Gość: hupek
IP: 217.97.140.*
19.05.03, 01:28
Sprawa toru,zawodników,ulewy została załatwiona powyżej. Zgodnie
ze stanem faktycznym. Natomiast to,co działo się po meczu jest
KARYGODNE!!!. Wyjeżdzałem ze stadionu razem z mechanikami,za
nami bus A.Pietrzyka. Za główną bramą zostaliśmy zatrzymani
przez wrocławską dzicz,która OPLUŁA i SKOPAŁA oba samochody,nie
mówiąc o wyzwiskach w stronę częstochowskiego klubu. Następnie
obsiadła je,uniemożliwiając wyjazd. Policja twierdziła,że "nic
do tej pory się nie stało przecież"(!!!). Zareagowała dopiero
wtedy,kiedy spod maski jednego z pojazdów zaczęły wydobywać się
kłęby dymu(zagotował się płyn chłodniczy). Dzicz odstąpiła,a
wyjazd odbył się przez boczną bramę. Natomiast policaje na
terenie stadionu,powiadomieni o rozróbie,stwierdzili,że "muszą
zajmować się tłumem"(sic!!!). Pozdro dla prezesa Ruski :
(((((.Czyżby zemsta?