Dotacja dla komunikacji miejskiej w woj.Śląskim

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 20:05
Sejmik woj.śląskiego dofinansował sporą kwotą komunikację miejską w
aglomeracji śląskiej(związkowcy zakładów przewozowych strajkują, bo chcieliby
więcej). Czy Częstochowa skoro leży już w tym województwie nie może zawalczyć
o swoją część dotacji od Sejmiku Województwa? Jeżeli dotacja należy się tylko
komunikacji międzygminnej, złóżmy wniosek wraz z gminami Blachownia,Poczesna
i Kłobuck.Możemy nawet stworzyć na te potrzeby międzygminny związek
komunikacyjny wyodrębniony z MPK.W końcu pieniądze od sejmiku województwa
śląskiego należą się nie tylko Katowicom. Nie znam szczegółowych zasad
przyznawania dotacji , ale rozumuję tak, że skoro są to pieniądze
wojewódzkie , to też powinniśmy z nich korzystać.
    • Gość: blanc Re: Dotacja dla komunikacji miejskiej w woj.Śląsk IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 01:24
      ...bo dla niektórych Czewa raz leży w tym województwie - gdy jest to do czegoś
      potrzebne, a kiedy indziej nie...
      Najlepiej gdyby w nim nigdy nie była...
    • Gość: Rafał Lamch Re: Dotacja dla komunikacji miejskiej w woj.Śląsk IP: *.student.pw.edu.pl 05.06.03, 01:51
      Święte słowa. U nas sytuacja z liniami podmiejskimi niby się uspokoiła, ale
      wciąż nie jest unormowana. Ludzie z Rędzin nie mają wspólnego biletu
      miesięcznego na MPK, ci z Łobodna nie mają ulg miejskich (znaczy uczniowie
      jeżdżą za 3,00 zł !?). A tam, gdzie PKS objął linie walkowerem (Mstów,
      Wręczyca), to już w ogóle najgorzej, bo PKS to chyba w ogóle ulg nie ma i dość
      drogie miesięczne. A jak potrzeba połączenia ze szpitalem w Blachowni, to
      dyrekcja szpitala nijak nie może go wywalczyć, bo MPK się nie opłaci, choć
      opłaci mu się utrzymywać okrężną trasę linii 62, będącą totalnym marnotrawstem
      i znacznie droższą od kilku kursów 63...
      • Gość: Krzysiek Re: Dotacja dla komunikacji miejskiej w woj.Śląsk IP: *.org.pl 05.06.03, 08:01
        Racja ale to wszystko rozwiązał by zeszłoroczny projekt reformy komunikacji
        niestety wstrzymany. MPK jak i inni przewoznicy (a miało byc ich kilku) mieli
        być li tylko i wyłącznie przewoźnikami. Miasto miało decydować o rozkładach,
        biletach, ulgach i trasach. Po prostu tworzymy linie na takiej a takiej trasie
        ustalamy warunki jakiee mosi spełniac tabor na danej lini ustalamy rozkad
        ogłaszamy przetarg i w tym momecie jest to całkowicie obojętne kto go wygra
        MPK, PKS, GZK, BIESY czy ktokolwiek inny bo aby przystąpic do przetargu mosi
        spełnić jego wymogi a po wygrane dostosować sie do warunków na jakie sie
        zgodzil stając do niego. To znaczy: sa ulgi, ceny biletów sa identyczne jak w
        innych autobusach miejskich czy podmiejskich w zaleznisci od tego jaka to linia
        obowiązuja bilety miesieczne itd. W tej chwili mamy bałagan który sie powiekszy
        jeszcze w momencie kiedy zastana uruchomione szumnie zapowiadane linie busowe
        tez na zasadzie wolnej amerykanki. Sytacje paranoidalna poteguje fakt iz MPK
        niechetnie widzi obce rozkałady na swoich przystankach a co za tym idzie np.
        Biesy obsługujace linie do marketów nie mogą nakleic własnych rozkładów na
        przystankach MPK efekt trudno stwierdzic idąc na przystanek czy autobus był
        bedzie i czy ma sens czekac. Ale na to mogłoby jedynie pomóc przejęcie przez
        miasto funkcji zażądzającego komunikacja Czestochowie i okolicach. Ja rozumien
        iż MPK nie opłaca sie ta czy tamta trasa (tak na marginesie to taboru
        przystosowanego w 100% do tras pozamiejskich nasze MPK nie posiada) a PKS który
        ma tylko trasy pozamiejskie chetnie przejmie każdą linie i nie dziwie sie gmina
        ze wola płacic mniej lub nie płacić wcale za komunikacje publiczna nie mniej ta
        sytucja doprowadza to opisanych paranoji iż osoba mieszkająca w Rędzinach a
        pracująca np. Na Błesznie płaci 2x raz za PKS lub GZK 2x za MPK a to raczej nie
        swiadczy dobze o naszym miescie jesli nie potrafimy poradzic sobie z bałaganem
        i piekielkiem w komunikacji publicznej. Ja rozumiem ze sprawa obija sie o
        sprowadzenie chołubionego MPK do roli przewoznika ale obawiam sie ze inaczej
        sie nieda. Bo albo wprowadzimy wolny rynek w przewozach albo wkrótce bedzie
        jeszcze gorzej bo MPK juz w tej chwili ma problemy na linach tych które sa a
        plany sa szerokie a tabor sie sypie czyli jesli nic sie nie zrobi za rok, dwa,
        bedzie jeszcze gorzej. Bo tabor bedzie starszy na zakup nowego nie za bardzo
        jest kasa a lini nie ubywa wrecz przeciwnie.
        • Gość: Rafał Lamch Re: Dotacja dla komunikacji miejskiej w woj.Śląsk IP: *.student.pw.edu.pl 05.06.03, 21:32
          Wiesz, Krzysiek, napisałbym, że przyczepiłeś się jak rzep do... i piszesz
          ciągle to samo.
          Ale nie napiszę tego bo sprawa tego rzeczywiście wymaga i dzięki Tobie ja tego
          nie muszę pisać. Pozostawienie MPK w roli monopolisty to skandal i jednocześnie
          uwstecznienie rynku komunikacyjnego, jak również obniżenie poziomu usług. A
          dlaczego, to już wyjaśniłeś.
          • Gość: expertum credere p Święta Racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.03, 21:44
            Pan Rafał ma rację - nikt tak jak Krzysiek nie wyłożył tego lepiej. Kawa na
            ławę prosto i do celu. A może szanowna Redakcja upowszechniła tekst popełniony
            przez Krzyśka w wersji drukowanej? (sprawę wierszówki pozostawiam he, he do
            dogadania między zainteresowanymi stronami).
          • Gość: Krzysiek Re: Dotacja dla komunikacji miejskiej w woj.Śląsk IP: *.org.pl 06.06.03, 07:26
            Dzieki bo tak mi sie nasuneło co z tego że wy jako hobbysci zrobicie nawet
            idealny rozkald wszystkich lini ze nawet zrobicie idealny uklad komunikacji w
            całym Częstochowskim okręgu komunikacyjnym obejmujacym nie tylko nasza
            Częstochowe ale tez linie podmiejskie skoro i tak w danej chwili to nic nieda
            bo MPK ma hymm gdzies opinie pasazerów bez wzgledu nia to jakie one sa (jako
            monopolista moze sobie na to pozwolic). Moze sie powtarzam ale sprawa wyglada
            tak ze minmo swoje monopolistycznej pozycji nasze MPK jest dosć ubogą w tabor
            firma a obsługa sensowna lini juz istniejacych (ze nie wspomne o planowanych)
            wymagałaby wiekszego jego zróznicowania co sprowadza sie do jego zakupu czy
            beda to autobusy nowe czy wzorem BIESÓW MPK zdecyduje sie kupic tabot urzywany
            to juz sprawa wtórna problem jest jedynie z pieniedzmi. Jezeli nowy Solaris
            koztuje w granicach 800 tyś złotych to niezbedyny do obsługi niektórych naszyl
            lini MIDI - bus tez nie bedzie duzo tanszy zwłaszcza jesli miałby to byc sprzet
            dobrej firmy nie jestem fachowcem od cen ale przyjmijmy iż taki mały autobus
            kosztuje np. połowe Solarisa trzeba ich kupic np. 10 szt wiec jest to kwota 4
            miliony nowych złotych kwota jak na budrzet miasta astronomiczna. Skąd wziąć
            kase? Niestety ja tego nie potrafie stwierdzic pewnie pozostałaby kolejny
            kredyt. A czy miasto ma jeszcze zdolonosc kredytowa tego tez niewiem pewnie tak
            ale po co brac kredyt kupowac aprzet i lata cale go spacac skoro mozna po
            prostu oddac dana linie w prywatne rece i niech sie juz chetny martwi o tabor
            Dla miasta to onmoze linie na trasie dzisiejszego 29 obsługiwac przegubowcami
            to juz jego sprawa wiecej kasy iz bylo uzdgodnione i tak nie dostanie. Czyli
            wracamy do punktu wyjscia. Utrzymywanie monopolu kosztuje pieniadze i to
            niemałe obawiam sie ze Częstochowy na to niestac. Bo monopol to 100%
            finasowanie przez miasto jednej firmy komunikacyjnej która nie potrafi tych
            pieniedzy szanowac. Czy ma to sens pozostawiam bez odpowiedzi i komentarza iem
            jedno wiekszosc taboru MPK mz juz najlepsze lata za soba i powoli pojewi sie
            konecznosc kolejnych zakupów przegubowców i autobusów krótkich a to oznacza
            wydatek sporej ilosci gotówki i nie spowoduje to zwiekszenia ich ilosci. Jak w
            zwizku z taka sytuacje wygospodarowac te np 4 milony na midi busy tego niewiem.
Pełna wersja