do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko butelką

IP: 80.48.49.* 26.06.07, 13:00
witam! mam takie pytanko do mam, które karmią dzieci butelką ---niestety nie
moge karmić piersią i nie mam doświadczenia w karmieniu butelką wiec mam
kilka pytań: 1.czy wystarczy samo wyparzanie, gotowanie butelek i smoczków
czy lepiej zaopatrzyc sie w sterylizator? 2.jesli dziecko nie zje całej
porcji od razu tylko np. połowe a wiem że za jakis czas dokończy np za 20-30
minut moge mu podac ta niedokończoną porcję? wiem że nie mozna przechowywac
resztek pokarmu, ale nie trzymam przeciez mleka kilka godzin tylko do pół
godz-można tak??? jesli macie jakieś jakies rady dla młodej niedoświadczonej
mamy to piszcie będę wdzięczna! dzięki
    • ancymonka Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 13:15
      Jeśli wiesz, że Twoje dziecko ma taką tendencję, do jadania porcjami, to jak
      rozrobisz mleko, to po prostu odlej część do drugiej butelki, zamknij, włóż do
      podgrzewacza, coby utrzymać stałą temperaturę. I po tych 30 minutach, daj z tej
      drugiej butelki. Lepiej nie trzymać przez pół godziny tego mleka, które dziecko
      już jadło.
      Wg mnie wygotowywanie raz dziennie i wyparzanie przed każdym użyciem spokojnie
      wystarczy. Nie widzę sensu w wydawaniu na sterylizator. Nam mamy butelek nie
      steryzlizowały i jakoś żyjemy ;) Do bakterii dziecko też musi "przywyknąć", musi
      sobie wybudować odporność na nie.
    • aga_mama_danielka Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 13:29
      Miałam sterylizator i mogę powidziec że to jednynie strata pieniędzy - spokojnie
      wystarczy wygotowac butelki i smoczki w garnku :) Ja zawsze mleko wylewam.
      Lepiej zrobić świeże.
    • gooffyy Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 13:34
      a czy moge ja jakos przyzwyczaić do okreslonych pór jedzenia bo je w "cały
      swiat" ma skończone 3m-ce i nie wiem czy jest jeszcze za wczesnie czy sama sie
      przyzwyczai. Niekiedy potrafi nie jesc przez 5-6 godzin i zje całą porcję-
      nawet jakby było więcej to tez by zjadła! ostatnio nie jadła przez 8 godzin juz
      sie zaczełam martwic!pociągnęła 2 razy i poszła spać! a czasem zje całą porcje
      130ml i za godzine płacze i zje kolejna! a czasem je co pół godziny po trochu1
      juz nie wiem co mam zrobić-nigdy nie wiem ile zje -raz zje całą butle a raz 2
      łyczki
      • ancymonka Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 13:46
        Ja to jestem taka starodawna, że tak powiem. Moje dzieci od początku były
        karmione co 3 godziny. Co prawda syn był śpioch i często miał dłuższe przerwy,
        ale starałam się, żeby nie było dłuższej przerwy niż 4 godziny, no chyba że w
        nocy ;)
        3 miesięczne dziecko powinno mieć już uregulowane pory jedzenia i snu.
        Poisz córeczkę czymś? Bo być może płacze, bo po prostu chce jej się pić,
        szczególnie w gorące dni. Ty jej podajesz mleko, a ona wypije 2 łyki, pragnienie
        zaspokoi i więcej nie chce.
        • gooffyy Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 14:09
          tak pije wode, a ostatnio polubiła herbatke z kopru , ona czasem potrafi wypić
          i mleko 130 i za chwile herbatke czy wode tez niewiele mniej:)) a czasem przez
          tyle godzin nic nie chce!! -chyba robi zapasy jak wielbłąd:) a czy takie
          zwykłe ziółka moge jej podawac? takie zaparzane z torebki np rumianek? jakie
          jeszcze?
          • ancymonka Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 14:29
            Rummianek jak najbardziej (na początku mała ilość spróbuj, bo część dzieci
            rumianek uczula) :)
            Jak ma skończone 3 miesiące, to można próbować podać soczek jakiś (np. te
            Gerbera od 4 miesiąca).
            Możesz też spróbować podać mleko z kleikiem ryżowym, czy jakąś kaszką smakową
            (na początku takie rzadsze, coby się dało pić z butelki. Dużo rodziców podaje
            takie "pełniejsze" posiłki na wieczór, żeby dziecko się najadło i dłużej w nocy
            spało;) U mnie się akurat nie sprawdziło, bo jakoś po kaszce dzieci bardziej
            głodne były :D

            Jeśli mogę coś doradzić, to staraj się zając córkę czymś jeśli płacze, a
            niedawno jadła. Ponoś ją, pokaż coś za oknem, zajmij zabawką jakąś. I nie
            dopuszczaj też do zbyt długiej przerwy między posiłkami. 5-6 godzin to za dużo!
            (No chyba że w nocy). Musisz być cierpliwa i bardzo konsekwentna :)
    • Gość: Wietnamski kucharz Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:01
      Wprawdzie pytanie jest skierowane do mam, a tak się złożyło że nie jestem mamą,
      ale pozwolę sobie wtrącić trzy grosze - bo ojcowie butelką akurat karmią.
      Nie ma sensu skrupulatnie przestrzegać rad zawartych w różnych gazetkach dla
      młodych mam. To może się wydać potworne - lecz my żyjemy pomimo że nasze mamy
      nie miały przeróżnych sterylizatorów, elektronicznych odciągaczy pokarmu... Na
      cud zakrawa że jesteśmy w stanie sklecić jakieś zdanie pomimo że w naszych
      czasach nie było żadnych "mat edukacyjnych", a wychowanie dziecka było jego
      wychowaniem, a nie "stymulacją mózgu". Celem różnych czasopism poradnikowych
      jest przede wszystkim napędzanie sprzedaży tej sterty gadżetów której
      konieczność posiadania uda się niedoświadczonym mamom wmówić. Ostatnio wpadła
      mi w ręce gazetka dla mam niemowlaków w której prawie połowę obiętości
      zajmowały reklamy i artykuły mówiące np. jakiego typu aparat cyfrowy jest
      niezbędny do utrwalania pierwszego uśmiechu dziecka. Wydaje mi się również że w
      im bardziej sterylnych warunkach staramy się "hodować" nasze dzieci - tym
      więcej jest potem wśród nich alergików. Nie jesteśmy w stanie uchronić dziecka
      przed wszystkimi chorobami i urazami - przebycie infekcji jest niezbędne dla
      prawidłowego rozwoju systemu immunologicznego dziecka. Jeśli byśmy szli tropem
      poradnikowych zaleceń to już niedługo musielibyśmy z chwilą przyjścia na świat
      dziecka wymieniać w domu podłogi i ściany na miękkie oraz instalować śluzy
      antybakteryjne. Dziecko rodzi się z wrodzoną odpornością która z biegiem czasu
      zanika - zauważyłyście że maluchy generalnie zaczynają poważniej chorować
      dopiero po ukończeniu około połowy roku?
      Możesz więc spokojnie zostawiać mleko na pół godzinki, możesz je nawet
      schładzać na kilka godzin ( bo różnie czasem bywa ), jeśli tylko zachowujesz
      podstawowe zasady higieny.
      Aha - i nie wzywaj pogotowia jak pełzający po podłodze maluch włoży do buzi
      znalezionego pod szafą oblepionego kurzem, dawno zagubionego cukierka. Przeżyje.
      ;)
    • i-l-o-n-a Re: do mam, które karmiączy jesli dzie dziecko bu 26.06.07, 15:58
      generalnie chodzi o to, zeby nie przechowywac pokarmu ktory mial juz kontakt ze
      sliną ( poprzez smoczek czy lyzeczke ) czyli jesli chcesz cos odlozyc na
      pozniej to przeloz do czystego pojemniczka czy butelki zanim dasz dziecku
      sprobowac. Chodzi o rozwoj bakterii, fermentacje i takie tam. Jesli chodzi o
      jedzenie ze sloiczkow, to taki maluszek na poczatku nie zje Ci calego wiec
      lepiej przekladac od razu malą porcje a reszte chowac do lodowki. Nie mozna tez
      kilkakrotnie podgrzewac takiego sloiczka i chowac do lodowki. Jesli juz
      zagrzalas calosc a nie zjadlo wszystkiego to trzymaj w podgrzewaczu do kolejnej
      pory posilku.
      Jesli chodzi o mleko czy kaszki to niestety takie odlozone na pozniej zwykle po
      30-40 minutach sa juz do wywalenia, kaszki robia sie wodniste. Teraz jak sa
      upaly to lepiej robic mniejsze porcje po prostu.

      Ja sterylizator mialam ale taki na kilka butelek i szczerze powiem ze latwiej i
      szybciej bylo zalac to wrzatkiem po prostu.
Pełna wersja