Gość: jasiu
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
30.04.03, 19:40
No może wreszcie, zamiast wypraw "na Parkitkę po bełta" tzw.
elementy z Rynku znajdą to, czego tak pragną na swoim terenie.
Najwyższy czas zrozumieć, że alkohol to nie pornograficzne
gazetki i jego widok nie gorszy, a konsumpcja w okolicy sklepu
przecież nie powinna mieć miejsca. Teraz "Rynek" przychodzi na
skrzyżowanie Łódzkiej z Okulickiego, kupuje, konsumuje na pasażu,
albo wraca z tym do siebie.
A tak na marginesie. Na Parkitce "od zawsze" jest sprzedawany
alkohol w sklepie naprzeciw wejścia do przedszkola (dawniej
Delikatesy PHS, teraz Zielony Groszek). I naprawdę nikomu to nie
przeszkadza. Również naprzeciwko przedszkola stoją już parasole
przy których ludzie piją piwo - tzw. ogródek przy barze - i tutaj
to nikogo nie gorszy. Czy bluźnierstwem byłoby słuchać kardynała
Glempa (nagłośnienie Jasna Góra ma dobre) i sączyć w ogródku
żywczyka? Czy istnieje gdzieś granica pruderii???