Czy może rodził ktoś w domu??

24.10.07, 10:55
Mam pytanko, czy może któraś z was kobitki rodziła w domu?? Jestem
obecnie w 5 miesiącu ciąży i przyznam ze rozważam taką możliwość,
tylko nie wiem czy w częstochowie i okolicach są może jakieś
położne, które prowadzą takie "usługi"?
    • Gość: ... Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 11:40
      Ja zostałem urodzony w domu ale to było jakieś 60 lat temu :)

      Dlaczego nie można rodzić w domu potrzebna akuszerka-akuszer jak wcześniej
      ginekolog nie przewidywał komplikacji to dlaczego nie?.Popytaj teraz akuszerka
      to oczywiście położna i lekarz położnik.powodzenia i zdrowia
      • Gość: ... Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 11:47
        jeszcze do niedawna moja dużo młodsza znajoma przyjmowała dzieci na "wichurze' w
        punkcie położniczym ale jak opowiadała często zdarzało się to w
        domu"delikwentki".To dlaczego nie w domu w przygotowanych warunkach do
        porodu.jeszcze raz zdrowia Wam.
        ---
        znajoma teraz pracuje w szpitalu( jej wiek ok.>40).Ty zapytaj lekarza
        połoznika-akuszera.
        • Gość: Wietnamski kucharz Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.07, 12:07
          Siostra rodziła w domu, jak większość kobiet z niezagrożoną ciążą w
          kraju w którym mieszka. Położna (zresztą przemiła, urocza
          dziewczyna), dostarczyła cały niezbędny sprzęt. Mniej to kosztuje
          podatników niż porody w szpitalu, a jakby co, to karetka dostarcza
          rodzącą lub noworodka do szpitala w czasie poniżej 10 minut. Ale u
          nas to nie przejdzie - no bo jak tu dać "wziątkę" lekarzowi,
          położnej, salowej, jak zapłacić z znieczulenie, jak odwdzięczyć się
          za "dobre traktowanie"?
          Mój kolega też urodził się w domu. Dużo mniej niż 60 lat temu, i
          wcale nie na zabitej dechami wsi lecz w bloku na Tysiącleciu. Z tego
          co wiem to wcale nie był to jakiś nagły, szybki poród. Więc myślę że
          jednak jest to u nas możliwe.
          • Gość: ... Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 12:27
            "W k" dla wyjaśnienia ja urodziłem się w Częstochowie(we własnym/rodziców/ domu
            gdzie moja rodzina przebywa jakieś od150 lat.
            A na (w) okolicznych gminach punkty położnicze istnieją nadal.Ta znajoma pracuje
            w szpitalu cz-wy od 2 lat, a mieszka dalej na "wichurze" i opatruje potrzebujace
            tam.p
            • Gość: ika Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 19:44
              a dlaczego chcesz rodzic w domu? Ja rodzę za 8 tyg i chyba nie zdecydowałabym
              sie na poród w domu-zwłaszcza że bede rodzic pierwszy raz.Bałabym sie ze cos
              pojdzie nie tak i pomoc dla dziecka przybędzie za poźno.Ale skoro pytasz to moja
              znajoma jakies 3 lata temu urodzila synka w domu i wszsytko poszlo dobrze bez
              najmniejszych komplikacji. Wiem ze umawiala sie z jakąś położna chyba z PCK.
    • Gość: Kora Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.07, 09:52
      W czasie swojej ciąży też przychodziły mi do głowy różne myśli o porodzie w
      domu, ale dobrze że jednak rodziłam w szpitalu - bo szybka "cesarka" uratowała
      życie mi i mojemu dziecku. Wątpię, czy w domowym porodzie byłaby taka szansa,
      poza tym nie ma sprzętu np. inkubatora, trzeba by było przewozić dziecko w kocu
      do szpitala itp. 60 lat temu kobiety rodziły w domu ale ile dzieci i matek tego
      nie przeżyło?
    • Gość: a Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.07, 23:12
      Nigdy nie zdecydowałabym się na poród w domu.Nie narażałabym siebie
      a przede wszystkim dziecka.Nawet jeśli ciąża przebiega prawidłowo
      bez żadnych komplikacji,to NIE JESTEŚ W STANIE przewidzieć jak
      będzie przebiegał poród.Może się okazać,że potrzebna jest "cesarka"
      i liczą się minuty i co wtedy???Do rodzenia osobiście polecam
      Blachownię.Urodziłam tam synka 4 miesiące temu i byłam bardzo
      zadowolona
      • Gość: Wietnamski kucharz Re: Czy może rodził ktoś w domu?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:45
        Ha ha ha! Mam sporo znajomych w dwóch krajach. W kraju obcym wszyscy
        urodzili się w domu, ich dzieci również. I zarówno oni jak i ich
        dzieci cieszą się dobrym zdrowiem. W kraju naszym, w którym
        tradycyjnie porody odbywają się w szpitalu - dzieci w trzech
        rodzinach muszą być rehabilitowane z powodu niewłaściwie
        przeprowadzonego porodu. Sam straciłem brata, wina lekarza była
        ewidentna... Nie mówiąc o powikłaniach poporodowych u kobiet,
        dziwnym trafem rodzących w szpitalu. Oczywiście znakomita większość
        jest całkowicie zdrowa, ale przecież nie o to chodzi. Gdy ciąża jest
        zagrożona lub istnieją jakiekolwiek przesłanki że coś może pójść nie
        tak jak powinno to szaleństwem jest rodzić w domu .
        Aha - nie mam zbyt dużej grupy znajomych.
Pełna wersja