Dantejskie Sceny w RP kons..w Toronto...

IP: *.look.ca 01.05.03, 18:20
Jak ktos to okreslil w polskim konsulacie w Toronto dzieja sie "dantejskie
sceny "!
W malej sali obslugi klijentow jest tak tloczno ze naprawde trudno sie
przecisnac. Ludzie stoja godzinami do dwoch okienek zalatwiajacych
przedluzenie waznosci polskiego paszportu.
Druki paszportowe zamiast znaidowac sie u polskich fotografow sa wykladane na
stol w malych ilosciach. I nie dlategon ze zawieraja jakas tajemnice, bo taki
druk paszportowy MSZ polskiego w swej kartotece posiada kazdy wywiad, ale po
to by programowo utrudnic rodakom zycie.

To utrudnienie ma jeszcze dodatkowy cel; odstraszyc, przerazic rozmiarem
glupoty, no bo urzednicy konsularni to tez podobno Polacy i w wielu
przypadkach jest to pierwszy, poza rodzinnym domen najmlodszego pokolenia
urodzone juz tutaj, kontakt z polskoscia.
Niech sobie wybija z glowy jakies zwiazki z macierza.


Pełna wersja