Kurator: punkty to dyskryminacja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 21:37
Głupota w czysto krystalicznej postaci. No nie znają państwo kuratorstwo
realiów szkolnych. No wicie, rozumicie - to ma głymboki syns.. nie jest
istone, jak się młodziaki starali ptrzez trzy lata. I tak będą w jednym
worze.
To pewnie jakś plotka złosliwej readakcji GW.
    • Gość: 33 Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.net 26.03.07, 23:21
      ale co to za różnica, czy są dolne progi punktowe od których szkoły przyjmują,
      czy też ich nie ma.. Np. do "renomowanych" liceów i tak trzeba będzie spełnić
      wysokie wymagania -> jest przecież z góry określona ilość miejsc na danym
      profilu, a więc i tak dostaną się tylko ci najlepsi. Tak samo będzie w tych
      średnich szkołach.
      Nie widze sensu takiego roztrząsania tej sprawy..
      • Gość: 33 Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.net 26.03.07, 23:22
        *w średnich -> nie renomowanych, elitarnych czy jak ktoś woli: dla kujonów ;)
        • srpnov Najlepsze są LO od 30 pkt-ów ;) 28.03.07, 00:13
          Dla osoby o takim intelekcie potrzebna jest zawodówka, ewentualnie technikum
          (ale tam wcale nie tak łatwo się dostać). I nie mówię tego złośliwie, tylko po
          prostu nie są nam potrzebni sami "mgr." od siedmiu boleści.
      • ksenoter Re: Kurator: punkty to dyskryminacja 27.03.07, 08:11
        A otóż różnica polega na tym, że nie znając średniej(dawniej) a teraz liczby punktów z jaką można było się dostać do jakiejś szkoły składa się papiery tam gdzie się da (często do tzw. renomowanych szkół). Później przychodzi dzień, w którym pojawiają się wyniki i zonk nigdzie sie taki dzieciak nie dostał i dopiero wtedy zaczyna się jazda po całym mieście i łapanie jakejkolwiek szkoły żeby tylko się gdzieś dostać a to jest już loteria. I nie chodzi mi tu konkretne limity punktów bo tu wystarczy zestaw jakiś głupich pytań na egzaminie żeby obniżyć wyniki tylko o samą informację, że tu potrzeba było tylko xx punktów a tam yy punktów i skoro dzieciak ma zz punktów to wie że tu się dostanie bez problemu a tam będzie już znacznie gorzej. Pomijam składanie papierów do 3 szkół gdzie wysoko punktowani mogą się dostać w 3 miejsca a niżej do 2 1 lub nigdzie a wtedy to już łapanka to tam i tam jeszcze ponoć są jakieś miejsca, a w tym czasie ci co się podostawali w kilka miejsc już się nigdzie nie spieszą i zamiast zwolnić miejsca w szkole gdzie nie chcą się uczyć olewają sprawę a ty się chłopie martw.
      • Gość: angrusz Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 08:49

        Sens jest , zwłaszcza jesli chodzi o dolna granicę .
        Każdy , nawet leń i dureń chce woli iśc do technikum niż do zawodówki . I wtedy
        te technika - średnie szkoły - poziomem zniżają się do zawodówek .
        Mature tam zdaje połowa , a dyscyplina spada , im nawet nie chce przychodzic do
        szkoły , nawet zdac do nastepnej klasy . Skoro biorą rentę rodzinną to wolą jak
        najdłużej byc uczniami - bo nie uczyć sie .
        A nauczyciele obawiając się o skład klasy - liczba nieprzekraczalna 25 -
        podział na grupy - przepuszczaja kadego durnia i lenia .
        To jeszcze bardziej demoralizuje innych .
        Pora z tym skończyć .
    • Gość: ash Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 00:48
      to chyba normlane ze nie ma racji bytu dla zadnych progów punktowych. Szkoła
      okresla ile ludzi przyjmuje i tyle najlepszych co zloza tam sie dostaje,
      proste. Jak do Norwida zloza tylko tacy co beda mieli po 100 to sie tacy
      dostana, a jak do Prusa złożą tacy co mają po 150 to się dostaną tacy. Wiadomo,
      że to nierealne, ale przynajmniej możliwe, a nie ustalić prog potem złożą
      powyzej nigo 4 osoby i dla nich klasy nie zrobia a inni co by chciali nie będą
      mogli pójść. Poza tym to nei szkoły sobie wybierają czy są "renomowane" tylko
      uczniowie składając papiery i wyrażając chęć tam pójścia robią im renomę.
      Przychodzą dobrzy to i liceum jest niby "dobre", a jak wyjdzie np jakaś afera i
      nie będą chciali tam iśc to i spadnie na łeb na szyje, bo to nie zależy op
      buńczuccznych przechwłek jakia to wspaniała szkoła i nauczycielie tylko od
      uczniów, którzy decydują się tam przyjść, poza tym nie widzę powodu do
      dyskryminacji jakichkolwiek szkół innych śrenich. Mają zadanie takie samo:
      kształcić i niech tym się zajmą a nie, wywyższaniem swojej placówki
    • Gość: rynek Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 09:14
      Dolne progi punktowe nie maja racji bytu i ograniczaja dostep do szkolnictwa.
      Uwazam je za pomylke i przypuszczam, ze sa nizgodne z zapisami ustawy o systemie
      oswiaty. Szkola nie moze ograniczyc mozliwosci ksztalcenia tylko dla
      najlepszych, to "rynek" sam ma zadecydowac jaki poziom beda mieli uczniowie
      kazdej ze szkol - to oni wyceniaja jej jakosc. Inaczej mozemy juz dzis z
      jakiegos slabego LO rozpoczac transformacje do najlepszego - wystarczy co roku
      podnosic troche pulap minimalny punktow. To, ze inni kuratorzy nie zakazali
      minimalnych punktow jest oczywiste, bo i tak nigdy nie mialy umocowania prawnego
      i nie slyszalem aby ktokolwiek je probowal stosowac. Ale o tym ... pani redaktor
      nie musi wiedziec, w koncu co roku na temat rekrutacji gw pisze takie bzdury i
      absurdy, ze potem az zal tlumaczyc rodzicom z gazeta w reku, ze znow ich ktos
      wprowadza w blad. Wiecej rzetelnosci prosze i przed napisaniem tekstu rozwazyc
      wszystkie za i przeciw czyjejs decyzji - chyba, ze gazecie zalezy na zachowaniu
      aktualnego rankingu szkol i chce ograniczyc mozliwosci rozwoju tych dzis slabszych.
      • Gość: xyz Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 11:02
        No tak wszyscy do liceów lub techników. Bo tak chcą rodzice. Nic głupszego się
        nie da wymyśleć. No jasne, oni skończą te swoje licea czy technika, a szkoły
        wyższe, np. politechniki, organizują potem kursy matematyczne na znajomość
        ułamków, po to by przygotować tych maturzystów do studiów.
        Kiedyś w typowym zespole szkół były dwie klasy techników, jakieś liceum i 5 czy
        więcej klas zawodówek. I to miało wszystko jakiś sens. Ci lepsi z zawodówek
        kończyli i tak później jakieś studia. A ci, którzy do nauki zwyczajnie nie
        mieli specjalnie głowy, a przez to i ochoty, mieli jakieś dobre umiejętności po
        zawodówce. Choćby jakieś pojęcie o pzyszłym zawodzie. Teraz ci po technikach,
        nie umieją ani teorii ani nic praktycznie. Marnotrawią czas w technikach.
        • Gość: lol Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 11:06
          i dlatego miasto powinno ograniczyc tworzenie klas licealnych w zespolach -
          przywrocic zawodowki, ktore zlikwidowalo. Idzie niz wiec kazda szkola powinna
          zmniejszyc liczbe oddzialow ksztalcenia ogolnego choc o 1. W efekcie nie kazdy
          pojdzie do LO - bo 50% osob, ktore trafia do niektorych szkol powinno wyladowac
          w ZSZ.
          • Gość: Jasiu Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 12:08
            Pomyślmy o biznesmenach, którzy niejednokrotnie mają "ciężki orzech
            wychowawczy" pod swoją opieką !
            On ma kasę, chce być sponsorem dane szkoły, bo ją "lubi", i chce by jego
            pociecha też "polubiła" tą szkołę.
            I cóż, ktoś chciałby zamknąć dróżkę edukacyjną dla takiego "kujona".
            Oj nie ładnie !!!
            "Kujon" skończy pewnie uczelnię w Anglii (UK) lub w stanach (USA).
            I co, będzie Wam "łyso" ?
            • Gość: gosc Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: 213.47.125.* 27.03.07, 12:44
              Ja od paru lat wysylam dzieci za granice do szkoly bo tam taniej i nie robia
              dziecia wyznaniowego wapna w glowie.
              • Gość: azc Na Białoruś? IP: 150.254.85.* 28.03.07, 07:57
                • Gość: zumek Na atlantyde :) IP: 62.148.79.* 28.03.07, 11:00
                  Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Jak ja (jakies 8 lat temu) startowalem do
                  liceow to byly a zarazem nie byly minimalne punkty. Zapisywalo sie w szkole np
                  100 uczniow. Miejsc bylo np. 40 wiec punkty ucznia na 40 miejscu wyznaczaly
                  granice. Trzeba bylo miec wiecej punktow zeby sie dostac (wybic tego
                  ostatniego).
                  Szkoly powinny dzielic sie na:
                  Licea - z minimalna iloscia punktow (ta sa szkoly ukieronkowane na
                  przygotowanie na studia, matolow tam nie potrzeba bo tylko utrudnia innym
                  sprawe)
                  Technika - z minimalna iloscia punktow (podobnie tylko ze z pewnym
                  ukierunkowaniem na zawod)
                  Zawodowki - bez minimalnej (jak ktos nie chce sie uczyc lub ew. nie wchodzi mu
                  wiedza do glowy to niech przynajmniej nauczy sie
                  spawac/toczyc/sprzatac/kucharzyc... cokolwiek)

                  proste?
      • Gość: angrusz Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:49

        Do osoby : Rynek

        Pierdoły gadasz .
        Jesli ma to być szkoła średnia to i wymagania tam powinny byc odpowiednio
        wysokie .
        Jeżeli ktoś zdał test na bardzo niskim poziomie to oznacza , że i wiedzy nie ma
        a zapewne i cohoty do nauki . O jak ty pędzie do kształcenia mówisz .
        Tak ktoś juz mial czas w gimnazjum by wykazac się chęcią do nauki . Niestety
        problem w tym , ze wypycha się takich i leni i druniów by ich sie pozbyć po
        zatruwają atmosferę w szkole , sa źródłem i przemocy i problemów z dyscyplina .
        Taka jest prawda .
        Taki ktoś może sobie iśc ale do szkoły zawodowej zasadniczej a nie do jakiegoś
        technikum.
        Tak bywa to samo . By klasa się nie rozpadła to go się przepycha a jego wiedza
        jest nikła , cóz to za poziom.
        Cóż to za poziom maja te technika , które jeszcze w latach 80-tych były dośc
        elitarne , bo np tam chodziły dzieci badaylarzy by nauczyć się zawodu . teraz ,
        oprócz garski chętnych do nauki zawodu to chodzi IV sot młodzieży . A
        nauczuciele bojąc się o pracę cierpia ich często chamskie a nawet bandyckie
        zachowanie .Udają - " ja radze sobie "' Ha , Ha , ha . Stawia dopy z powietrza
        w zamian za umowę nie róbcie hałasu - grajcie w karty ale po cichu .
        Czy nadzór jest ślepy i głuchy .
        • Gość: ? Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: 212.87.241.* 28.03.07, 07:11
          Ty jestes jakis frustrat. Moze zmien prace bo krzywdzisz m.in. siebie. Pojecia
          nie masz o czym mowisz - chcesz zmian? Opublikuj oficjalnie artykul np. w
          "Dyrektorze Szkoły" tylko pod swoim imieniem i nazwiskiem, napisz list do MEN .
          Nie zapomnij dolaczyc inwektyw pod adresem uczniow i swoich kolegow tak jak to
          robisz na forum.

          Ehhh ... drugi Jaskola nam rosnie tyle, ze duzo mniej kulturalny.
          • Gość: angrusz Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 07:44


            O kim to piszesz ? zaadresuj , tu wiele osób się wypowiada i dośc różnie , nie
            tylko mając na myśli poglądy ale i sposób wypowiedzi .
            Więc o kogo ci chodzi ?
          • Gość: tomasz_jaskola Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 20:14
            Jeśli już to Jaskóła - piszcie co chcecie, ale piszcie nazwisko dokładnie -
            JASKółA :) zresztą Tomasz - co do wątku nawet nie wchodzę, aby się nie
            denerwować. Zbyt jestem zajęty :)
            hejka

            i pozdrowienia dla starej gwardii z FORUM

            tomasz jaskóła
          • Gość: ewe Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 18:44
            Turlejski nie chromol ....
    • Gość: xxx Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: 212.160.86.* 27.03.07, 16:46
      Nie chcialo mi sie czytac tego co napisaliscie, moze juz ktos z was o tym pisal.
      Ja sie zastanawiam po co ten artykul, po co cala ta dyskusja? (pytania te
      dotycza duzej czesci szkol konczacych sie matura) Nie wiem czy interesowaliscie
      sie rekrutacja z zeszlego roku, ale ani Sienkiewicz, Kopernik, Slowacki,
      Bieganski, Traugutt (tego nie jestem pewien - nie pamietam), Mickiewicz, Norwid
      (chyba tez) nie ustalali minimalnej liczby punktow. Pewnie bali sie, ze to
      odstraszy kandydatow i nie zrobia pelnego naboru.
    • Gość: micgcw g... prawda IP: *.aster.pl 27.03.07, 19:08
      ja sam sie dostalem do swojego liceum (baczynski w warszawie) dopiero w ostatni
      tydzien sierpnia bo mi zabraklo pare punktow i jakos nie mialem nigdy w tej
      szkole problemow z nauka w przeciwienstwie do wielu moich "normalnych" znajomych
      z klasy i ze szkoly...
    • Gość: x Zaloze sie ze ten kurator to lewak z ZNP IP: *.crowley.pl 27.03.07, 19:33
      .
      • Gość: art Re: Zaloze sie ze ten kurator to lewak z ZNP IP: *.smstv.pl 27.03.07, 20:41
        Mylisz się, to pisuar z nadania giertychowskiego
    • pavliktoja Kurator: punkty to dyskryminacja 27.03.07, 20:52
      palant kurator...
      teraz "ambitna" cholota bedzie mogla skladac papiery do szkoly dla
      inteligentnych ludzi...
      zenada.
    • qesciko Kurator: punkty to dyskryminacja 27.03.07, 21:11
      Faktycznie nie zawsze punkty odpowiadają temu co naprawde potrafi dany uczeń,
      ale jednak zawsze coś o nim mówią. Najlepiej by było jakby liczyły się tylko
      punkty z testu pod koniec szkoły gimnazjalnej, bo to najcześciej oceny nie są
      takie jak umiejętności.
      • Gość: helka Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.03.07, 10:39
        I tu jest pies pogrzebion.
        Ponieważ paniczyki nauczycieli, lekarzy, milicjantów /taktak :)/, polityków i inne takie, mimo zawyżania ocen za naukę, po podliczeniu wyników testów, maja mało tych punkcików, zaczynają sie problemy. Ale na to jest rada.
        Gó..ażerka składa podania do szkół, di których dzieciarnia nie ma najmniejszych szans się dostać, i oczywiście odpada. Po czym dostaje się "z odwołania", bo rodzic nasmarował i osobiście dostarczył "derekcji", że umołowanie nauki, że tradycje rodzinne i takie tam bzdety. Derekcja zgięta w pół pokłony bije i już bachorek jest wciągnięty na listę. Wystarczy sie dobrze przyjrzeć pierwszej liście przyjetych /u nas przyjmował system komputerowy/ i rzeczywistemu składowi klasy we wrześniu.
        Taki limit zapobiega choc troche temu zjawisku. Widac niektóre dyrekcje maja dość giecia karku.
        • Gość: _ Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 11:00
          To o czym mowisz to rekrutacja uzupelniajaca, ktorej dotycza te same reguly co
          normalnej. Tyle, ze w trakcie rekrutacji uzupelniajacej nastepuja duze
          przesuniecia uczniow miedzy szkolami. Nawet w najlepszych szkolach zawsze
          znajdziesz 1-2 osoby, ktore nie przyniosa oryginalu swiadectwa. Potem na to
          miejsce sciaga sie kogos (pierwszego w kolejnosci na liscie
          niezakwalifikowanych), kto byl juz w innej szkole. W tamtej szkole robi sie
          kolejne wolne miejsce i ona podbiera kolejnego nastepnej. Zmiany moga byc wtedy
          calkiem spore choc w zgodzie z wszelkimi regulami. W szkolach na spodzie takiej
          drabiny powstaje natomiast juz duzooo luk. Problemem jest to, ze szkoly, ktore
          mialy rok temu slaby nabor powinny zmodyfikowac oferte tak aby kierowac sie w
          kierunku ksztalcenia zawodowego, bo na klase absolwentow gimnazjum tak naprawde
          na palcach jednej reki mozna policzyc tych, ktorzy maja zdolnosci i dyscypline
          konieczna do nauki w liceum z zamiarem zdania matury. Wiekszosc liczy, ze
          odpoczna jeszcze mocniej po podstawowce tak jak bylo to gimnazjum. Pozniejsze
          zderzenie z rzeczywistoscia bywa bardzo bolesne bo 6 w slabym gimnazjum = 3 w
          lepszej szkole ponadgimnazjalnej.
    • Gość: li Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:27
      z zalozenia, taka informacja ma pomagac. mowi jedynie, jaka byla minimalna
      liczba punktow, w danej szkole, w danej klasie (profil), wymagana aby dostac
      sie do do tej klasy. co roku, te wielkosci sa inne i zaleza od liczby
      kandydatow, oraz od tego ile punktow maja ci kandydaci. prosze pamietac, ze
      gimnazjalista wybierajac szkole, nie wie dokladnie ile punktow uzyskal z testu
      gimnazjalnego. Szkole musi wybrac do 18 maja, a wyniki testow odbiera pozniej,
      trzeba wiec wybierac szkole "na czuja". wybor mozna pozniej, anulowac, ale jest
      z tym troche zachodu....
      innymi slowy, progi punktowe nikogo nie dyskryminuja, pomagaja ocenic swoje
      szanse i dokonac najlepszego wyboru. a nie jest to proste...
      tutaj znajdziesz progi punktowe oraz inne info dla gimnazjalistow
      testgimnazjalny.pl
    • Gość: Mercy_ee Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.instalnet.pl 27.03.07, 22:33
      Kolejny poroniony pomysł urzędników zza biurek. Jak zwykle pan kurator chce się
      przypodobać. Tylko komu? Czy nam, rodzicom? A może panu ministrowi? Każda
      szkoła powinna sama ustalać zasady rekrutacji uczniów.
    • Gość: muhi Nie uważam tego za dyskryminację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 23:07
      Minimalna ilośc punktów wymaganych przy przyjęciu do szkoły nie jest żadną
      dyskryminacją, tylko jest trzeźwym spojrzeniem na zagadnienie. Problem ten
      dotyczy najbardziej ogólniaków, ktore z założenia powinny przygotowywać do
      studiów. Sprawdzałam kilka dni temu wyniki z jakimi przyjmowano kandydatów do
      liceów warszawskich( jestem z Warszawy) i włos mi sie zjeżył na głowie , jak
      zobaczyłam punkty najgorszych kandydatów. Były licea, gdzie przyjęto z 30-40
      punktami. Jak taki uczeń poradzi sobie z programem, który nie został de facto
      zmniejszony w stosunku do 4-letniego liceum?
      Moja propozycja to dolny próg równy 50% maksymalnej liczby punktów do LO i 30%
      do technikum. Reszta do zawodówek. Niektóre licea warszawskie stawiały taki
      warunek 100 pkt oraz wymagały co najmniej dobrej oceny z zachowania.
      Uzasadnienie: jak ja zdawałam maturę trzeba było osiągnąc połowę
      wymaganych "punktów", dzisiaj wystarczy tylko 30% - stąd te moje progi. Z
      opwieści maturzystów licealnych zdanie na poziomie 30% wymaganych punktóe jest
      proste. Kłopoty mają przeważnie uczniowie szkół nazywanych liceami
      profilowanymi. Są to raczej zawodówki o mile brzmiącej nazwie. Tam mało kto
      podchodzi do matury, a jeszcze mniej ją zdaje (przy niskim progu zaliczenia).
      Nie każdy musi mieć maturę - jak dotąd nie jest obowiązkowa. I całe szczęscie..
      • Gość: Tomek Progi ustala "popyt uczniów" na daną szkołe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 23:37
        Nie są potrzebne żadne minimalne ilości punktów itp. Popyt na daną szkołę sam
        ustala tzw. progi punktowe które trzeba przekroczyć by sie dostać do danej szkoły.
        Każdy może do każdej szkoły złożyć papiery, ale czy się dostanie zależy tylko od
        ilości pkt jakie zgromadził, dostaje się 30-35 uczniów z NAJWIEKSZą LICZBą
        PUNKTOW. W tym wypadku wszelkie limity i tak mało co dają, bo każdy patrzy na
        MINIMALNE ILOSCI PKT potrzebnych na dostanie się do danej szkoły i widzi gdzie
        ma sie szanse dostać a gdzie nie, progi wahają się najwyżej o kilka pkt rocznie.
        A osoby które mając mało pkt złożyły papiery do dobrych liceów poprostu W SKUTEK
        KONKURENCJI Z INNYMI UCZNIAMI SIE NIE DOSTANą. W ten sposób problem rozwiązuje
        się sam i nie potrzeba żadnych sztucznych regulacji. Pewne dysproporcje mogą
        występowac conajwyżej jesli ktos z dużo ilością pkt wybrał np jakąś zawodówkę,
        ale to jego wybór, gdyż na podstawie zeszłorocznych danych mógł sprawdzić poziom
        tej szkoły.
        Doskonale wiem o czym mówię, gdyż sam przechodziłem przez ten system w zeszłym
        roku.
    • Gość: niuniuś Osobne toalety dla obu płci to też dyskryminacja.. IP: *.chello.pl 28.03.07, 07:21
      równość dla każdego i.... każdy debil może być w kuratorium.
    • Gość: bobo Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.motorola.com 28.03.07, 08:36
      Uważam, że to dyskryminacja ustawiać cenę willi w Łomiankach na kilka baniek!
      Każdy powinien mieć prawo o nią powalczyć.

      Czytaj pan, panie kuratorze, jaką brednię napisałem i porównaj ze swoją. Jakieś
      podobieństwa? Czy może pan też dostał się do liceum bez "punktów" ?
      • Gość: xyz Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 08:51
        Władza powinna ustalić jakiś najniższy poziom, po przekroczeniu którego można
        się dostać do szkoły, której ukończenie daje maturę.Inaczej pozostaje bój o
        abselwentów gimnazjum, byle były etaty w szkole i byle nie zwalniać
        nauczycieli. No nie po to jest szkoła. A jak już ta władza jest, to niech
        pomaga pomaga jakoś szkołom, dla którycvh jest, z powodu których jest.
    • Gość: ja a któżby inny Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 13:44
      no oczywiście ze poziom trzeba ustalać! dzięki temu dyrektor ma jakąś kontrolę nad tym, kogo przyjmować do szkoły.
      Dyskryminacja.. no nie powiedziałabym- to tak jakby facet po zawodówce miał pretensje że go nie chca przyjąc na stanowisko kierownicze w jakiejś większej firmie. jak ktos chciał to się uczył przez te 3 lata gimnazjum, nikt nikomu przeciez nie zabraniał się kształcic.więc teraz niech nie mają pretensji ze ich do szkół przyjmowac nie chcą, skoro sie nie uczyli
      ja jakos kujonem nigdy nie byłam a 3 lata temu udało mi sie zdobyc 164 pkt na 200 bo testy gimnazjalne były BANALNE. i to naprawde żaden wyczyn nie był zeby się dostać do tej wybranej konkretnej szkoły.
      • Gość: jescze raz Re: Kurator: punkty to dyskryminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 21:39
        jeszcze raz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja