duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga

IP: 208.53.131.* 20.05.07, 16:12
Co za palant wypuścił w Sokolich Górach jakiegoś wielkiego kota ?!!
Wczoraj późnym popołudniem, wracając z dłuższej wycieczki, coś takiego
spłoszyłem, musiał być w pobliżu ścieżki, bo jakieś 20 m przede mną wyskoczył
na ścieżkę i uciekł. Nie zdążyłem sie dokładnie przyjrzeć, to miało kolor
ciemny, jakby brązowy i ponad metr długości, i przypominało kota !.
    • morning.calm Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga 20.05.07, 16:55
      Moze to byl ryś?:)
      • Gość: W Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 217.153.246.* 20.05.07, 16:58
        ja stawiam na borsuka :))
        • Gość: K2 a propo borsuka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:14
          Gość portalu: W napisał(a):

          > ja stawiam na borsuka :))

          Nie śmiej sie bo borsuki są w okolicach olsztyna, ja widziałem chyba z 2 razy, zreszta jest to udokomentowane
      • Gość: rowerek To na pewno nie był ryś IP: 208.53.131.* 20.05.07, 17:48
        To nie było cętkowane, rysie mają cętki na futrze, to miało bardziej jednolity
        kolor, no i długi ogon. Musiałby to być wielki ryś. Raczej to coś innego.
        • Gość: p Re: To na pewno nie był ryś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 17:58
          może żbik?
          • Gość: P.U.M.A. To PUMA, najprawdziwsza PUMA! IP: 75.126.169.* 21.05.07, 21:20
            pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Puma_face.jpg
    • Gość: agnes Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 18:55
      A ja myśle że to była puma!I to ta z okolic Mstowa!!!
      • Gość: mr. zoo Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.07, 19:02
        to był tygrys azerbejdżański ale na diecie.
        • Gość: Ro Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 212.87.241.* 20.05.07, 22:31
          widze że nikt już nie pamieta wątku z przed miesiąca , gośc też pisał że widział
          czarną pumę w okolicach mirowa , moze to ta sama ?... widocznie coś jest a tak
          gościa wyśmiali na forum miesiąc temu ...
          • Gość: K2 Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 10:18
            nie mirowa lecz mstowa, widać cos jest na temacie, może ten kot wędruje może to nie puma:) ale na pewno jakiś wyrośnięty kot (zdażaja sie takie przypadki że koty osiągają długość w granicach 80cm).
            Ale żeczywiście koleś wtety na tamtym wątku był wyśmiany:D
    • daga1974 Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga 20.05.07, 22:42
      a dużo wypiłeśna tej wycieczce ? :-))
      • Gość: Aga Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.man.czest.pl 21.05.07, 09:23
        Nie ma co sie smiac bo to moze byc prawda. Sa rasy kotow ktore sa bardzo duze. Moja kolezanka ma kota angielskiego ktory wazy 12 kg i robi wlasnie wrazenie malego tygrysa.
    • Gość: kacper Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 80.54.174.* 21.05.07, 09:29
      to moze byc prawda, ja mieszkam w kłobucku i ostatnio jechalem sobie samochodem , wygladam przez okna... a tam nieuwierzycie, wielka zyrafa biega po polu...
      • Gość: czytelnik Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 80.54.169.* 21.05.07, 16:32
        Gość portalu: kacper napisał(a):

        > to moze byc prawda, ja mieszkam w kłobucku i ostatnio jechalem sobie samochodem
        > , wygladam przez okna... a tam nieuwierzycie, wielka zyrafa biega po polu...

        zdarza się, szczególnie w Kłobucku.
        • Gość: kołcz Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 80.54.170.* 21.05.07, 18:23
          a ja myślałem, że w okolicach Kłobucka na polach to rosną KALAFIORY:))))))
    • Gość: fanka tv Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 195.205.202.* 21.05.07, 09:50
      a ja wczoraj widziałam dinozaura.............. rzecz jasna w telewizji
    • Gość: tomi Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:29
      z Einsteina tez sie kiedys smiali :)
    • Gość: ktosik Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 212.160.86.* 21.05.07, 13:44
      bo to był kot karmiony psią karmą i cóś troszke za bardzo wyrósł
      • Gość: chichot Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:46
        Róbcie sobie jaja a jak was kiedyś zagryzie to ja się będę z was śmiał...ja mimo wszystko wierze autorowi wątku :P
        • Gość: ciekawy Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.pcz.czest.pl 21.05.07, 15:46
          W Polsce mamy 2 gatunki kotów drapieżnych. Ryś i żbik. Oba występują w
          niewielkiej ilości, i raczej wątpliwe, żeby ryś zawędrował aż na Jurę.
          Niemniej jednak możliwe jest że ktoś nieodpowiedzialny trzymał w domu jakieś
          egzotyczne zwierzę-maskotkę które uciekło, albo jak podrosło to zaczęło stanowić
          zagrożenie i zostało wywiezione do lasu. Jakiś czas temu był przypadek, że na
          rakowie komuś uciekł pająk ptasznik. Był też przypadek (również pisały o tym
          gazety),że chyba na Słowacji lub w Czechach ktoś wypuścił pumę. Jest to o tyle
          prawdopodobne, że mała puma daje sie udomowić, i w niektórych krajach jest
          trzymana w domach. Jeżeli jest to puma, to w okolicach Olsztyna miałaby idealne
          warunki do schronienia.
          Raczej zagrożenia nie ma, puma rzadko atakuje dorosłych ludzi, raczej przed nimi
          ucieka.
          • ancymonka Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga 21.05.07, 15:59
            Kilka lat temu na Kiedrzyńskiej łaził olbrzymi legwan.
            Ludzie czasem są bezmyślni.
            Ale jeśli byłaby to puma lub jakiś inny drapieżny kot, to nie wydaje mi się, że
            powinien sobie żyć na wolności na Jurze...
            Żeby mieć chociaż jakieś foto, to by się służby weterynaryjne tym
            zainteresowały, a tak to tylko plotka gminna... :-/
            • Gość: hgk Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 20:31
              To nie jest plotka. Jakiemuś bogatemu snobowi uciekły dwa serwale z klatki,
              stało sie to ok. dwa miesiące temu. Poszukiwania okazały się bezskuteczne, a tu
              jednak kotki dają znać o sobie. Miłego szukania mu życzę :)))
              • Gość: K2 Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:25
                serwale:) :o ?????

                Całkiem ciekawy wątek może gazeta się tym zainteresuje
              • ancymonka Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga 22.05.07, 12:33
                "To na pewno nie był ryś IP: 208.53.131.(793)
                Gość: rowerek 20.05.07, 17:48 + odpowiedz

                To nie było cętkowane, rysie mają cętki na futrze, to miało bardziej jednolity
                kolor, no i długi ogon. Musiałby to być wielki ryś. Raczej to coś innego.
                "

                Autor mówi, że centkowane nie było, a serwale są centkowane i to dość widocznie :)
                Może jeszcze komuś uciekły pumy, porozmnażały się między sobą i powstał nowy
                gatunek pum jurajskich ;)
                Jak tego plotką nie nazwać?
                Ale faktem jest, że już kilka osób widziało jakieś duże kotopodobne stworzenia w
                tamtych okolicach...
    • Gość: majkun Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.chello.pl 21.05.07, 21:40
      duze koty trzymane w domach to np. maine coon. moze taki uciekl komus? moze miec
      nawet metr... :))
    • Gość: majkun Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.chello.pl 21.05.07, 21:42
      pl.wikipedia.org/wiki/Maine_Coon
      to taki maly "wilczur" :))
      • ancymonka Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga 22.05.07, 12:29
        Metr długości, a nie wzrostu. Wzrostem są trochę większe od przeciętnego kota
        domowego. Dorosłemu człowiekowi nie sięgnie nawet do kolana.
        • Gość: K2 Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:02
          |:)
          • Gość: lesniczy 747 Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: 195.205.202.* 22.05.07, 23:16
            dementuje pogloski,ze jakoby to rys.to nasz nowy gajowy. Pan Stasiek.ploszy
            zajace z lasu na umowie zlecenie.
            • Gość: luna to nie puma..... IP: *.man.czest.pl 23.05.07, 07:15
              to nie puma...to...adidas !!!!!!!!!
    • Gość: TRW Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:56
      Ja go znam!!On z TRW uciekł...
      • Gość: ciekawy Re: duży kot w okolicach Olsztyna-uwaga IP: *.flatpla.net 26.05.07, 00:34
        i waodomo juz cos o tym? ktos wlasciwy sie tym zajmuje ??
        • bonawentura67 A jednak... 30.06.14, 17:50
          czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,16225407,Mieszkancy_ul__Warzywnej_twierdza__ze_po_okolicy_grasuje.html#LokCzeTxt
          • n-jurek Re: A jednak... 02.07.14, 08:03
            wezwać Rutkowskiego. On wytropi wszystko
            • dyziek_o Re: A jednak... 02.07.14, 09:54
              Śmichy śmichami...ale:
              Kilka, kilkanaście lat temu, chyba z jakiegoś cyrku w okolicach Warszawy
              czmychnął tygrys. Pokazywano to nawet w telewizji.
              Oczywiście stanowił zwierzak zagrożenie i należało coś z tym zrobić.
              Rozpoczęli więc nasi dzielni urzędnicy - wraz z policją obławę na kota.
              Wyszło jak zwykle.
              Zastrzelono i tygrysa i weterynarza.
              Po czasie okazało się, że wystarczyło wezwać opiekuna kota który twierdził, że gdyby go wcześniej powiadomiono, sprowadził by zwierzę bez problemów do klatki bo ponoć kocisko łagodne było jak baranek.
              No! - ale nasi cowboje nie mogli by sobie postrzelać.
              Proponuję nie powiadamiać żadnych służb bo znowu kogoś niewinnego zastrzelą.
              Niech każdy, kto wybiera się na wycieczkę w okolice, w których istnieje prawdopodobieństwo spotkania z kiciusiem, - ma w torbie/plecaku kawałek polędwicy.
              Gwarantuję wdzięczne mruknięcie ze strony kota i szczęśliwy powrót do domu z kupą wrażeń. Niczym z safari.
              Po za tym, mniej alkoholu na imprezach.
              Dyzio.
          • pingpongsta Re: A jednak... 02.07.14, 09:42
            wiadomosci.onet.pl/slask/dziennik-zachodni-puma-pod-czestochowa/reqwx
            • dyziek_o Re: A jednak... 02.07.14, 16:08
              No i całe szczęście, że waaaadza nie organizuje polowania z bronią.
              Mogło by się zakończyć jak pod Warszawą.
              Choć stosowanie pułapek jest w przypadku takiego kota słabo efektywne.
              Pumy/lamparty/ pantery - chwyta się w sieci. Oczywiście po uprzednim stwierdzeniu, że
              "obserwator" nie był w stanie "wskazującym na spożycie".
              I oczywiście, zaraz po ewentualnym schwytaniu /jeśli faktycznie coś jest na rzeczy/ -
              rozpocząć należy "polowanie" na ewentualnego właściciela kociaka.
              I tak dla przykładu, - z 5 latek do odsiadki by mu zdążyły głupoty ze łba wywietrzeć.

              p.s
              Wszystkim natomiast, którzy cośkolwiek "widzieli" - podpowiadam:
              Wystarczy zwrócić uwagę na kolor sierści oraz długość ogona.
              I oczywiście sposób poruszania się.
              Po za tym:
              Ryś - dług. ogona ok 10 - 12cm.
              Żbik - ogon jak u kota domowego ale i wzrost podobny. W zasadzie nie do odróżnienia od
              dachowca.
              Pozdrawiam,
              Dyzio.
              • wlodzimierz55 Re: A jednak... 02.07.14, 18:08
                No to ogon ma dłuższy niż ty....hahahaha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja