anglia i co dalej

IP: 80.48.49.* 18.03.07, 17:16
wiecie jakis czas temu ciagle myslelismy z mezem o wyjezdzie najperw by on
wyjechal w miare by sie zaklimatyzowal a potem ja bym pojechala duzo o tym
rozmawialismy potem ucichlo a teraz jak pomysle ze tutaj ma pracowac za grosze
ale z drugiej strony nie puszcze samego meza i koniec.
    • Gość: wiola Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.07, 17:28
      lepiej poszukac pracy tu i rozwijać sie zawodowo , no chyba ze wolisz wyjechac
      do anglii czy gdzies indziej i zmywać naczynia,ja bym męza nie puściła:>
      • Gość: jo Re: anglia i co dalej IP: *.sol2.cable.ntl.com 18.03.07, 17:41
        najlepiej jechac razem ,a tych co gadaja tylko o zmywaniu garow nie sluchaj !!
        to zwykli zazdrosnicy co niepotrafia wyjechac i tylko gadaja o zmywaniu garow
        tak jakby innej pracy nie znali

        ja tutaj jestem juz jakis czas i jakos nie zmywam garow ani nikogo takiego nie
        znam .za to moja sytuacja materialna sie znacznie poprawila i teraz wiem ze zyje
        ,stac mnie na to na co mam ochote (oczywiscie w rozsadnych granicach) i nie
        musze wysluchiwac mojego pracodawcy : '' jak sie nie podoba to wyperdalac ''

        i nie prawda jest ze zyje w domu w 10 osob , mam swoj pokoj !! a w domu jest nas
        czworo ,bo tyle jest pokoji

        mam swoj samochod ktorego bym w polsce nie kupil bo by mnie nie bylo stac i
        wcale nie jest to stary grat !! gorsze wloka na lawetach do polski z niemiec


        a pracuje na magazynie :)))))))))))))))))))
        • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.07, 18:00
          Pracujesz na magazynie!! WOW!!
          Jakie studia skończyłeś? Zamierzasz wracać, czy do końca życia pracować w Anglii
          i mieszkać w tym pokoiku ?
          • Gość: jo Re: anglia i co dalej IP: *.sol2.cable.ntl.com 18.03.07, 23:30
            nie konczylem studiow ,obok mnie pracuja koledzy po studiach za ta sama kase , a
            czy zamiezam mieszkac w tym pokoiku ?? widac slabo znasz realia angielskie bo
            nawet anglicy wynajmuja domy i nikogo to nie dziwi

            no chyba ze takich inteligentnych ludzi jak ty
            • Gość: ciekawy Re: anglia i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 23:39
              witam Cie JO. Ja noszę sie z zamiarem wyjazdu do Anglii w wakacje, na 3
              miesiace. Najbardziej interesowałaby mnie własnie praca w magazynie, z racji
              tego ze mam uprawnienia do obługi wózka widłowego, również przetłumaczone na
              język angielski. Czy ciezko jest tam znalezc prace dla kogos takiego jak ja?
              Aha, jestem studentem wiec dłuzszy pobyt raczej nie wchodzi w gre, znajomosc
              jezyka oceniam na b dobra. Z góry dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam!
              • marika8891 Re: anglia i co dalej 20.03.07, 14:40
                czesc ciekawy, ja tez mieszkam w anglii juz od ponad 3 lat. nie powinno byc ci
                ciezko znalezdz prace ale to zalezy jeszcze gdzie jej bedziesz szukal powiem ci
                szczerze ze do Luton nawet sie nie wybieraj bo jest tu tele pokalow ze mozesz
                miec problemy ze znalezieniem pracy ja bym, polecila ci Milton (Keynes czy
                jakos tak zapomnialam jak to sie pisze) tam, jest kilka zakladow , moj kolega
                tez pracuje w takiej firmie i tez jedzi na wozku widlowym. no ale ze tylko na 3
                miechy to tu pracodawca tez moze sie wachac.
              • Gość: angrusz Re: anglia i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 08:03

                Do ciekawy : pisze znajomośc angielskiego oceniam na b.dobrą .
                Zwykle jest to własne odczucie .
                Gdy przychodzi do rozmowy okazuje się ,że konkretny angielski X czy Y ( może
                czarny , albo mulat albo skośny ) to bełkot i tez z nim trzeba się porozumiec .
                Ale generalnie ludzie przeceniają swoją znajomość języka . Uczyc sie tu w
                Polsce , samemu , najtaniej
                • Gość: Michal R. Re: anglia i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 02:00
                  > Zwykle jest to własne odczucie .
                  To prawda, ale początkującemu łatwiej się porozumieć po angielsku z obcokrajowcem niż z anglikiem. Obcokrajowcy tak sprawnie nie posługują się slangiem.
                  Co do nauki, warto się uczyć wszędzie. W Polsce na pewno taniej, ale szybciej za granicą, pod warunkiem, że sie chce oczywiście. Z doświadcenia wiem, że chce się ok 1-2% polskim imigrantom, reszta to zlewa
            • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 11:46
              Świetnie znam realia angielskie. Z moją inteligencją nie jest tak źle, skoro
              świetnie radzę sobie w Polsce.
              • Gość: zomek Re: anglia i co dalej IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.07, 16:17
                Kolego, widać, że z Twoja inteligencją jednak nie jest dobrze. Świetnie radzisz
                sobie w Polsce to znaczy jesteś przedstawicielem handlowym za 2000 zł
                miesięcznie albo innym robolem.
                Ja ukończyłem studia w Polsce pracowałem jako kierownik firmy doradczej,
                prowadziłem własną działalność gospodarczą; i jedyne wrażenie, jakie mi
                pozostało jest takie, że ten kraj mnie okradał. Wyjechałem do Anglii 12 miesięcy
                temu (dokładnie) pracuje jako kontroler jakości w firmie współpracującej z
                Toyota i Land Roverem. Mieszkam z narzeczoną w mieszkaniu, które wynajmujemy,
                posiadam dobrej klasy samochód(dobrej klasy jak na warunki Polskie) Właśnie
                rozpoczynam w Anglii studia, na które rząd angielki daje mi pożyczkę, (której
                prawdopodobnie nie będę musiał spłacać) i co zatkało kakao! Nie oceniaj ludzi
                swoją miara. Zmam polaków, którzy zmywają naczynia za skromne 6 funtów na godzin
                – mało. Niestety jak nie znasz języka to nic innego nie pozostaje. Na koniec
                mała konkluzja – Lepiej zmywać gary za 30 zł na godzinę czy by wielkim panem PH
                i w garniturze czyścic pułki za 7 zł na godzinę.!
                • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 17:01
                  Nie jestem przedstawicielem handlowym. Twoje studia opłacą inni, tak jak to się
                  dzieje w Polsce.
                  Lepiej być w Polsce kimś, niż w Anglii nikim!!
                  • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 17:03
                    Bo pieniądze, to nie wszystko.
                • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 17:12
                  zomek romek czy jak ci tam...widzisz ty jestes jakims tam kontrolerem jakosci w
                  jakiejs tam firemce współpacującej z toyota i land rover(notabene najbardziej
                  awaryjne auta w europie:)a ja sobie jezdze własną toyota kupiona w salonie
                  pachnącą nowoscia za pieniądze jakich na oczy nie widziałes ,pracuje w
                  garniturze i nie czyszcze półek ,jestem u siebie ,nie jestem wygnancem,a wiesz
                  dlaczego zomek romek czy atomek ?
                  bo nie jestem takim patentowanym leniem jak ty i wielu innych nieudaczników
                  którzy nie umieja sobie poradzic-a z tym kakao to pokazałes poziom kontroluj
                  dalej amen
                  • Gość: zomek Re: anglia i co dalej IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.07, 22:14
                    Widzisz synku różnica między nami jest jedna. Ja Ciebie nie obrażam, a czy
                    jestem leniem w Polsce pracowałem po 16 godzin na dobe i stacmnie było na
                    kupienie samochodu z salonu(kupiłóem go tylko dlatego ze wsadziłem go w koszta
                    firmy) i kupienie swojego wspaniałego dwupokojowego mieszkanka. ! Pracując w
                    anglii i bedąc leniem po 12 miesiacach rozpoczołem budowe niemałego domu ! A ty
                    możesz pracowac za pieniądze jakich podobno nie widziałem ! Tylko skąd wiesz
                    kim jestem i za jakie pieniądze pracuje !
                    Twoja wypowiedz potwierdza jedno - Jesteś zazdrosnym i zakompleksionym
                    dzieciakiem który zmysla jakies bajkeczki !!!!
                    Pozdrawiam wszystkich leniwych Którym chciało sie wyjechac! Udowadniajcie takim
                    debilom jak ten nademną że warto!
                    • Gość: zomek Re: anglia i co dalej IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.07, 22:23
                      Sprawa druga.
                      Ja nie mówię, ze w Polsce jest super beznadziejnie, jeśli miał bym wybór
                      pracować w GB a w Polsce za podobne pieniądze to odpowiedz jest prosta.
                      Niestety nie miałem ustawionych rodziców lub innych koniugacji, aby zdobyć
                      wspaniałą prace w półlegalny sposób.
                      Dlatego uważam, że nie powinniście oceniać ludzi swoją miarka nie wszyscy,
                      którzy wyjechali są leniami i nieudacznikami, a podejmując decyzje o wyjeździe
                      i zmianie swojego życia podejmowali ją z naprane ciężkim sercem. Wiec następnym
                      razem zastanówcie się dwa razy zaczym zaczniecie wypisywać bzdury. !
                      • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:31
                        Prosisz żeby nie oceniać innych, a sam to robisz. Twierdzisz na przykład, że w
                        Polsce trudno dostać dobrą i dobrze płatną pracę bez "pleców". Otóż zapewniam
                        Cię, że się mylisz. Może trudno dostać dobrą płacę za gó..aną pracę ( w ten
                        sposób)...
                      • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 23:24
                        a twoje ciezkie serce to juz mi łze na oko wycisneło...popłakałem sie romek..i
                        zastanowiłem sie dwa razy jak prosiłes ...nadal płacze ...przyjedziesz na
                        wielkanoc?
                    • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 23:21
                      widzisz romek ...ja widze jeszcze jadna róznice miedzy nami ,wiesz jaka?
                      mianowicie zomek ja nie musze wyjezdzac z kraju ja ty,na temat kompleksów juz
                      sie tu wypowiadałem i zycze ci romek byc ty kiedys miał tak wysokie poczucie
                      własnej wartosci jak ja,czasami zyczenia sie spełniaja,wtedy nie bedziesz
                      bredził o kompleksach,odnosnie dzieciaka to mysle ze jestem starszy od ciebie
                      wiec to zostawmy,a odnosnie udowadniania romek to pamietaj
                      -nie wyszło ci
                      -nie dałes rady
                      -nie byłes przebojowy
                      -nie byłes kreatywny
                      -nie byłes zaradny
                      -
                      -
                      -
                      ...byłes szary,dlatego wyjechałes zomek....w Polsce przegrałes.I ty chcesz mi
                      jeszcze cos udowadniac banito??
                      • Gość: do ciebie Re: anglia i co dalej IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.07, 21:29
                        Myślę że byłoby lepiej gdybyś jednak wyjechał z Polski jak najdalej-jeden
                        pieprzony nowobogacki snob mniej...i zabierz tą swoją pieprzoną toyotę z
                        salonu...
                        • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 23:18
                          a tobie co ?emocje ?juz chyba pisałem ze ja nie musze nigdzie
                          wyjezdzac...rozumiem frustracje ale nie martw sie kiedys moze tez bedziesz
                          zadowolona buzka:)pa
                  • Gość: Magda Re: anglia i co dalej IP: *.echostar.pl 21.03.07, 11:43
                    Ja naprawde nie rozumiem, dlaczego tyle zawisci w ludziach. I bardzo dobrze, ze
                    sobie jeździsz toyotą i jestes u siebie. A czy ktos, kto zdecydował sie na
                    wyjazd do Anglii jest gorszy? Ja mieszkam w Polsce, ale jakos nie pietnuje
                    tych, co postanowili wyjechać. Ich sprawa. Przynajmniej tu jest wiecej miejsc
                    pracy teraz. Nie kazdy mógł tu zarobić na godne życie. Rozwalaja mnie tacy jak
                    ty, co tutaj maja wiecej niz inni i sadzą, ze moga wydawać sady o ludziach.
                    Uważam, ze ja nie mam powodów zazdrościć Ci statusu materialnego, jednak nie
                    urągam na tych, którzy wybrali inna niż ja drogę.
                • Gość: driver Re: anglia i co dalej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.07, 19:21
                  Gość portalu: zomek napisał(a):

                  > Kolego, widać, że z Twoja inteligencją jednak nie jest dobrze. Świetnie
                  radzisz
                  > sobie w Polsce to znaczy jesteś przedstawicielem handlowym za 2000 zł
                  > miesięcznie albo innym robolem.
                  > Ja ukończyłem studia w Polsce pracowałem jako kierownik firmy doradczej,
                  > prowadziłem własną działalność gospodarczą; i jedyne wrażenie, jakie mi
                  > pozostało jest takie, że ten kraj mnie okradał. Wyjechałem do Anglii 12
                  miesięc
                  > y
                  > temu (dokładnie) pracuje jako kontroler jakości w firmie współpracującej z
                  > Toyota i Land Roverem. Mieszkam z narzeczoną w mieszkaniu, które wynajmujemy,
                  > posiadam dobrej klasy samochód(dobrej klasy jak na warunki Polskie) Właśnie
                  > rozpoczynam w Anglii studia, na które rząd angielki daje mi pożyczkę, (której
                  > prawdopodobnie nie będę musiał spłacać) i co zatkało kakao! Nie oceniaj ludzi
                  > swoją miara. Zmam polaków, którzy zmywają naczynia za skromne 6 funtów na
                  godzi
                  > n
                  > – mało. Niestety jak nie znasz języka to nic innego nie pozostaje. Na kon
                  > iec
                  > mała konkluzja – Lepiej zmywać gary za 30 zł na godzinę czy by wielkim pa
                  > nem PH
                  > i w garniturze czyścic pułki za 7 zł na godzinę.!

                  Bardzo dobry i przekonywujacy merytorycznie post.
                  Gratuluje.Dobrze zauwazyles-lepiej zmywac gary za 30 PLZ/h jak "strugac big
                  bossa" w garniaku za 7 Zeta ...ale z leptopem w lapkach albo bedac
                  tzw "polkownikiem"

        • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 18.03.07, 23:54
          masz swój pokoj??ja cie ale super !i cały twój?debilu cały ?zadzwon do starej i
          jej powiedz ze moga z dziecmi przyjezdzac bo masz cały pokój...boze ale
          jestescie załosni kompletne dno
          • Gość: Spostrzegawczy Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:46
            I oto mamy przyklad osoby zakompleksionej i zazdrosnej, ktora na kazdym kroku
            stara sie dokuczyc tym, ktorym sie udalo.
            • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 14:07
              Co im się udało? Wystarczy spakować się i pojechać, też mi sztuka. Ciekawi mnie
              tylko do czego i po co oni wrócą. Na emeryturę tu i tak nie mają co liczyć, a na
              lepszą pracę tam też nie. Lepszych warunków też nie będą mieli, bo tam trzeba
              normalnie zarabiać, żeby mieć swoje mieszkanie, a nie swój pokój.
              • marika8891 Re: anglia i co dalej 20.03.07, 14:43
                no to jak jestes taki mondry to sie pakoj i przyjezdzaj!! ale zastanow sie
                gdzie bedziesz mieszkac i za co zyc do puki nie znajdziessz pracy!! a moze
                przez jakis czas bedziesz spal na Victoria Station tak jak inni polacy??
                • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 14:53
                  Mój wujek jest rodowitym anglikiem, mieszka w Luton. Masz rację zatrzęsienie
                  jest was w tym mieście. Jak z nim rozmawiałem ostatnio, to mówił, że "ku.." i
                  "ja pie.." tak często nie słyszał nigdy nawet na polskich ulicach.
                • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 14:58
                  Jakby ważniejsze były dla mnie pieniądze niż praca, to bym pojechał. Nie martw
                  się, miałbym gdzie mieszkać.

                  Na prawdę Polacy śpią na Victoria Station ?! No, nie możliwe ?! Hheheh !!
                • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 17:46
                  a ty marika wez sie naucz pisac po polsku chyba ze juz zapomniałas przeciez to
                  juz 3 lata!no tak zapomniałem trzy całe lata ...
              • Gość: zomek Re: anglia i co dalej IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.07, 16:18
              • Gość: zomek Re: anglia i co dalej IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.07, 16:19
                Jak nie znasz prawdy to lepiej milcz. Po co sprzedawa takie bzdury !
              • Gość: zomek Polemika dla wszystkich wygranych ! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.03.07, 12:50
                Drodzy Panowie może przedstawicie tutaj swoje przykłady. Przykłady jak to z zera
                przeszliście do bohatera. Napiszcie jak to startowaliście od niczego nikt wam
                nic nie dał i nie pomógł, jak to ciężką praca doszliście do tego co macie.
                No dalej bez skrępowania …… Czekam!
                Może ktos na waszym przykładzie napisze kiedyś ksiązke np.- „ Jak częstochowski
                pucybut został prezesem” NO co jest pokarzcie swoje przykłady, napiszcie kim
                jesteście zawodowo i o jakich pieniądzach tak bardzo nie śniłem.
                Bo jeśli o mnie mowa to musicie zarabia co najmniej 4 zera po cyferce, jeśli nie
                to możecie zamilkną jeśli tak to zastanówcie się co z tego macie – ile zabiera
                Wam Państwo ? no słucham!

                Do ciebie koleko XXL to tylko dwa słowa nikt w Polsce nie opłacił moich studiów
                zrobiłem to sam pracując od 19 roku życia. Po drugie małe pytanko jesteś
                Częstochowianinem i pracujesz w Częstochowie za ta nieziemską kasę?


                DO Pana Sadmomaso- musisz naprawdę dobrze zarabiac co najmniej 150 000
                miesięcznie jaśli odwazasz się pisac o pieniądzach jakich na oczy nie widziałem
                synku.
                Pod drugie tak przyjeżdżam na Wielkanoc, jak każdego miesiąca przylatuje do
                Polski, a co żal Ci, czymże mi zabronisz, postawisz bojówki LPR-u albo MW na
                granicy będziecie strzela do wszystkich którzy wracają?
                Może byłem szary, może nawet dalej jestem ! Ty mam nadzieje że jesteś kolorowy i
                przebojowy i kreatywny i już wkrótce dostaniesz kopa w życ i obudzisz się ze
                swojego kolorowego snu.
                Opisz proszę swoją postawę, pokarz swój przykłada. Bo niestety wydaje mi się że
                największym leniem albo sprzedawczykiem to jesteś TY! i wszystko co tutaj
                opowiadasz to twoje senne marzenia !

                LUDZIE SKĄD TYLE ZAWISCI I NIENAWIŚCI ! O CO WAM TAK NAPRAWD CHODZI TYLKO WAM
                SIĘ MOŻE UDAC W ŻYCIU! A CO POWIECIE O MARCINKIEWICZU KTÓ®Y PRACUJE W LĄDYNIE NA
                PYTANIA ANGIELSKICH DZIENNIKARZY ODPOIWADA ŻE NA RAZIE NAIE ZAMIERZA WRACAC DO
                POLSKI ! TEZ JEST NIEUDACZNIKIEM I LENIEM A CO POWIECIE O WSPANIAŁJ I
                NIEDOŚCIGNIONEJ AGACIE MRÓZ TEZ JEST LENIEM I NIEUDACZNIKIEM I CO WY NATO!
                • Gość: xxl Re: Polemika dla wszystkich wygranych ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 12:59
                  Nigdy nie twierdziłem, że dużo zarabiam - dla mnie to jest sprawa drugorzędna.
                  To Ty przelicytowujesz się z innymi kto i ile zarabia.
                  • Gość: xxl Re: Polemika dla wszystkich wygranych ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 13:15
                    I jeszcze jedno, jeśli chcesz tak bardzo rozmawiać o pieniądzach.
                    Jeśli nie chcecie wracać, to nie wracajcie, dla tego kraju to lepiej. Tak jak Wy
                    zastąpiliście najtańszą siłę roboczą w Anglii(mój wujek - rodowity anglik - nie
                    dostał podwyżki od kilku lat właśnie przez Polaków, teraz pracujecie na jego
                    niemały zasiłek, bo mu się pracować już nie opłaca), tak w Polsce nikt nie
                    wypełni luki po Was. Będzie to skutkowało tylko jednym - wzrostem płac z powodu
                    braku pracowników - zresztą już skutkuje w niektórych sektorach.
                    • Gość: angrusz Re: Polemika dla wszystkich wygranych ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 08:00

                      Do XXL - piszesz - będzie to skutkowało wzrostem płac w niektórych sektorach -
                      to źle czy dobrze !
                      Jak dla kogo . Dla pracownika to dobrze bo i lepiej zarobi i nie będzie
                      śmieciem dla " byznesmena " a dla przedsiębiorcy to wzrost kosztów i mniejszy
                      zysk - nowiutka toyota się trochę zestarzeje zanim kupi nową .
                      • Gość: Zeta o właśnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 19:15
                        .. bo właśnie "przedsiębiorcy" traktują pracowników jako koszt a nie jako
                        kapitał i tu jest pies pogrzebany... jeśłi to się nie zmieni w ich umysłach
                        nadal nie będzie dobrze..
                • Gość: frogman marcinkiewicz to leń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 13:04
                  no chłopie tu przesadziłeś, no nie powiesz mi że wzór dla kogoś kto pracuje za
                  granica może być Marcinkiewicz - całkiem inny przypadek medialnego idioty
                  I takie jest moje zdanie
                  Myślę że kazdy z nas z chęcią by dał się spławić z kraju z takimi kompetancjami
                  jak on na takie stanowisko.
                • Gość: radomado Re: Polemika dla wszystkich wygranych ! IP: 80.48.49.* 21.03.07, 14:18
                  słuchaj romek przeczytałem te twoje wypociny i wiesz co?nie wiem jakie ty
                  studia konczyłes ale dla mnie nie dosc ze jestes wygnancem to dodatkowo jestes
                  analfabetą wiec czego bym nie napisał nie zrozumiesz...ucz sie pajacu polskiej
                  pisowni
            • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 19.03.07, 22:09
              udało sie im jak ch....mają swoj pokój..udało sie ..brawo ..jestes
              spostrzegawczy..brawo
            • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 19.03.07, 22:10
              a tak na przyszłosc nie znam znaczenia słowa zakompleksiony-ale ty znasz widac
          • Gość: "dno" Re: anglia i co dalej IP: *.lei3.cable.ntl.com 19.03.07, 13:14
            a Ty RADOMADO tez chyba masz swoj pokoj, tyle ze u mamusi, a tatus pozycza ci
            autko na weekend. i nie ublizaj tym co sie dwazyli znalezc nowa przygode daleko
            od domu.
            pozdrawiam
            • Gość: jestem tu Re: anglia i co dalej IP: *.range81-151.btcentralplus.com 19.03.07, 15:17
              emeryturę w Polsce będę mieć- ponieważ indywidualnie opłacam z mężem 3 filar w
              Polsce- więc to nie problem. Po paru latach pobytu, wynajęliśmy dom, w którym
              mieszkamy z 2 naszych dzieci, oboje ciężko pracujemy (legalnie) ja pracuję w
              hospicjum( z racji mojego wykształcenia), a mąż ma mała firmę remontowo-
              budowlana. Dzieci chodzą do przedszkola i szkoły. Więc realia tutaj, różnią się
              od stereotypów krążących o pracy i o mieszkaniu tutaj. Znam mnóstwo polskich
              małżeństw, które zdecydowały sie na wyjazd- jedni przyjechali sezonowo- inni
              zostali. My kiedyś wrócimy do Polski, ale wtedy, kiedy zabezpieczymy finansową
              przyszłość naszych córek. Pozdrawiam.
              • Gość: nooody jedzcie i niewracajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:54
                Prawda jest taka że ktoś kto coś umie i ma trochę sprytu to zawsze sobie da radę
                nawet w realiach polskich. Sam od roku rozkręcam firmę i wiem że nie jest łatwo
                ale wszystko jest do zrobienia, nie stać mnie jeszcze na mercedesa i wille ale
                od momentu skończenia studiów prowadzę firmę równy rok i już dzisiaj mogę
                pozwolić sobie na kupno mieszkania na kredyt (170 tyś) i zmienić samochód
                średniej klasy, ale do tego wszystkiego dochodzę sam, a jak patrze na tych
                wszystkich pieprzonych nieudaczników którzy tylko marudzą że tutaj nie ma
                przyszłości, bo sami są fajtłapami i mają co najwyżej skończoną mature czyli nic
                i wolą jechać do takiej anglii i pieprzą bajki o dostatkach, czasy prl się
                skończyły dzisiaj drożej kosztuje benzyna żeby jechać do warszawy bo musze
                zatankować za 200 zł niż kupić bilet do tej anglii. Bardzo dobrze się robi w tej
                Polsce niech te cioty i nieuki wyjeżdzają z tego kraju a tam pracują w tym
                dobrobycie, w końcu zaczną się podnosić płace i u nas. A jeśli chodzi o
                emeryturę w polsce nie liczcie nawet na ten 3 filar tylko bierzcie sie do
                solidnej roboty żeby sobie na emeryturę odłożyć bo państwo i tak wykombinuje
                żeby te pieniądze jakoś zabrać z emerytury. Powodzenia dla tych inteligentow z
                anglii, żeby wam tylko ręce nie uschły przy tych zlewozmywakach.
                • Gość: ja Re: jedzcie i niewracajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 16:05
                  No i skąd u Ciebie tyle jadu i nienawiści? Czyżbyś miał problemy ze znalezieniem
                  pracowników do swej firmy bo wszyscy wyjechali i nie masz komu tych swoich
                  ochłapów płacić? Szczekasz bo ludzie zmądrzeli i nie będą pracować dla
                  wyzyskiwaczy i dusigroszy? Najpierw sam pomyśl - gdyby wszyscy zakładali firmy
                  to bysmy mieli kraj biznesmanów, tylko do roboty nikogo by nie było. Zreszta juz
                  sie tak zaczyna robić - ludzie zakładają firmy i szukają jeleni do pracy za 500
                  zł na pół etatu (a robota jak na cały). I nie gadaj że sam do "tego" dochodzisz,
                  bo masz firme.
                  • Gość: hm Re: jedzcie i niewracajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 16:09
                    Studia to moze on i skonczyl ale jak to mowia ,cham ze wsi wyjdzie ,ale wies z
                    chama nigdy...Wspolczuje ludziom takiego pracodawcy.
                • Gość: frogman Re: jedzcie i niewracajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 16:36
                  beznadziejne gadanie.
                  Nie wiem jak można patrzeć na taki problem tylko i wyłącznie przez pryzmat
                  własnego nosa.
                  To fakt u nas też można się dorobić i nie neguję tego (sam prowadzę firme
                  ładnych parę lat) ale nooody prowadzisz firme dopiero rok i wszystko co masz to
                  są zobowiązania długoterminowe.
                  Cieszę się że Ci idzie ale dzieje się tak z m in. dlatego że cześć kasy tych
                  od "zmywaka" któtymi tak pogardzasz wraca do kraju.
                  drugie; banki poluzowały kredyty i kupa kasy wpadła na rynek,
                  Jeśli czytasz gazety i masz kredyt hipoteczny to wiesz że banki zaczynają
                  podnosić oprocentowanie, co będzie się wiązało z faktem że będziesz spłacał
                  wyższą ratę, i nie ty jeden.
                  Kolego jeden punkt procentowy to dla Ciebie będzie koło 2000 zł rocznie
                  więcej :-) Fajnie jest byc optymistą krutkoterminowym
                  Ciesz się chłopie bo pracujesz na fali koniunktury, ale ja jestem na swoim
                  troche dużej i wiem że wszystko faluje.
                  I denerwują mnie taki wymądrzające się "mądrki", chłopie zobaczysz jeszcze Cie
                  przyciśnie - czego Ci naprawdę nie życzę.
                  Z mojego doświadczenia wiem że z tego kraju nie wyjeźdzają nieudacznicy -
                  wyjeźdzają jedni z bardziej zaradnych.
                  Pieprzenie marudzący nieudacznicy to tu zostają.
                  A my niedługo bekniemy bo będziemy musieli robić na ich emerytury
                  I wtedy Ci od zmywaka będą się smiali z Ciebie i Twoich długów
                  Czas nas uczy pogody
                • marika8891 Re: jedzcie i niewracajcie 20.03.07, 14:47
                  hahaha ale jakie masz realia w polsce a jakie w anglii?? inne!! tu mozesz na
                  wiecej sobie pozwolic po tygodniowej wyplacie niz w polsce po miesiecznej!!
              • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 16:59
                Wy możecie powiedzieć, że "wam się udało". Doskonale więc zdajecie sobie sprawę,
                że jesteście jednym z nielicznych wyjątków w Anglii.
                • Gość: gagi Do Noody IP: 212.160.86.* 19.03.07, 17:05
                  zeby tylko twoje dzieci czasem nie musialy albo nie chciały czasem jechac a
                  swiat za chlebem,wystrzegajmy sie takich pracodawcow co za prostolinijne
                  myslenie,szkoda mi Ciebie--
                  • Gość: jo Re: Do Ciekawego IP: *.sol2.cable.ntl.com 19.03.07, 18:24
                    raczej z polskimi uprawnieniami na wozki nic nie zdzialasz bo angole chonoruja
                    tylko swoje a i tak musisz miec na magazynie trening,chyba ze poszukasz po
                    agencjach ,praca od 7 funtow/h

                    a do tych wszystkich krzykaczy : mnie nikt nie zmuszal zeby tutaj przyjezdzac i
                    was tez nikt nie zmusza zeby wyjezdzac z pl wiec po co ta cala klapanina ??

                    jestem tutaj i sobie chwale,napisalem tylko to co dotyczy tylko mnie

                    i na temat ludzi ktorzy wyjechali napisano juz tyle ze az sie juz rzygac od tego
                    chce ale dobrze ze chociaz MY tutaj wiemy to samo ze do pl nie ma po co wracac
                    (chyba ze w odwiedziny do rodziny)
            • marika8891 Re: anglia i co dalej 20.03.07, 14:44
              jestem za!!
          • Gość: Mloda Re: anglia i co dalej IP: *.lei3.cable.ntl.com 20.03.07, 13:33
            Dlaczego ludzie wyjezdzaja do Anglii ? Bo tutaj , nawet za glupie zmywanie
            garow , dostajemy pieniadze za ktore mozemy zyc jak ludzie. Prosze wybaczyc,
            ale dlaczego mamy siedziec w tej Polsce, w ktorej zyc godnie... jest bardzo
            trudno. Wyobraza sobie ktos ,zeby w naszej Ojczyznie pracujac na zmywaku badz w
            magazynie oplacac mieszkanie, wypelnic lodowke, wydac troche na przyjemnosci i
            jeszcze odlozyc na koncie ? Bo ja nie bardzo. Zycie jest tylko jedno i ja na
            przyklad nie mam ochoty tracic go na wieczna nerwowke czy mi starczy do
            kolejnej wyplaty. Czy ide na latwizne ? A pewnie , ze tak, dlaczego by nie
            skoro chce tylko zyc normalnie i bez stresu ?

            Pracuje ciezko , ale ze swiadomoscia, ze za swoj wysilek dostane konkretne
            pieniadze. Jestem w Anglii juz prawie 7 miesiecy i jestem szczesliwa.
    • Gość: ona zielona Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 19:15
      Ja co prawda nie mieszkam w Anglii ale w Irlandii (obecnie jestem w odwiedzinach
      w Polsce). U nas bylo tak ze najpierw pojechal narzeczony. Dokladnie po 4
      mcach dolaczylam do niego ja. Mysle ze mezczyznie latwiej znalezc prace i
      dlatego dolaczylam do mojego gdy on juz mial ustabilizowana pozycje. Teraz
      zyjemy oboje od jakiegos czasu na wyspie. Zyje sie lzej jednak z praca jest
      coraz gorzej - trzeba znac jezyk albo miec znajomosci. Jednak mysle ze warto
      probowac - jesli Wam sie nie spodoba to odlozycie troszke pieniedzy i wrocicie
      (bo zakladam ze prace w koncu znajdziecie)
      Jednak prosze pamietajcie o tym aby nie jechac w ciemno i aby przygotowac sie do
      wyjazdu - nie tylko finansowo ale i psychicznie.
      Zycze powodzenia
      • Gość: noody Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 23:46
        Ja nie mowie ze jest latwo, mam troche doswiadczenia bo zanim rozkrecilem wlasny
        biznes kilka lat pracowalem dla biznesmena u ktorego podpatrywalem wlasnie
        sposoby na zarabianie pieniedzy. Doskonale rozumiem ze w biznesie jest jak w
        sinusoidzie czasami bywaja lepsze i gorsze lata. Denerwuja mnie ci wszyscy
        ludzie ktorzy "pieprza" o tym dobrobycie, a prawda jest taka ze ludzie ktorzy
        zarabiaja tam dobre pieniadze to sa ludzie ktorzy maja jakis fach w reku, cos
        potrafia a nie jest to zawod wyuczony w jeden dzien jak zmywanie garow czy praca
        w fabryce przy pakowaniu czegos. Tylko tacy ludzie maja szanse zarabiac godziwe
        pieniadze, "godziwe" to dla mnie stwierdzenie ze polak zarobi tyle co anglik.
        Patrzac na moja klase ze szkoly sredniej wszyscy ci nieudacznicy wlasnie teraz
        szpanuja ta anglia, opowiadaja super bajki, ze w polsce sa tylko frajerzy bo tam
        pieniadze z nieba spadaja i jest latwiej, bo sobie moga pozwolic na to na co w
        Polsce nie mogli wydolic. Problem jest taki ze szkoly, studia nie ucza w jaki
        sposob dac rade w szukaniu pracy albo samemu tworzenia miejsc pracy, tylko
        wklepuja czasami pusta teorie ktora nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistosci,
        wniosek 90 % mojego roku pracuje na stacjach benzynowych, sklepach,
        hipermarketach a to wlasnie ci ludzie powinni dawac miejsca pracy. Jesli chodzi
        o emeryture niestety musze placic zus jak kazdy przedsiebiorca ale nie licze na
        emeryture bo jej poprostu nie bedzie, bo juz w tej chwili zus trabi ze nastapi
        wielki krach bo nie bedzie mial plynnosci finansowych do wyplat rent i emerytur
        a co dopiero bedzie za 50 lat??
    • Gość: nieudacznik Re: anglia i co dalej IP: *.ipt.aol.com 19.03.07, 23:45
      Jestem w UK od 6 miesięcy i właśnie dostałem pierwszą podwyżkę. Zarabiam teraz
      ok. 23500zł miesięcznie, ale po odjęciu podatku, kosztów wynajęcia 2 pokojowego
      mieszkania i kosztów życia w Londynie jestem w stanie odłożyć jedynie ok.
      11000zł miesięcznie. Ale przecież nie ma to jak w Polsce. ;)))
      • Gość: nooody Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 23:51
        Zatrudniles przy tym zlewozmywaku 40 innych polakow ktorzy pracuja na twoj
        lepszy byt? A co takiego porabiasz bo moze sie myle i reprezentujesz ta
        wykwalifikowana grupe spoleczna ktora ma zawod w rece jezyk i nie trzymaja cie
        zadne korzenie w polsce :)
        • Gość: nieudacznik Re: anglia i co dalej IP: *.ipt.aol.com 20.03.07, 00:13
          Jestem zwykłym lekarzem niegodnym zarabiać dwukrotną średnią krajową w Polsce,
          więc wybrałem dwukrotną średnią płacę anglika. ;)
          • Gość: "dno" Re: anglia i co dalej IP: *.lei3.cable.ntl.com 20.03.07, 00:54
            Witaj biedny "Nieudaczniku", tutaj "Dno". Nie dajmy wyprowadzic sie z
            rownowagi, bo sadzac po wypowiedziach Nooody i Radamano widac ze przemawia
            przez nich cos w rodzaju zawisci i nerwowa atmosfera w naszej jakby nie bylo
            Ojczyznie.

            Pozdrawiam wszystkich POLANGOW (...trudne slowo) ;0)
            • Gość: Kuba Re: anglia i co dalej IP: *.21.pl 20.03.07, 07:50
              Do studentów. Prawda jest taka , że wiekszość z Was uczy się , bo tak jest Wam
              wygodnie. Rodzice dadzą kasę , jakoś do 30-ki zleci , a potem ...
              Wyjadę za pracą do innego kraju , bo tu nie da się żyć.Ja przecież skończyłem
              studia.
              Do młodego przemysłowca , jeżeli nim jesteś , bo bardzo w to wąpię. Jeżeli w tym
              kraju legalnie prowadzisz biznes , to nigdy się nie dorobisz. Musisz oszukiwać
              ZUS, skargowy ,inspekcje wszelkiego rodzaju,kominiarza,śmieciarzy , nie wspomnę
              już o pracownikach. To ;chory; kraj.Dorobić można się było, ale w końcu tamtego
              wieku.Teraz , nawet jak coś umiesz wyprodukować , to okradną Cię pośrednicy i
              innego rodzaju swołocz. Taki kraj , takie przepisy , takie sądy. Takie WIELKIE
              gó...
              • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 10:03
                Skończyłeś studia ?! A co potrafisz?
                • Gość: Rad Re: anglia i co dalej IP: 81.15.170.* 20.03.07, 10:33
                  Ja byłem w UK dwa lata teraz od roku mieszkam w Wawie i wcale nie żałuję pobytu
                  w UK, chciałbym wrócić do Czewy ale jak patrze na zarobki proponowane w Czewie
                  to płakać mi się chce.
    • Gość: "dno" Re: anglia i co dalej IP: *.lei3.cable.ntl.com 20.03.07, 01:12
      i jeszcze jedno slowo do Radomado.
      tez nie bede sie rozpisywal, ale chyba mam troche wiecej w Polsce niz Ty...
      czego Ty napewno nie pojmiesz...

      pozdrawiam...
    • Gość: Jarek Re: anglia i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 10:40
      proponuje wyjechać razem ,nie słuchaj tych którzy ci odradzają ja bylem za granicą 3 lata i ani przez chwile nie żaowalem . Uważam że warto chociażby dla tego żeby poznać inny kraj. Ja mialem soboty i niedziele wolne więc zwiedzilem niemal całą wyspe,kilka dni spędzilem w Irlandii .Po 3latach wrocilem do kraju przywiozlem trochę kasy i myślę otworzyć coś swojego.Pozdrawiam
      • Gość: Ania Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 13:40
        moj chlopak od trzech tyg jest w Anglii ja dolatuje do niego 17kwietnia po dwoch
        tyg znalazl prace i bardzo sie z tego ciesze gdyz w Polsce jest bardzo ciezko o
        prace a jak juz jest ta praca to za psi pieniadz.w Anglii kazdy wynajmuje pokoje
        i sa z tego zadowoleni a Ci ktorzy gadaja tak ze o pokoje ble ble ble to sa
        idioci ktorzy tak naprawde boja sie wyjechac a w glebi duszy chca tego.
        • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 13:51
          > ....a Ci ktorzy gadaja tak ze o pokoje ble ble ble to sa
          > idioci ktorzy tak naprawde boja sie wyjechac a w glebi duszy chca tego.

          Może po prostu mają ambicję być kimś w Polsce, pracować zgodnie ze swoim
          wykształceniem i umiejętnościami-nawet za psi pieniądz-niż pracować z
          konieczności w Anglii, w pracy, która nie przynosi żadnej satysfakcji.
        • Gość: jo Re: anglia i co dalej IP: *.sol2.cable.ntl.com 20.03.07, 13:52
          masz racje Aniu ,ci co gadaja o tych pokoikach to normalne debile ,tak jakby
          kazdy z nich wychowal sie w osobnym mieszkaniu/domu i teraz smieja sie z tych
          co mieszkaja po kilka osob w jednym domu

          ja mieszkam w cztery osoby i kazdy ma swoj pokoj i jest zajebiscie ,przynajmniej
          mi to odpowiada ,moglbym sam wynajac jakies studio bo mnie stac na to ale po co ??
          bede mieszkac sam ??
        • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 14:24
          a moze po prostu gardzą ludzmi wynajmującymi pokoje gdzies na obczyznie,a moze
          po prostu nie są nieudacznikami zyciowymi i nie muszą wyjezdzac,a moze po
          prostu są ludzmi którzy sie realizują w Polasce,a moze po prostu banitów mają w
          dupie,a moze po prostu......
          • Gość: frogman Polska i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 15:50
            No niestety, pracuję i realizuję się w Polsce, na szczęscie nic mnie jeszcze
            nie zmusza do wyjadu, poza jedym faktem;
            zostają tu juz tylko takie buce jak kolega radomado i to sie potwierdza w życiu
            codziennym.
            ten kraj by sie rozsypał bez emigracji i dziw mnie bierze że ktoś tego nie
            zauważa.
            Ale generalnie tam zawsze mają "synowie swoich tatusi".
            Jestem ciekaw czy trafiłby sobie palcem do tej dupy co to ma w niej wszystkich
            bez jego pomocy....

            • Gość: xxl Re: Polska i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 15:54
              No to jedź do Anglii. Tam możesz się przekonać na własnej skórze, że nikt tak
              Cię nie wydyma jak własny rodak. Tyle zazdrości i zawiści jest między Polakami...
              • Gość: driver Re: Polska i co dalej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.07, 16:36
                Gość portalu: dziewcze napisał(a):

                > wiecie jakis czas temu ciagle myslelismy z mezem o wyjezdzie najperw by on
                > wyjechal w miare by sie zaklimatyzowal a potem ja bym pojechala duzo o tym
                > rozmawialismy potem ucichlo a teraz jak pomysle ze tutaj ma pracowac za grosze
                > ale z drugiej strony nie puszcze samego meza i koniec.

                hejka.Wreszcie sie wyspalem po ludzku i wreszcie temat nie o polityce.
                Nawet sie nie zastanawiajcie.Wyznaczcie sobie granice np 3lata albo 5lat i
                pozniej mozecie wrocic albo i nie to zalezy jakie kto ma plany.
                Na pocztek jak nie zlapiecie czegos porzadnego, mozecie spoko isc do knajpy.
                ja wlasnie mialem taka metode
                -sprzatanie lotniska(jeden etat)
                - zmywanie naczyn i pomoc kuchenna(drugi etat)
                - i jak mialem wolne dni to lapalem sie w dhl i ups na telefony(4-6 razy w
                miesiacu)
                ....czekalem,czekalem i zlapalem sie full time job w dhl i sobie spoko pracuje.
                Mam w tygodniu 1 albo 2 dni wolne - i wtedy "nie zarzynajac "sie pracuje sobie
                na super widalku w magazynie.
                Zaplanowalem sobie trzy lata w Bundesrepublice i polmetek mi minal.Centralnie
                jestem zadowolony.Mam troche wyrzuty sumieniaz,ze opozniam start ze
                studiami.ale jak to sie mowi-nie ma nic za darmo.
                Pozdrawiam i mam nadzieje ze wkrotce bedziecie pisali z Anglii.
                Popracujecie kilka lat, wrocicie i otworzycie interes albo zosatniecie i tam
                sie ustawicie.
                Powodzenia



            • Gość: radomado Re: Polska i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 17:22
              widzisz frogman mały jestes,patrzysz na innych przez pryzmat pomocy dla siebie
              od mamy taty ciotki z ostrołęki renty babki itd..ten kraj by sie rozsypał
              utrzymujac dalej takich debili i leni ,emigracja ten kraj uratowała,mam dosyc
              pracowania na takich knotów ,a odnosnie palca i twojej ciekawosci powiem ci
              frogman ze moge nawet do twojej dupy trafic bez niczyjej pomocy ...bedzie ci
              dobrze
              • Gość: frogman Re: Polska i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 18:27
                Skoro twierdzisz że jestes taki samodzielny to pozostań chłopie przy swoim
                otworze i nie pchaj się tam gdzie jesteś niemile widziany.
                Klapnie koniunktura klapniesz i ty, a wtedy umyjesz sobie w końcu rączki, może
                nawet na zmywaku.
                • Gość: radomado Re: Polska i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 18:50
                  no widzisz frogman widze ze zaczynasz myslec cieszy mnie to ,sa jeszcze
                  samodzielni ludzie w tym kraju,odnosnie otworow to ty cos tam bredziłes w
                  pijanym widzie miedzy jednym piwiem a drugim o trafianu wiec grzecznie
                  zaproponowałem zmiane lokalizacji co bys nie miał wątpliwosci ,koniunktura mało
                  mnie interesuje bo wszystko zalezy ode mnie frogman wszystko ,moze ty tez
                  kiedys do tego dojdziesz pracuj nad soba pa
                  • Gość: driver Re: Polska i co dalej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.07, 19:29
                    A czy nie pomysleliscie,ze wazny przy takich wyjazdach jest takze aspekt
                    poznawczo-kulturowy.
                    Czlowiek nie tylko moze porzadnie odlozyc(a dobrze inwestujac wakcje pomnazac
                    to- nie mowie o spekulacji tylko tzw. ciulaniu) to poznaje kulture, jezyk i
                    obyczaje innych panstw.
                    Mysle,ze o tym aspekcie totalnie zapomnielismy,dlatego pomyslalem,ze tez to
                    nadmienie,jako istotny faktor, majacy eminentne znaczenie dla meritum
                    zagadnienia,ktore poruszylismy wyjatkowo skrupulatnie w tym watku.
                    • Gość: radomado Re: Polska i co dalej IP: 80.48.49.* 20.03.07, 20:55
                      wiesz driver przeczytałem twój post dwa razy:)aspekt poznawczo-kulturowy!no tak!
                      ale jest jeden problem banici nic nie pisali o kulturze o poznawaniu nowych
                      rzeczy nic!dlaczego?
                      bo liczy sie tylko kasa ,funty,własne pokoje,i nie wazne co robisz funty maja
                      byc!a Ty kolego piszesz cos o kulturze poznawaniu?:)dobrze ze nadmieniłes ale
                      mysle ze nie to forum nie ci odbiorcy,a poza tym słowa
                      faktor,eminentne,meritum,moga zostac odczytane jako jezyk obcy
                      ,szkoda czasu kazdy ma swoje miejsce w zyciu ,ktos przy zmywaku ,ktos w jednym
                      pokoju

                      ..czas nas zmienił chłopaki proste,kazdy miał szanse zrobic postep,u mnie to
                      było nieuchronne nie zapomne...
                      • Gość: Mloda Re: Polska i co dalej IP: *.lei3.cable.ntl.com 21.03.07, 01:14
                        Lapie sie za glowe jak czytam to co piszesz. Szanuje Twoja opinie o ludziach
                        wyjezdzajacych z Anglii , ale nie moge zrozumiec czy odnajdujesz przypadkiem
                        jakas dziwna przyjemnosc w obrazaniu innych ludzi i ich sposobu na zycie ?
                        Wulgarne zwroty jakich uzywasz w stosunku do emigrujacych sa troche nie na
                        miejscu. Kazde forum ma podstawowa zasade - szanowac siebie na wzajem.

                        Jak Ci sie nie podobaja wyjazdy Polakow to Twoja sprawa, nie rozumiem dlaczego
                        tak goraczkowo nas tutaj obrazasz. Uszanowanie.
                        • Gość: Kiszka Re: Polska i co dalej IP: *.21.pl 21.03.07, 04:35
                          Polacy zawsze wyjeżdżali za chlebem.Przypomnę Wam tylko ostatnie 25 lat. Zaczęło
                          się od NRD potem Węgry , Czechy. Zapytaj się swoich rodziców Studenciku lub Ty
                          młody przemysłowcu , czy Wasi tam nie byli, lub czy nie jeździli na handelek w
                          te rejony.
                        • Gość: radomado Re: Polska i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 10:48
                          no uszanowanie Młoda..
                          przyjemnosc wątpliwa dyskutowac z ludzmi o takim sposobie myslenia,tak sie
                          składa ze wsród was tam na wyspach sa tez moi znajomi -dokładnie tacy jak
                          wy ,zapieprzaja całe noce i w dupie mają ze w kraju ktos za nimi teskni-nie
                          szanuje takich ludzi.Nie szanuje ludzi plujących na Polske,gardze nimi
                          (wiekszosc z was to robi)wulgaryzmów jakos mało widze w moich postach bardziej
                          ironie ,i na koniec Młoda ja was nie obrazam ja po prostu nie szanuje ludzi
                          którzy w Polsce nie umieli nic zrobic a teraz uwazają sie za super zaradnych.
                          Matoły i tyle.
                          • Gość: Mloda Re: Polska i co dalej IP: *.lei3.cable.ntl.com 21.03.07, 14:05
                            Witam ponownie. Trudno mi dostrzec ironie w slowach typu "debil" czy "matol" ,
                            nie wiem, moze za bardzo "odmozdzylam sie" przy mojej pracy. Nie doczytalam tez
                            zeby ktokolwiek z wypowiadajacych sie tutaj emigrantow "plul na Polske". Nikt
                            tez "nie ma w dupie" tego , ze ktos teskni w kraju. Zyjemy w takich czasach ze
                            komunikacja miedzy panstwami nie jest zbyt skomplikowana ani droga, takze
                            tesknote mozna ukrocic. Aha, znam tez to trudne slowo "ekonomia".

                            Chcialam tylko napisac, ze inteligencja , nowiutka Toyota i pieniadze to nie
                            wszystko. Jest jeszcze jedna bardzo wazna rzecz, ktora zapewne posiadasz , ale
                            chyba nie potrafisz wykorzystywac... chodzi mi o tak zwana kulture osobista. O
                            szacunku do drugiego czlowieka i jego pogladow wspominalam juz wczesniej. Czyz
                            brak tego nie utrudnia troche zycia w spoleczenstwie ?

                            I jeszcze jedno w ramach sprzeciwienia sie ogolnie panujacym przekonania:
                            emigruja wszyscy. Ludzie z podstawowym wykszalceniem jak i wyzszym. Budowlancy
                            i lekarze. Jedni pracuja w swoich zawodach, inni nie. Ale kazdy jest szczesliwy
                            z drogi , ktora wybral i kazdemu nalezy sie szacunek.

                            Zyjesz w Polsce czy w Anglii - to nie ma znaczenie, wazne przeciez ,zeby to
                            Tobie dobrze sie ukladalo. Radomado, jak rozumiem Tobie sie udalo , pozostaje
                            wiec zyczyc tylko dalszego szczescia. I mowie to bez ironii. Pozdrawiam.
                            • Gość: radomado Re: Polska i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 14:52
                              no cóz ale sobie piszemy :)faktycznie w słowach debil czy matoł ironi nie było
                              za grosz ,chodziło mi o inne zdania ale moze nie wyłapałas .Dziekuje za
                              komplement odnosnie inteligencji,kulture osobista tez posiadam ale sa dyskusje
                              kiedy trudno jej uzyc ,Ty słowo ekonomia znasz ale zapewniam Cie ze wiekszosc
                              naszych rodaków tam przebywających nie.Odnosnie grup zawodowych emigrujacych
                              wypowiedziałem sie w innym poscie ,jezeli ktos nie zna podstaw pisowni polskiej
                              niech mi tu nie pisze o studiach nie dziwi mnie rowniez ze w Polasce sobie nie
                              poradził .Dzisiaj swiat nie toleruje nijakosci ...
                              Ja równiez bez ironi zycze wszystkiego dobrego.
    • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 10:01
      Polskie dzieci rasistami w angielskichszkołach
      • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 10:52
        no własnie to jest przekrój bandy jaka tam wyjechała ,w Polsce dzieci bawiły
        sie na smietnikach a dzisiaj im przeszkadza Pakistanczyk...dno
        • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 11:03
          Kiedy byłem w Luton, jeszcze kilkanaście lat temu, łaziłem po dzielnicy zajętej
          prawie w całości przez emigrantów z Pakistanu itd. Ogólnie smród, bród i
          ubóstwo. Nie pracowali, żyli z zasiłków, które tam pozwalały na jakie takie
          życie. Dziś w tej dzielnicy mieszkają Polacy. Co prawda większość z nich
          pracuje, no ale ktoś musi na tych Pakistańczyków pracować, no nie ?:)
          Najgorsze jest to, że Polacy na ulicach Luton zachowują się tak, że w kraju
          nigdy ni mogliby sobie na to pozwolić - "ku.." i inne ładne wyrazy wypowiadane
          głośno, można tam usłyszeć znacznie częściej niż w Polsce.
          • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 11:07
            Większość ludzi, którzy są teraz w Anglii nigdy nie była w tym kraju i nie
            pracowała nigdzie poza granicami Polski. Nie wiedzą, czyje miejsce tam zajęli -
            ekonomia nie lubi luk.
            • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 11:12
              dla wiekszosci ludzi którzy są teraz w Anglii słowo ekonomia jest obce
        • aptus Re: anglia i co dalej 21.03.07, 11:13
          Mysle,ze uogolniasz.Nawet sobie nie zdajesz sprawy,jakie ilosc informatykow,
          inzynierow emigruje do Niemiec,Angli,Francji,Sknadynawii,Kanady i USA.
          wze pod lupe medykow.Zamiast sie tutaj moralnie degenerowac...albo pracowac za
          ochlap, emigruja i sa sczczesliwi.Spojrz ilu Polakow studiuje w Niemczech i
          Francji-to olbrzymie ilosci.
          Nie pomyslales,ze ludzie maja dosyc tej korupcji i "chorych ukladow".
          Nawet parcujac fizycznie przez kilka lat mozna dorobic sie pieniedzy o ktorych
          w RP mozna zapomniec.Do tego dodchodzi aspekt poznawczo-kulturowy.
          Przeciez nie wszyscy powinni nie wytykac nosa poza Czewe.
          Ja uwazam,ze emigruja ludzie odwazni,zadni przygod,chcacy byc erudytami i
          poliglotami a takze Ci,ktorzy chca zyc godnie i spoko albo wrcoic do
          Polski,zeby kontynuowac studia albo otworzyc wlasny interes.
          • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 11:29
            Po części masz rację, ale jak koleś mi mówi, że ja jestem frajer, bo pracuje za
            1500, a on jest gość, bo wyciąga 4 razy tyle, to ja mu mówię:
            Koleś, skończyłeś te same studia co ja. Ja pracuję przy biurku, realizuję się
            zawodowo, a Ty stoisz w jakieś fabryce i przez osiem godzin dziennie
            "dobre,złe ,dobre ,złe ,dobre, złe" przy segregacji na produkcji w najbardziej
            odmóżdżającej pracy na świecie.
            • aptus Re: anglia i co dalej 21.03.07, 11:52
              Ale jesli ten gosc w Anglii chce cos wiecej to po jakims czasie tez
              awansuje.Przeciez wyjezdzaja i informatycy i lekarze, ktorzy pracuja w swoich
              zawodach.
              • Gość: sroda Re: anglia i co dalej IP: *.range81-158.btcentralplus.com 21.03.07, 12:13
                witam. Przeczytalem wszystkie te posty i naprawde nie wiem o co chodzi :) Jedni
                siedza w kraju i jest im dobrze, inni siedza na wyspie i tez im jest dobrze.
                Wiec po co ta dyskusja komu lepiej, kto sie realizuje, kto ma wiecej, lepiej
                itd.
                Jesli do polski zaczna przylatywac ludzie z calego swiata w poszukiwaniu
                lepszego jutra i godziwego zycia, to znaczy ze u nas bedzie lepiej, na ta
                chwile lepiej jest chyba.......... wszedzie za zachodnia granica naszego kraju.
                Pozdrawiam i duzo szczescia zycze :)
          • Gość: radomado Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 14:33
            napisałem dla wiekszosci nie dla wszystkich i podtrzymuje swoje zdanie
            wiekszosc nie umiałaby odpowiedziec na pytanie co to jest ekonomia:)Nie widze
            nic złego w emigracji lekarza który ma mozliwosc zarobienia duzo wiekszych
            pieniedzy na zachodzie ,nie widze nic złego w emigracji
            kierowcy,lakiernika,informatyka itp...Mają mozliwosc niech jada,lecz nic mnie
            tak nie denerwuje jak jakis matoł konczył studia ,uczył sie piec i wiecej lat i
            teraz dyma na 4 zmiany na tasmie produkcyjnej i jeszcze wszystkim mówi ze ma
            super!To jest dla mnie dno.
            Zupełnie inaczej wygląda praca we własnym zawodzie ,a zupełnie inaczej praca
            byle gdzie ale zeby funty były -o takich ludziach pisze.
            Kwestia plucia na Polske generalnie dotyczy własnie tych pseudointeligentów po
            studiach myjacych gary.
            • Gość: xxl Re: anglia i co dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 15:36
              > ....Nie widze
              > nic złego w emigracji lekarza który ma mozliwosc zarobienia duzo wiekszych
              > pieniedzy na zachodzie ,nie widze nic złego w emigracji
              > kierowcy,lakiernika,informatyka itp...Mają mozliwosc niech jada,lecz nic mnie
              > tak nie denerwuje jak jakis matoł konczył studia ,uczył sie piec i wiecej lat i
              >
              > teraz dyma na 4 zmiany na tasmie produkcyjnej i jeszcze wszystkim mówi ze ma
              > super!To jest dla mnie dno.
              Podpisuję się pod tym. Może bez tego "dna". Dla mnie taki gość jest takim samym
              frajerem, jak ja dla niego, bo zarabiam 1500 robiąc to co lubię i się w tym
              realizuję/
    • Gość: dziewcze Re: anglia i co dalej IP: 80.48.49.* 21.03.07, 12:36
      wlasnie przeczytalam troche tego tutaj jest i coz moge stwierdzic racja nie
      mozna jechac w ciemno bo to nie jest dobre nie znajac jezyka takze fakt moj maz
      ma zezwolenie na wozek widlowy prawo jazdy i jest typem faceta zaradnego bedzie
      robil prawo jazdy na autobuzy ja chetnie bym go puscila jest tam znajomy
      mojego brata jest kierownikiem na magazynie wiec moze powtarzam moze by cos
      zalatwil moj angielskiego troche zna w tedy jak by mu sie tam udalo to ja wtedy
      bym pojechala ale ze mna troche gorzej nie znam jezyka i co jechac i zmywac
      naczynka bo czegoz moglabym sie lepszego spodziewac niczego to jest oczywiste
      jestesmy mlodzi jeszcze niewiemy co bedzie za rok lub dwa choc ostatnio bardzo
      mnie korci jednak niektore osoby odradzaja puszczenia wlasnego meza samego a
      przec iez jak by pojechal to nie na 3 miesiace tylko na dluzej a co bym zrobila
      gdyby juz nie wrocil zapomnial o mnie przeciez szukalam go tak dlugo i jest
      dla mnie wszystkim........
      • Gość: dobra rada Re: anglia i co dalej IP: *.ipt.aol.com 21.03.07, 19:25
        Nie puszczaj go samego na dłużej niż 2-3 miesiące. Jak tylko znajdzie sobie
        jakąś pracę to jedź do niego. Możesz też znależć jaką prostą pracę dla siebie
        nawet bez dobrej znajomości języka (zacznij się uczyć jeśli tylko możesz), bo
        zawsze przyda się te parę funtów więcej. Widziałem już jak przez emigrację
        rozpadały się małżeństwa, bo nie wytrzymały dłuższej rozłąki.
    • tomziczek Re: anglia i co dalej 21.03.07, 14:48
      Kolejna beznadziejna dyskusja na temat, czy wyjeżdżać do Anglii czy zostać w
      Polsce. Co to w ogóle jest za problem? Chcesz wyjeżdżaj, nie chcesz zostań na
      miejscu. Jak się komuś dobrze powodzi w Częstochowie nie musi nigdzie jeździć i
      chwała mu za to. Oby takich ludzi było jak najwięcej. Jak ja mam ochotę mieszkać
      i pracować w Londynie, to tu mieszkam i pracuję. Nie zmywam garów, mieszkam w
      normalnych warunkach, utrzymuję rodzinę, jeździmy na wakacje. Pasuje nam taki
      układ.
    • Gość: tonks Re: anglia i co dalej IP: 91.104.26.* 26.03.07, 00:14
      Czesc.Pisze o realiach w Londynie w ktorym mieszkam 7 lat.Na pewno odradzam
      wyjazd w ciemno bez znajomosci jezyka na rozsadnym poziomie i minimum 1000
      funtow na osobe na pierwszy miesiac.Tyle trwa zalatwienie minimum formalnosci
      do podjecia pierwszej pracy,wyrobienie NIN,CIS Card,czy zarejestrowanie
      samozatrudnienia.Oczywiscie mozna sprobowac pracowac na czarno ale przeciez nie
      o to chodzi,poza tym stawki sa groszowe.
      Nie wierz w bajki opowiadane przez znajomych wracajacych z UK o
      astronomicznych zarobkach przeliczanych na zlotowki.Koszty utrzymania przy tym
      sa przez nich przewaznie pomijane a sa to spore kwoty. Ot chociazby tygodniowy
      bilet na metro to niecale 28 funtow na 3 zony,na 4zony juz okolo 30.Tygodniowe
      zakupy,skromne ok.50-60 funtow,komorka 30-70 abonament,pay as you go minimum 10
      na tydzien . Mieszkanie? Skromny pokoj teoretycznie 2-osobowy ok 120 funtow
      plus 2 tygodnie depozytu.Wynajecie mieszkania,pokoj z kuchnia minimum 700
      funtow plus 6 tygodni depozytu,do tego trzeba miec prace i stale dochody bo
      kazda agencja robi credit check.
      Zarobki? Roznie,w/g mnie minimum na przezycie w Londynie dla jednej
      osoby,podkreslam na przezycie to ok 150 funtow tygodniowo.Mozna taniej ale to
      juz igranie z wlasnym zdrowiem i bezpieczenstwem.
      Pierwsza wyplata takze najwczesniej po 2 tygodniach pracy, wiekszosc
      pracodawcow ustala cos w rodzaju tygodniowego depozytu i placi czekiem wiec
      potrzebne jest konto w banku ktore z kolei bez potwierdzenia adresu tez nie
      jest latwo zalozyc,oczywiscie dla chcacego nic trudnego.
      Praca w UK jest byla i bedzie,ale naprawde prosze o zastanowienie sie nad
      wyjazdem i policzenie czy warto ryzykowac.Widzialem juz za duzo hurra-
      optymistow myslacych ze jakos tam bedzie i zle sie to konczylo.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia,chetnie odpowiem na pytania.

      seasalt@gazeta.pl
    • Gość: angrusz Re: anglia i co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:07

      Jechac spróbowac nawet na wakacje .
      Wieszkości się udaje ale ryzyko jest .
      Trzeba jednak wziąc pieniądze na drogę i na zapsa
    • kkosmitka Re: anglia i co dalej 27.03.07, 10:28
      Dziwie sie Wam i to bardzo!!!!!Ładne macie zaufanie do własnych mężów,ale to
      już Wasza sprawa.Mój mąż wyjechał i nareszcie zaczelismy normalnie
      życ ,starczało od pierwszeg do pierwszego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja