CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:23
Pisze to na tym forum bo nie mam z kim porozmawiac.wszystkie moje kolezanki i
koledzy okazali sie falszywi wiec nie moge uzyskac od nich pomocy ani nawet
sie wyzalic. jestem z mezczyzna ktory wyszedl z wiezienia-siedzial za
darmo.ale teraz ma zjechana troche psychike i nie moze sobie poradzic z
rzeczywistoscia wiec pije.nie wiem co mam robic zeby mu pomoc. kocham go nad
zycie ale nie wytrzymam dluzej tego picia.on sobie zdaje z tego sprawe,
obiecuje i chce wyjsc z tego - tymbardziej ze mieszkamy na osiedlu
patologicznym i koledzy ciagle tylko go na picie wolaja. on chce od tego
uciec ale zanim bedziemy miec ta mozliwosc moze troche minac. jego rodzina
nie ma wplywu na niego. mowia zebym postawila ultimatum-picie albo ja. ale
boje sie ze wybierze picie a ja za bardzo go kocham. z drugiej strony nie
chce sie meczyc cale zycie. przeplakalam juz tyle dni i nocy przez to picie i
teraz tez placze piszac to. czuje tak wielka bezsilnosc, smutek i to wszystko
rozrywa mi serce. nie wiem co robic.blagam o pomoc...chyba sobie nie poradze
z tym wszystkim, oprocz tego milion rzeczy mi sie wali na glowe...zycie nie
ma sensu...
    • Gość: ktosik Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:32
      a dlugo razem jestescie?? kochasz go czy to moze przyzwyczajenie?? mnie sie
      wydaje ze to toxyczny zwiazek brnacy do nikad, bo czy uda ci sie ulozyc zycie z
      alkoholikiem????
      • Gość: zrospaczona Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:36
        Jestesmy razem ok 4 miesiecy. Na pewno to nie jest zauroczenie, bo gdyby tak
        bylo to juz dawno bym odpuscila. A ja bardzo go kocham. To jest chyba osoba z
        kotra chce byc do kocna zycia. Bo oprocz tego wszystko jest cudownie. Ale nie
        wiem czy wytrzymam to picie.
      • Gość: kuminiorz Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: 80.48.49.* 15.07.07, 23:39
        Jeśli rzeczywiście kochasz go "nad życie", nie możesz od niego odejść - ba,
        musisz go wesprzeć. Zaproponuj mu pomoc specjalisty (nawet jeśli nie dopuszcza
        do siebie myśli o tym, że ma problem z alkoholem).
        Przekonaj go, że jest dla Ciebie ważny i jesteś w stanie poświęcić dla niego
        wiele (powtarzaj mu to), ale w takim układzie zaczynasz się męczyć...
        Ostatecznie możesz postawić mu ultimatum podjęcia leczenia, lub rozstania -
        byle nie w spsób ostry i kategoryczny - lepiej w wersji "z miłością, choć
        zrezygnowaniem i bólem". Jeśli znaczysz dla niego tyle, co on dla Ciebie, na
        pewno się zmierzy z samym sobą. Pozdrowienia i uszy do góry... Czekaj na swój
        uśmiech - gwarantowanie, że niedługo przyjdzie!
    • Gość: Menel Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:35
      Noo...ciezka sprawa. Moze zacznij powoli go przygotowywac do tego ultimatum "ja
      albo alkohol"....zeby wiedzial ze kiedys postawisz sprawe jasno.

      Po drugie musi znalesc prace ktora mu zajmie czas, odciagnie od towarzystwa.
      Wyslij go na Dabrowskiego, hotel Jantar czy Jurata-siedziba firmy WORKER, niech
      wezmie dokumenty z jakimkolwiek wyksztalceniem czy doswiadczeniem zawodowym-
      powinien dostac prace w TRW na produkcji. 4 brygadowka, dojazdy, odsypianie-
      jezeli nie jest leniwy to pol dnia spedzi w pracy, w drugie pol w domu na
      odsypianiu i regeneracji sil. No ale silna wola to podstawa.

      Po 3 samodzielnosc jego i wsparcie ze strony rodziny-jestem dobrej mysli-jezeli
      zalezy mu na was...a zreszta zrob jak pisze. Pozdrawiam
      • Gość: Boss Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:36
        marna, marna prowokacja oj marna
        ile jeszcze razy zalozysz taki temat?
        a teraz... w podskokach do lozeczka i spanko!
        • Gość: ktosik Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:38
          4 miesiace?? daj sobie spokoj!!!!! w patologie sie chcesz władowac?? twoi
          znajomi nie okazali sie falszywi - narazie ty tego nie dostrzegasz ze oni chca
          twojego dobra!!! szkoda zycia!!!!!!!!
          • Gość: ktoś Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 13:58
            Ludzie trzeba znależć sposób ,aby pomóc tej osobie.Tylko jak????????????????????
            • Gość: alka Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.iplus.com.pl 16.07.07, 15:54
              Daleka jestem od tego aby ci radzić. Opowiem Ci poprostu moją historię .Było to
              30lat temu .
              Był przystojny wysoki i tez świeżo zwolniony z więzienia i tez alkoholik .Był
              nakaz pracy i pracowł ,tylko po to aby mu nie odwiesili warunku .Slub i
              czybciutko dziecko .Byłam w ciązy pił ,urodziłam dziecko pił. Pracował tak
              długo jak musiał ,aby nie wrócił do więzienia . Później przeszdł na
              rente /zawał / kilka lat spokoju względnego spokoju bo nigdy nie byłam pewna co
              zastanę w domu .Po 10latach zaczął znowu picie .Ale teraz już nie musiał
              przezywać kaca .Po kazdym piciu prywatne odtrucie .Cały trud utrzymania domu i
              dziecka spoczywał na mnie .DZięki Bogu mam dobry zawód i mogłam temu
              podołać .Na 25 rocznicę ślubu otrzymałam super prezent . Mieszkaliśmy już sami
              w domu bez dzieci . Poinformował mnie ,ze znalazł miłość swojego zycia . Ale
              poniewaz jego luba jest biedna jak mysz kościelna musi mieszkać ze mną i składa
              do sądu podanie o alimenty ,poniewaz nie może sie sam utrzymać .I pewnie by je
              dostał gdyby nie śwmiertelny zawał. Dziewczyno uciekaj póki czas ....... dzisaj
              wiem ,że moi znajomy i przyjaciele odsuneli odemnie ,bo nie mogli patrzeć na
              moją głupotę Wiem ,że to trudne . ale uciekaj od niego póki masz jeszcze
              troche siły...........
    • Gość: emenems dziewczyno czy ty jestes normalna??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 16:33
      siedzial za darmo??? co ty wypisujesz... poszedl sam z wlasnej woli???
      normalnych ludzi za darmo nie zamykaja... zaraz pewnie napiszesz ze poszedl
      "grzac" z pomowienia - i jeszcze alko do tego. no comment
      • Gość: ktosik Re: dziewczyno czy ty jestes normalna??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 20:11
        tak jak widzisz dziewczyno wez przekalkuluj sobie czy chcesz zmarnowac zycie z
        kims kto nie jest tego wart, ta niby milosc przejdzie ci kiedy on przyjdzie po
        bibce i wtłucze ci, ale wtedy moze byc juz za pozno.....
        • Gość: jest super Re: dziewczyno czy ty jestes normalna??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:11
          Widze ze bardzo fajna z was para:) mysle ze wiecej ludzi powinno pisac jak to im
          sie w zyciu uklada. Pozdrawiam.
    • Gość: Zyczliwa. Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:01
      Jesli to nie prowokacja tylko -to twoje pisanie to dam ci też dobrą radę i
      kilka refleksji z życia. Alkoholik zawsze najbradziej kocha picie !! Oni nie
      znają i nie potrafią dawać milości -ich milosć to alkohol.A jesli on siedzial
      w więzieniu-i zostawilo to trwaly ślad na psychice/wiadomo,że tak/ to masz
      podwojny problem. Zyćie z alkoholikiem to ciągla walka i udręka-męka każdego
      dnia. Tylko nieliczni chcą i potrafią z tego wyjśc-ale muszą mieć wsparcie
      bliskich osób. Bez meetingów AA -odtrucia i trwania w trzezwości nigdy nie
      przestanie pic zadnen alkoholik. Miłośc ci predko przejdzie ,gdy nie będzie
      pieniędzy na życie -a tym bardziej na picie.A jesli będzie jeszcze dziecko-
      wtedy tym bardziej będziesz zdana na siebie-i nieraz przekonasz się ,że twoje
      kolezanki i koledzy dobrze ci radzili- : Ratuj sie poki czas !!!!! Nikt nie
      wygrywa z pojedynku z alkoholem ,gdy chce ratowac alkoholika ,jesli on sam nie
      chce wygrac tej walki -a wybierze to co najbardziej kocha : picie !!! Mialam
      kiedys znajomego -wieloletniego alkoholika. Jego ojciec pil - kilka lat temu
      potrącil go samochód /jechal rowerem -pewnie pijany też/ .On też pije niemal od
      14-15 roku życia . Choć ma rodzinę i zarabia dobrze- z krótkimi przerwami -
      pije .I pewnie będzie pil do końca życia- ile tylko organizm wytrzyma.Ma teraz
      41 lat. Przemyśl to wszystko. Pozdrawiam-Zyczliwa kobieta.
      • Gość: Alka Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.iplus.com.pl 18.07.07, 09:39
        jezeli chcesz mu pomóc to go poprostu zostaw .On musi sam dojrzeć do tego ,ze
        nie może pic nawet piwka . Moze ten czas pozwoli ci zapomnieć .Bo alkoholikiem
        jaest się całe życie >I lepije płakaćwpoduszke ,ze go nie ma niż spęzac
        bezsenne noce na czekaniu .Mo siedział za "niewinność " Po dwu latach
        przypadkiem poznałam całą prawę i nie byłla róóóóóżowa Ucieeeeeeeeeeekaj od
        niego
    • Gość: zyta41 Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.zana.trustnet.pl 18.07.07, 10:10
      Postaw mu warunek,że jeżeli np.w ciągu dwóch tygodni nie zacznie się leczyc to
      koniec miedzy wami.Jak posłucha to uciekajcie z tego osiedla pędem,jeżeli nie to
      Ty uciekaj od niego pędem.Nie marnuj sobie życia dziewczyno.
    • Gość: Zyczliwa. Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 21:28
      Dodam Ci tylko jeszcze : wszyscy uzależnieni -a szczegolnie alkoholicy i
      narkomani - to doskonali manipulanci ludzmi. Manipulowanie ludzmi umożliwia im
      dalszą egzystencję -w miarę dla nich najwygodniejszą i najkorzystniejszą !!!
      Manipulują szczegolnie najbliższymi w swoim otoczeniu - najblizszą
      rodziną ,krewnymi i przyjaciólmi oraz kim tylko sie da.
      Wez to sobie pod uwagę- a takze to ,że na tysiąc alkoholikow -tylko niewielu
      przestaje pic .Bardzo niewielu-są to jednostki -no może kilkudziesięciu.
      Chcesz dobrej rady ?? Zostaw go - zobacz ,czy on zostawi picie i kolesiów.
      Wiesz jaką masz szansę? Jak 1 na 100 a nawet- na 1000 ,że on wybierze ciebie i
      normalne życie -a nie alkohol . Poki mozesz i mniej przeżylaś- uciekaj !!!
      • luka76 Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? 18.07.07, 22:59
        Alka i Zyczliwa maja racje - osoby, ktore pija wciagaja / jak w bagno/ wszystko
        co kolo nich sie rusza. Zadna kobieta, ani dzieci nic a nic ich nie obchodza -
        ich interesuje tylko jedno - alkohol.My kobiety mamy jakas niesamowita zdolnosc
        "ratowania" - czy to alkoholika, czy "pokrzywdzonego" przez wlasna rodzine , czy
        wogole "udreczonego zyciem" - a czy nam ktos pomaga? - zmagamy sie ciagle z
        losem, z problemami, wielokroc jestesmy niekochane przez wlasne matki - pytam
        kto nam pomaga?
        • Gość: alka Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.iplus.com.pl 19.07.07, 12:34
          kobieto nie zastanawiaj się ...uciekaj . Wiem to z autopsji jak ty będziesz
          porzebowała pomocy zostwi cię ....Maszto jak w banku
        • Gość: Zyczliwa. Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.07, 20:57
          Jak wszyscy wiemy -to i tak nikt za bardzo nie slucha takich dobrych rad-i
          każdy na wlasnej skorze musi sam się przekonac i przerobić -inaczej nie
          uwierzy ....A jesli ktos żyhe z alkoholikiem czy narkomanem -jest
          wspoluzalezniony !!! Bo oni wciagają w to bagno wszystkich bliskich -zarówno
          żony ,mężów .kobiety też piją/ ,dzieci , innych bliskich ....Dzieci będą
          pozniej DDA- Doroslymi Dziecmi Alkoholika i tak. Nawet jesli on/ona przestanie
          pić .Bo alkoholikiem jest sie do konca życia -a jesli nie pije on -to trzezwym
          alkoholikiem . Ale i tak wszyscy muszą przerobić to -sprawdzić ,czy oni -oni /w
          związku / potrafią uratować uzaleznionego od nalogu ,bo i tak nie slucha
          dobrych rad innych ludzi -nawet z autopsji tych . Bo a nuż ktoś im zle radzi-
          prawda ? A oni są przekonani ,że zbawia i wyrwą pijaka czy narkomana z nalogu.
          Ale jesli sam uzalezniony tego nie zrobi i nie chce wyrwac sie ze swego piekla-
          nikt ich nie zmusi i nie wywalczy za nich . Na moje szczescie -nie mam w swej
          rodzinie takich problemow ,ale znam takich ludzi ,ktorzy je mają. I nawet
          najwieksza milosc nie sprawi ,ze alkoholik przestanie pic a narkoman -brac
          narkotyki-bo to wlasnie ich milość największa -a nie do bliskiej osoby /w
          związku/. A kobiety -mające bliskich uzaleznionych powinny tez miec kontakt i
          zglosic sie an terapię - jako wspoluzaleznione ,bedzie im wtedy latwiej żyć z
          tym problemem i pomoc bliskiemu wyjsc z tego uzaleznienia -czyli piekla.
          Bez odtrucia-po,ocy psychiatry i psycholga oraz meetingów AA -takich na wiele
          lat juz - nikt nie wyjdzie z alkoholizmu raczej -chyba ,ze zdazy się cud....
    • Gość: Zyczliwa. Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 13:42
      I tak prawdopodobnie -ktoś dowcipny zrobil sobie niezlą zabawę -a ludzie
      tracili czas i pisali dobre rady . Ta pisownia : Zrospaczona -zamiast
      poprawnie : Zrozpaczona - już swiadczylo o poziomie tej osoby a reszta -
      treść i opis -też nie rokowaly nieczego dobrego .Ale trochę ludzi stracilo
      nieco czasu na rady dla NIBY-Zrozpaczonej . Jaki z tego wniosek : Nie warto
      tracic czasu na takie niby-problemy niby-ludzi ,gdyż bawią sie oni kosztem tych
      życzliwych .A potem smieją się pewnie -ale to śmiech z ich wlasnej glupoty i
      ograniczenia !!! No cóż : glupich nie sieją .Sami się rodzą . A zbyt dobrym
      dla innych -też nie warto być . Jesli ktoś jest glupi -to nie ma tak jak ma i
      sam tego chce -jak tak osobka /niefrasobliwa i naiwna /. Tyle refleksji tym
      razem. Jest tyle wazniejszych problemów ludzkich niż czyjas glupota ,ze szkoda
      na takich ludzi czasu -jak sie okazalo.

    • Gość: Zosia Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:27
      dam ci rade: on niech chleje bo kocha alkohol -
      • Gość: Super!! Tak będzie Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:45
        Bardzo dobrze kobieto napisalaś- samą prawdę. No może tylko trzeba dodać ,że
        facet znow by siedzial za niewinność-jak tamta naiwna twierdzi- moze z rok albo
        dwa ...Takie kobiety- naiwne i glupie muszą na wlasnej skorze sprawdzić -
        inaczej nie da rady uwierzyć. Tylko ,ze rok czy dwa będzie ze dwoje
        dzieci ,ktore potem wylądują w Domu Dziecka a w najlepszym razie/na początek w
        domku samotnej matki albo dla bezdomnych - uciekając od pijaka -kata / ale
        pzreciez to ukochany tej glupiej baby ,ktora chce go zbawic...bo przecież przez
        pomylke dostal 2 latka wiezienia i trzeba go pocieszać i dawac na
        wódkę ...Oj..kobiety durne....Niech poczeka az dostanie kilka razy nie tylko po
        pysku -a potem wykopie ją z mieszkania -wtedy moze zrozumie -jaka to ich ta
        milość ....:) :) jej-do niego --a jego- do picia ....Niech zostanie jego
        podnózkiem albo workiem treningowym -bo tak będzie ....Sama tego chce.W imie
        swej bezdennej glupoty !!
      • Gość: Brawo-Zoska. Re: CO ROBIC-kochac i walczyc czy zostawic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 22:29
        Zoska- jestes super babą !! Wylożylas kawę na ławę -tak prosto baba babie :).
        heheh .Bez owijania w laden slowka i bawelnę -i bardzo dobrze !!!
        Bo tak wlasnie wygląda zycie z pijakiem : pije i bije /najczęsciej-ale czasem
        zdarza się ,ze prawie nie bije./. Trzymaj się Zoska -pozdrawiam.
    • Gość: Ona. Tamta kobieta-zabawila sie i zniknela.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 13:47
      No to sobie wszyscy pogadali -a tamto babsko -ma wszytkich glęboko gdzieś ..Nie
      ma to jak bawic sie kosztem innych -ale to wlasnie taki poziom tej istoty
      widac bylo po tym ,co i jak pisala....szkoda tylko czasu i fatygi tych
      wszystkich ,ktorzy pisali jej rozne dobre rady /procz jednego czlowieka- o tej
      mamuśce:)/ ...trzymajcje sie -dobrzy ludzie ...:) do następnego
      zgrywusa /zgrywuski / jak tak kobietka od pijaczka-po wyroku /za
      niewinność:)/...pozdrawiam..Moze za to ktos inny z tego cos wyniosl dla siebie-
      z tych rad...
Pełna wersja