toksyczna teściowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 10:23
Pracujemy z mężem u jego mamy (tzn.on wynajmuje lokal w jej budynku,a ona
mieszka na górze). Jest to osoba samotna, nie mająca żadnych zainteresowań, za
to posiadająca dużo wolnego czasu, który urozmaica sobie różnymi intrygami.
Skłócona jest z każdym kogo zna dłużej, nawet z własną siostrą. Niestety, mnie
też upodobała sobie jako ofiarę. Ciągle mi dokucza i wymyśla na mnie
niestworzone rzeczy, a to, że weszłam innymi drzwiami do firmy i nie
powiedziałam jej "dzień dobry", a to, że źle się do niej odniosłam, a to, że
nie chciałam jej czegoś dać. Zawsze robi to pod moją nieobecność- woła męża do
siebie na górę i tam snuje swoje opowieści, tak, że nie mam sposobności się
bronić. Mąż przychodzi do domu i widzę, że jest jakiś nieswój i ma do mnie
pretensje. Zaskakujące jest to, że on daje wiarę swojej matce. Kiedyś nawet
powiedział mi, że mam problemy z ludźmi, chociaż jestem powszechnie lubiana i
raczej bezkonfliktowa. Nie wiem o co chodzi tej kobiecie, może o to, że jestem
osobą wykształconą, oczytaną, a jej drugi syn chodzi do szkoły prywatnej, bo
na żadną państwową uczelnię się nie dostał???Doszło nawet do tego, ze ta
kobieta schodzi do firmy i wypytuje o mnie personel-jaka jestem i jak
zachowuję się w stosunku do klientów, a nawet raczy moje podwładne szczegółami
z mojego życia osobistego. Próbowałam rozmawiać o tym z mężem, ale nic nie
wskórałam, bo w sytuacji konfliktowej ona grozi, że zamknie nam bramę do firmy
(niestety nie można przenieść działalności w inne miejsce).
Jestem zniszczona psychicznie przez tę osobę, zniechęciłam się do pracy, tym
bardziej, że nie mogę liczyć na wsparcie mojego męża, który jest chyba zbyt
kulturalny, by jej się stanowczo przeciwstawić.
Drugi syn jest bardzo rozpuszczony i, jak próbowała coś mówić o jego
dziewczynie, uciął krótko rozmowę: "Zamknij mordę" i tyle.
Jestem pogodnie nastawiona do świata i nigdy nie przypuszczałam, że jedna
osoba może komuś zniszczyć psychikę!Nasz związek może się przez to zawalić.
    • Gość: Adek Re: toksyczna teściowa IP: 217.153.246.* 08.07.07, 10:29
      nie rozpiszę się bo ... skąd ja to znam łączę się z tobą w bólu pozdrawiam Adek
      • Gość: Dag Re: toksyczna teściowa IP: 80.54.174.* 08.07.07, 10:59
        Prawda zawsze lezy po srodku jak widze masz te przewage ze mozesz tu nam
        wszystkim napisac ze tesciowa jest be.Ona o tym nie wie ze o niej piszesz a sama
        miałaby wiele do powiedzenia.Ja tez jestem synowa,zreszta juz trzecia bo maz ma
        trzech braci i powiem szczerze ze dwie bratowe mojego męza to straszne
        jędze.Dziwie sie tesciom ze jeszcze nie spadły ze schodow bo ja nerwowo nie
        wytrzymałabym majac pod jednym dachem takie zołzy.Wchodza w rodzine,rodza wnuki
        i uwazaja ze tesciowie to instytucja ktora powinna pomagać,dawac i bawic
        wnuki.Całe w pretensjach.W zamian z siebie zupełnie nic.Ja osobiscie za chamskie
        zachowanie takie nie winie synowych(to totalne prostaczki) a jedynie braci
        mojego męza ze zezwalaja im na takie zachowania.Powinny wiedziec ze szacunek dla
        rodzicow po jednej i po drugiej stronie nalezy sie i nie trzeba nikogo kochac
        by mu to dać.Co do twojej tesciowej i drugiego syna ktory to mowi do
        matki(zamknij mordę)no to tylko wsplczuc ze wychowała takiego wrzoda.
        • Gość: wandaijejbanda Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 11:47
          nie wydaje mnie się.sic...skoro zmyśla na dziewczynę niestworzone rzeczy, to
          wymaga leczenia psychiatrycznego, a to, że jest skłócona z wszystkimi dookoła
          też daje do myśłenia.współczuję ci takiego wampira energetycznego.sic
    • Gość: azx Re: toksyczna teściowa IP: 212.87.241.* 08.07.07, 11:20
      jeżeli sposób szwagra działa to nie pozostaje ci nic innego jak następnym razem
      rzec: "zamknij mordę"; życzę odwagi, nie można bezkarnie niszczyć nikomu
      psychiki.
    • Gość: trendy singielka Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 11:48
      To nie teściowa, tylko teściurwa. Z dala od babska. Przestawi Twojego męza
      przeciwko Tobie, potem Twoje dzieci.
      • nod26 Re: toksyczna teściowa 08.07.07, 13:34
        Jesli ktos widział synowa ktora jest normalna to niech sie odezwie.Wszystkie sa
        ok dotad kiedy to nie zaprowadza faceta do ołtarza.Dotad tez sa dobre tesciowe
        i cała familia faceta.Pozniej czar pryska i zaczynaja sie schody i
        podchody,szukanie winy w męzu jego rodzenstwie i tesciach.Niech tylko facet
        sprobuje cos powiedziec w swojej obronie badz na rodzicow żony zaczyna sie
        straszenie rozwodem i odebraniem kontaktu z dziecmi.To sposob na zycie naszych
        żon.Branie faceta głodem czyli tzw.zimna płyta.Czyli obowiazuje zasada ze jednym
        wolno a drudzy gęba w kubeł.Tez kiedys zostaniesz tesciowa tylko nie wiem czy
        bedziesz dobrze widziec klawiature by moc napisac o swojej toksycznej synowej
        sympatyczny "sznurku".
        Mysle ze jestes osoba mało samodzielna i trzymasz sie pracy w firmie
        tesciowej.Podejmij prace oddzielnie i skoncza sie problemy.
        • nod26 Re: toksyczna teściowa 08.07.07, 13:37
          Acha i jescze jedno znam takie osoby ze nie utrzymuja kontaktow ze swoim
          rodzeństwem i nie dlatego że nie chca bo i ch nie lubia ale poprostu czasem
          nawet rodzony brat jest draniem .
          • Gość: UK Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 13:45
            Tej tesćciowej nic nie zmieni bo ona tak juz ma i jeżeli twój mąż nie będzie
            trzymał racji ZAWSZE po twojej stronie to jesteś na pozycji przegranej. Nawet
            płaskie podporządkowanie się nic nie da bo zawsze znajdzie dziurę w całym a
            synuś swą biernościa daje jej na to zezwolenie.Ale dlaczego tego nie widziałaś
            wcześniej. Wyszło dopiero po zamieszkaniu wspólnym?
          • Gość: azx Re: toksyczna teściowa IP: 212.87.241.* 08.07.07, 15:43
            bidulek...
            może ty się usamodzielnij, a nie trzymaj kurczowo "zimnej płyty"?
            • nod26 Re: toksyczna teściowa 08.07.07, 19:26
              Gość portalu: azx napisał(a):


              Martw sie o siebie laluniu,mogłbym cie nauczyc i gotowania i wiele kobiecych
              czynnosci ale ty i tak jestes tłukiem i niczego nie zrozumiesz jak wiele innych.
              Mamunia nie nauczyła niczego i czekasz na faceta ktory pod gebe podstawi.
              • Gość: azx Re: toksyczna teściowa IP: 212.87.241.* 08.07.07, 20:25
                i któż cię tak skrzywdził?
                • Gość: m Re: toksyczna teściowa IP: *.60.inds.pl 08.07.07, 21:18
                  Jestem 30 lat po ślubie . Od pierwszego dnia mieszkam z teściową. Przez ten czas
                  jeden raz miałyśmy małaą scysję,obie nie pamiętamy o co.Ale to bylo dawno temu
                  .Mogę śmiało powiedzieć , ze moja teściowa jest moją
                  przyjaciółką.NAJLEPSZĄ.Trzeba zawsze zrozumieć drugiego człowieka.
                  • Gość: alli Re: toksyczna teściowa IP: 217.153.246.* 08.07.07, 21:30
                    Teściowa zawsze zostanie teściową czasami trafiają się dobre wyrozumiałe ale
                    99% to jędze mam taką wyprowadziliśmy się od niej bo każdego dnia był inny
                    problem zawsze coś. Lepiej od nich żyć zdala nawet dwa domy dalej
                    • asgard_bp Re: toksyczna teściowa 08.07.07, 22:19
                      nod 26 , czytając twoje posty, dochodze do wniosku,ze ktoś zrobił w dzieciństwie
                      krzywde twojemu misiowi............A na dodatek nie posiadłes zdolności
                      zrozumienia czytanych postów.

                      Jestem po ślubie 13 lat i jeszcze przed nim /słuchajac opowieści o teściowych/
                      ustalilismy z przyszła żoną,że pod żadnym pozorem,nie pozwolimy na jakiekolwiek
                      formy ingerencji w nasz związek ze strony jej , jak i moich rodziców.Początki
                      były cięzkie,były próby dawania "dobrych" raz i wtracania sie w nieswoje tak
                      jednych jak i drugich.Efekt: dziś są wytresowani i nie zabierają głosu niepytani.
                      Wspólne mieszkanie z moimi rodzicami, to 3 tyg męki, po których wynajelismy
                      własne mieszkanie, tak więc nikt mi nie powie,że to niemożliwe / kasy też ciagle
                      brakowało/.
                      A wracając do tematu: Wydaje mi się,że wina nie lezy po stronie Twojej
                      teściowej, taki już jej urok i nic się na to nie poradzi / no chyba,zeby otruć
                      gadzine/, winny jest Twój maż,który nie potrafi ustawić matki do pionu.Nie
                      przekonuje mnie też to,że jest zbyt kulturalny,zeby coś z tym zrobić.Skoro ma
                      pretensje pózniej do Ciebie, to jest z niego ciamajda i maminsynek./ oczywiście
                      przy założeniu,że to Ty masz racje/
                      • nod26 Re: toksyczna teściowa 09.07.07, 00:05
                        > Wspólne mieszkanie z moimi rodzicami, to 3 tyg męki, po których wynajelismy
                        > własne mieszkanie, tak więc nikt mi nie powie,że to niemożliwe / kasy też ciagl
                        > e
                        > brakowało/.

                        A co z ciebie za facet ze wprowadza zone do matki po slubie.To chyba logiczne ze
                        mieszkanie pod jednym dachem przynosi rozne nieprzyjemne sytuacje.Najpierw
                        nalezało pomyslec o mieszkaniu a pozniej o żonie.Rodzice nie maja obowiazku
                        przez całe swoje zycie miec na głowie dzieci.
              • Gość: synowa Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 00:18
                Ło jesoo, a tobie co? Skąd w tobie tyle jadu?
                • nod26 Re: toksyczna teściowa 10.07.07, 10:34

                  > Ło jesoo


                  a ty kto,słoma

                  ? Skąd w tobie tyle jadu?

                  Kotus to nie jad,to lata patrzenia na to do czego sa zdolne kobiety.Zaden facet
                  nie wymysli tego co potrafi wymyslec baba.
              • Gość: Nowijka do nod 26 IP: 80.50.242.* 10.07.07, 15:57
                Gdzie jest napisane ze mamy was obsługiwać. Zimna płyta ci nie pasuje to moze
                ty cos ugotujesz dla odmiany. Traz małżeństwo to partnerstwo wiec nie widze
                powodu dla którego tylko ja mam obskakiwac męża a nie on mnie. Obiadem zajmuje
                sie ten kto ma czas i ochote. Jak mam foch ato nie gotuje. Moje święte prawo.
                Jesteś głodny to do roboty.
                • Gość: Nowijka Re: do nod 26 IP: 80.50.242.* 10.07.07, 16:02
                  W której części przysiegi obiecuje podstawiać jedzenie pod nos i sprzątać?? Ja
                  nie slubowałam więcej ponad to co ślubował mi mąż.
                • nod26 Re: do nod 26 10.07.07, 23:17
                  Gość portalu: Nowijka napisał(a):

                  > Gdzie jest napisane ze mamy was obsługiwać.

                  A gdzie laluniu wyczytałas ze ja pisze ze to kobieta ma obsługiwac męza czy
                  swojego partnera?Zgadza sie ze małzenstwo to partnerstwo.

                  Jak mam foch ato nie gotuje.>>

                  To nie gotuj,nikt ci nie kaze.Facet jak ma foch to powinien rowniez lezec do
                  gory brzuchem,przeciez tez ma swoje prawa.Nie podskakuj bo facetow jest duzo
                  mniej niz kobiet i masz malennnnkie szanse by go miec na zawsze przy twoich
                  fochach.No coz nie zawsze do małego możdzku te informacje docieraja.
                  • Gość: Nowijka Re: do nod 26 IP: 80.50.242.* 11.07.07, 08:06
                    hahaha ale się uśmiałam
    • Gość: P Teściowa to nie problem. IP: 66.28.139.* 08.07.07, 22:33
      Na taką zazwyczaj wystarczy porządny zbluzgać i wymięknie. Bardziej przykre, że
      masz dupka za męża. Nie wiem co tam za działalność macie ale warto by się zacząć
      stopniowo uniezależniać finansowo od tego straszydła i jej dupkowatego pupilka a
      w końcu ich olać. Nawet jakby Ci się miała pogorszyć sytuacja materialna to i
      tak będzie lepiej niż siedzieć w towarzystwie jakichś zjebów.
    • Gość: Marta Re: Do nod26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 23:00
      Dla mnie jestes zwyklym dupkiem i maminsynkiem.Dla mojej tesciowej tez bylam
      zla dopoki z nia mieszkalam.W przeciwienstwie do Ciebie moj maz potrafil
      zrozumiec,ze kazda z nas jest inna i nigdy nie bedzie dobrze mieszkajac
      razem.On mnie kocha i szanuje nawet wtedy kiedy serwuje mu zimna plyte
      w ,,ciche dni,,.Taka juz nasza natura.Zycie w malzenstwie polega na ciaglych
      kompromisach,kazde z nas w swoim rodzinnym domu bylo inaczej wychowywane i
      musialo troche czasu uplynac zanim nie stworzylismy NASZYCH wspolnych zasad i
      upodoban w prowadzeniu domu,wychowywaniu dzieci,spedzaniu wolnego czasu
      itd...Tobie brakuje wyrozumialosci i checi do stworzenia gniazdka rodzinnego,no
      ale ile ludzi tyle opini.
      • nod26 Re: Do Marty 08.07.07, 23:58
        > Dla mnie jestes zwyklym dupkiem i maminsynkiem

        Jestesmy to samo lecz rozni nas klasa,ja nie bede cie obrzucac inwektywami tak
        jak to ty robisz bo cie nie znam.Mam swoje zdanie w tym temacie,jestem młody ale
        doswiadczony z racji dwoch bratowych ktore gdyby nie ja nękały by moja matke i
        ojca.Jedna z nich nawet mieszkała z nami i uważała ze jesli wyszła za mąz to na
        tym sie jej rola konczy.Sa inni ktorzy beda robic zakupy,gotowac,sprzatac a ona
        zmeczona po pracy zje i idzie odpoczac.Moja matka nauczyła mnie i moich braci
        życia.Potrafimy wszystko.Wiec zony moich braci uwazaja ze skoro potrafia robic
        to niech robia wszystko.Ze mna tak niestety sie nie da bo jak widac z niektorymi
        paniami o kompromis trudno.

        .W przeciwienstwie do Ciebie moj maz potrafil
        > zrozumiec,ze kazda z nas jest inna i nigdy nie bedzie dobrze mieszkajac
        > razem

        Masz wyjatkowo madrego meza choc zmartwie cie ze to co wymyslił to kazde dziecko
        wie.Więc nie obnos się.

        .On mnie kocha i szanuje nawet wtedy kiedy serwuje mu zimna plyte
        > w ,,ciche dni,,.Taka juz nasza natura

        On w swoje ciche dni powinien moze bawic sie za wypłate ze trzy dni,przeciez to
        taka męska natura czyz nieprawda?Kochac koniecznie trzeba zeby byc męzem czy
        żona tylko pozniej sie okazuje ze nie wszyscy sa waci tej miłosci jak widać.

        .Tobie brakuje wyrozumialosci i checi do stworzenia gniazdka rodzinnego,

        Dla ciebie gniazdko rodzinne to zamieszkanie jak napisałas powyżej u tesciowej a
        dla mnie samodzielny dom gdzie młodzi małzonkowie zaczynaja zycie i nie musza
        pisac na forum o tesciach.Czemu nie zamieszkałas u swojej matki,pewnie nie
        miałąbys problemu?ZApewniam cie ze ja w przeciwienstwie do ciebie najpierw
        wykoncze budowe a pozniej wprowadze do domu zone ktora urzadzi sobie po swojemu
        i nie bedziemy zawadzac rodzicom ktorym wypada dac spokoj na stare lata,ale jak
        widac nie wszyscy dorosli do tego.
        • Gość: Marta Do nod26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 09:01
          Masz racje, rozni nas klasa.Ja w przeciwienstwie do Ciebie najpierw dokladnie
          przeczytam post zanim na niego odpowiem.Nie wiesz co to malzenstwo,wiec nie
          zabieraj glosu.
    • Gość: Marta Re: Do nod26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 00:42
      Chwalisz sie czy zalisz?
      • nod26 Re: Do nod26 09.07.07, 09:32
        Ty jak widac wiesz co to małzenstwo,najpierw slub a pozniej fruuu do
        tesciowej.Pytałas wczesniej czy cie tam zechcą czy poprostu uwazałas ze jak nie
        ma gdzie mieszkac to oni maja obowiazek przyjac cie pod dach.
        To własnie ta twoja pozal sie klasa.
        • Gość: ojciec Re: Do nod26 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 12:42
          Każdy młody-młoda chce od rodziców /teściów/ najczęściej gotówkę/pieniądze/,ale
          żadnych rad nie chce słuchać.A jeśli rodzice się odezwą z jakąś radą to jest
          zawsze żle.Czy sponsor ma wpływ na sponsorowanych.
          • Gość: sponsor Re: toksyczna tesciowa IP: 80.54.174.* 09.07.07, 13:48
            Trzeba byc samowystarczalnym i nieuzaleznionym od rodzicow i wtedy zakładać
            rodzine.A tu najczęsciej o tym nie mysla i uwazaja ze rodzice maja obowiazek z
            nimi mieszkac,pomagac,czasem tez finansowo i jeszcze bluzgaja na tesciowe.
        • Gość: don Re: Do nod26 IP: 212.87.241.* 09.07.07, 23:53
          nie dziwią już twoje wypowiedzi, skoro walczysz z bratowymi...
          no tak, członek toksycznej rodzinki...
          • Gość: dddd Re: Do nod26 IP: *.161.bloklan.org 10.07.07, 06:33
            up
            • asgard_bp Re: Do nod26 10.07.07, 07:19
              A co z ciebie za facet ze wprowadza zone do matki po slubie.To chyba logiczne ze
              mieszkanie pod jednym dachem przynosi rozne nieprzyjemne sytuacje.Najpierw
              nalezało pomyslec o mieszkaniu a pozniej o żonie.Rodzice nie maja obowiazku
              przez całe swoje zycie miec na głowie dzieci.

              No i znów potwierdza się reguła, ci co maja najmniej do powiedzenia,wiedzą
              najwięcej.....Wydaje mi sie,że jeszcze nie wyszedłeś z etapu wszystkowiedzącego
              nastolatka.
              A nie wziałeś pod uwage tego,że to rodzice mieszkali w moim mieszkaniu?? :)
              I żeby było jasne, przyjemność mi sprawia to, czego się dorobiłem sam i od
              staruszków nigdy nic nie sępiłem
              • nod26 Re: Do asgard_ 10.07.07, 10:44



                asgard_bp napisał:

                Wspólne mieszkanie z moimi rodzicami, to 3 tyg męki, po których wynajelismy
                własne mieszkanie, tak więc nikt mi nie powie,że to niemożliwe / kasy też ciagle
                brakowało/.

                asgard_bp napisał:

                > A nie wziałeś pod uwage tego,że to rodzice mieszkali w moim mieszkaniu?? :)


                Moze jeszcze wszystkiego nie wiem w wieku 26 lat ale umiem myslec i staram sie
                tutaj pisac prawde a ty facet w jednym poscie piszesz ze mieszkałes kątem u
                rodzicow i trzeba było wynajmowac mieszkanie dla sw.spokoju po czym w natepnym
                piszesz ze to rodzice mieszkali w twoim mieszkani.To jesli to prawda to czemu to
                rodzice i poszli na wynajem?Zaraz pewnie napiszesz następna bzdure w
                obronie..Wiec zastanow sie na drugi raz bo zaczynasz sie gubic .A to ze
                dorobiłes sie czegos sam to rzecz dla mnie jak najbardziej naturalna i niczym
                mnie nie zaskoczyłes.Prawdziwy facet musi tak pracowac by utrzymał rodzinę.
    • Gość: też teściowa Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 07:23
      Obiecałam sobie w 2 roku małżenstwa,że nigdy nie będę taka jak moja
      teściowa.Zajęta czubkiem swojego własnego nosa, egoistyczna do potęgi.Jak mi
      nie przywalia(np. no ale ta kurtka powinna miec pasek itp duperele) to nigdy
      nie pochwaliłą.Byłam młodą synową i prawda taka że nie miałam pojęcia jak
      powinny wyglądać relacja pomiędzy synowa i teściowa,a ponieważ sprowadziłam sie
      do miasta rodzinnego swojego męża w swojej naiwności traktowałam ją jak Mamę.I
      dostałam prztyczka w nos.Kiedy po raz pierwszy opowiedziłam (skarżąc sie na
      męża,że nie naprawił czegos co zepsuł syn) usłuszałam swoje.Może powinnam
      napisać ,ze zostałam zaatakowana przez nią i przez siostrę męża.W moim odczuciu
      sprawa byłą błaha i moga skomentowac ja np. nauczy sie,zrobi...Przetarłam oczy
      ze zdumienia i zrozumiałam, że nigdy i nigdzie i nikomu Teściowa nie zastąpi
      Matki.Bo to moja Mama opiekowała sie chorymi dziecmi jak m u s i a ł a m iść
      do pracy po 5 dniowym zwolnieniu na pierwsze dziecko,a w miedzy czasie zaraziła
      sie wieczną ospa córka,Były to oczywiście bardzo sporadyczne przypadki ale
      jednak,pakowałam dzieci do samochodu i wiozłam do Mamy,bo usłyszałąm od
      niepracującej teściowy ,że"kosiu nie ma czasu".Nigdy moje dzieci a jej jedyne
      wnuki nie usłyszały od Babci "kocham was" owszem były "sympatyczne ","dobrze
      wychowane" miały ....nie nie będę więcej pisła,Teraz jestem też teściową i
      staram sie nie przekraczać pewnych granic.Nie bywam u synowej za często,wnuki
      zabieram choćby na tygodniowe wakacje.Czy robię dobrze.Nie wiem.Bo trudno jest
      być teściowa.Nie chcę się narzucać !ale podskórnie boje sie.Bo teściową też
      uwierzcie mi jest być bardzo trudno
      • Gość: gosc Re: toksyczna teściowa IP: 80.54.174.* 10.07.07, 18:56
        Teraz jestem też teściową i
        staram sie nie przekraczać pewnych granic.Nie bywam u synowej za często,wnuki
        zabieram choćby na tygodniowe wakacje.Czy robię dobrze.Nie wiem.Bo trudno jest
        być teściowa.Nie chcę się narzucać !ale podskórnie boje sie.Bo teściową też
        uwierzcie mi jest być bardzo trudno


        Uwierz ze nie masz na co liczyc ze ktos bedzie ci cokolwiek zrobisz dla dzieci
        i wnukow pamietal.Zawsze tesciowa to ta gorsza matka.Nikt tez nie bedzie w
        zyciu dorosłm przypominał wnukom jak to babcia zabierała na wakacje,jak robila
        prezenty,jak nianczyla kiedy mamunia sie realizowala etc.etc Choc staniesz na
        glowie zawsze ta druga babcia bedzie blizsza dla wnukow chocby nawet reka nie
        skinela w ich strone..Dlatego tez przestałam sie dziwic niektorym kobietom
        opowiadajacym o swoich perypetiach z synowymi.
    • daga1974 Re: toksyczna teściowa 10.07.07, 07:56
      uważam ,że wielką rolę w poprawie Waszych (Ty i teściowa) stosunków musi
      odegrać Twój mąż. Napewno( z tego co piszesz) ma dobry kontakt ze swoją mamą i
      powienien kulturalnie i delikatnie wytłumaczyć mamie żeby nie wtrącała się w
      Wasze życie i nie podsycała nieprzyjemnych sytuacji.
      Albo , jak to zwykle bywa, weź sprawę w swoje ręce .
      Zaproś teściową na jakąś kawkę i porozmawiaj z nią szczerze , powiedz jej co
      czujesz itd... .Uważam ,że nie ma osoby z którą nie można się dogadać i dojść
      do porozumienia lub jakiś kompromisów . Jeśli to nie pomoże, to po prostu olej
      ją na tyle ile można i żyj swoim życiem . powodzenia :-)
      • Gość: do też teściowa Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 11:20
        Brawo za rozsądną wypowiedż.
        • Gość: ewunia Re: toksyczna teściowa IP: 217.153.246.* 10.07.07, 11:57
          Wiele zależy od osoby. Znam teściowe koleżanek, które są bardzo "dobrymi"
          teściowymi, a znam z autopsji również te, które zawsze muszą sie wtrącić i
          dorzucić swoje 3 grosze!! Najgorzej jest jednak wtedy jak matka widzi tylko
          jedno dziecko, które powie jej "odpie..się" a drugie choć będzie zawsze miłe
          to staje się tym gorszym, które jest tylko po to aby je wykorzystać i bedzie na
          każde zawołanie. Tak jest niestety u nas! Moja teściowa starszemu synowi dałaby
          wszystko a drugiemu żałuje nawet 1 mandarynki, a starszy synek wyzywa ją i
          przeklina do niej a ona by go po stopach całowała i broń Boże żeby jeszcze miał
          przez nią stracić na paliwo aby ją gdzieś podwieść itp. A z jego żoną wiecznie
          się kłucą i obrzucają błotem a to i tak ona jest najkochańszą synowa ( która
          wyprowadziła się od teściowej 2 miesiące temu do swojej mamy) i ich dzieci.
          Przykro mi jest z tego powodu bo my nigdy nie kłucimy sie z tesciową zawsze jak
          chce gdzieś jechać to ją zawozimy a ona i tak musi jakieś kąśliwe uwagi co do
          nas czynić. Teraz np. wymysliła ze jedzie w góry do koleżanki i to myśmy mieli
          się z teściową skontaktować i zapytać kiedy jedzie i dowiedzieć sie jak jej
          autobus kursuje, a to przecież było w jej intersie a nie naszym. Wogóle jest
          strasznie wścibska i najmądrezjsza na świecie , że już rodzina i znajomi się od
          niej odwracają. Zresztą my też! Nie muszę do niej jeździć i się denerwować jak
          ją widzę, zresztą skoro jej syn nie chce do niej jechać to ja tym bardziej a
          ona i tak nie potrafi wyciagnąć z tego wniosków!
          Grunt to nie dać sie bo jak ktoś poczuje że raz może nam na głowę wejść to już
          po nas!!
    • Gość: temat-rzeka Re: toksyczna teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 14:07
      hm...od tego trzeba zacząć, że bardzo kocham swojego męża, a jego matka mieszka
      u nas od samego początku...(tzn zanim ja się wprowadziłam) bo mamusia nie
      poradzi sobie w życiu i nie ma na to środków a syn jedynak...tak brzmi
      oficjalna wersja...a tak naprawdę to pała niezdrową miłościa do niego, na musi
      być przy nim co bym mu pewnie krzywdy nie zrobiła jakiejś, jesteśmy na
      apemanentnym podglądzie i podsłuchu, wszyskie drzwi w domu muszą być pootwierane
      na oścież, bo jak to synku się tak przede mną zamykasz i szlochy w
      pretensjach...wszystko musi być tak jak sobie mamusia wymyśli bo inaczej foch. A
      on dla swiętego spokoju robi z siebie głupka, mamusia grzebie w koszu na śmieci,
      prowadząc sledztwo względem naszej codziennej egzystencji, codziennie rano budzi
      się dokładnie o tej samej porze co my, i pilnuje porządku dnia, do tego
      stopniaże nie możemy rano zamienić nawet słowa...odprowadza synka do drzwi i
      patrzy czy starannie wiąze sobie buciki, wczesniej świdrując wzrokiem
      przygotowywane przeze mnie kanapki, pracujemy razem więc w ciągu dnia możemy się
      trochę pocieszyć życiem ale po powrocie do domu, koszmar synowa do garów i
      szmaty i synuś ma zabawiac mamusię bo jak nie to ona mi dopiero pokarze!...sa
      wyzwiska...strzelanie oczami... mwymowne milczenie...glucha nienawiść do mnie
      potrzyta nadzieją, że w końcu tego nie wytrzymam i dam sobie spokój...bo syn
      przecież taki wspanialy i znajdzie sobie taka kobietę, że mamusia będzie
      wreszcie spokojna....chcemy sprzedać to fatalne mieszkanie i kupić dom...ale
      mamusia chce mieszkać z nami...bo przecież nam pomaga...a swoje mieszkanie
      wynajęła ludziom kilka lat temu , żeby mieć na papierosy i karmę dla
      psa...bo....i tak w kólko...przepraszam ale już nie mogę
    • Gość: była synowa Re była teściowa IP: *.21.pl 10.07.07, 15:28
      to już tak można nazwac. powiem wam tylko, ze jest to wpaniala kobieta i bycie
      tesciowa, czy synowa nie oznacza awantur, zlosci i nienawiści. pomimo tego
      wszystkiego co sie w zyciu wydarzylo nadal utrzymujemy kontakty. dzwoni do
      mnie, odwiedza mnie i swojego wnuka, piecze pyszne ciasta, przynosi kompoty,
      dzemy, ktore robi na zime. czasami siedzimy kilka godzin przy drinku, albo
      piwku i gadamy. jak jestem w pracy potrafi przyjsc ugotowac dziecku obiad,
      posprzatac i jestem jej za to wdzieczna. zachowuje sie tak jak moja mama,
      jakbym byla jej dzieckiem i przyjacielem. jak ma problem pomagam jej
      rozwiazywac, chce gdzies jechac wioze ją i chociaz ma swoje dzieci. I powiem
      wam, ze też kiedys z nia mieszkalam przez kilka miesiecy i bylo tak samo, nie
      bylo zlosci i nienawiści. nie daje mi pieniedzy, bo nie ma i to nie jest jej
      obowiazek, zebyscie nie mysleli, ze tesciowa kasa sypie to ja szanuje, nie, ona
      jest poprostu czlowiekiem.
      • Gość: aaaa Re: Re była teściowa IP: 77.87.120.* 10.07.07, 15:31
        To szystko zależy od charakteru człowieka!! Jedna tesciowa bedzie super a druga
        jędza!!
      • Gość: gosc Re: Re była teściowa IP: 80.54.174.* 10.07.07, 17:00
        była synowa napisał(a):
        > obowiazek, zebyscie nie mysleli, ze tesciowa kasa sypie to ja szanuje, nie,
        ona
        >
        > jest poprostu czlowiekiem.


        Nie badz taka skromna,powiem wiecej obie jestescie jak widac na poziomie.
        • Gość: temat-rzeka Re: Re była teściowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 17:07
          też tak uwazam, bardzo podoba mi się to co napisałaś, dobra kobieta...jak mama
          tylko chyba synuś ladaco...
          • Gość: była synowa Re: Re była teściowa IP: *.21.pl 10.07.07, 17:46
            a to chyba watek o tesciowej, a co do synusia to napisze, jak ktos taki założy,
            doddam tylko tyle, ze jak ludzie sie rozchodza to nieoznacza to ,że ktoś jest
            skur...m i jest zly, a mamusia robi wtedy wszystko, zeby uspokoic sytuacje. za
            duzo w ludziach jest nienawisci, zazdrosci,obludy i powinnismy sie wszyscy
            nauczyc zycia z innymi bo jestesmy ssakami, a one zyja w stadach. szkoda tylko,
            ze niektorzy z nas to modliszki.
            • asgard_bp Re:Do Nod 26 10.07.07, 19:31
              Właściwie,teoretycznie,mozna było wyciagnac takie wnioski......
              No ale zanim wyciagniesz nastepne, to informuje,iż synuś / znaczy ja / kupił
              mieszkanie i pozwolił w nim rodzicom mieszkać w poczuciu,że tak powinien
              zrobić.I tutaj dochodzimy do dylematu, wywalić rodziców z mieszkania czy
              wyprowadzić sie samemu,mimo,że moje.Co wybrałem, wiadomo.Troche dziwne
              rozwiązanie ale w tamtym czasie taki był mój wybór.tak samo jak rezygnacja z
              pracy po 16 godzin za grubą kase na rzecz przebywania z rodziną za niewielkie
              wynagrodzenie w innej pracy.
              jeszcze jakiś in formacji powinienem udzielić?


              i co do tematu
              Z nie kazdym da się dogadać, ja próbowałem na spokojnie,cierpliwie wytłumaczyc i
              nie dawało to żadnych efektów.Dopiero porzadny opierd... przemówił im do rozumu.
              masz bardzo niewesoła sytuacje i podziwiam Cie,że tyle wytrzymałas,jednak to Ty
              jesteś Panią domu a nie tesciowa....
              Chyba najpierw,trzeba postawić ultimatum mezowi
              pozdrawiam





              • Gość: Marta Re:Do Nod 26 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.07, 22:40
                Nie kazdy jest tak opertatywny jak Ty,mnie w twoim wieku nie bylo stac na
                postawienie domu,Nie zamierzalam czekac do trzydziestki ze slubem a tym
                bardziej z decyzja o dziecku.Kochalismy sie bardzo i chcielismy byc malzenstwem
                a nie wiecznym narzeczenstwem.Wspolne mieszkanie z tesciowa bylo jej decyzja
                nie nasza.Prosila nas o to, bo byla wdowa i jak mowila smutno byloby jej w tak
                duzym domu.Niestety kazda z nas miala inny poglad na zycie,wiec byly wieczne
                niedomowienia.Mieszkalam z nia,bo bylo mi jej szkoda,nie ona mnie, a ja ją
                utrzymywalam.Wiec przyjmij do wiadomosci,ze zycie plata figle i twoje
                wyobrazenie o instytucji malzenstwa moze sie diametralnie zmienic,kiedy
                bedziesz mial obraczke i okaze sie,ze proza zycia jest inna.Mimo wszystko zycze
                powodzenia.....
                • nod26 Re:Do Marty 10.07.07, 23:26
                  Bardzo dziękuję.Ja tez mam narzeczona i napewno chcielibysmy byc ze soba ale
                  moje rodzinne doswiadczenie jest takie ze nigdy nie sprowadze do domu matce
                  nastepnej kobiety.Sam na własnej skorze przeżyłem szok jak brat przyprowadził do
                  domu bratowa,zreszta drugi tez ale na krotko.To były cięzkie chwile.Moja matka
                  popłakiwała po katach a bratowa zachowywała sie tak jakbysmy to my byli jej
                  lokatorami.To trzeba przeżyc zeby ocenic i mowic ze kazda tesciowa jest
                  zmorą.Nie pisze tego zeby mnie ktos zle nie zrozumiał ze bronie swojej matki bo
                  to nieprawda.Sam miałem tej kobiety po dziurki w nosie a jakbym opisał jej
                  zachowanie to ksiazka rozeszłaby sie w ksiegarni jak ciepłe bułeczki.
              • nod26 Re:Do asgard_bp 10.07.07, 23:45

                asgard_bp napisał:

                > No ale zanim wyciagniesz nastepne, to informuje,iż synuś / znaczy ja / kupił
                > mieszkanie i pozwolił w nim rodzicom mieszkać w poczuciu,że tak powinien
                > zrobić.

                Wzruszyłeś mnie do łez.Prosze o litosc nie pisz juz tch bzdur bo sie rozpłacze
                jak mała dziewczynka.Tu mamusie kocha i zostawia mieszkanko a za chwile " cytuje
                ponizej twoja wypowiedz kolejną

                "ja próbowałem na spokojnie,cierpliwie wytłumaczyc
                > i
                > nie dawało to żadnych efektów.Dopiero porzadny opierd... przemówił im do rozum


                Naprawde wzruszajace to było.Takie poswiecenie,porzucenie dobrej pracy na poczet
                przebywania z rodziną.Takiego meza to tylko ze swieca szukać.Czasem jak widac
                biedniej ale bardziej kochliwie trzeba podchodzic do zycia.Trzeba by tak
                sprobowac a noz a moze to i prawda.Pozdrawiam.
                • asgard_bp Re:Do Nod 26 11.07.07, 08:10
                  hmmm, jak pisanie do ściany...
                  Nic nie wiesz o zyciu !!!! Nie stawałes przed powaznymi wyborami i dlatego
                  postrzegasz świat tak a nie inaczej.Nic na to nie poradze ale kiedyś,jak
                  dostaniesz pare kopów w dupe,przekonasz sie,że czarny i biały to nie jedyne kolory.
                  Krytykujesz czyjeś wybory,znając problem powierzchownie a co gorsze nigdy przed
                  podobnymi nie stając.
                  A pisząc poprzedni post, potwierdziłes moją teze o wszystkowiedzącym
                  przemadrzałym nastolatku.Wiedząc wszystko lepiej niż ja , pozwolisz mamusi
                  włazić z buciorami w zycie swojej nowej rodziny co w 8 przypadkach na 10 kończy
                  się rozwodem.
                  Wystarczy mi zyczyć tylko tego,żebyś kiedyś zmadrzał lub współczuc twojej żonie
                  , bo z takim podejściem to ją bedziesz miał.... max 5 lat.
                  I żeby było jasne,okreslenie o wszystkowiedzącdym przemadrzałym nastolatku,nie
                  było obrazliwe.Sam pewnie za jakiś długi czas powiesz tak do kogoś innego,kiedy
                  cię bedą smieszyły jego "opinie"
    • chicarica TROLL ALERT! 11.07.07, 10:25
      Uwaga, uwaga. W tym wątku jest troll, nod26, asgard_bp, osoba o IP 80.54.174.*
      wpisująca się pod różnymi nickami, raz jako synowa, potem teściowa, potem Dag i
      inne takie, to cały czas jedna i ta sama osoba. Znana jest już od dawna np. na
      forum Młode Mężatki, ostatnio była też w wątku o teściowych na forum Poradnik
      Domowy. Najprawdopodobniej wyszukuje sobie wątki o teściowych i wpisuje się do
      nich jak leci, czasem gada sam(a) ze sobą odpowiadając na własne posty.
      Szkoda czasu na dyskusje, to jakiś człowiek który ma problem z synowymi, w
      dodatku dość głupi, bo nadal nie wie, jak się zamaskować na forum tak, by nie
      zostać rozpoznanym - a widać czarno na białym że to cały czas ta sama osoba.
      Jak ktoś jest zainteresowany "twórczością" tego trolla, to więcej informacji
      podam na priv.
      • chicarica Re: TROLL ALERT! 11.07.07, 10:33
        Sorry, po sprawdzeniu: asgard_bp to nie ten troll. Ale cała reszta o której
        pisałam to on.
      • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 11.07.07, 16:10
        Jak ktoś jest zainteresowany "twórczością" tego trolla, to więcej informacji
        podam na priv.


        Boze jak ty musisz być głupia.Hi hi hi .Napisz do Sejmu
        • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 11.07.07, 16:35
          A najlepiej ABW poinformuj:)
          • asgard_bp Re: TROLL 11.07.07, 16:45
            hmmm, troll tez milusie okreslenie :)
            Ale zeby mnie do trolli porownywac? Echhhh
            • chicarica Re: TROLL 12.07.07, 09:59
              Nie nie, z Tobą to pomyłka, po sprawdzeniu wyszło że to nie Ty, także
              przepraszam za posądzenie.
              Ale cała reszta to jak najbardziej prawda. I nawet się odezwał powyżej, zobacz :)
              • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 12.07.07, 12:17
                > Ale cała reszta to jak najbardziej prawda. I nawet się odezwał powyżej,
                zobacz

                A moze tak pokazesz swoje posty w ktorych wulgaryzmy siegaja apogeum.Moje sa
                nieszkodliwe a twoje mowia kim jestes i co ptrafisz malenka.Jeszcze raz
                proponuje pisz do ABW i nie marnuj czasu ,jestes tak głupiutenka jak zreszta
                twoj nick.Buha ha ha ha
                • chicarica Re: TROLL 12.07.07, 14:12
                  Są szkodliwe, bo wylewasz swój jad i frustracje. Do tego najwyraźniej jesteś
                  złym człowiekiem, lubisz jątrzyć i mieszać. Jednym słowem, typowy cycuś mamusi,
                  co sobie nigdy kobiety nie znajdzie i z tego powodu ma nerwa na wszystkich i
                  wszystko naokoło. Błehehehehehe :)
                  • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 12.07.07, 20:44

                    Odpowiadasz na :

                    chicarica napisała:

                    Idz mała do psychiatry to najlepsze co moge ci poradzic.I nie cycus mamusi tylko
                    tatusia.

                    > co sobie nigdy kobiety nie znajdzie i z tego powodu ma nerwa na wszystkich i

                    Jakby wszyscy faceci mieli znalezsc sobie takiego demona,wulgarna wstretna babe
                    co to od 8 mies.zamezna a juz judzi na rodzica faceta.Powiem ci tak dla mnie
                    jestes nikim wiec dyskusje uwazam za zakonczona .

                    Do tego najwyraźniej jesteś
                    > złym człowiekiem, lubisz jątrzyć i mieszać.

                    Dla ciebie wszyscy ktorzy beda mowic prawde o takich jak ty beda zli.Wiec nie
                    zdziwie sie jak jeszcze cos dopiszesz bo ludzie ze zmianami psychicznymi wedruja
                    z fora na for i zaczepiaja.Wiec pisz ,pisz ,pisz a mnie mozesz skoczyc i sie
                    pofusiać wulgarna babo.Dla wszystkich ciekawych zachecam do lektury np.forum
                    młode męzatki tam zobacza jakim władasz terminologia.
                    • chicarica Re: TROLL 12.07.07, 20:52
                      "ludzie ze zmianami psychicznymi wedruja
                      z fora na for i zaczepiaja"

                      Przeczytaj to sobie jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze.
                      I przypomnij, jak następnym razem wpiszesz w wyszukiwarkę słowo "teściowa".
                      Skąd to wiem? Hahahahaha :)
                      • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 12.07.07, 22:52

                        Gazeta.pl > Forum > Kobieta

                        Czwartek, 12 lipca 2007

                        Poradnik Domowy





                        Re: Panie do sprzątania - bardzo się cenią!
                        Autor: chicarica
                        Data: 22.06.07, 13:04

                        + dodaj do ulubionych wątków

                        skasujcie post

                        + odpowiedz
                        Słuchaj, jak cię nie stać na panią do sprzątania, to albo sam jeździj na
                        szmacie, albo się z jakimś garkotłukiem ożeń. Będziesz mieć ugotowane,
                        posprzątane i jeszcze lodzika ci zrobi jak ładnie poprosisz. Tylko nie oczekuj
                        że cię będzie zabawiać intelektualnie, takie coś to nie dla nieudaczników. No,
                        ale niektórzy to lubią ;)


                        Takie teksty to pisza te ktore z niejednego pieca chlebek jadły.Ty jak widac
                        masz doswiadczenie bo mozna poczytac bardzo duzo wulgaryzmow i spadaj na drzewo
                        i mnie gowno obchodzisz ty i twoje problemy głupia stara babo.Wspołczuje twojej
                        tesciowej ze takiego chama z jezykiem bazarowym dostał jej synus.Malenka
                        dyplomy to maja wszyscy nawey tacy jak ty tyle tylko ze nie wszystkim słoma z
                        butow wystaje a tobie napewno.Nie mysl sobie ze ja nie mam cietego jezyka ale
                        mnie nie sprowokuje byle smieć.
                        • chicarica Re: TROLL 13.07.07, 11:08
                          "bo mozna poczytac bardzo duzo wulgaryzmow i spadaj na drzewo
                          i mnie gowno obchodzisz"

                          Jeszcze raz przeczytaj i podkreśl wulgaryzmy.
                          Następnie podkreśl sobie wulgaryzmy (łatwo ocenić: te, które w Słowniku Języka
                          Polskiego na www.sjp.pwn.pl mają dopisek "wulg.") w moich wypowiedziach. Jak
                          znajdziesz jakieś, daj mi znać, bo sobie nie przypominam.
                          • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 13.07.07, 11:37
                            Twoje wulgaryzmy to teksty (dotyczace kobieta-mężczyzna) ktora nie pasuje kazdej
                            kobiecie choc jak widze tobie tak niestety.Wulgaryzujesz i jesli tego nie
                            rozumiesz to twoj problem.Powiem ci tak jak czytam te twoje męty to coraz
                            bardziej przekonujesz mnie ze jestes posycholem
                            • Gość: gośc. Re: TROLL IP: 80.54.174.* 13.07.07, 11:48
                              Powiem wiecej to co czytam w niektorych twoich postach takie wulgaryzmy jakich
                              uzywasz często swiadcza o moralności kobiet.Szanujace sie kobiety nawet
                              anonimowo nie wyrazaja i okreslaja niektorych sytuacji czy zachowań sie w ten
                              sposob.Tobie pisanie nie sprawia zadnych problemow,czy tylko to?
                              • chicarica Re: TROLL 13.07.07, 12:00
                                Obawiam się, że nie byłabym zainteresowana byciem "szanującą się kobietą" wg
                                twojej definicji ;) Obawiam się też, że mało która by była zainteresowana ;)
                                • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 13.07.07, 15:48
                                  Obawiam się, że nie byłabym zainteresowana byciem "szanującą się kobietą" wg
                                  > twojej definicji ;

                                  Przeciez ty nawet nie wiesz co to znaczy.
                            • chicarica Re: TROLL 13.07.07, 11:58
                              Czyli co, nic nie znalazłeś? ;)
                              • Gość: gosc Re: TROLL IP: 80.54.174.* 13.07.07, 15:47
                                Znalazłam i to bardzo duzo ale w gownie sie babrac brzydze ."szanujaca sie
                                kobieta"nie jest znaczeniem zarezerwowanym dla takich jak ty .Powiem ci ze
                                faceci rozpoznaja takie totez tesc wie co mowi.Własnie za chwilke wyjezdzam i
                                napisz za 2 tyg.Miłych wakacji.
                              • Gość: xyz Re: TROLL IP: *.ibd.gtsenergis.pl 14.07.07, 18:11

                                > Czyli co, nic nie znalazłeś? ;)

                                Ja znalazłam,fakt teksty masz wulgaryzowane.Myśle ze pewnie władasz tym na
                                codzień.Słowa świadcza o kobiecie.Jestes bardzo cienka intelektualnie ale za to
                                maszyna jesli chodzi o d...ę.Lizanie lodów,połykanie jestes strasznie
                                prymityuwna.Gdyby tylko na tym polegała miłośc ta fizyczna też mieszkalibysmy w
                                zasranych pieczarach i rzucalibysmy w siebie na wzajem kamieniami bądż
                                otgryzionymi koścmi a z boku obojetnie jaka para naparza się....i tak wyglada
                                miłośc?Co do tescia to powinien synowi kupic sobie sznur.
                                • chicarica Re: TROLL 18.07.07, 13:08
                                  I co, trollu, widzę że piszesz z innego miejsca? I tak jesteś rozpoznawalny :)
                                  Jak tam wakacje? Chyba deszcz leje, że na internecie siedzisz ;)
    • Gość: gość Re: toksyczna teściowa IP: *.crowley.pl 13.07.07, 11:36
      To już taki typ teściowej.To,że macie firmę w kamienicy, która należy do
      teściowej - nie znaczy aby ta kobieta ingerowła w Wasze sprawy. Twój mąż
      skoro słucha mamusi i uważa ,że ona ma rację to po co wogóle się żenił. Może ma
      konto razem z mamusią? Musisz nic nie widzieć i nie słyszeć. Głowa do góry.Tak
      to w życiu bywa.
    • Gość: balbinka Re: toksyczna teściowa IP: *.iplus.com.pl 14.07.07, 18:32
      musisz wybrać .jeżeli chcesz być na garnuszku teśćiowej i u niej mieszkać to
      musisz ja conajmnie tolerować Ale masz wybór możesz spakować zabawki i
      wyprowadzić się ............. zadecyduj .
      ja myślę ,ze twoja tęściowa jest bardzo samotną osobą .Może wszystko by się
      zmieniło gdybyś okazała jej odrobine życzliwości .
      Zyczę powodzenia
    • Gość: antymaz Re: toksyczna teściowa IP: *.brhm.cable.ntl.com 18.07.07, 17:47
      Nie...twoj maz nie jest kulturalny, wrecz przeciwnie...jest chamski i obojetny
      wobec Ciebie. A przeciez opusci dziecko ojca i matke i polaczy sie z zona tak
      ze beda jednym cialem........ Na pewno firme mozna przenies. Cos wymyslic.
      Moja tesciowa byla tez dokuczliwa, ale moj maz potrafil zawsze stanac w mojej
      obronie i zakaz mowienia o mnie czegokolwiek zlego. PO dwoch awanturkach od lat
      mam spokoj...ale moj maz mnie kocha....a ja jego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja