mystique_x
12.03.07, 01:37
Bylo tu o kobiecie, ale wsiaklo. Kiedy nie moge znalezc, tez mowie ze
wsiaklo, robiac oko do czytelnika. Po co ma byc potem na mnie?
Ale ja chcialem o kobiecie.
Coz to jest kobieta? Kobieta to tez mezczyzna tylko innej plci z kilkoma
rozniacymi sie szczegolami anatomicznymi. I Tu sie zaczyna roznica i stad
tyle roznych i sprzecznych opinni o kobietach. A to ze jest zmienna i
nieodgadniona a to znowu ze jest jak rzeka - im jest plytsza, tym wiecej
mezczyzn potrafi utpic...
- Ze kobieta jest najpiekniejsza ozdoba mezczyzny, ale najdrozsza.
- Ze jest materialistka.
Tego to ja nie jesem pewien, sam widzialem jak za spore grosze chciala jak
najmniej. Kupowala kostium kapielowy i kilka kompletow bielizny.
Podobno bez kobiety trudno zyc. Moj szwagier, ktorego nie dawno porzucila
sliczna blondynka skomentowal to filozoficznie i stoicko:
- No coz...powiedzial wpatrujac sie w sina dal za oknem...zycie jest jak
szachy, raz sie posuwa dame innym razem bije konia".
Hmm, mozna i tak.
My rzadzimy swiatem a Kobiety nami, My zawsze jestesmy glowa rozdziny a
kobieta szyja. Kobieta potrafi dochowac tajemnicy...jesli mowa o jej wieku.
Tu radzilbym kobietom wychodzic za maz za archeologow. Kiedy zaczynaja sie
starzec, staja sie dla meza coraz bardziej interesujace.
A tak naprawde.... kocham kobiety rozpustne, byle tylko ze mna, kobiety
inteligentne ale wobec innych, kobiety na piedestale, uwielbiam patrzec na
ich nogi...
A teraz powaznie! co ja tu robie? nie pochodze z Czestochowy. Nie lubie
zakonnic, ksiezy jeszcze mniej. Po prostu zapomnialem wyslac ukochanej
zyczenia w dniu Swieta Kobiet. Dlatego tu jestem...
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO MOJA CUDOWNA, JESTES RZEKA SZCZESCIA W KTOREJ
UTONALEM.
Kocham Cie,