Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjdzie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 15:41
z czasem? Jest świetny i dla mnie i dla mojego dziecka. Ja jednak nie czuje
nic, choc tworzymy tzw. parę. Czy z czasem może się coś zmienić, tzn. czy da
sie go pokoichać? Czuje się bezpiecznie, moje dziecko go uwielbia, ale czy da
się tak na dłuższą metę???
    • Gość: kuminiorz Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: 80.48.49.* 04.06.07, 16:21
      Pewnie coś sietam pojawi, ale za spory czas i pewnie do końca nigdy nie
      będziesz pewna (choć może będziesz), cy to miłość. Ostatecznie, jeśli zacznie
      być coraz bardziej bez sensu, w końcu rozstaniesz się z nim, bo nie warto psuć
      życia komuś i sobie...
    • Gość: aa Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 16:21
      Jeśli będziesz chciała to wytrzymasz, wszystko zależy od Ciebie. Miłość może
      przyjść z czasem, ale nie musi. Są pary, które postanowiły się pobrac z
      rozsądku i po kilku latach nagle oszaleli z miłości, inni się rozeszli - wg
      mnie reguły nie ma. Każda miłość jest inna. Raz są motyle w brzuchu, a raz ich
      nie ma, co nie oznacza, że taka miłość jest gorsza. Pierwsza fascynacja szybko
      mija i zaczyna się zwykłe życie. Z partnerem trzeba mieć coś wiecej wspólnego
      niż tylko wzajemne zapatrzenie w siebie.
      • Gość: rita Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.centertel.pl 04.06.07, 16:48
        czesc;)wszystkie te wypowiedzi sa dobre,ale ja bym nie umiala byc z kims kogo
        nie kocham...a jak dlugo jestescie "para"??jezeli jest to dosc dlugi czas i
        miedzy wami nic nie ma to po co byc razem??moze wydaje Ci sie ze juz nikogo nie
        znajdziesz?ale to zle podejscie..a tak naparwde nie chcac odejsc od niego
        krzywidzisz go jeszcze bardziej,bo dajesz ciagel mu nadzieje ze moze kiedys cos
        do neigo poczujesz??a jezeli tak sie nie stanie??a najgorsze jes juz to ze
        kiedys bedzie musialo dojsc miedzy wami do czegos "blizszego"(mysle ze wiadomo
        o czym mowa)i nie bedzie tej chemii to czy to wytrzymasz?pozdrawiam i zycze
        powodzenia..
        • Gość: Tom Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 17:12
          Czy chcesz sprawić by się sobą brzydziła?
    • Gość: //// Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 17:53
      A moze ty go juz kochasz a o tym nie wiesz? Byłam osobą bardzo zadufaną w
      sobie myslałam ze facet jest dl amnie Myslalam ze go nie kocham :( nie
      okazywałam uczuc bylam zimna Gdy sie rozstalismy zrozumialam ze bardzo mi
      zalezy i sama zniszcyłam wszystko Kocham go a bardzo trudno jest odzyskac to co
      sie straciło Przemysl wszystko....
    • daga1974 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 04.06.07, 19:21
      jeśli czujesz sie bezpiecznie , Twój dzieciak go uwielbia to myślę ,że można
      tak i to na bardzo długą metę .... ja cenię w mężczyznach przede wszystkim
      odpowiedzialność i dojrzałość .... jeśli czujesz bezpieczeństwo tzn ,że Twój
      facet ma obie te cechy a ,uwierz mi, to skarb .... mój mąż nie jest ani
      odpowiedzialny ,ani dojrzały , ani go nie kocham , ale jestem z nim , mimo
      wszystko , bo mamy dzieci a one są w tym wszystkim najważniejsze ......
      przemyśl to - czasem naprawdę nie warto rzucać wszystkiego dla "miłości" która
      po jakimś czasie Cię rozczaruje ... pozdrawiam , życzę szczęścia :-)
      • Gość: Betti Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: 80.48.49.* 04.06.07, 19:36
        witam, przeczytałam wszystkie te wypowiedzi i ze wszystkimi sie zgadzam.Jestem
        w podobnej sytuacji co Anne..mam partnera..odpowiedzialnego, dojrzałego, moje
        dzieciaki go uwielbiają, tęsknia za nim..a ja???no cóz ..nie wiem czy go
        kocham..a taczej chyba nie.Wiem ,że mi dobrze z nim i tyle..coż można oczekiwac
        od zycia jeszcze??nie wiem..miłość kiedyś była dla mnie bardzo ważna, ale
        niestety zawiodłąm sie...więc jaką dziś podjąć decyzje????nie wiem....to trudne
        pytanie i mysle że dla każdej z nas będzie inne rozwiązanie...bo jak ktoś z
        przedmówców napisał...kazdy związek jest inny...a chyba tego..czy kogoś z
        czasem się pokocha czy nie..to chyba nikt z nas nie przewidzi???prawda???Jeśli
        ktos z was ma jakies inne pomysły, chętnie poczytam...pozdrawiam Wszystkich
        Betti;-)
        • Gość: aa Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 20:18
          Jest też trochę tak, że obecna pop-kultura wciska nam do głów tanią papkę w
          pięknym opakowaniu. Wszysycy musimy być szaleńczo zakochani, mają nam sie
          uginać nogi, a każdy kryzys jest tylko pozorny. Najwyżej przesiedzimy jeden
          dzień przed tv z 10 l kubłem lodów a później konflikt zostanie zażegnany w
          łóżku i wszystko już pięknie. Rzeczywistośc jest nieco inna, a oczekiwania
          wobec miłości ze szklanego ekranu...
          • Gość: jasiu Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 21:41
            Szanuj to co masz ,Daj szanse.
            jesli nie potrafisz tego docenic to nie oszukuj tego chlopaka
        • Gość: Betti Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: 80.48.49.* 06.06.07, 09:27
          witam...więc jak z tymi pomysłami....czytam i czytam...i widzę,że nie jestem
          osamotniona w takiej sytuacji...pozdrawiam wszystkich
    • Gość: Misza Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 21:57
      A lubisz go chociaż?
      • Gość: Betti Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: 80.48.49.* 04.06.07, 22:03
        Baaardzo, doceniam, i daje mu to odczuć.
        • nutkajski Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 04.06.07, 22:32
          bedzie kasa , bedzie jakos ... . Jezu co ja pitole! chyba mi padlo na IQ
          .
          "dage" szanuje i rozumiem,bo zycie nie jest czarno-biale.Jednak mam na sprawy
          damsko meskie inny/moj/ scenariusz.wart analizy. buziaczki
          • daga1974 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 05.06.07, 08:21
            jaki?
            • Gość: Wietnamski kucharz Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:29
              Daguś, lubię jak piszesz i mam wrażenie że "wystajesz" ponad poziom tego forum,
              ale powiedz mi: czego Ty tu tak naprawdę szukasz?
              • daga1974 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 06.06.07, 13:27
                tutaj ? w sumie to nie wiem .... ale za to wiem czego szukam w życiu :-)
                • Gość: Wietnamski kucharz Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 13:53
                  Bo tutaj to się chyba rozdrabniasz zbytnio... Nie wiem czy warto, tym bardziej
                  że to czasem zakrawa na masochizm.
                  • daga1974 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 06.06.07, 15:08
                    czasem warto robić rzeczy ,które dla innych nie mają sensu ....
                    • Gość: Wietnamski kucharz Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 15:22
                      Lecz to odwraca nas od obranego celu...
                      • daga1974 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 06.06.07, 20:25
                        ja mam jeden cel w życiu od jakiś 5 lat i cały czas coś skutecznie mnie od
                        niego odwraca :-( ... chyba urodziłam się pod złą gwizadą, albo moja gwiazda
                        zniknęła , niestety ...
    • Gość: g Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 15:20
      Cóż. Pieniądze czynia cuda.
    • Gość: Menel Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 15:46
      Da sie-nie boj zaby
      • n.i.p.69 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 06.06.07, 16:02
        ...pewnie,że się da, w końcu czy ktoś zna parę ze stażem wiekszym niż trzy lata
        i którzy są ze soba z milości ???? (..trzy lata, to taka wersja optymistyczna)
        • daga1974 Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd 06.06.07, 20:27
          da się ,da , jak napisałam wcześniej ,ale co Ty Mirek wypisujesz ? że tylko 3
          lata ? u mnie to trwa zdecydowanie więcej i z każdym dniem bardziej , ale co z
          tego ... :-(
          • Gość: tola Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.slowackiego.trustnet.pl 06.06.07, 22:58
            Z perspektywy czasu, mysle sobie, ze milosc=dobry sex. Jak nie ma tego drugiego
            to wowczas nachodza nas rozne dylematy, czy to aby milosc. A jezeli w zwiazku
            jest dobry sex to raczej rzadko pojawiaja sie watpliwosci. Moze to zbyt
            schematyczne, ale dla mnie prawdziwe. I mozna mowic, ze sa inne wartosci,
            bla,bla,bla...
            • Gość: ja Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.07, 03:40
              I tu się mylisz.
              Sex przemija z wiekiem, a miłośc potrfi byc wieczna choć nikt nie zna jej
              definicji, to jest coś co nikt nie poznał do końca.
              • Gość: anne Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 07:52
                Nie było mnie tutaj dłuższy czas, ale dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
                Jesteśmy ze sobą od 3 lat, to jedyny "tata" którego zna moje dziecko. I jedyny
                mężczyzna który traktuje mojego synka jak wlasne dziecko, traktując sprawy
                dotyczące go priorytetowo.
                Jeśli chodzi o łózko, nie jest źle, ale nie jest również rewelacyjnie -
                bardziej mi odpowiada jak seksu nie ma, bo nie ma w nim ( w seksie) nic co by
                mnie ciągnęło do zbliżeń (on - mężczyzna jest jednak atrakcyjny)
                Żyjemy razem, tworzymy rodzinkę, ale postrzegam go raczej jak świetnego kumpla.
                Czuję się przy nim bezpiecznie, jest za nas odpowiedzialny, kocha nas i sama
                się motam czy tak dalej żyć. Z jednej strony mogłabym trafić na kogoś kogo bym
                pokochała naprawdę ale z drugiej zawsze jest ryzyko że nie trafi się na
                podobnego ideała jeśli chodzi o charakter, dobroć, odpowiedzialność. Chyba
                jednak zostanę przy tym co mam, chociaż do końca nie będę się czuła spełniona i
                zawsze będę miała w sobie poczucie tego że oszukuję tak dobrego człowieka.
                • Gość: Tom Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.07, 12:23
                  A więc nie filozofuj tylko po prostu bądź...
                  Takie przemyślenia nic nie dają. Nikt nigdy nie pokochał nikogo w wyniku dojścia
                  do wniosku że kochać powinien. Przyjmuj to co Cię otacza takim jakie jest, a
                  może zobaczysz te maleńkie, niedostrzegalne prawie detale, które sprawią że
                  odkryjesz to za czym gonisz.
                • Gość: KORA Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:49
                • Gość: Kora Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 09:59
                  Może powtórzę się ale uważam, że nie docenia się chyba do końca czegoś dopóki
                  się tego nie straci. Musisz uświadomić sobie uczucie jakie ogarnęłoby cię po
                  stracie TEGO mężczyzny i odpowiesz sobie na swoje pytanie.
    • Gość: kulka Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: 83.245.40.* 08.06.07, 13:32
      jest wiele niezbednych rzeczy potrzebnych w zwiazku...
      ja osobiscie potrzebuje pewnosci, szacunku i tego czegos co mnie ciagnie do
      drugiej osoby..., jesli jest w tym milosc, to super, jesli nie ma..., a moze
      jej po prostu nie widac...
      pozdrawiam
      i zycze powodzenia w rozwiazywaniu zyciowych dylematow...
      (dziewczyna z dylematem...)
      • Gość: anne Re: Nie kocham ale jestem z nim.Czy milosc przyjd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 17:13
        A jednak coś w tym jest, jestesmy teraz oddaleni od siebie o jakies 30 godzin
        jazdy autokarem :) Ja się wkurzam gdy kolezanki załatwiają mu tłumaczenia i
        inne sprawy wymagające znajomości języka, on się wkurza jak słyszy o
        jutrzejszej kawie z moim kumplem :)
        Juz za 2 tygodnie bedziemy razem, zobaczymy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja