A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety MPK)

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 14:07
Co wy na to...?
    • Gość: nadzie Re: A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 16:03
      • Gość: cha.cha.cha Re: A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 17:36
        oleja cie...o wojewodztwo nie potrafili walczyc, a co dopiero o jakies bilety
        • Gość: jan Re: A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 18:04
          A co to da?
    • Gość: ja Re: A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 18:08
      Strajkujcie raczej pod MPK o to, że chcą bajońskie sumy za przewóz, a nie w
      Blachowni, gdzie gmina nie ma kasy.
      • Gość: mieszkaniec cz-wa Re: A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 18:46
        A MPK to jest jakaś instytucja charytatywna? Przecież ropa kosztuje. Tabor tez
        trzeba kupować. I miejcie pretensje do gminy, która ustawia przetarg pod MPK
        wiec MPK rozdaje karty. Gdyby tak nie było to, MPK za wszelka cenę chciałoby
        wygrać i dałoby niższa kwotę.
        • Gość: ja Re: A może by tak strajk na Blachowni..?(o bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 19:26
          MPK jest monopolistą, więc i tak rozdaje karty. Gmina chcąc jak najlepiej dla
          mieszkańców, ustawiła przetarg pod MPK bo PKS czy inne Biesy to by była porażka.
          Wszyscy wiemy jak przedstawia się jakosc przewozód w PKSie, a Biesy juz kiedys
          jezdziły do Blachowni. I wystarczy. Gdyby zjawił się w Cz-wie jakiś przewoźnik o
          standardzie usług zbliżonych do MPK, sytuacja byłaby inna. Ropa kosztuje, ale te
          graty które jeżdżą do Blachowni (przegubowce) wcale nie są warte ceny, jaką MPK
          chce za przewóz. Lepszego przewoznika jednak w Cz-wie nie ma, i nie bedzie póki
          bedzie MPK.
          A poza tym MPK ma spory dochód z biletów, zwłaszcza teraz, gdy zlikwidowano
          bilety ulgowe do Blachowni, i nawet małe dzieci muszą kupować te za 3,30 zł
          (podmiejskie), chyba że jeżdzą po terenie samego miasta Blachownia - wtedy
          normalne miejskie za 2,20 zł. Nie rozumiem więc, czemu MPK tak zdziera, mimo że
          mogłoby wziąć przynajmniej o połowe mniej, a i tak byłoby na sporym plusie.
Pełna wersja