Jak tam po "wakacyjnej przygodzie" drogie panie

IP: 212.87.232.* 28.08.07, 08:39
Konczą sie wakacje i tez pewnie romansiki, niektóre z was drogie
panie, troche zaokrąglone, wrócą do mężów, narzeczonych i chłopaków
z "wakacyjną przygodą" i będzie starały sie im wmawiąc, że "to ich".
A niektóre i niektórzy może złapią jakieś choróbsko typu AIDS, i
dowiedzą sie dopiero za dwa lata, że są chore. Wakacje to jednak nie
taki znowy piękny czas.
    • Gość: hm Re: Jak tam po "wakacyjnej przygodzie" drogie pan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 08:56
      Skąd takie katastroficzne przemyślenia Stefanie?
    • Gość: Jagna Re: Jak tam po "wakacyjnej przygodzie" drogie pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 08:56
      A co? nie załapałeś się? Żadna nie dała? Znowu tylko rączka
      pozostaje?
    • Gość: ja_corka Re: Jak tam po "wakacyjnej przygodzie" drogie pan IP: *.ccc.de 28.08.07, 08:59
      Ja tam sie aidsa nie boję, a coooooo?!
      • Gość: inna Re: Jak tam po "wakacyjnej przygodzie" drogie pan IP: *.adsl.inetia.pl 28.08.07, 10:16
        wakacje sie niektórym kojarza tylko z aids.Ech.
        a jesli chodzi o zdrady to co ma do tego lato? tzn ,ze
        jesienia,wiosna,zima sie ludzie nie zdradzaja?nie spotykaja?moze sa
        bardziej sprzyjajace okolicznosc ale jak ktos chce to moze zdradzic
        pod drzwiami własnego mieszkania i lato nie bedzie tu potrzebne.
    • Gość: gosc Re: Do Stefana Burczymucha IP: 80.54.173.* 28.08.07, 10:37
      odezwal sie święty... hhe pewnie zazdrosc przez ciebie przemawia bo moze zadna
      ci nie dala i sobie nie umoczyles:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja