niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami

IP: 80.54.168.* 01.07.07, 12:52
skoro z reguły chce sie jak najlepiej dla swoich dzieci to dlaczego lekarze
swoje pociechy wysyłają na studia medyczne?? czy dzieci nie widzą że bieda w
domu a rodzice nie tłumacza - nie idz na medycyne bo skonczysz jak my z niską
pensyjką bez własnego mieszkania/domu itd. A może po prostu sytuacja jest
odwrotna Pozdrawiam Rodziców myślących o lepszej przyszłości dla swoich dzieci
    • g075 Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami 01.07.07, 13:08
      No właśnie.Ale nie rozumiesz?To na pewno z miłości blizniego i chęci niesienia
      mu bezinteresownej pomocy bo przecież nie zarabiają.A więc altruizm.
      • Gość: dziwne Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: 80.54.168.* 01.07.07, 14:18
        ale jakos strajkują o wyższe płace a może po prostu to jacyś inni lekarze
        strajkują albo tych strajków nie ma
        • g075 Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami 01.07.07, 14:41
          Ja to najbardziej nie rozumiem,dlaczego wysuwają zarzuty rządowi.a strajkując
          godzą w niczemu niewinnego pacjenta.A to on jest płatnikiem pensji dla białego
          kitla poprzez potrącenia z ciężko zarobionej pensji.
          • Gość: ;-) Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.tktelekom.pl 01.07.07, 15:03
            to taki drobiazg, czegoś należy się czepić, nie można przecież mówić wprost, że
            chodzi o "prywatyzację" publicznych szpitali i ośrodków zdrowia za przysłowiową
            złotówkę. Po takiej prywatyzacji panowie ordynatorzy, bo to oni właśnie przejęli
            by na własność szpitale, byliby właścicielami "dóbr" których nie mogli by kupić
            po rynkowych cenach pomimo swoich dochodów. Kto zapłaci za taką prywatyzację,
            za oddanie w prezencie tego majątku? Nikt inny ja TY zwykły pacjencie, płacąc od
            wielu lat podatki na służbę zdrowia. Po prywatyzacji nadal będziesz je płacił a
            dodatkowo będziesz płacił za leczenie w "sprywatyzowanych" szpitalach. I "OTAKE
            Polske chodzi" jak powiedział kiedyś Wielki Elektryk. ;-)
            • g075 Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami 01.07.07, 15:15
              Mój krewny leżał w tym tygodniu na pryw oddz kardiologii na Mickiewicza.Fakt że
              mósiał iść najpierw pryw do specjalisty żeby dostał termin przed grudniem ale
              sam pobyt ok.Ich strajk polega na wywieszeniu transparentu,ale poza tym działają
              lepiej niż placówki państwowe.Opieka jak się należy i nikt nachalnie nie
              nadstawiał kiszeni.
              • Gość: ;-) Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.tktelekom.pl 01.07.07, 15:28
                na tym oddziale pacjentów przyjmują w terminie 9-10 miesięcy natomiast na
                drzwiach od strony szpitala wisi kartka z informacją, że lekarze przyjmują
                prywatnie w godzinach od-do i nie ma kolejki na 9 miesięcy. O to chodzi? A może
                się mylę. ;-)
                • g075 Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami 01.07.07, 15:48
                  Mniej więcej,ale moim zdaniem na tle naszej rzeczywistości ten oddział i tak
                  obleci,bo chociaż w czasie strajku nie każą umierać.W Wieluniu nie miał kto
                  przyjąć z urazem brzucha,bo oburzony pan doktor powiedział:jak to,nie wiecie że
                  jest strajk ogólnopolski?
                  • Gość: zuza Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.pool.einsundeins.de 01.07.07, 15:59
                    A moze byscie tak najpierw troche wiadomosci zdobyli o finansowaniu sluzby
                    tdrowia, co? Lekarzy sie czepiacie a NFZ- tu nie? Ciekawe. Przecietny lekarz
                    niestety zarabia duzo mniej niz przecietny urzednik NFZ, tam sa wasze pieniadze :)
                    A co do kolejek, jesli dostaniecie moi drodz pieniedzy za usluge, jakakolwiek
                    np. dla 10 osob miesiecznie to co? reszte uslug bedziecie wykonywac z dobrego
                    serca? Ok, tylko w szpitalu oprocz pracy lekarzy sa jeszcze inne koszty, np.
                    lekarstwa. Kto wtedy za to zaplaci? To jest wlasnie powod kolejek u lekarzy i w
                    szpitalach, NFZ daje okreslena kwote pieniedzy , za ktora mozna zrobic tyle i
                    tyle operacji np. usuniecia wyrostka. Reszta musi czekac. To dlatego nie ma tez
                    kolejek prywatnie, lekarz inwestuje wlasne pieniadze i zarabia- proste? jak
                    fryzjer, albo murarz :) Wiec raczej zostawcie w spokoju lekarzy, bo oprocz
                    wlasnej pensji to oni walcza takze o wasze bezpieczenstwo i dobre warunki w
                    szpitalach, a czepcie naszej struktury panstwowej sluzby zdrowia i NFZ.
                    Z pozdrowieniami
                    Zuza :)
                    A, jeszcze jedno, moi rodzice - lekarze odradzili mi medycyne :))
                    • Gość: ;-) Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.tktelekom.pl 01.07.07, 16:39
                      > A, jeszcze jedno, moi rodzice - lekarze odradzili mi medycyne :))

                      Mam nadzieję, że skutecznie ;-)
                    • g075 Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami 01.07.07, 16:41
                      Może się powtarzam,ale wasz strajk uderza nie w pracowników NFZ,ale w
                      pacjentów,z których zarobków potrącane są składki.Mało tego,protestujący
                      oczekują poparcia dla swego protestu od tych,których protestując olewają.
                      Proponuję więc przemyśleć tę formę protestu. Poza tym po prywatnej wizycie u
                      specjalisty pacjent natychmiast dostaje miejsce w szpitalu i wtedy w cudowny
                      sposób pieniądze z funduszu znajdują się na 11ty zabieg?
                    • Gość: Misza Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 17:25
                      Zuza a napisz mi co lekarz inwestuje w to ,żeby przyjąć i zbadać pacjenta?Może
                      ja nie do końca rozumiem więc mi wytłumacz czy to nie chore ,że lekarz ma
                      płacone od ilości pacjentów a nie za czas pracy?Bo tak zrozumiałem twojego
                      posta....
                      • Gość: md Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.ipt.aol.com 01.07.07, 17:47
                        Bo lekarze to leczą dobrym słowem i dotykiem i wogóle nie zlecają żadnych badań
                        i nie podają leków. A jeśli już jakieś zlecą to płaci za nie św. Mikołaj. ;)))
                        • Gość: osa Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 18:53
                          Gdyby lekarze płacili podatki od łapówek i te pieniadze przekazane byłyby na
                          służbę zdrowia to pieniedzy byłoby bardzo duzo.Albo inaczej.Rozliczyć lekarzy z
                          majątku w stosunku di tych marnych pensji.Dołozyć domiar i wcale ich nie
                          karać.Podatek zapewne byłby olbrzymi doa fiskusa.
                          • Gość: zuza Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.pool.einsundeins.de 02.07.07, 19:06
                            Bardzo prosze :)
                            Jesli lekarz przyjmuje prywatnie to musi, jak kazda firma: zalozyc firme,
                            zaplacic zus, wynajac gabinet, kupic sprzet, na biezaco uiszczac oplaty, kupowac
                            np. srodki do dezynfekcji, opatrunkowe, zalezy od specjalizacji, dentysta np.
                            musi kupic wszystko :) Wklada w to swoje pieniadze, liczy za wizyte - proste.
                            Co do finansowania, wszyscy lekarze pracuja na podstawie podpisanego kontraktu z
                            NFZ, taki kontrakt/y moze podpisac szpital, przychodnia lub lekarz osobiscie,
                            np. dentysta.Jesli podpisze to szpital, to podpisuje iles tam kontraktow na
                            takie i takie uslugi na okreslona z gory kwote, pozniej za ta kwote musi: kupic
                            co potrzebne, zaplacic rachunki, zusy, podatki, wyplacic pensje, po prostu
                            wszystko, sprzatanie, kuchnie itd. Czyli zaluzmy, ze dostaje 100 zl na kwartal i
                            musi sobie jakos za to radzic. Wszystko jest liczone w punktach czyli lekarze
                            dostaja kontrakt np. na 1000 pkt za kazdy punkt nfz placi jakies grosze. Usluga
                            medyczna czyli np jakies badanie, operacja, dzien w szpitalu liczone jest w
                            punktach. Kazda wykonana usluga pomniejsza pule punktow, jasne? Czyli oczywiste
                            jest ze w koncu ich braknie a nfz nie doklada wiecej ponad to. I ma w nosie czy
                            ktos potrzebuje pomocy. Wiec szpitale przyjmuja mimo wszystko i tak powstaje
                            zadluzenie. Ostatnio moj znajomy, chirurg mowil mi, ze nfz zazadal od niego
                            symulacji ile w przyszlym roku zrobi takich a takich operacji, np. usuniecia
                            wyrostka... taaaa....na temat szpitali nie moge zbyt wiele powiedziec bo nie
                            znam procedur, znam za to z autopsji przyklad dentysty na kontrakcie, wiec sluze
                            informacja gdyby ktos sobie zyczyl:)
                            A, jeszcze jedno,jak inaczej lekarze maja strajkowac? nie uderzajac w pacjenta?
                            a jak strajkuje poczta albo lotnisko to w was nie uderza? hmmmm... Moze madrale
                            podsuniecie jakis pomysl na skuteczna metode strajku? mysle , ze lekarze beda
                            wam wdzieczni:)
                            Zycze duuuzo zdrowka:)
                            Zuza
                            • g075 do Zuzy 02.07.07, 21:22
                              Strajkujący np. pilot samolotu nie pikuje prosto do morza szafując życiem
                              pasażerów,a strajk w waszym zawodzie /przynajmniej forma,której hołdujecie
                              obecnie/ niestety może przynieść taki rezultat.Poza tym podziwiam was,że
                              oczekujecie zrozumienia od społeczeństwa,na które się "nieco" wypinacie.
            • Gość: mim Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 22:34
              A ja Ci napisze że trzeba to w cholere sprywatyzować.
              bo nic im nie pomoże - lekarzom.
              Tam niżej Zuza wypisuje o tragicznej działalności gospodarczej lekarzy.
              Ale zus - to już się płaci zupełnie inny jak ma się posadę państwową, gdzie
              idzie podstawowa składka.Tu się nic nie robi na państwowym a na prywatnym orze i
              czesto gęsto w ramach godzin państwowych.
              A i przy takiej działalności to zysk się wykazuje tylko taki by koszty były na
              zero, a reszta bez kwita za wizytę, bez kasy fiskalnej (ile ty zużywasz Manusanu
              do dezynfekcji rąk?)
              Sprywatyzowac niech zarabiają po 15 tys i więcej.
              Ale nich Państwu spłacają ten sprzet na którym teraz lewizyn odwalają. Taki np.
              lising albo kredycik do spłacenia sprzętu za milion jak u każdego przedsiębiorcy
              co musi wszystko zaksięgować, pełen zus zapłącić poużerać się z takimi jako
              lekarze fachowcami -pracownikami i pogadamy jak równy z równym. Kontrola
              skarbowa razem z krzyżową z NFZ + PIH jak coś spierdo.... Nie żadne pseudo sądy
              lekarskie które nic nie wnoszą. Kruk, krukowi oka nie wykole.

              Na razie to spłacac te studia, za które ktoś za was zapłącił bo za darmo się
              kształcicie.
              Na zachód nie wyjedziecie bo kariery tam nie zrobicie.
              W Danii to w szpitalach w działach personalnych stanowiska są by "specjalistów"
              z wschodu kultury uczyć - by mówił pacjentowi na co jest chory , by nauczył się
              czytelnie pisać i współpracowac z całym personelem na oddziale bo bez tego to do
              niczego jesteście - nie wielu z was poza zamówieniem hamburgera w KFC nie więcej
              potrafi powiedzieć po angielskim. Taki poziom lingwistyczny z sympoziów
              "naukowych" sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne. A potem jeden lek
              piszecie w kółko. Nawet badań do nich nie robicie. (Której z Pań ginekolog
              zrobił cytologie przed przepisaniem tabletek? - jak nie te to inne ale tego
              samego producenta - nawet nie wie dla czego tamte były niedobre)

              Walczycie bo wiecie że nie wyjedziecie bo tam was wyśmieją jako lekarzy.
              Nie ukrywajmy większa wartość i perspektywe ma hydraulik, murarz, kucharz.
              Takie z Was fachowcy.
              do czasu kiedy z was fachowcy nie beda na poziomie owego hydraulika, robić za
              takie pieniądze jak robicie. Albo się sprywatyzować i spłacać studia, i
              aparaturę państwową. Nic za złotówkę.
              A każdy jest ubezpieczony - tylko dobrze to wyegzekwować - i nikt nie bedzie
              więcej płącił za leczenie niż teraz i będzie o niebo lepiej obsłużony.
              Tylko ten rząd jest za bardzo socjalistyczny - i dla tego tak grają bo wiedzą
              że on nie sprywatyzuje.
    • Gość: Nie glupocie Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.07.07, 22:21
      > skoro z reguły chce sie jak najlepiej dla swoich dzieci to dlaczego lekarze
      > swoje pociechy wysyłają na studia medyczne??

      Decyzje od poslaniu dziecka na studia podejmuja rodzice ( z dzieckiem ) juz w
      szkole sredniej. To nie jest tak, ze dzis podejmuje decyzje a lekarzem bede za
      rok. Od decyzji do uzyskania prawa wykonywania zawodu dzieli takiego mlodego
      czlowieka jakies 8 lat, od usyskania tytulu specjalisty 13 lat.
      Prawda jest taka, ze kazdy uwaza zawod lekarza jako taki, ktory powienien
      gwarantowac godne zycie, nawet jesli teraz tak nie jest to dlaczego mialoby nie
      byc za lat kilkanascie?

      > czy dzieci nie widzą że bieda w
      > domu a rodzice nie tłumacza - nie idz na medycyne bo skonczysz jak my z niską
      > pensyjką bez własnego mieszkania/domu itd.

      A moze: Idz na medycyne ! My juz dzis zalatwiamy sobie etaty w Szwecji :)
      Bedziesz mial przetarta droge
      • Gość: mim Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 22:37
        a jedz w cholere do tej Szwecji na zmywak bo taki szlak ci przetrzesz.
        I taka Twoja wartość. Dobrze o tym wiesz bo dalej tu siedzisz i nie wyjechałeś.
      • Gość: trututu Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 22:47
        a jedz w cholere gnido,
        • Gość: zuza Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.pool.einsundeins.de 02.07.07, 23:19
          Nie rozumiem tylko dlaczego lekarze maja oddawac panstwu pieniadze na studia a
          juz inni absolwenci wyzszych uczelni nie? moze tak wszyscy pracujacy za granica
          oddadza? :) znajda sie pieniadze na podwyzki :)Co do dodatkowej pracy oprocz
          panstwowej w gabinetach prywatnych - czy tobie ktos broni po skonczonej pracy
          isc do nastepnej? albo popoludniami rozkrecac wlasny interes? Gdyby ktos zasuwal
          tyle godzin dziennie co niektorzy lekarze, nie musialby zazdroscic im samochodu
          czy mieszkania, stac by go bylo na swoje:)
          Oprocz tego nie demonizujmy, nikt nie usmierca strajkiem pacjentow! A jesli
          chodzi o wyjazd za granice, nie przyszlo ci do glowy, ze tak jak nie kazdy
          murarz chce wyjechac z Polski to lekarz takze?
          Gwarantuje wam, ze gdyby nie to, ze lekarze czepiaja sie wielu miejsc pracy i
          przyjmuja prywatnie, wiekszosc nie bylaby w stanie utrzymac rodziny niestety.
          Tak wiec przyjmuja w trzech przychodniach, biora dodatkowe dyzury i przyjmuja
          prywatnie. Znam ludzi pracujacych po 14 godzin dziennie zeby godnie zyc. Uczac
          sie tyle lat i pracujac nastepnych, po dwoch specjalizacjach zarabiac 1200 zl?
          Lapie sie ktos? :) Wez sobie pod uwage odpowiedzialnosc jaka obciazeni sa
          lekarze. Nie twierdze , ze wszyscy sa wspaniali, tak jak w kazdym zawodzie
          zdazaja sie i niedouczeni i nie nadajacy sie do tej roboty i cwaniaczki i
          partacze. Ale generalizowac, ze wszystko jest be?
          Ach, jeszcze jedno, dlaczego niby dac do wyboru lekarzom albo praca panstwowa
          albo prywata? to moze zakazac dzialalnosci gospodarczej ludziom zatrudnionym na
          etacie? Bzdurki opowiadacie moi mili:) Fakty sa takie, ze panstwowa sluzba
          zdrowia w Polsce nie funkcjonuje a kolejne rzady to olewaja, wiec trzeba cos z
          tym zrobic. Dla mnie najlepsze rozwiazanie to sprywatyzowac. Tyle.
          powodzenia w dalszych dyskusjach
          zuza
          zapomnialam, oprocz preparatu do dezynfekcji, prawde mowiac nieco innego niz
          zacytowany (:)) do gabinetu stomatologicznego trzeba niestety kupic cala sterte
          rzeczy. polecam lekture stron firm zaopatrujacych dentystow. wraz z cenami :)
          • Gość: nie lekarz Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.07, 02:30
            Nie wiem czy wiecie ale w Cz-wie WSZYSTKIE przychodnie są sprywatyzowane.I jak słyszę bzdury,że 'chodzi o "prywatyzację" publicznych szpitali i ośrodków zdrowia za przysłowiową złotówkę' to mi się nóż wkieszeni otwiera.Za cały majątek przychodni spółki(zakładane,nota bene przez lekarzy,bo powiedziano im,że jak nie założą spółki,to idą na bruk)płaciły żywą gotówką(a własciwie kredytem),a na dodatek gmina zarabia na nich niezłą kasę z wynajmu budynku.
            A co do emigracji lekarzy-poczekajcie jeszcze trochę.Już w tej chwili średnia wieku lekarzy w wielu przychodniach wynosi grubo ponad 45,a młodych lekarzy nie widac.Wszyscy młodsi wyjeżdżają albo zaraz po studiach,albo po rozpoczęciu specjalizacji.Ciekawe,kto będzie leczył za kilkanaście lat?Białorusini?Wątpię.
            • Gość: mim Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:39
              Do Zuzy: - tak miedzy nami różnica że ja już od dawna pracuje po 12 h na godzinę
              jak lekarze. Tylko płace podatki od tego co robię.
              Kto nie powiedziałem że inni nie powinni płacić za studia - tylko lekarze robią
              z tego takie halo, że tak ciężko studiują i im się należy. Będzie się należeć
              podwyżka jak za studia zapłacicie. Przecież nie musicie siedzieć na państwowych
              etatach. A co do fv za prowadzenie gabinetu - jak by się nie opłacało to by ich
              tyle nie było. Nic wyjątkowego że fv są, w każdej działalności są i każdy je
              płaci i nikt z tego nie robi halo tak jak wy że krzywda mu sie dzieje bo nie ma
              tego za darmo.

              Do Nie Lekarza - i bardzo dobrze ze nie dali wam u nas w mieście za złotówkę -
              i dla tego nie strajkujecie tylko szanujecie bo wiecie jak to wygląda. popatrz
              na powiat kłobucki - tam wszystko państwowe i lezy na pysku. Za to do samych
              szefów przychodni - za ile wynajmujecie lokale w przychodniach pod okulistów,
              apteki - nie dośc że one utrzymują koszty utrzymania w porównaniu z czynszami
              miejskimi to jeszcze nieźle na nich zarabiacie. Sami macie stawki urzędowe. O to
              było ostatnio zamieszanie w Urzedzie Miasta. Z tym tez porządek trzeba zrobić
              nie ma równych i równiejszych. Podnajmujący mają wolne ceny to wy też kto da
              więcej i zapłąci więcej miastu za budynek ze sprzętem (bez preferencji dla tego
              że to byli pracownicy i lekarze po układzie z władzą.
              Wy kultury sie nie nauczycie jak was pieniądze nie nauczą.
              A taka średnia wieku lekarzy bo to ci fachowcy co strajkują nie puszczą etatu
              państwowego i to ich wina że młodzi i otwarci wyjeżdzają. Jak tym co są
              podniesie się pensje to na pewno taboreta ze swoją miernością nie wypuszczą spod
              tyłka.
              • Gość: zuza Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.pool.einsundeins.de 03.07.07, 09:14
                Przestaje chyba lapac twoj tok rozumowania :)
                "tak miedzy nami różnica że ja już od dawna pracuje po 12 h na godzin
                > ę
                > jak lekarze. Tylko płace podatki od tego co robię."

                A lekarze zatrudnieni w roznych miejscach nie placa? gabinety tez nie? jesli
                ktos zaniza dochody aby uniknac wysokich podatkow to tak samo jak w kazdej innej
                dzialalnosci.
                "Będzie się należeć
                > podwyżka jak za studia zapłacicie."

                Daj mi numer do swojego szefa :) A jesli jestes szefem to wspolczuje serdecznie
                pracownikom. Zaplac za studia to dam ci podwyzke, ciekawe... Co na to urzednicy,
                nauczyciele, policja?
                Przypomnij sobie prosze, jesli nie jestes za mlody, wprowadzanie kas fiskalnych
                do sklepikow osiedlowych a nie tak dawno w taksowkach, nie bylo awantury? I ile
                razy jadac taksowka dostales paragon? Ja jeszcze nigdy :)
                Nie lekarz ma racje, szpitale szpitalami ale wiekszosc przychodni to Przychodnie
                niepubliczne ale dzialaja na takich samych zasadach kontraktow z NFZ. Ich
                oplacalnosc wynika w wiekszej mierze z lepszego zarzadzania, i bardzo dobrze,
                ale wiele by dalo gdyby kontrakty byly wieksze. W tym caly problem, ludzie by
                nie czekali w kolejkach i wszystko by bylo cacy.
                Pozdrawiam
                Zuza
    • Gość: scubabe Re: niskie zarobki a całe rodziny są lekarzami IP: *.gre.pl 03.07.07, 09:49
      Jesteście okrutni i niesprawiedliwi, ile specjalizacji jest takich które nie
      mogą mieć swojej praktyki zastanówcie się nad tym co piszecie bo ja jeszcze nie
      widziałam by anestezjoleg miał prywatny gabinet czy np. pielęgniarka, czy
      niektórzy chirurdzy gdzie państwo uwiązało ich kntraktem ograniczając ich tylko
      do pracy w szpitalu.
      Lekarzem jest się często nie dla kasy tylko dlatego że tak jest w rodzinie bo
      tak samo jest z nauczycielami u mnie moja babcia była nauczycielką i dziadek,
      maja mama była nauczycielką a teraz ja i mój brat też jesteśmy nauczycielami i
      często w rodzinach tak jest a przecież zarobki nauczycieli są marne. A i
      jeszcze jest coś takiego jak powołanie i chęć pomagania ludzią i powinniśmy się
      cieszyć że tylu mamy lekarzy czy pielęgniarek bo bez nich nie wiem kto
      opatrzyłby wasze rany, złamania i kto by się wami opiekował podczas choroby bo
      ksiądz tego bez kasy nie zrobi.
Pełna wersja