Gość: Jane
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.07.07, 20:07
moja babcia miala dzis telefon niby z telekomunikacji ze jest awaria w jej
telefonie i trzeba cos naprawic.Facet rzucil nawet " swoim nazwiskiem".Babcia
zadnego problemu z telefonem nie ma.Na co facet ,zeby wykrecila zero
i...popukala w sluchawke(!).I oznajmil ze zaraz przyjadą.Babcia nie w ciemię
bita nakrzyczala ze jej sie to wszystko wydaje dziwne.
Nikt nie przyjechal...
Zastanawia mnie czy to nie jakas furtka by dostac sie do samotnie
mieszkajacych osob.W razie czego ostrzegam.