Gość: Mateo
IP: *.adsl.inetia.pl
06.07.07, 12:28
Nie wiem dlaczego akurat tam, ale coraz częściej (praktycznie codziennie)
jestem świadkiem tego jak ktoś wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle i
mimo że mam już "zielone" to się rozglądam i kilka razy zdarzyło się już że
gdybym się nie rozejrzał- samochód stał by w warsztacie do wyklepania... Czy
te światła są zepsute? a może działają nieregularnie? albo nikt nie patrzy na
to jakie światło mu się świeci? pomijam fakt kolein, przez które jadąc od
strony Wyczerp, praktycznie przeskakuję...