a co na Tysiacleciu?

29.09.07, 22:02
Mam pytanie czy moze ktoś z Was wie czy w zwiazku z ewakuacją
pacjentek oddziału ginekologicznego na parkitce nie ma problemu z
przyjęciem do szpitala na tysiacleciu? jestem w ostatnim tygodniu
ciązy i zastanawiam się czy będę miała gdzie urodzić.
    • Gość: m Re: a co na Tysiacleciu? IP: *.man.czest.pl 29.09.07, 22:16
      na PCK ostatnio było pełno ale przecież poród jest naturalna czynnością i można pacjentkę wypisać w pierwszej dobie po porodzie ze szpitala więc sie nie obawiaj. Nie ważne że jest jeszcze słaba i obolała to nikogo nie interesuje. W końcu kiedyś kobiety rodziły w polu i po porodzie szły do pracy z maleństwem na plecach. TY też urodzisz a gdzie na porodówce czy na korytarzu to nikogo z decydentów nie interesuje. Dla nich liczy się tylko ich własny biznes. Trzymaj się i powodzenia przy porodzie
    • Gość: q Re: a co na Tysiacleciu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.07, 18:03
      a nie lepiej w Blachowni?Oddział może nie tak modny i wypasiony jak
      na PCK,ale też nie tak oblegany.A opieka i atmosfera naprawdę godna
      polecenia.O porodówce na Mickiewicza nawet nie myśl..
    • Gość: natunia07 Re: a co na Tysiacleciu? IP: *.kopernika.trustnet.pl 30.09.07, 21:55
      ja rodziłam niedawno i też się bałam o miejsce w szpltalu na
      mickiewicza, pojechałam w termin i mój lekarz prowadzący powiedział
      że przez weekend lepiej żebym się nie rozkręciła bo nie ma miejsc,
      naszczęście córcia urodziła się 7 dni po terminie, z porodu jestem
      bardzo zadowolona, również z opieki, ale teraz się tak zastanawiam
      co by było gdybym zaczęła rodzić a nie byłoby miejsca w szpitalu?
      podrawiam i życzę łatwego porodu
      • Gość: tania.0 Re: a co na Tysiacleciu? IP: *.89.inds.pl 30.09.07, 22:09
        dziekuje wszystkim za życzenia udanego porodu :-), szpital wybrałam
        juz dawno i nie chciałabym w ostatniej chwili zmieniać decyzji.
        Jutro rano zgodnie z zaleceniem lekarza zgłaszam sie na izbie
        przyjeć i wierzę że nie zostane odesłana z kwitkiem...
Pełna wersja