walka o ogień

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 09:46

Staranie się o pracę w szkole przypomina mi sceny z filmu walka o
ogień .
" Niestety nie możemy pana / panią zatrudnić , gdyż mamy zalecenie ,
aby w naszej gminie przyjmować przede wszystkim absolwentów z
terenu " .
Niby tak , po co ma być bezrobotny w terenie
    • Gość: on Re: walka o ogień IP: 80.51.236.* 22.08.07, 09:50
      taka walka o prace , beznadziejna jest wszędzie nie tylko w
      szkolnictwie. Jestem inzynierem i zero propozycji pracy z Zzęstochowy
    • Gość: W Re: walka o ogień IP: *.vf.shawcable.net 22.08.07, 14:08
      Przecie niedawno oznajmiles, ze nielubisz obcych.
      ONI TEZ!!!!!
      I slusznie po co im taki typ co niecierpi uczniow w ich szkole.
      Oni potrzebuja zapewne .... nauczycieli.
      I nie jest prawda, ze dla prawdziwych nauczycieli angielskiego nie
      ma pracy.
      Ale moze angrusz stal sie juz tak SLAWNY, ze dla NIEGO nie ma pracy.
      Moze trza zmienic nazwisko i charakter.
      • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 17:46

        Do W :
        Tak nie lubię uczniów w szkole , którzy zachowują się jak stadionowi
        kibole , plus leni , kłamców ,
        Natomiast lubię pracowitych i wcale nie muszą być genialni .
        A co do nazwiska - mam dobre - staropolskie herbu Poraj - pozostanę
        przy nim nawet jeśli niektórzy reagują na nie alergicznie .
        • Gość: .... Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 18:03
          pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Herb_Poraj.jpg
          moc tam tych herbowych ale Ty to musisz w prostej linii od wojciecha
          pochodzić.Może byś jakimś przeorem czy tez kanonikiem został(po kupieniu
          kanonii)(łaciny by trzeba się może poduczyć) o to teraz łatwiej niż o pracę
          nauczyciela w szkole państwowej dla Ciebie.
          • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 19:03

            Nie czuje powołania , mam rodzinę ale na starość, kto wie ??
            Póki co pcham ( może ) wózek w swojej profesji od 11 lat , wcześniej
            coś innego .
            Nie mam pergaminu na szlachestwo , owszem nazwisko ale no żaden
            dowód i nie sadzę się na szlachciurę .
            Ot w księgach parafialnych stoi " włościanin " ale za to dawno temu
            • Gość: .... Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:08
              ...nie czuję powołania.. toż to jest Twoje powołanie (rodzina,zona,dzieci to
              pomyłka).Śluby czystości złożysz i już.To co reprezentujesz ,przedstawiasz na
              forum to właśnie powołanie do przewodzenia barankom/co nie znaczy,ze baranki
              tego chcą/.(kursy kierowników osrodków szkolno-wych.tez by się przydały).

              Do tych ksiąg parafialnych to też stosunek trzeba mieć właściwy szczególnie po
              ukazach carskich i cesarskich przypisujących szlachtę (wiemy jaką) do włościan o
              czym wiesz kontaktując się z tow.genealogicznym (bardzo słabiutkie)w czwie.
      • Gość: e Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 20:25
        nie lubisz; nie cierpi ... ortografia Wlodku .
    • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 15:54
      Walka przybiera na sile .
      A ofert niewiele .
      W Czestochowie wcale
    • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 09:53

      żadnych ofert , a wakaty dla swoich po cichu .
      • Gość: emeryt Re: walka o ogień IP: 212.87.241.* 24.08.07, 10:02
        Idz na emeryture, będziesz miał luksusy.
    • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 12:43

      Zaczyna się cyrk z ofertami i ich aktualnością .
      Wysłasz ofertę , dzwonisz , jedziesz , ma okzeptacje ( odmawiasz
      gdzieś indziej ) o po dwóch dniach okazuje się , że nic z pracy bo
      jednak inny ktos będzie przyjęty . Gdzie tu cos takiego jak slowo
      honoru , przyrzeczenie i dotrzymywanie przyrzeczenia
    • Gość: xy Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 15:11
      Przecie Ty już masz etat na tym forum.Zmień zawód i przestań tłuc w
      kalawiaturę.Żal mi Ciebie.
      • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 17:47


        Do XY :
        Dzieki za współczucie .
        Etatu nie mam jeszcze niestety ,
        Już , już był , ba już po rozmowie dostałem polecenie by pisać
        odręcznie podanie ale po dojechaniu do domu okazało się , że już
        nieaktualne " bo przyszedł młody po studiach i nie ma pracy "
        Ot kryteria przyjęcia : doświadczony też po studiach przegrywa z
        młodym ( chyba stażysta , więc tańszy )
        • Gość: W Re: walka o ogień IP: *.vf.shawcable.net 25.08.07, 03:53
          Angruszu!
          Dodaj mlodszy, lepszy i lepiej wyksztalcony.
          I pewnie nauczyciel z zawodu.

          Moze ekonomisty szukaja?
          Albo spawacz potrzebny.
          Kiedys jeden znany prof informatyk hodowal swinie, bo nie mogl
          znalezc pracy w zawodzie, inny z takim samym tytulem jezdzil
          londynska taksowka jako kierowca i sobie chwalil.
          Zmywanie garow, czy zamiatanie ulic dyplomom nie szkodzi.
          Dyplomowany wozny w szkole, to tez nie byle co!
          Byl tez jeden ksiaze krwi, co kury na farmie macal i jego zona nie
          robila z tego specjalnej tajemnicy. I on i rodzina musiala z czegos
          zyc. Brakuje ludzi na budowach... Nie musisz byc "belfrem".
          Nowoczesny czlowiek jest dzis wielofunkcyjnym urzadzeniem:)))
          • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 08:39

            Do W;
            Całkowcie się zgadzam z ostatnim zdaniem .
            Ale póki co spróbuję być belfrem .
            Ot tak dla wygody , wolę robic to w czym juz się wyspecjalizowałem i
            mi z tym wygodnie .
            Ale jak życie zmusi mnie to i do garów ( a jakże jako student w
            Wiedniu wiele lat temu ) a i rozładunek wagonów w mieszalni pasz
            jeszcze w NRD tez zaliczyłem .
            • Gość: M Re: walka o ogień IP: *.apus-net.pl 25.08.07, 09:39
              Włodek niech Sapiehom macania drobiu nie wypomina. Ród to porządny i zanim na macaniu ptactwa skonczył, godnie się Rzeczpospolitej przysłużył łby wrogom macając :))

              Angruszu:
              zmywak w Wiedniu, wagony w enerdówku - nie myl pracy wakacyjnej z podstawowym źródłem utrzymania - to zupełnie inne sprawy, cel pracy inny.
              Piszesz, że chcesz nadal pracować jako nauczyciel , boś wyspecjalizował się i jest Ci z tym wygodnie.
              Otóż to, a co z P O W O Ł A N I E M?
              Czytałem ostatnio o Eugeniuszu Stasieckim - też nauczycielu, żyjącym w czasach znacznie bardziej tragicznych niż obecnie. Czasach wymagających o wiele więcej wyrzeczeń. Jest w tych wspomnieniach powołanie się na Panią prof. Marię Grzegorzewską (kobietę mająca duże doświadczenie w zakresie motodyki kształcenia nauczycieli); uważała Ona, że "wpływ wychowawczy nauczyciela zależy przede wszystkim od jego wartości moralnej, rozwoju jego osobowości i od kontaktu nauczyciela ze środowiskiem". Czytam i z podziwu wyjść nie mogę nad trafnością tezy.

              Obserwuję Twoje wypowiedzi na forum - te użalania się nad kondycją psychiczną uczniów, zapaścią szkoły, szkodliwoscią poplecznictwa (choć sam nie byłeś od tego by szukac poparcia jednego z parlamentarzystów).

              Angruszu:
              Może Ty powinieneś szukać pracy w szkole prywatnej, może powinieneś być lektorem .... ale z pewnością nie w szkole. Z uwagi na prezentowane tutaj własne poglądy nie powinieneś .
              Powielasz tylko stereotyp o nauczycielach wykonujących ten zawód z wygodnictwa - ze szkodą dla siebie, a nade wszystko ze szkodą dla społeczeństwa.

              Taki Jaskóła bywa zabawny, bywa śmieszny, coś tam jednak dłubie w młodej materii, stara się jakąś energię z uczniów wykrzesać. Jego "szkoła" to twórczy bajzel, w którym mniej istotne czy mądrze, ważne by coś krzesać. Nauczyciel to uduchowiony guru

              W świetle prezentowanych przez Ciebie przekonań szkoła powinna przypominać linię produkcyjną lub obóz karny. Żli na lewo, dobrzy na prawo a nauczyciel to ducze, karnie wiodący zastępy.

              Jakby tak Was sparzyć, powstałby wspaniały wychowawca:
              kształtujący twórczą i karną elitę Narodu.
              Póki co, z Was dwóch, to ja już wolę (choć z trudem mi to przychodzi;))) Jaskółę.

              najlepszego .. na nowej drodze życia
              • Gość: Pinki Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 09:46
                Amen
              • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 11:43

                Do M ;
                Oczywiście że praca w Wiedniu czy Malchin czy Hagen to praca
                wakacyjna ale zwykła : gary , kibel , worki , czy żelastwo na
                szlifierce .
                Ale z zarzutami waść się hamuj bo dochodzisz do absurdu.
                Senator wystąpił w mojej sprawie ( za co jestem mu wdzięczny ) bo
                uznał , że moje racje są słuszne . To jest jedno z zadań
                parlamentarzystów .Czy każdego , który tak zwraca się o pomoc
                nazwiesz tak jak nazwałeś ( poplecznictwo , a chodziło o oczywisty
                błąd w przepisach , długo pisać ale dla laika polega to na logicznym
                odczytaniu przepisu ,włącznie ze znakami przestankowymi i np
                nawiasem i porównaniu z rzeczywistością , dla urzędników jest to
                zbyt trudne , i wstyd , że tak oczywistej rzeczy nie rozumieją ,
                upierają się przy swoim błędzie , dla chcących można całość w
                internecie znaleźć )

                Powołanie , świetnie , ale miliony Polaków - ba jednak nie wszyscy
                wykonują swoją pracę solidnie , dziś tę a jutro inną bo tak się
                układa ich życie i niekoniecznie z powołania - ot solidnie na miarę
                umiejętności ( wcale nie przeciętnych ) i warunków .
                Powołania to od księdza można wymagać a w innych zawodach przede
                wszystkim solidnego wykonywania obowiązków.
                Kolejny dochodzenie do absurdu : to jak uczeń zakłada nauczycielowi
                kosz na głowę , to ja nie mogę narzekać na złe obyczaje ??
                Mityguj się waść , bo ściana blisko dalej już bezsens .
                Czy w szkole nie ma chuliganów ,ba bandytów, morderców , wszak w TV
                nie raz ich pokazywano !! A na stadionach ? Oni te same metody
                stosują w szkole i z nimi nie można walczyć kropidłem . Bo policja
                na stadionie nie jest wyposażona w kropidło po to , żeby wprowdzić
                elementarny porządek . W szkole do tej pory próbowano takich , i
                tylko takich ( o ile próbowano a nie tuszowano ) metod . I jest jak
                jest .
                Wiele lat minie by to zmienić .
                A porządek musi być .
                Znowu absurd ( bo lubisz tak dyskutować ) - prównanie z obozem
                pracy .
                Nie nie jest to obóz pracy ale miejsce pracy ,gdzie musi być
                dyscyplina , wysiłek ( dla niektórych to męczące i stresujące i
                nudne ) . Ale wtedy są wyniki .
                Jak jest bajzel to niczego nie da się osiągnąć .
                Cieńko argumentujesz a do tego ta metoda : doprowadzić do skrajności
                i wyśmiać .Nie tędy droga .
              • Gość: Wlodek Re: walka o ogień IP: *.vf.shawcable.net 25.08.07, 14:27
                Gość portalu: M napisał(a):

                > Włodek niech Sapiehom macania drobiu nie wypomina. Ród to porządny
                i zanim na macaniu ptactwa skonczył, godnie się Rzeczpospolitej
                przysłużył łby wrogom macając :))

                Szanowny Kolego M.
                Przecie ja nie pisalem, ze o Sapiehe chodzi:)))
                I w koncu zadna to tajemnica rodowa, bo skoro Jasnie Pani [zona
                macajacego]...{niecierpiala jak sie do p. Elzbiety per ksiezna
                zwracano:))] tajemnicy z tego nie robila.
                A co do zaslug dla RP to ani on, ani ona wlasnych sie wstydzic nie
                musieli, bo on w II Korpusie, a ona w Powstaniu Warszawskim godnie
                stawali.
                A robota? O bogi!
                W koncu jeden z bylych premierow II RP w N Yorku wate cukrowa
                sprzedawal, choc godny zolnierz byl i dla RP swoje zrobil, ale go
                Sikorski wybitnie nie lubil. I skonczyl wzorem Wieniawy...
                Ot! Wdziecznosc !
                Nihil novi sub sole.
                W.
            • Gość: JO Re: walka o ogień IP: *.iplus.com.pl 25.08.07, 16:59
              "Ale póki co spróbuję być belfrem ." MOZESZ BYC BELFREM TYLKO PO
              CO ???????????????????
              Nie lubisz uczniów ,nie lubisz uczyć. tak ,ze moze lepiej odpuśc
              sobie .jestes chemikiem znasz angielski .To może w swoim wyuczonym
              zawodzie ... tylko ,ze będziesz musiał pracowac 5 dni wtygodniu po 8
              godz. Nie będzie ferii świątecznych ,ani wakacji .... A jak nie
              bedziesz uczył w szkole kto przyjdzie do ciebie na krepetycje ??????
              • Gość: sukeban Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 18:05
                No i pewnie o to Angruszowi chodzi... W normalnej pracy pracuje się normalnie,
                czyli 5 dni po 8 godzin i nie ma 2 miesięcy płatnych wakacji, ferii, "korków" i
                wcześniejszej emerytury.
                To, co Angrusz wypisuje na forum, jest PORAŻAJĄCE. Uczniów nie lubi uczyć, bo
                każdy swój wysiłek uważa za zbyteczny. Niestety, czasem trzeba się nieźle
                namęczyć, żeby z wiedzą dotrzeć do uczniów. A jeśli przy tym nauczyciel nudny i
                niekomunikatywny, z zacięciem dyktatorskim - to nie zazdroszczę...
                Angrusz wybitnie nie ma talentu pedagogicznego (nie każdy, kto uczy w szkole,
                jest PEDAGOGIEM, a li tylko nauczycielem, a to ogromna różnica).
                Wiedzę najlepiej przekazywać poprzez osobiste zaangażowanie się w zagadnienie -
                vide filmy: "Klub Imperatora", "Młodzi gniewni" czy "Stowarzyszenie Umarłych
                Poetów". Ci nauczyciele potrafili zarazić pasją odkrywczą, mobilizować słabych
                uczniów.
                Nauczanie nie będzie skuteczne, jeśli będzie polegało na klepaniu regułek.
                Angrusz innym wypomniał błędy interpunkcyjne, ale sam jest z interpunkcją i
                stylistyką na bakier. Jego wpisy to strumień świadomości. Przecinki, jeśli są,
                to nie w tych miejscach, co być powinny. Do tego dochodzi nieumiejętność
                konstruowania zdań.
                Wybacz, Angrusz, ale Twoje wypowiedzi są mało dojrzałe, nie obrażając nikogo,
                jak ucznia z podstawówki; jedyny Twój wkład to okraszenie ich TRUDNYMI
                określeniami, ale to nie zmienia postaci rzeczy.

                • Gość: on sukeban - popieram ten wywód w 100% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.07, 18:43
                  angrusz to dziwny człowiek
                  • Gość: donja Re: sukeban - popieram ten wywód w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 20:52
                    angrusz: szlechestwo
                    słownik: szlachectwo
                    angrusz: cieńko
                    słownik: cienko

                    I komu w tym dziwnym świecie wierzyć...? Nauczycielowi...?
                    • Gość: angrusz Re: sukeban - popieram ten wywód w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 22:29

                      Do Donji

                      Masz rację . Ale patrz na istotę a nie formę ( to jednak
                      drugorzędne ) .
                      Będę sprawdzał przed wysłaniem .
                      Ale bezbłędny nie jestem .
                • Gość: angrusz Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 22:35

                  Do sukebana :

                  za interpunkcje i czasami błędy przepraszam .
                  ba , żebyście widzieli błędy maturzystów w pracy maturalnej , ba w
                  sporej ilości prac nie było żadnych wypowiedzi pisemnych .
                  Geniuszem pedagogicznym nie musze być .
                  400 tys geniuszy do pracy w szkole nie znajdziesz .
                  Więc trzymaj się waść realiów .
                  W mojej uczelni mówiono najpierw wyryj na pamięć a potem twierdź ,
                  że rozumiesz .
                  To dla tych , którzy ciągle nie umieją nic zbornego powiedzieć ale
                  twierdzą , że rozumieją .
                  Słówka trzeba wyryć na pamięć i nawet po obudzeniu je powiedzieć .
                  Jako tłumacz podczas oprowadzanie po Polmo Praszka trzeba było z
                  różnych dziedzin i każdemu coś powiedzieć ( byli ludzie i z Irlandii
                  i z GB i z USA ale i Irańczyk amerykański ) .
                  A powtarzam : nie lubię leni i chuliganów
                  • Gość: ?? Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 07:33
                    angrusz dopiero co słyszałem w aktualnościach katowickich, w tv gazeta
                    doczytałem o wielkich brakach anglistów w szkołach/na terenie
                    woj.slaskiego/.może byś bezpośrednio uderzył do kuratorium w katowicach, a po
                    szkołach w okolicy pojeździć też nie zawadzi.
    • Gość: walka Re: walka o ogień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 19:02
      trwa
      • Gość: RG Walka o angrusza IP: *.range86-139.btcentralplus.com 27.08.07, 20:11
        Do angrusza:
        Ale sobie narobiles bigosu.
        A tak swoja droga, masz wiele racji, ze chca w szkolach zatrudniac
        absolwentow po studiach, taki stazysta jest tanszym nauczycielem, po
        pierwsze, a po drugie, nie ma tak spapranej reputacji jak Ty. Zal mi
        Ciebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja