Gość: małgośka78
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.06.07, 16:50
Ludzie w Blachowni są niedobrzy. Pan Jacek przewodniczący rady miasta
zarządził niedawno wielkie sprzątanie starego osiedla. Na każdych drzwiach
klatek schodowych bloków widniał plakat formatu A3 z nazwiskiem kto zaprasza
do sprzątania. Pan przewodniczący na tę okazję załatwił albo kupił 50 litrów
żuru. Miało starczyć dla 200 osób. Mówiłam swojemu staremu nie idź sprzątać
bo czasy prac społecznych skończyły się od sprzątanie są sprzątaczki które
biorą za to pieniądze a żurku to ci w domu mogę nagotować ile chesz. Ale
starszy nie posłuchał i poszedł. Na miejscu okazało się że razem z moim ojcem
Blachownię chciały sprzątać jeszcze 2 osoby. Jestem ciekawa kto skonsumował
tyle żuru i kto za to zapłacił. Mam nadzieje że nie podatnicy.