Co się dzieje z naszym miastem?

12.12.07, 03:04
Witam.Myśle że Wasza publikacja budzi niepokój a brak echa jest
niestety dowodem na niewiare w możliwość jakichkolwiek zmian.Od paru
lat nie mieszkam w Częstochowie ale myślami ciągle tam wracam.Śledze
też to co się u Was dzieje i widzę duży rozdżwięk pomiędzy
propagandą sukcesu prezentowaną przez Urząd Miasta a opiniami
mieszkańców.Bardzo mnie cieszy że Częstochowa plasuje się wysoko w
rankingach dobrze zarządzanych miast szkoda jednak że tak mało
przekłada się to na rozwój miasta.Częstochowa niezaprzeczalnie
pięknieje ale bardzo powoli.Zdaje sobie sprawe że większość dużych
inwestycji jest uzależniona od funduszy unijnych te natomiast są
pochłaniane przez aglomeracje śląską ale taki układ będzie trwał
jeszcze długo(przynajmniej do następnej reformy administracyjnej w
której byćmoże odzyskamy status wojewódzki).Dlatego dziwi mnie brak
konsekwencji magistratu co do inwestycji.Od lat wiadomo jakich
połączeń drogowych potrzebóje miasto widać je pięknie w każdym
kolejnym Wieloletnim Planie Inwestycyjnym.Jednak z upływem lat
inwestycji do zrealizowania nie ubywa a w kolejce czekają
następne.Zaniedbania lub zaniechania z danego roku nawarstwiają się
w latach kolejnych.I tak ani widać połączenia Północy z DK1
zapowiadanego jako priorytet od lat,przedłużenia Śląskiej,obejścia
ulicy Barbary i Rocha'przedłużenia Obrońców Westerplatte(na planach
miasta jest już od 8 lat) i Bohaterów Monte Cassino,czy wreszcie
nowego wylotu na Kielce.Co do ostatniego to przecież Częstochowa
wyszła z pomysłem drogi S46 więc miło by było gdyby to u nas powstał
jej pierwszy odcinek np. od węzła z DK1 począwszy po obejście
Olsztyna spora część tej trasy była budowana jako jedna nitka
ekspresówki w latach 80-tych.Raczej się zagalopowałem marząc oS46
kiedy wylot do planowanego wezła w Dżbowie nie ma nawet chodników.Za
rok z pewnością rozpadnie się kolejny wiadukt i zamiast budować nowy
będziemy odbudowywać stary a kolejne priorytetowe inwestycje
przesuną się w bliżej nieokreśloną przyszłość.Dlatego tak ważna jest
konsekwencja.Może czasem warto zaryzykować większymi wydatkami w
inwestycje nawet kosztem gorszych wyników finansowych miasta.A może
właśnie przyszedł czas na to aby te wyniki pozwoliły naszym władzą
na odważniejsze poczynania.Ja nie mówie że wszystko ma się stać już
ale miło byłoby przeczytać za rok dwa że miasto dzięki konsekwencji
doprowadziło do końca jedną czy drugą inwestycje.Tak więc jeśli
magistrat obiecuje 4 pasy na Dekabrystów niech je zbuduje przecież
to tylko kilkaset metrów a już coś co było zaczęte będzie
dokończone.Tak się buduje zaufanie do władzy.Obicujecie kładkę nad
torami koło filcharmoni zbudujcie ją obiecujecie wiadukt na
Sobieskiego wybudujcie go ale jeśli nie macie pomysłu na
finansowanie to nie obiecujcie.
    • Gość: Kielczanin Re: Co się dzieje z naszym miastem? IP: *.chello.pl 30.12.07, 00:26
      Zobaczcie jak się Kielce rozwijają: kielceyh.myminicity.com
      • Gość: JO Re: Co się dzieje z naszym miastem? IP: *.iplus.com.pl 30.12.07, 16:22
        witaj krajanie ja tez kielczanin .byłem w kielcach miesiąc temu .
        A moze wycieczka MZD .niech panowie drogowcy miejscy zobacza jak
        wykonany jest pasaż na Sienkiewicza !!!i porównają z tym co odebrali
        w II Alei
    • Gość: chirurg-lakiernik Co się dzieje z naszym miastem? IP: 80.48.49.* 30.12.07, 00:43
      płace rosną??? chyba wam redaktorki ja jako lakiernik samochodowy
      zarabiam od 5 lat 1400zł
    • Gość: angrusz Co się dzieje z naszym miastem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 16:41

      Dochody zawsze są obarczone pewnym ryzykiem. Ale sądzę , że służby
      finansowe miasta włącznie z p skarbnik ma w tym doświadczenie .
      Można więc założyć , że dochodów nie da się znaleźć a nie należy
      liczyć na ich maksymalne osiągnięcie ( bo jak wyżej , nic pewnego ) .
      Z wydatków są pewne sztywne . Oświata . ponoć miasto dopłacało od
      lat dużo i dopłaca - Co na to lokalni posłowie , którzy podnoszą
      rękę za niedoszacowaną subwencją oświatową .
      Najważniejsze to wykorzystanie środków unijnych . Jeśli tutaj
      ograniczenia budżetowe powodują zaniżenie - drastyczne -
      wykorzystania tych środków , to źle .
      Ale czy tak jest - trzeba znać liczby i porównać to z np Toruniem i
      Gliwicami .
      To że radni nie chcą zadłużać miasta to dobrze .
      W kraju też tak powinni mysleć
      Co na to Ulisses ?
    • Gość: Paweł Co się dzieje z naszym miastem? IP: *.21.pl 31.12.07, 10:26
    • ka-8 Co się dzieje z naszym miastem? 31.12.07, 11:11
      Ja rowniez spogladam sobie na nasze miasto z dystansu "krajowej emigracji" i
      niestety nie jest to widok napawajacy mnie optymizmem. W miescie brakuje
      inwestycji tworzacych miejsca pracy (ostatnio GW pisala cos o inwestycji
      Press-Glas, ale w... Radomsku), mlodzi wieja gdzie pieprz rosnie. Jezeli chodzi
      o fundusze unijne, to wbrew temu co niektorzy sadza ze tylko poslowie maja tu
      bardzo duzo do powiedzenia, to wydaje mi sie ze to samorzad i dobrze
      przygotowane wnioski o dotacje maja do powiedzenia jeszcze wiecej.

      Wezmy taka gmine Krosnice na Dolnym Slasku... Nie sadze aby miala wieksze
      przebicie niz Czestochowa, chociazby ze wzgledu na lokalizacje czy liczbe
      ludnosci. Ale jednak sa w stanie sprawnie pozyskiwac unijne Euro. Dlaczego my
      nie mozemy?

      www.krosnice.pl/www/

      pl.wikipedia.org/wiki/Gmina_Kro%C5%9Bnice
      Chcialoby sie wrocic do Czestochowy, ale do czego? Na ta chwile nie ma do czego
      wracac, chyba ze jest sie bogatym rentierem i nie trzeba sie ogladac na to z
      czego sie utrzymywac po powrocie do miasta.
Pełna wersja