romanwat 18.11.07, 21:25 W temacie rowerów zgadzam się z redaktorem Haładyjem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lookas.prv.pl W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu 18.11.07, 21:35 Przyjemnie się czyta takie rzeczy. Częstochowscy rowerzyści mogą tylko pozazdrościć takiego podejścia do sprawy. U nas miasto samo nie rozwiąże problemu środkowego deptaka w Alejach, bo nie potrafi. Czekają na to, aż ktoś zrobi to za nich w projekcie przebudowy całych Alei - a ten powstanie dopiero za kilka lat. Trzeba pamiętać, że to tylko projekt, a sama budowa i jej zakończenie (czyli umożliwienie jazdy rowerem po Alejach) potrwać może jeszcze dłużej (przykład III Alei). Po analizie tego co się teraz dzieje potrwa to pewnie około 10 lat. Także przez najbliższe lata czeka nas marazm i stagnacja w tej kwestii jak i innych dotyczących rowerzystów. Rowery są po prostu lekceważone przez nasze władze i nawet tysiące racjonalnych przykładów jak te z artykułu nie przekona naszych decydentów do zmiany zdania. To oni "wiedzą lepiej". Totalny absurd i zaprzeczenie sytuacji z Grazu - do miasta musisz przyjechać samochodem (na Dąbrowskiego niedługo dostaniesz nawet dwa pasy), a rowerem to możesz sobie rekreacyjnie pojeździć gdzieś po okolicach. ________________________ www.lookas.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz Re: W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 07:03 Niestety rowerem tylko rekreacyjnie do lasu ( ale gdzie ściezka z Cz- wy do Olsztyna przez las a nie po drodze ? ) Taka tradycja i tyle pieniędzy . Odpowiedz Link Zgłoś
m_maranda W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu 18.11.07, 22:08 Problem rowerów. W Naszym mieście niczym węzeł gordyjski - prawie nie do rozwiązania. Nawet jeżeli w Częstochowie budowałoby się najwięcej kilometrów ścieżek rowerowych na świecie, to architektura ulic (rodem z PRL) nie pozwoli na wybudowanie ich w każdym miejscu. Z tekstu red. Haładyja wynika, że w Grazu, tam, gdzie nie ma miejsca, maluje się ścieżki na jezdni nawet kosztem samochodów (widziałem podobne rozwiązania w Wiedniu i Eidhoven). Powiedzmy sobie prawdę: NIE WSZĘDZIE W CZĘSTOCHOWIE MOŻNA WYBUDOWAĆ OSOBNE ŚCIEŻKI DLA ROWERÓW !!! Są takie miejsca, gdzie trzeba będzie pogodzić interesy kierowców samochodów i rowerzystów i namalować ścieżki właśnie na jezdni. Tylko, że to nie wystarczy. Inna rzecz to praca nad świadomością kierowców samochodów (oczywiście nie wszystkich), którzy, gdyby mogli, porozjeżdżaliby pieszych i rowerzystów przy każdej okazji. W tym roku zainicjowałem akcję "Zielone dla rowerów". To akcja informacyjna, której celem jest zwrócenie uwagi kierowców i pieszych na prawa rowerzystów. Wiosną rusza kolejna edycja. Na koniec jeszcze jedno. Nikt nie będzie traktował rowerzystów poważnie, jeżeli nie będą liczną i dobrze zorganizowan grupą !!! Dlatego zapraszam wszystkich pedałujących na MASĘ KRYTYCZNĄ. ==================== www.marcinmaranda.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wietnamski Kucharz Re: W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 22:41 Ścieżki rowerowe można wybudować dosłownie wszędzie. Nawet kosztem samochodów i pieszych (na słabiej "deptanych" ulicach). Polecam miasta Holandii... A u nas? - W mojej "firmie", na jakieś 400 osób rowerem jeżdżę tylko ja. Inni pracownicy patrzą na mnie jak na kosmitę, po czym jadą do domu dwa razy dłużej - ale za to samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
wodzirej49 Re: W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu 19.11.07, 00:21 Maranda jak zawsze chrzani, ze sie nie dobrze robi. A co Ty zrobiłeś? juz ci odpowiadam: wielkie g.....o. Wiecej rob, mniej mow. Ludzie sami zauwaza co "zainicjowałes". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Pruciak W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 22:32 U nas musi oczywiście być na odwrót. Przykład - co prawda nie ma mnie teraz w Częstochowie, ale podobno na wiadukcie na Bohaterów Monte Cassino, gdzie chyba z 2-3 lata temu wprowadzono zakaz jazdy dla rowerów na jezdni, teraz dodano tabliczki, że zakaz dotyczy również chodnika. W efekcie wg przepisów Stradom stracił połączenie rowerowe z Śródmieściem! Jak sobie z tym poradzić? - Możemy jechać przez Zaciszańską albo przez al. Niepodlogłości i ul. Bór. W obu przypadkach nadkładamy po parę kilometrów i po kilkanaście minut (jeśli nie więcej). Można też oczywiście prowadzić rower po chodniku, co już zakrawa na totalną kpinę. Przy braku alternatywnej ścieżki rowerowej, zabrano cyklistom jedyne - aczkolwiek fatalnej jakości - połączenie. Właśnie dlatego cieszę się, że nie ma mnie teraz w Częstochowie i nie muszę męczyć się z tymi dziwacznymi zasadami organizacji ruchu. A gdy zajdzie potrzeba, żebym przejechał z centrum na Stradom, zapewne przez wiadukt pojadę jezdnią, rzecz jasna bagatelizując zakaz, bo skoro i tak muszę go złamać, to wolę to zrobić na lepszej nawierzchni, niż na nieszczęsnym chodniku. A dla władz podejmujących decyzje, pozostawiam do przemyślenia sprawę kolejności działania. Najpierw zapewnia się alternatywę, a później ustawia zakazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axl Rowerów nikt nie kradnie? IP: 80.48.49.* 19.11.07, 00:09 Widziałem że na większości zdjęć rowery stoją luzem, ewentualnie zablokowana jest rama z kołem. U nas w chrześcijańskim i katolickim mieście (a także w Polsce - tak samo katolickiej) takie numery by nie przeszły. Wielu współwyznawców po prostu "wypożyczyła" by sobie cudze rowery na zawsze. Ja straciłem już kilka rowerów w świętym mieście i to przykutych do słupów (na pare minut), a co dopiero jakbym tak postawił luzem! Nie porównujmy Grazu do Częstochowy, bo tam naród jest inny, normalniejszy choć pewnie mniej wierzący (fanatyczny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dan W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.realestate.net.pl 19.11.07, 00:59 Urzędasy tylko potrafia gadac pewnie sie burza czytajac to.. i tak ma byc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baa Świetna sprawa IP: *.chello.pl 19.11.07, 11:16 u nas tez moze kiedyś tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 12:19 Interesujacy temat. U mnie do pracy jezdza rowerem 2 osoby. Gdy warunki atmosferyczne pozwalaja zajmuje mi to 15 min - 3.5 km. Samochodem wychodzi podobnie bo zanim wyjedzie sie z osiedlowych uliczek to tez troche trwa. Poza tym rower stawiam obok miejsca gdzie pracuje - dobrze zabezpieczony - parking dla aut jest jednak 300 m dalej. MPK - dramat - jazda do pracy zajmuje mi 40 minut - tramwaj + "11" lub "18". Bylem na spotkaniu w UM w sprawie budowy sciezek rowerowych - byli goscie z Gdanska - niestety rozmowa z naszymi urzednikami ograniczyla sie do konkluzji ze to jest niemozliwe a tamto za drogie. Szczegolnie zablysnela p. Rospondek (to byl rok chyba 2005) stwierdzeniem, ze u nas w centrum jest tylko jedna (!) glowna ulica i nie ma tam miejsca dla rowerow. Ja odbieram to jako skrywany kompleks "wiochy". Powiedzmy sobie szczerze - rower w Polsce kojarzy sie ludziom z zacofaniem i bieda - number 1. jest auto chocby i uzywane 20-letnie i basta. Pozdrawiam rowerzystow! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wietnamski kucharz Re: W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 12:40 Jeżdżę bez względu na warunki. Czasem zakrawa to na lekki masochizm, lecz dochodzi jeszcze satysfakcja że nie wspieram w ten sposób szkodnika-Nabrdalika. Jeździłem samochodem, lecz uwzględniając czas stracony na poszukiwanie wolnego miejsca na parkingu, dojście z parkingu do pracy to rowerem wychodzi szybciej. Nie mówiąc o dużo lepszym samopoczuciu. W krajach w których rower jest normalnym narzędziem komunikacji jeżdżą panowie w eleganckich garniturach, panie w szpilkach i wieczorowych sukniach... Stan techniczny tysięcy rowerów zaparkowanych na ulicach duńskich lub holenderskich miast woła o pomstę do nieba. Większość Polaków wstydziłaby się wsiąść na coś takiego, ale tam to normalne. Rower służy do szybkiego i w miarę wygodnego poruszania się po mieście - więc tzw. "rowery górskie" stanowią sporadyczny widok. Pracodawcy często płacą pracownikom za używanie rowerów, natomiast korzystanie z firmowego parkingu dla samochodów jest płatne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyna W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: 212.87.241.* 19.11.07, 15:18 Ten artykuł szczególnie obowiązkowo powinien przeczytać niejaki Augustyn,odpowiedzialny za drogi w Częstochowie,także za te rowerowe o czym on sam pewnie nie wie bo nic w sprawie dla cyklistów nie robi.A wystarczy tylko wytyczyc drogę rowerową alejach NMP i połowa problemów rowerzystów w Cz-wie zniknie.Mówi się o tym od lat ale do urzędnika Augustyna nie dociera,bo on sam na rowerze nie jeździ-co zresztą po nim widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terl Re: W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 19:37 Nie ma co wymagać dodatkowo od MZD pomysów na ścieżki rowerowe bo oni ni radzą sobie z tym co mają czyli drogami. Odpowiedz Link Zgłoś
storima W Grazu rowerzysta nie musi mieć oczu z tyłu 19.11.07, 15:54 70 latkowie z Grazu. Im nie snily sie sciezki rowerowe. Tak jak nam w Czestochowie, iles lat temu. Zasuwalismy ze swieza zdana KARTA ROWEROWA a i w Alejach naszej metropoli. Dawalismy odpor klebom dymu z syrenek, jelczow i innym rurom wyziewajacym pylki widoczne na bialej podkoszulce. Po rowerowej wyprawie przez miasto powracalo sie szarym. ________________________ To dawno bylo temu. Czas, by nadgonic nas, jak u siebie Graz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wigry3 U nas mentalność: kto na rowerze to dziad i biedak IP: 213.76.167.* 19.11.07, 17:31 sam jeżdże do pracy na rowerze, to postrzegany jestem jako biedak czy dziad. U nas samochódu nie traktuje sie jako środka transportu, ale jest wyznacznikiem zaradności i majętności. Póki to sie nie zmieni, rowerzyści będą dyskryminowani. Odpowiedz Link Zgłoś
storima Re: U nas mentalność: kto na rowerze to dziad i b 19.11.07, 19:50 70 latkowi rowerzysci. Znam tez takich. Chcialoby sie poznac ich, rowniez w Czestochowie. "Rowerami jeżdżą w Grazu studenci, ale także 70-latkowie." Odpowiedz Link Zgłoś