Gość: Etyka
IP: *.152.247.8.Dial1.Houston1.Level3.net
24.04.03, 20:34
i pospolitym bandytom jak Stlce i cimoszki.
Kazdy mial wybor, uczciwi nie wstepowali do Parti dla przywilejow. W mojej
rodzinie wielu mialo okazje ale nikt sie nie wylamal. Ukrywali sie az do lat
60-tych przed NKWD. Zycie nie bylo latwe, kosztowalo wiele wyrzeczen, ale to
lepsze i lepiej jest miec czyste sumienie. Pomagali sobie wzajmnie aby
przetrwac. Poprzez pracowitosc dajac sobie rade. Wiekszosc nie umie sobie
zadac pytania: Kim ja naprawde jestem? Nie potrafia siebie zdefiniowac i
okreslic. Oceniaja siebie na podstwie plykich i sztucznych uczuc, ktore moga
byc szybko zatracone. Chrakter buduje sie troche inaczej niz na wartosciach
rzeczy materialnych. Ci co mysla ze latwiejsze zycie, przywilej daly im
radosc chwili nie rozumieja ze sprzedali swoja dusze. Dlatego maja strach
przed utraceniem tych rzeczy ktore nabyli nieuczciwa droga. Dlatego nigdy nie
moga sie wyleczyc z tego strachu i czesto pozostajac przy swoich
komunistycznych przekonaniach dla wygody i ze strachu. Normalni i etyczni
ludzie wiedza kim sa. Potrafia sobie na to pytanie odp. jak rowniez Co jest
wazne w ich zyciu? Czy praca , samochod, definuje ciebie czy nie.Widziszz
wiekszosc nie rozumie ze takie sa tylko nabytymi przybytkami, przyszly i
poszly. Czyli sa nieistotne. Dopiero gdy czlowiek nauczy sie zyc bez strachu
utraty przywilejow, rzeczy niezbyt uczciwie nabytych, wtedy staje sie
naprawde wolnym, poniewaz nigdy nie stracisz tego co jest naprawde wazne dla
ciebie. Swojej etyki, uczciwosci i charakteru.To nazywa sie prawdziwa wolnosc
i liberacja. Dopiero gdy czlowiek nauczy sie umiejetnosci spojrzenia poza
sztuczne zycie wokol jego zaczyna sie rozwijac i wnosi cos do kultury
ludzkosci.