W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Anglii!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 15:37
www.praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67734,4296165.html
    • Gość: gosc Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 15:52
      marna twoja prowokacja!!
    • Gość: tt Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.07, 16:44
      To ze szukaja stanowiska dyrektora nie swiadczy jeszcze ze na takowym pracuja,
      dla wiekszosci pozostaje zmywak
      • Gość: grzegrzóek Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.cable.ubr11.edin.blueyonder.co.uk 10.07.07, 16:49
        a ty to wiesz najlepiej siedząc na dupie w polsce.. zaczynałem od zmywaka - i co
        z tego? jakoś trzeba zacząć jak jedziesz do kraju w którym miejscowi żyją całe
        sowje życie a ty jesteś tam dwa tygodnie.. całe szczęście to nie polska, a
        zmywak to tylko przejściowy stan. jeśli będziesz dobry, to i na zmywaku cię
        zauważą. po dwóch latach pracy TAM mnie ktoś docenił i pierwszy raz pracuję w
        biurze. w polsce nikt mi takiej szansy nie dał bo przede mną w kolejce były
        panie z ilorazem inteligencji starej lodówki, ale były rodziną kierownika/szefa
        kadr i to one dostały tą pracę. tutaj MUSISZ zacząć od byle czego, ale jak
        będziesz chciał i miał trochę samozaparcia to osiągniesz dużo więcej przez parę
        lat za granica niż przez całe życie w tym zapyziałym kraju...
        • Gość: Polak z Polski Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:40
          Myj, myj i zamknij uciekinierko RYJ!!!
          • Gość: Polish Men Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.07, 23:44
            Sorry, this is only polish joke. Fuck the all job.
          • Gość: anne Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 15:47
            A czemuż to tak nieładnie do mnie piszesz? Bo ośmielam się wyrazić własne
            zdanie?! Wiem że trudno będzie dostac obywatelstwo brytyjskie, ale w końcu
            dostałam dowód by się o to starać... W naszej Polandii nic dobrego mnie nie
            czeka, pracuję za 800 zł i szef wydzwania nocami ile słodzi kawę więc chyba nic
            gorszego juz mnie nie czeka....
      • Gość: angrusz Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.07, 17:09

        Do tt :

        Masz rację . ale niech i to robią , zawsze to jakas praca i pieniądze na swoje
        utrzymanie no i za granicą jakaś nauka może nauczka : trzeba było się uczyć ,
        uczyc angielskiego w szkole a nie teraz na podwórki czy zapleczu jakiegoś
        bełkotu koknejowego .
        • Gość: do angrusza Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.org 10.07.07, 22:26
          Angrusz, zastanów się człowieku, co pleciesz. Nie zawsze na marnych stanowiskach
          pracują głąby i nieuki. Po pięciu latach studiów pracuję niestety poniżej swoich
          kwalifikacji i zupełnie nie w zawodzie, bo tak się złożyło z różnych powodów.
          Niejedną taką osobę również znam. Ocenianie inteligencji i wykształcenia tylko
          poprzez ocenę wykonywanej przez kogoś pracy, co więcej, poniżanie go i
          lekceważenie z tego powodu, świadczy po prostu o braku kultury osobistej i
          niewielkiej wyobraźni.
          • Gość: expertum credere p przegląd prasy archiwalnej i lektur niezapomnianyc IP: *.mysmart.ie 11.07.07, 00:13
            Wśród wielu tytułów prasowych których dzisiaj w kiosku nie uświadczysz, widnieją
            w mej pamięci winiety zasłużonych dla Polski jako kraju i dla tej jego warstwy
            wyższej jaką jest Inteligencja Techniczna. Począwszy od "Młodego Technika"
            skończywszy na "Innowacjach" przez dziesięciolecia Kultura przez duże K wsączała
            się w nurt życia społecznego podnosząc poziom życia wszystkich w sposób
            niewidoczny lecz skuteczny.

            Otóż są takie teksty, które raz przeczytane, odciskają się swym piętnem na
            osobowości czytelnika i całym jego późniejszym życiu. Jak proroczy na swój
            sposób felieton otwierający jeden z jesiennych numerów MT w roku 83 czy 84.
            Siedzieliśmy wtedy na lekcjach u Jonkiszowej i słuchaliśmy nudnej, szarej i
            nieatrakcyjnej dla młodych elektroników, technologii metali napisanej przez
            Siutę. A pod ławką, na kolanach, z przysłowiowym wypiekiem, czytał człowiek
            akapity Jerzego zdaje się Klajsta nawiązujące swym tytułem do klasyki
            rewolucjonistów - do historii o tym jak hartowała się stal. A więc o tym że
            niektórzy ludzie mają w sobie coś ze stali, nerwy, hart ducha, spojrzenie. I o
            tym że życie to nie tylko tygiel w którym topi się wszystko na popiół i diament,
            ale także laboratorium w którym stal poddaje się zmęczeniu i pełzaniu.
            I proszę zauważyć wieloznaczność formy czasownika "poddawać się" użytej w
            ostatnim zdaniu. Jeśli odczytasz go bezosobowo w stronie czynnej zobaczysz
            ślepy los co zgniata cię bezmyślnie i bezlitośnie na kształt tysiąctonowych
            obciążeń rozkładających się nierówno i niesprawiedliwie po lichej, ażurowej
            konstrukcji. Jeśli zaś weźmiesz go w stronie biernej, zza syntaxy przezierać
            zacznie bezduszna zgoda na bylejakość, na utratę formy nadanej naszemu życiu
            przez ludzi szlachetnych niczym przez Boga samego skrawającego nieraz długo,
            cierpliwie, nie nie za szybko i nie za wolno, na wrzecionach doskonalszych niż
            najbardziej numeryczne z tokarek.

            Powie ktoś, a co z tym wspólnego ma dyskusja na forum? Pewno nic. Chociaź
            kto wie. Obok ludzi z marmuru i ludzi z żelaza, są przecież i Ci z plasteliny,
            z kitu do zalepiania na szybko nieszczelnych kolanek pod zlewem, i ci z wosku,
            byle jacy i bez wyrazu. Udających tych kim nie są. Ot, takie wystawione na
            pokaz martwe dusze.
        • Gość: Wlodek Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.st.vc.shawcable.net 11.07.07, 05:54

          Gość portalu: angrusz napisał(a):

          >
          > Masz rację . ale niech i to robią , zawsze to jakas praca i pieniądze na
          swoje utrzymanie no i za granicą

          - Angruszu! PRACA wlasnemy rencami!!! A nie zasilek dla bezrobotnych i nie
          branie renty babcinej.
          A gary? Sam po sobie zmywasz, czy robi to za ciebie partner/zona/albo oplacana
          kobieta np z Ukrainy.

          >>>jakaś nauka może nauczka : trzeba było się uczyć ,

          I podobne zes sie uczyl na chemika, finansiste i TOFLA, a niedawno jeczales na
          tym forum, ze konca z koncem nie mozesz zwiazac:))))
          I zaliles sie, ze TAKIEGO "fachmana" ze szkol wywalili.
          Toz trza sie bylo UCZYC byc PORZADNYM nauczycielem.

          > uczyc angielskiego w szkole a nie teraz na podwórki czy zapleczu jakiegoś
          > bełkotu koknejowego .

          No i prosze! Jaki to znawca angielszczyzny sie nam objawil. Czyzby nowy tlumacz
          Ulissesa:))) "Koknej" mu smierdzi, a uczniow od gnojow wyzywa!
          Przejedz sie metrem w Londynie i posluchaj jakim angielskim sie tam mowi.
          Moze sie okazac, ze twojego wyspiarze nie pojma.
          Niejednego polskiego podrecznikowego speca od angielszczyzny zycie sprowadzilo
          do parteru.
          A gary? Zarowno w GB jak i gdzie indziej sa cwiczone przez pozniejszych
          magistrow i doktorow, bo musza zarobic na studia. Pracuja tam, gdzie najlatwiej
          zdobyc grosz na oplacenie szkol i utrzymania.
          Niedawno na krakowskim kursie angielskiego [Oxfordu] ciut wyzszej klasy niz
          angruszowy TOEFEL bylo wiecej Anglikow niz ..Polakow, bo im bylo taniej zdobyc
          papier niz u siebie. Pare osob [Angoli} wystartowalo do tego z ...garow:)))
          • Gość: orion Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: 89.174.23.* 11.07.07, 11:23
            na angrusza szkoda czasu, to jest totalny debil!!
    • Gość: morex Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.cn.com.pl 11.07.07, 11:29
      gupota
      Kompresy rozgrzewające dla sportowców
      • Gość: Medrzec Re: W końcu obalony mit polskiego zmywaka w Angli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 11:36
        smiejcie sie smiejcie z ludzi "na zmywaku" za granica
        zobaczymy za 10-15 lat kto na tym lepiej wyjdzie
    • Gość: mmm tak? to zobacz ten link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 14:58
      zmywaka moze ale teraz przez niektore kobiety jestesmy postrzegani tak

      gulonus.wrzuta.pl/audio/8iUaGybMXH/co_robi_teraz_twoja_dziewczyna_w_anglii
      • storima Anglicy sa szczesliwi, ze maja u siebie Polakow 11.07.07, 17:05
        Jestesmy tam mile widziani. Lubia nas i szanuja za nasza pracowitosc i sposob
        bycia.
        "Polacy remontowali moj dom. Niedosc ze przyszli na czas do pracy to nie
        czekali az na lunch zrobie im kanapki czy tez podam popoludniowa herbate.
        Pracujac sluchali muzyki klasycznej. Prace konczyli dokladnie po osmiu
        godzinach. Wykonali to co mieli zrobic w terminie."
        Slowa Angielki.
        • Gość: angrusz Re: Anglicy sa szczesliwi, ze maja u siebie Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 09:57
          Do storimy :

          Tacy zapewne też są ale też jest psoro hołoty co usłyszała , że łatwo kasę
          zbić .
          Tylko oni ani chca pracać ani umieją . Za to chleją wódę jak zwykle no i potem
          kradną
          • storima Re: Anglicy sa szczesliwi, ze maja u siebie Polak 17.07.07, 17:48
            Gość portalu: angrusz napisał(a):

            > Do storimy :
            >
            > Tacy zapewne też są ale też jest psoro hołoty co usłyszała , że łatwo kasę
            > zbić .
            > Tylko oni ani chca pracać ani umieją . Za to chleją wódę jak zwykle no i
            potem
            > kradną

            Z pewnoscia. Zauwaz prosze nie tylko Polacy.
            Z tym piciem i chuliganstwem to jest tak (jak wykazuja statystyki), ze ci
            mlodzi ludzie, ktorzy bedac bezrobotnymi rozrabiali na swym wlasnym podworku w
            swej wlasnej polskiej dzielnicy, pracujac na Wyspach stali sie obywatelami
            przestrzegajacymi porzadku i prawa; coz jestes zajety praca, dobrze ci placa,
            wiec nie ma czasu na wybryki;)



      • Gość: Jane rewelacja! choć żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 00:59
        ..no cóz...
        • Gość: Alek Re: rewelacja! choć żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:56
          Ja wyjechałem do Anglii prawie 6 lat temu, kiedy to jeszcze nie byliśmy w unii.
          Zaczynałem w restauracji oczywiście na kuchni, ale to był tylko tydzień, bo
          polacy tam pracujący to zwykle ś...nie, które patrzyły co tu zrobic żeby cie
          wywalili. Na szczęście nie wyjezdzalem w ciemno, po tygodniu pracy dostałem sie
          do pracy na budowie, nauczyłem sie wszystkiego. Pracuje tam do dzisiaj, jestem
          prawą reka szefa, mam samochod, nie pracuje fizycznie, fajne mieszkanie. Jak
          ktos chce to wszystkiego moze sie nauczyc, ale sa tacy co wola skończyc na
          ławce...Pozdrawiam i życze powodzenia tym ktorzy chca wyjechac.
          • Gość: Alek Re: rewelacja! choć żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:58
            Zapomniałem dodać, ze jestem właśnie na wakacjach i podziwiam jak pomału zmienia
            się czestochowa.
            • Gość: anne Re: rewelacja! choć żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 22:20
              Jadę do partnera w sierpniu i chociaz Was to zszokuje- chce zmienic
              obywatelstwo po jakims czasie - zupelnie nie czuje sie Polka. Mój kraj nic mi
              nie dał poza świętami obowiązkowymi
Pełna wersja