Nie porównujcie nas do Grazu

16.11.07, 06:22
Po 60 latach spędzonych w Cc, aktualnie mieszkam w Kopenhadze. Dla
mnie jest to Inny Świat, Inni Ludzie i Inna Mentalność. Czyli Inna
Cywilizacja! A chociaż i tutaj czasami napotykam znajome mi z Cc,
widoki, jednak na pewno nie ma tutaj Wron, Nabrdalików, Rozpondków
itp! Itd! Czyli niezatapialnych reliktów minionych epok! W dodatku z
krzyżem w tle i zastępami rycerzy 'czarnej międzynarodówki' u boku!
    • Gość: michał odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 08:37
      pisząc, że nie powinno się nas porównywać do miast Austrii nie chodziło mi o to, że nie powinniśmy uczyć się od najlepszych tylko o to osoby podejmujące decyzje w naszym mieście (i nie tylko) kierują się zupełnie innymi kryteriami i zamiast tak jak napisano w artykule wzorować się na takich miastach jak Graz wprowadzają rozwiązania własnego pomysłu - często o katastrofalnych skutkach. Zresztą dobrym przykładem w skali krajowej mogłaby być służba zdrowia - wg rankingów UE Austria jest na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o podążanie pieniędzy za ubezpieczonym (chorym), my na 3 od końca. Więc pytam się dlaczego przeprowadzając reformę służby zdrowia nie wzorowaliśmy się na sprawdzonych sysytemach. Czemu budując autostrady kożystamy z rozwiązań stosowanych tylko w najbogatszych krajach - efekt Czechy czy Słowacja, które stosują winiety mają już dość dobrze rozbudowaną sieć autostrad. Zresztą przykładów jest wiele, także w naszej Częstochowie i dopuki nie zmieni się sposób myślenia osób zajmujących stanowiska doputy nic dobrego nie zmieni się w naszym życiu. I musimy pamiętać, że mimo iż nie jesteśmy tak bogaci jak miasta zachodniej europy to oni do tego co majha dochodzili latami. A za nasze "skromne" środki realizujmy mniej ale lepszych bardziej przemyślanych projektów zamiast dużej ilości knotów.
      P.S. Generalnie jestem za tym aby przybliżać ludziom różne miasta europejskie, może wtedy przejżą na oczy jakich kiepskich mamy włodaży.
      • Gość: jasiu... Najważniejsza różnica IP: *.gre.pl 16.11.07, 12:23
        Coś, co różni nas od Grazu, to zdecydowanie inny układ urbanistyczny, którego
        red. Haładyj nie zauważa. Oczywiście wiąże się z tym zupełnie inna historia
        Częstochowy i Grazu.

        W 2003 roku Graz miał tytuł "kulturalnej stolicy Europy" i właściwie, to można
        Graz porównać do Krakowa, natomiast do Częstochowy, w której praktycznie nie ma
        żadnych zabytków, poza Jasną Górą takie porównanie jest ewidentnym nadużyciem.
        Oczywiście istnieją pewne analogie wzgórza zamkowego i jasnogórskiego, problem w
        tym, ze Graz ma wielowiekową miejską historię, z labiryntem zabytkowych uliczek,
        a Częstochowa rynek, który mógłby istnieć w każdym z miasteczek wielkości
        Mstowa, czy Koniecpola. Analizując plan miejscowości
        cms.graztourismus.at/cms/ziel/1351986/DE - zauważamy, że jej układ
        urbanistyczny przypomina waśnie Kraków, czy inne miasta, rozwijające się wokół
        rynków i historycznych centrów, a nie jest powiązanym ze sobą zbitkiem kilku
        samodzielnych miejscowości (Częstochowa, Częstochówka, Grabówka, Raków, Dźbów itd.).

        Nie mamy takich zabytków, jak Graz, nie mamy też takiego znaczenia w Polsce.
        Graz, to po Wiedniu drugie co do znaczenia miasto w Austrii
        pl.wikipedia.org/wiki/Graz - czyli taki austriacki Kraków. Ale co się
        będę rozpisywał. Może en rysunek was przekona:
        cms.graztourismus.at/cms/bilder/21555/80/0/0/d0b5b85c/Willkommen.JPG
        ze strony cms.graztourismus.at/cms/ziel/1196813/DE/ - Czy to miasto można
        porównywać z powiatową, Częstochową? Moim zdaniem nadużycie bardzo ewidentne i
        nie godne uczciwego dziennikarza!
        • Gość: frogman Re: Najważniejsza różnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 12:42
          Przekonałeś mnie.
          Niestety na planie dokładnie widac różnice w chcarakterze zabudowy
          Dobrze to ujełeś; jesteśmy zbitkiem wiosek o wielkomiejskich
          aspiracjach.
          Przecież u nas można w "mieście" zobaczyć prawdziwą pasącą się
          krowę :-)
          Nie do koca jestem przekonany że za 10 mln EURO z Uni możemy zrobić
          cos orginalnego.
          Biorąc pod uwagę przedstawione wczoraj przez kogoś koszty budowy
          centrum kongresowego na poziomie 200 mln
          Wyjdzie z tego prowizorka.
          Nie wiem tylko dlaczego wszyscy się upierają żeby 50 lat opóżnienia
          przeskoczyć w cztery lata.
          Ludzie nawet kasa z Unii nie pomoże.
          Przy naszej mentalności urzędniczej wydawania kasy, niestety nie
          wierzę
    • Gość: bolilol Nie porównujcie nas do Grazu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 11:35
      W Polsce jest dziadostwo, dziadostwa uczymy dzieci wszyscy chcieliby, żeby było
      inaczej i jest inaczej. Ale to tylko inne dziadostwo. Wydajemy pieniądze na
      słomiane inwestycje, gdzie same projekty są już do bani, a jak zostaną
      "zrealizowane" to zaraz trzeba poprawiać wszystko. Infrastruktura w całej Polsce
      jest makabryczna więc właściwie nie ma o czym mówić... Chociaż chodniki poprawić
      się powinno to byłoby dużo, bo nawet vis a vis UM w Czewie to co się dzieje to
      jest koszmar. A lekarze nóżki nie złożą tylko ewentualnie w gipsik (jeśli nie
      strajkują :)) I tak kółko się zamyka. Wszystko jest koślawe to i społeczeństwo
      trzeba wykoślawić wtedy się wyrówna. Taki chyba tok myślenia?. HAha...
Pełna wersja