Gość: poważny
IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl
23.05.03, 21:14
To co się dzieje w urzędzie miasta (lewy sierpowy ma wiele racji)przechodzi
ludzkie pojęcie. Tam naprawdę jest taki burdel, że nie da się pracować. Same
tępe kolesie Prezydenta się panoszą, jego samego nigdy nie ma ( znów stał
się Europejczykiem - Strasburg i inne), w pismach bałagan, decyzji nie ma,
raz zastępuje go Rozpondkowa, raz Sobuś ( ten to dopiero "lotny" człowiek),
każdemu od początku trzeba tłumaczyć, a z tego co wiem , w ogóle się nie
spotykają, żeby rozmawiać o sprawach miasta ( bo Wrona nigdy nie ma czasu),
finanse tragiczne, nawet na wypłaty nie ma - jeden horror. A ta rada miasta
jest taka denna, że nikt nawet nie spyta Prezydenta, co on tak naprawdę robi
(nic - tylko się spotyka)i nie rozliczy go z tego wprowadzonego dziadostwa.
Maras przynajmniej ufał mądrym i takiego burdelu nie było. Oj żałujemy
naszego głosowania i to baaaardzo!