Kichocie, moze ktos wie wiecej na ten
            temat. Podobno chłopak leży w szpitalu na Parkitce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja