czemu nie moge u nas urodzic po ludzku???

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 09:11
Pierwsze dziecko urodzilam w Czwie, na pck. wydawalo mi sie wtedy - mloda i
glupia - ze w zasadzie wszystko, z wyjatkiem lekarek noworodkowych (do
rozstrzelania) bylo ok. teraz, z bagazem doswiadczen i wiedzy jak to jest w
innych miastach regionu pytam, dlaczego w Czwie porod to:
- godzenie sie na brak informacji o zastosowanych procedurach - nikt sie mnie
nie pytal czy chce naciecie krocza - nie chcialam, a mialam, pomimo ze
rodzilam malenkie dziecko, wczesniaka, wstawione prawidlowo w kanal.
- chcialam znieczulenie, mowilam o tym, ale nie dostalam, do dzis nie wiem czemu
- co prawda porod zaczal sie na stojaco/w kucki, ale bardzo szybko zostalam
zmuszona do polozenia sie, przypieli mi nogi i tyle mialam do gadania -
kregoslup bolal mnie jeszcze 2 miesiace bo taka pozycja jest dla niego
koszmarnym obciazeniem
- mialam 2 masaze szyjki, nie ustalane ze mna choc rozwarcie postepowalo
bardzo szybko, ale chyba lekarz sie spieszyl do domu - ktora miala, wie ze
przy masazu sam bol porodowy to pikus
- po masazach zaczelam mdlec wiec 'obsluga' rzucala mi sie na brzuch zeby
mloda wypchnac - po czasie sie dowiedzialam ze to metoda ktora wyszla juz
dawno z uzycia ze wzgledu na duza smiertelnosc noworodkow
- warunki sanitarne na oddziale uragaly wszelkim normom ale to sie ponoc juz
zmienilo

Suma sumarum skonczylo sie dobrze, obie przezylysmy bez szwanku wiec myslalam
ze ok, tak musi byc i koniec. ale okazuje sie ze w takim Bielsku czy
Tarnowskich Gorach (tam moje znajome rodzily) sie da zorganizowac prawdziwy
ludzki porod, bez takich przezyc, a u nas nie.

aaa, dodam wszystkim ze w obu wspomnianych miastach nie chodzi o prywatne
kliniki tylko o panstwowa sluzbe zdrowia...

Dlaczego w Czestochowie nie ma takiej placowki z sercem??
To w zasadzie pytanie retoryczne jest :(((((((((
    • ancymonka Re: czemu nie moge u nas urodzic po ludzku??? 06.06.07, 12:01
      Hmmm... a dawno temu rodziłaś? Ja na PCK rodziłam 2 razy i za każdym razem
      wszystko było ze mną ustalane. No poza tym nacięciem, ale to wcześniej z
      lekarzem rozmawiałam i czytałam wiele na ten temat. Lekarz powiedział, że to się
      okaże w trakcie porodu, będzie trzeba, będą cieli. A lepiej żeby przecięli, niż
      ma sobie pęknąć jak chce.
      Owszem lekarki z noworodków, za obydwoma razami mnie nieźle nastraszyły, położne
      od noworodków, wogóle jakaś pomyłka.
      Ale nie byłam przypinana do łóżka w trakcie porodu! Dopiero po, do szycia.
      I dosłownie wszystko, ale to wszystko mi lekarz mówił. Przy pierwszym porodzie,
      też mi się na brzuchu kładli, ale z tego co wiem, teraz tego nie robią.
      • Gość: kobieta Re: czemu nie moge u nas urodzic po ludzku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 12:27
        rodzilam w 2003. naciecie to absurd, niewytlumaczalne jest dla mnie stosowanie
        go u pacjentek takich jak ja. obecnie dobrzy lekarze i polozne nacinaja tylko w
        wyjatkowych, scisle okreslonych przypadkach - polecam lekture np.

        www.strefamamy.pl/articles/readArticle/id/179

        slowa Twojego lekarza "lepiej żeby przecięli, niż ma sobie pęknąć jak chce" sa
        wlasnie odzwierciedleniem podejscia ktore zostalo obalone badaniami WHO :((

        a Ty kiedy rodzilas po raz drugi? moze (mam nadzieje) po tych niespelna 4 latach
        juz tego nie robia....
        • ancymonka Re: czemu nie moge u nas urodzic po ludzku??? 06.06.07, 12:53
          Pierwszy w 1997, drugi w 2004 (czyli raptem rok po tobie, ale wtedy cesarkę miałam).

          > slowa Twojego lekarza "lepiej żeby przecięli, niż ma sobie pęknąć jak chce" sa
          > wlasnie odzwierciedleniem podejscia ktore zostalo obalone badaniami WHO :((

          To nie słowa mojego lekarza. To moje słowa :) Oparte na doświadczeniu mojej
          jednej kuzynki, która to się zaparła, że nacięcia nie chce. Nie będę tu opisywać
          późniejszych powikłań, bo to byłoby z lekka "niesmaczne". I może jestem pod tym
          względem małostkowa, ale naprawdę wszystko mi było jedno, czy nadną czy nie i
          kiedy. Ogólnie mam takie podejście - niech sobie ze mną robią co chcą,
          najważniejsze jest dziecko!
          Z perspektywy czasu wiem, że to nacięcie wcale nie było jakieś straszne, że ból
          przy nim jest niczym w porównaniu z bólem po cesarce. Jestem ogólnie zadowolona
          z opieki na PCK (poza tymi położnymi noworodkowymi). Za drugim razem uratowali
          tam życie i moje i syna.

          I na prawdę stosunek do rodzącej przed tymi 3 latami, w porównaniu z tym sprzed
          10 lat uległ bardzo, bardzo dużej poprawie :)
          • Gość: kobieta Re: czemu nie moge u nas urodzic po ludzku??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 13:27
            wiesz, ja sie z Toba oczywiscie zgadzam co do pierwszenstwa interesow dziecka
            nad moimi - sa absolutnie bezdyskusyjne. ale nie zmienia to faktu ze uwazam ze
            cieli i zadawali mi bol niepotrzebnie - dziecko nie skorzystalo a ja
            ucierpialam. i nieoficjalnie pozniej znajomy gin mi to potwierdzil. jest mnostwo
            takich kobiet - tu tylko przyklad, jeden z wielu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=63144514&v=2&s=0
            przypadek popekanej kuzynki mnie tez nie przekonuje - wrzuc w jakiekolwiek forum
            dzieciowe, gdzie ludzi masz mase a nie jednostke powiklania po popekaniu
            (zazwyczaj sprzed kilku, kilkunastu lat) i powiklania po szyciu naciecia - mysle
            ze naprawde swiatowa organizacja zdrowia wie co robi, zalecajac maksymalne
            powstrzymywanie sie od tego typu ingerencji...

            stosunek do rodzacej z pewnoscia ulegl poprawie - nie watpie, ja tylko zapytuje
            - dlaczego ulegl tak znacznej poprawie na przyklad we wspomnianych przeze mnie
            miastach a u nas wciaz pozostawia wiele do zyczenia - bo juz o luksusach typu
            wanna do rodzenia i pastelowe pokoiki nie wspominam jako o totalnej rozpuscie
            • ancymonka Re: czemu nie moge u nas urodzic po ludzku??? 06.06.07, 13:45
              > przypadek popekanej kuzynki mnie tez nie przekonuje - wrzuc w jakiekolwiek foru
              > m
              > dzieciowe, gdzie ludzi masz mase

              Mnie przekonuje. Bo kuzynkę znam, widziałam przez co przechodziła i zresztą do
              dnia dzisiejszego przechodzi. Widziałam, jaka była na samą siebie wściekła, że
              się nie zgodziła. A masy ludzi z forum nie znam. Każdy może napisać co chce i
              nikt tego nie zweryfikuje.
              Mnie nacięcie nic złego nie zrobiło. Nie wiem czy przyniosło jakieś pozytywy.
              Córkę urodziłam szybciutko, bez powikłań. Na samym początku skurczów,
              powiedziałam, że ja na ból jestem niewytrzymała i chcę znieczulenie,
              powiedzieli, że jak skurcze już będą regularne to dostanę i dostałam.

              Myślę, że to wszystko jest do uzgodnienia przed porodem.
              Problemem jest to, że lekarze (i nie tylko częstochowscy) są przyzwyczajeni do
              odpowiadania na pytania, a nie na samoistne udzielanie informacji.

              Wspomniane przez Ciebie miasta, nie są porównywalne pod względem finansów w
              medycynie z nami. Bo jesteśmy niechcianymi peryferiami śląska i wszelkie
              fundusze są dzielone tam, a pozostałe ochłapy dają nam. Szpitale są tak biedne,
              że dziw, że wogóle działają. Ostatnio leżałam też na PCK na chirurgii, to nawet
              pościeli dla chorych nie mieli! Prosili, żeby z domu przynosić. A gdzie tu mówić
              o pastelowych pokoikach :(
    • Gość: a Re: czemu nie moge u nas urodzic po ludzku??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.07, 21:51
      Też mam koleżankę,która uparła się,że za nic w swiecie nie chce być nacięta,że
      nie i koniec.No i nie była...Tyle że w trakcie porodu pękła aż do odbytu,pękła
      jej śluzówka odbytnicy,czy jakoś tak.Juz nie wnikałam.I dopiro sobie problemu
      narobiła..
Pełna wersja