Gość: mieszkaniec
IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.05.03, 14:05
Droga Redakcjo, a może rzeczywiście zajęłabyś wydatkami urzędników i samego
Wrony.Pisze o tym lewysierpowy. Ile kosztuje to całe stado świeżo przyjętych
ludzi, mówi się już o setce nowych, i czym się zajmują oprócz kupowania
mebli i pobierania pensji z naszych pieniędzy. Brakuje na tysiące rzeczy (
Muzeum to tylko czubek góry lodowej ) a my fundujemy im nowe meble,
stanowiska i posady w radach nadzorczych. Przecież to wszystko powinno być
jawne wystarczy zapytać kto jest w jakiej spółce w radzie a dodatkowo dorabia
na boku, za zgodą Wrony, bo ograniczenia w działalności gospodarczej dotyczą
wszystkich tylko nie swoich.