Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać?

    • Gość: manager Wyjeżdżać i nie wracać ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 15:12
      Niech kaczor donald sam żyje w cudzie który stworzy.
      • mil1231 jakim cudem taka kanalia jest managerem?? 29.12.07, 17:37
    • Gość: WAK Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 15:34
      W Polsce jeszcze bardzo długo będzie się żyło znacznie gorzej niż na Zachodzie.
      Młodzi nie mają teraz po co wracać. Zarobią, wrócą i wydadzą na życie , to z
      czym przyjechali. W mniejszych miastach nadal żyje się źle. Nie ma pracy, są
      układy. Za kilkanaście zaś lat dzisiejsi emigranci nie będą chcieli wracać! Nie
      będzie powodu, wszak Europa będzie wspólną ojczyzną. Gdybym był o 20 lat
      młodszy, też bym emigrował. Może wróciłbym do kraju, z którego przed ponad
      dwustu laty wyemigrowała do Polski moja rodzina, a może wylądowałbym w Nowej
      Zelandii? Nie wiem, nie mam już 20 lat. Wyjeżdżajcie, szkoda życia na użeranie
      się z rodakami w kraju. Szerokiej i bezpiecznej drogi!
      • cimoszewicz Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? 29.12.07, 16:52
        Pozdrowienia!
        Myślę tak samo jak ty. Możesz napisać skąd przybyli twoi przodkowie do Polski?
        Dosyć to rzadkie zjawisko ale się zdarzało. Myślę, że ci, którzy przybyli w
        przaciągu ostatnich 200 lat do Polski mogli tylko przeklinać taki wybór – z
        powodu historii.
      • mil1231 Idiota... 29.12.07, 17:52
        emigruj więc!!najlepsze są brednie o wspólnej Europie...hehe..może i
        wspólna ale nie dla emigrantów! zawsze nim pozostaniesz!dopiero
        twoje wnuki uwolnia sie od tego piętna!
    • 1europejczyk To zalezy co kto lubi: obecnie wyjezdza sie 29.12.07, 17:05
      bardziej w poszukiwaniu drobnomieszczanskiej bardziej lub mniej bogatej
      stabilizacji, ktora na dluzsza mete jest nudna jak "flaki z olejem" niz , jak to
      bylo kiedys, kiedy ryzykowalo sie zarowno w Polsce, ktora sie opuszczalo jak i
      w kraju w ktorym probowalo sie zdobyc oficjalne prawo pobytu i pracy.

      Wyjechac dzisiaj nic nie kosztuje.
      Stad zreszta ta glupie darmowe rozwazania.

      Kilka lat tu czy tam, dla kazdego prawdziwie szukajacego swojego miejsca i nie
      uwiazanego tylko do zawartosci wlasnego portfela i wygody "umierania" ale
      rowniez satysfakcji ze zmieniania swojego otoczenia na lepsze, nigdy jeszcze
      nikomu nie zaszkodzilo.
      Duzo wiecej do zmieniania na lepsze jest w Polsce niz tam gdzie wyjezdzaja Polacy.
      Dziwi zreszta te powszechne narzekanie na Polska rzeczywistosc: tworza ja nie
      tylko studiujacy czy konczacy studia i chcacy koniecznie wyjechac ale w duzej
      mierze ich rodzice, ciotki znajomi z ktorymi swietnie sie rozumieja na codzien.
      Jest to ta zwane rozdwojenie jazni: bezosobowe narzekanie na rzeczywistosc,
      ktora w czesci tworzy ich najblizsze otoczenie zastapilo dzisiaj stale
      narzekanie na "komunistyczny" PRL jakoby
      byl jedynym zrodlem naszych owczesnej biedy.
      18-lecie postkomunistycznego bezmozgowia jawnie obalilo ta falszywa hipoteze.
      Mamy mniej wiecej tak jak na to zaslugujemy na co skladac sie beda rowniez
      negatywne skutki obecnej masowej emigracji dla przyszlosci naszego kraju.

      Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać?
      • mil1231 Dokładnie,to niewolnicza sowiecka mentalność każe 29.12.07, 17:42
        nam szukać szczęścia zagranicą, gdzie nic nie jest nasze i jedyna
        naszą rolą moiże być rola murzyna, parobka dla opasłego Niemca.
        Wielu ludziom odpowiada jednak taka rola bo mają mentalność
        niewolników. Jedyne godne rozwiązanie w obecnych czasach to praca na
        SWOIM terenie gdzie nikt nie powie mi że jestem emigrancikiem
        ciułającym grosze i zabierajacym miejscowym miejsca pracy...ale
        wielu aby to zrozumieć, musi zostać dopiero upokorzynymi zagranicą.
      • Gość: gda Re: To zalezy co kto lubi: obecnie wyjezdza sie IP: *.nsm.pl 29.12.07, 21:39
        Z takim wykształceniem przez duże W jak zarzadzanie i marketing to
        se je mogą w Polsce wsadzić
    • Gość: jermarc Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: *.140.104.148.dyn.rp80.se 29.12.07, 18:13
      Trudne pytanie. Ponieważ jest mowa o studentach politechniki bedę
      pisał tylko o takich i oczywiscie tylko o pracy w zawodzie! Wielu
      uczestników dyskusji pisze przede wszystkim o pieniądzach i w tym
      kontekście o sprzątaniu, zmywaniu i innych nisko kwalifikowanych
      pracach. Jest to oczywiście pierwszy istotny problem do przemyślenia
      dla osób z dyplomem politechniki w kieszeni - czy taka opcja jest do
      przyjęcia czy nie.
      Ja, przy założeniu pracy w zawodzie, poruszę inne, moim zdaniem
      nawet ważniejsze niż pieniądze aspekty - a wszystko buduje na
      własnych doświadczeniach po prawie 30 latach pracy w zawodzie
      inżyniera w Europie.
      Czego możesz się więc spodziewać młody, pracowity absolwencie
      politechniki z dobrym dyplomem (jeszcze lepiej paroma publikacjami),
      ze znajomością angielskiego gdy znajdziesz tutaj pracę, (np
      stypendium doktoranckie czy też trainee program czy inną w zawodzie):
      1. Z dużym prawdopodobieństwem znajdziesz się w zespole gdzie panuje
      przyjacielska atmosfera a szefowie świadomi faktu, że zadowolony
      człowiek pracuje lepiej będą Ciebie wspierać i traktować z
      szacunkiem. Bedą też Ci ułatwiać rozwój kompetencji i realizację
      inicjatyw (musisz jednak z nimi sam wystąpić) które bedą w linii
      firmy (np opłacać dodatkowe kursy, konferencje, praktyki itp).
      Wykazuj energię i zaangażowanie. Szefowie będą Ci również ufać tzn
      nie bedzie kart zegarowych itp a sam będziesz rozliczał czas pracy.
      2. Będziesz musiał nauczyć sie obowiazujacych standartów zachowań w
      pracy i ich przestrzegać (np nie być negatywny, nie unosić się, nie
      plotkować, nie podnosić drażliwych tematów itd).
      3. Jak najszybciej będziesz musiał opanować na dobrym poziomie język
      kraju, w którym zamieszkasz.
      4. Musisz się liczyć z faktem, że znalezienie przyjaciół na nowym
      miejscu będzie niezwykle trudne natomiast spotkasz sie jednak na
      pewno stosunkowo często z obojętną "zawodową" życzliwością. Nie licz
      ne to, że Polacy na miejscu Ci z całą pewnością pomogą.
      5. Twoim największym "kalectwem" bedzie na początku anonimowość -
      będzesz musiał przez parę lat wyrabiać nazwisko (praca, praca, praca)
      i budować sieć kontaktów - ta anonimowość to chyba największa
      przeszkoda na początku kariery.

      Jaką mogę dać radę? Jeśli znajdziesz pracę w zawodzie (a inżynierów
      tutaj brakuje) to radzę spróbować ale wiedz,że czeka Cię bardzo dużo
      pracy ale co najmniej tyle samo satysfakcji. Musisz też być świadomy
      faktu, że po 5 latach na zachodzie będziesz traktowany jak obcy w
      Polsce (a może nawet gorzej sądząc po niektórych komentarzach
      poniżej).
      I na koniec życzę wszystkim młodym kolegom inżynierom udanych
      wyborów życiowych. Nie wierzcie słowom polityków. Wierzcie w
      otaczającą Was rzeczywistość i wyciągajcie własne wnioski a polscy
      inżynierowie są na zachodzie w cenie i w najmniejzym stopniu nie
      ustępują miejscowym poziomem swojej wiedzy.
      • 1europejczyk Moze tak bylo kiedys, moze zdarza sie jeszcze 30.12.07, 15:35
        dzisiaj ale .....
        W zaszlym roku z oddziale R & D w Peugeota bylo kilka samobojstw na tle
        zawodowym nie emigrantow tylko rodowitych Fracuzow.
        W tym roku jest ich dwukrotnie wiecej.
        Na ta okolicznosc stworzono specjalna jednostke organizacyjna majaca oceniac
        stres pracownikow i zagrozenie jakie z niego wynika.
        Peugeot nie jest wyjatkiem.
        Pogarszajaca sie stale sytuacja zawodowa, zwiazana z globalizacja i
        mozliwosciami przemieszczania wszelkich prac inzynierskich tam gdzie sa one
        najtansze i wcale nie gorsze jakosciowo powoduje (np Indie, czy nawet Rosja) ze
        przyjacielska atmosfera o ktorej piszesz jest coraz rzadsza.
        Rywalizacja o utrzymanie wlasnego statusu zawodowego powoduje staly stres
        niezaleznie od wczesniejszych osiagniec.
    • Gość: walcie sie Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: 212.76.37.* 29.12.07, 19:37
      Nie oszukujmy się , Polska ma niewiele do zaoferowania
      Oczywiście nie każdy może wyjechać i chyba stąd bierze się typowo polska zawiść i nazywanie osób które wyjechały "murzynami"
      To właśnie ja wybrzydzam w ofertach pracy i w Polsce nie mogłem znaleźć odpowiedniej . A tam pierwsza lepsza oferta mi odpowiada głównie dzięki zarobkom. Zatem moge powiedzieć że w Polsce brak dla mnie odpowiedniej pracy , nieważne co będę robił - ważne żebym był godnie traktowany i zarabiał tyle żebym nie musiał się martwić czy przeżyję , że nie będe musiał zadłużać się gdy zacznę chorować, że pracodawca wypłaci pensję w terminie i najważniejsza rzecz że nie będę czuł się oszukany i nie musiał strajkować
      Czyli chodzi tu głównie o pieniądze Strajki na zachodzie zdażają się niezwykle rzadko lub wcale w przeciwieństwie do Polski.
      Gdzie będę miał szanse na spokojne życie wśród uczciwych ludzi
      Tak naprawdę to na każdym kroku w Polsce próbują mnie oszukać , co na zachodzie jest nie do pomyślenia. Poza tym w Polsce nadal są absurdalne przepisy które nie powinny mieć racji bytu , ale pozostały po PRL , chociażby 9 miesięczny obowiązek wojskowy .
      Do tego kolejki do dziekanatu , kolejki po odbiór dowodu osobistego - bo ludzie są tak zapracowani że nie mają czasu odebrać , albo poprostu pieniędzy , 2-3 miesiące czekania na egzamin na Prawo Jazdy , praca na umowę zlecenie zamiast umowy o pracę , nagminne łamanie prawa przez polskich pracodawców a inspekcja pracy wystawia śmieszne kary,namawianie przez pracodawców żeby wcisnąć klientowi jak najwięcej niepotrzebnego chłamu itp itd
      Drogi i transport kolejowy w polsce to jest zwykła kpina
      Benzyna , sprzęt AGD RTV Domy Samochody tyle samo kosztują ile w reszcie UE , a zarobki Polskie niskie
      Zostając w Polsce będe spłacał mieszkanie do emerytury (40 lat) tyrając po 12 godzin bo pracodawca tak sobie zażyczy , na Zachodzie można przez tyle lat uzbierać na Wielki Dom z ogrodem , samochód i inne przyjemności codziennego życia pracując 8 godzin od PN do PT z przerwami na lunch i obiad.
      Niczego w tym kraju nie rozumiem , czuje się gorzej niż na obczyźnie w przypadku gdybym nie znał języka.
      Na każdym kroku musze obawiać się że zostanę oszukany lub okradziony.
      Na zachodzie nikt mnie nie zaczepiał a w Polsce ciągle ktoś coś chce.
      Byście się wstydzili żebrać ! Mam dość tych natrętnych rumunów z dziećmi w autobusach , polskich sądów które sobie nie radzą , lekarzy którzy strajkują , taksówkarzy którzy na dworcach oszukują a policja nic z nimi nie robi , szkół które niewiele uczą przydatnych rzeczy ,smierdzących autobusów z bezdomnymi , nieudolnych lekarzy , urzędników którym w głowie przewraca się od posiadanej władzy ,
      mam dość tej Polski , mam nadzieję że kiedyś to się zmieni i wróce szczęśliwy a napewno bogaty bo przez 30 lat (albo więcej) dużo tam odłoże pieniędzy , emeryturę będę miał dobrą :)
      • mil1231 haha!!jak ty mało wiesz.. 29.12.07, 19:53
        strajków nie ma na zachodzie??buahahahahahahahhaha!!naiwniak...całre
        Włochy, Francja i Niemcy staja co jakis czas z tego powodu. jesteś
        typowym naiwniakiem, skoro byle praca na zachodzie cie
        zadowala...tylko naiwniak porównuje zarobki przeliczając je na
        złotówki... w Polsce wszystko powoli ulega poprawie a szczególnie
        infrastruktura, zaniedbana w latach 90.. ciebie zapewne to mało
        obchodzi i część ludzi jest właśnie taka jak ty ale w sumie tacy
        obywatele są bezwartościowi - nawet dobrze niech jadą w pizdu!
        możesz byc i białymmurzynem tylko żadnej głupiej ideologii do tego
        sobie nie dorabiaj bo zarówno dla nas, Polaków, jak i dla
        obcokrajowców u których żebrasz o robotę jesteś zerem.
        • Gość: tomi Re: haha!!jak ty mało wiesz.. IP: *.idc.net.pl 29.12.07, 19:59
          Jego to nie obchodzi bo on się czuje trybikiem, a nie człowiekiem. Posmarują
          lepiej to i lżej będzie chodzić. A ludzie to są tam gdzieś - mityczni
          wykształceni Anglicy. Jego nie obchodzi bycie człowiekiem, on woli ten
          parofuntowy smar. By żyło się lepiej jako śmieć.
          • mil1231 Niestety...u nas nie ma w ludziach potrzeby bycia 29.12.07, 20:04
            kimś...aby nawet będąc mechanikiem pochwalic sie swym pochodzeniem,
            przywiązaniem do regionu, kraju, historia przodków...45 lat PRL-u
            wykształciło cynicznych wykształciuchów oraz roboli-"cwaniaczków z
            PKS-u", których jedyną ambicja jest zarobić na michę frytek z TESCO
            i z opasłym ryjem siedzieć przed telewizorem chłonąc papkę TVN-u...
    • Gość: walcie sie Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: 212.76.37.* 29.12.07, 19:52
      www.bryla.pl/bryla/1,85300,4780331.html
      Tam nawet więzienia mają lepsze niż nasze domy więc o czym tu gadać.
      Gdy popełnisz błąd to oni chcą żebyś go naprawił , a u nas będziesz wyklęty do końca życia . Oczywiście nie dla każdego przestępcy są takie więzienia ;)
      • Gość: walcie sie Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: 212.76.37.* 29.12.07, 20:58
        Właśnie ludzie którzy wyjechali są kimś .
        Chociażby piłkarze Boruc , Żurawski , Dudek - grają w najlepszych ligach światowych i wracają aby grać w reprezentacji Polski.
        A ty nazywasz tych którzy wyjechali rozwijać się i zarabiać lepsze pieniądze śmieciami ?
        Masz niepokolei w głowie , idz do psychiatry z tą resztą ponad
        6 mln liczbą polaków którzy takiego leczenia potrzebują.
        Wyszło z ciebie polskie zawistne ścierwo które przez lata wpajał w ciebie tatuś hehe :D
        Bo gdy widzisz że innym polakom żyje się na zachodzie lepiej to ci gula w gardle staje i wyzywasz od murzynów.
        Właśnie takiego wielkiego Polactwa nieznoszę , gdzie się podziała twoja polska tolerancja i kultura ?
        Nikomu nie zabronisz tym parskaniem wyjazdu bo granice są otwarte.
        Zresztą po co dyskutować z chorymi na głowę ludźmi.
        I kto ciebie wyleczy gdy lekarze strajkują , numerki na ten rok skończyły się i będziesz czekał 6 miesięcy na wizytę w kolejce ?
        Powodzenia w tym poPRLowskim kraju ;)
        Broń z całej siły chociaż nie ma granicy i kto chce może wyjeżdzać i wjeżdzać , możliwe że z arabami się zaprzyjaźnisz i prawdziwymi murzynami którzy mogą na nasze miejsca do Polski przyjechać hehe Dopiero ci mina zrzednie gdy będziesz gorszy w pracy od murzyna :D
        Mam dla was przesłanie nędzne zaściankowe Polaczki (nie mówie o prawdziwych Polakach) - Walcie Sie
        • taki_i_owaki Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? 30.12.07, 09:42
          Gość portalu: walcie sie napisał(a):

          > Właśnie ludzie którzy wyjechali są kimś .
          > Chociażby piłkarze Boruc , Żurawski , Dudek - grają w najlepszych ligach świato
          > wych i wracają aby grać w reprezentacji Polski.
          > A ty nazywasz tych którzy wyjechali rozwijać się i zarabiać lepsze pieniądze śm
          > ieciami ?

          Tylko oni robia to co robili w PL tylko ze za duzo wieksza kase, a co robi gro
          polskiej emigracji? koncza Bog wie jakie kierunki na uczelniach wyzszych i jada
          robic byle co nawet nie probujac szukac pracy w zawdzie - to jest paranoja.
          Wyjezdzaja by uczyc sie jezyka, tylko, ze pozniej przebywaja tylko z polakami i
          jezyka angielskiego nawet nie uzywaja. Smiesza mnie tacy ludzie, ktorzy mysla,
          ze zarabiajac 1200eur sa wkoncu doceniani.

          > Mam dla was przesłanie nędzne zaściankowe Polaczki (nie mówie o prawdziwych Pol
          > akach) - Walcie Sie
          Ja rowniez goraco pozdrawiam, ze staropolskim powiedzeniem. "A ciebie niech wala
          inni."
          • Gość: walcie sie Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: 212.76.37.* 30.12.07, 12:31
            Ja tylko mówie że na Zachodzie żyje się lepiej :)
            A jak ktoś woli za marne grosze pracować w polsce to jego sprawa , tacy naiwni są też potrzebni do budowy kraju gdy ja będe bogacił się na Zachodzie.Co ja będe ciemnej masie tłumaczył,szkoda mojego cennego czasu na rozmowe z tobą.
            Może jeszcze powiesz że piłkarze do specjalnej szkoły chodzili ?
            A ja w kraju wszystko robiłem co nie jest związane w żaden sposób z moim kierunkiem studiów , bo przecież jeszcze nie mam papierka potwierdzającego umiejętności więc moge liczyć jedynie na proste prace za 1000 zł . Walcie Sie i głupot nie opowiadajcie że wszyscy pracują w swoich wyuczonych zawodach.
            Napisz kim jesteś mądralo.
            Jesteś nikim i na ciebie leje bo nawet nie stać cię na pensję żeby mnie w kraju zatrzymać , jesteś zerem :D
            • taki_i_owaki Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? 30.12.07, 13:37
              Gość portalu: walcie sie napisał(a):

              > Ja tylko mówie że na Zachodzie żyje się lepiej :)
              > A jak ktoś woli za marne grosze pracować w polsce to jego sprawa , tacy naiwni
              > są też potrzebni do budowy kraju gdy ja będe bogacił się na Zachodzie.Co ja będ
              > e ciemnej masie tłumaczył,szkoda mojego cennego czasu na rozmowe z tobą.
              No tak twoj czas jest strasznie cenny, w marzeniach 6gbp/h a w tej chwili mniej
              niz 0.

              > Może jeszcze powiesz że piłkarze do specjalnej szkoły chodzili ?
              A wiesz, ze istnieja takie szkoly jak SMSy ?? (Szkola Mistrzostwa Sportowego), i
              wielu pilkarzy tam chodzilo. Tylko, ze ty to wiesz co najwyzej gdzie Londyn lezy
              i juz teraz wytarles palcem sciezke na mapie miedzy Pyrzowicami a Luton

              > A ja w kraju wszystko robiłem co nie jest związane w żaden sposób z moim kierun
              > kiem studiów , bo przecież jeszcze nie mam papierka potwierdzającego umiejętnoś
              > ci więc moge liczyć jedynie na proste prace za 1000 zł . Walcie Sie i głupot ni
              > e opowiadajcie że wszyscy pracują w swoich wyuczonych zawodach.
              A gdzie ja tak napisalem, ze wszyscy pracuja w wyuczonym zawodzie?? Twoim
              marzeniem jest mycie garow na zachodzie, pytam tylko po co ci na to dyplom ??
              Wyjedz juz teraz i zacznij sie bogacic.

              > Napisz kim jesteś mądralo.
              > Jesteś nikim i na ciebie leje bo nawet nie stać cię na pensję żeby mnie w kraju
              > zatrzymać , jesteś zerem :D
              Wbrew temu co ci sie wydaje, nie jestem pracodawca. I nie zamierzam cie
              powstrzymywac, im wiecej takich jak ty wyjedzie tym lepiej bede mial JA. A
              uwierz mi stac mnie na wiele, np z jednej pensji kupic twojego wymarzonego
              "Laptopa niezlej klasy", tylko po co mi takie cos skoro to mi daje pracodawca.
              To moze odloze sobie na samochod ?? eee w sumie tez mam firmowy :)) - a
              zaczynalem po studiach 2,5 roku temu od pracy za 617zl netto, ale ja nie
              musialem wyjezdzac uczyc sie angielskiego (czesta i ladna wymowka) i mialem na
              tyle szczescia i samozaparcia zeby nie spieprzac do garow, bo nie po to sie
              meczylem 5 lat na studiach.
              • Gość: angrusz Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 16:20


                Do wal się :

                Piszesz bardzo arogancko i jesteś zbyt pewny siebie . Życie cię
                jeszcze nauczy pokory .

                Do Taki i owaki :
                Zwykle nawet i po dobrych studiach w Polsce zaczyna się od niskich
                stanowisk i niskich pensji . Młodzi jednak ( ci po studiach ) są w
                takim wieku , że chcieliby zakładać rodziny ( mieszkanie ) a to jest
                kosztowne . Więc wyjazd traktują jak wielką szansę - i w większości
                przypadków jest to rzeczywiście sukces .

                Dobre wykształcenie wcale nie jest gwarancją osiagnięcia sukcesu w
                Polsce .

                Nie wypada mówić o sobie ale jednak . Absolwent kilku uczelni i
                takich kierunków kiedy w tamtych czasach ( początek 90 lat ) to było
                coś a i teraz rzadkość , do tego języki - angielski taki że i teraz
                rzadkość ( choć już nie tak jak wtedy ) i jakoś dziwnie kariery nie
                zrobiłem - Durnie mówią tu ( na forum ) , że niedudacznik.
                Nie ,nieudaczniki to byli ci co nie chcieli bym awansował , bali się
                mnie jak ognia - konkurencja - ( czy skończyć dwa , dwa różne
                kierunki studiów , do tego podyplomowy trzeci całkiem inny ,znać
                dobrze ang a i inne też nieźle może człowiek tępy , mierny ,
                bierny - ciemnotę to niech kumuś innemu wciskają ) .
                Ale życie mi mówi , że i za granica też się boją konkurencji .
                Natomiast rodzię się ma jedną i tu , tu na miejscu . Na odległość
                trudno dzieci wychować i nie zatracić kontaktu uczuciowego z żoną i
                dziećmi . Dlatego zostałem , zostałem nawet na tym niskim
                stanowisku .
                Niech tam . Ale rodzinę mam w całości a dzieci wychowane po mojemu .
                • mil1231 sprostowanie 31.12.07, 14:36
                  > Dobre wykształcenie wcale nie jest gwarancją osiagnięcia sukcesu w
                  > Polsce

                  a gdzie jest???sukces nbie zależy od wykształcenia tylko od tego jak
                  jest sie dobrym w swojej profesji!!!a inna sprawa że czym innym jest
                  sukces dla lekarza, a czym innym dla piekarza!

                  "wal się" natomiast to typowy polski emigrancik żyjacy w swoim
                  idealnym świecie- dobrze!dostanie po dupie, ale wtedy my też go
                  kopniemy w dupe jak bedzie tu żebrał o robotę!
            • mil1231 wylazło to wreszcie z ciebie-pochodzisz z patologi 31.12.07, 14:33
              cznej rodzinki gdzie tatus czekał aż praca sama przyjdzie do niego-
              taki typowo blockersowsko-czestochowski model!hehe, w Polsce ludzie
              bogacą sie w niesamowitym tempie!Nawet tego debilu nie wiesz bo
              siedzisz nad garami w Anglii! Nie masz pojecia ile zarabiamy i jak
              niewiele płacimy za żywnosc i usługi, które ciebie kosztują majątek!
              ale po twojej wypowiedzi widać żeś kmiot i robol- w sumie nam też
              nie jesteś do niczego potrzebny bo nic wartościowego nie umiesz-
              wy@pier#dalaj!
        • mil1231 sam jesteś zaściankowy i do tego bezdennie głupi.. 31.12.07, 14:29
          piłkarze...hehe, dobre sobie!to porównanie wiele o tobie mówi..a
          cała reszta, żałosna...możemy w takim razie porównać nasz dobrobyt,
          ale obawiam się że taka konfrontacja dla ciebie i dla polaczków
          zagranicą bedzie dość bolesna...zapamietaj sobie że emigrant to
          śmieć!zawsze!!
          • Gość: walcie sie Re: sam jesteś zaściankowy i do tego bezdennie gł IP: 212.76.37.* 31.12.07, 14:46
            Lepiej być bogatym "śmieciem" niż takim jak ty cieciem !
            Buhahahaha
            Polacy dalej na podbój Europy :)
            Dzwoniłem dziś do firmy załatwiającej pracę w Anglii i na 30 miejsc pracy jest 360 zgłoszeń polaków chcących pracować .
            Ja tam życze każdemu jak najlepiej ale nie dam się wykorzystywać za grosze .
            Szykujemy się do wyjazdu z rodziną (głównie faceci) bo pensje są śmieszne w Polsce.
            A ty cieciu czyim kosztem dorobiłeś się ?
            • taki_i_owaki Re: sam jesteś zaściankowy i do tego bezdennie gł 31.12.07, 15:16
              Gość portalu: walcie sie napisał(a):

              > Lepiej być bogatym "śmieciem" niż takim jak ty cieciem !
              > Buhahahaha
              > Polacy dalej na podbój Europy :)
              > Dzwoniłem dziś do firmy załatwiającej pracę w Anglii i na 30 miejsc pracy jest
              > 360 zgłoszeń polaków chcących pracować .

              No to oznacza, ze mozesz byc jednym z tych 330, ktorych i tak wysla do roboty
              obiecujac prace. A tak patrzac przez pryzmat postow na twoj charakter i
              entuzjazm to bedziesz pierwszy ktorego tam wydymaja na kase.

              No ale powodzenia i lec juz za tydzien - bilety zaczynaja taniec.
            • mil1231 ehh gnojku, gdybyś miał choc połowę tego co ja mam 31.12.07, 15:26
              moze nie byłbys taki bezdennie butny i głupi.. zapamiętaj sobie to
              raz na zawsze: w Anglii bedziesz zawsze nikim- byle śmieć może ci
              powiedzieć żebys sp... bo on jest angielski pan- gospodarz a ty
              jesteś tylko emigrancikiem ktory przyjeżdża żebrać o pańskie funty i
              ciuła mieszkając w jakimś squacie w 9 chłopa. co do kasy, to ja tak
              jak wielu Polaków zagranicę jeżdżę tylko turystycznie oraz na
              zakupy. Ty sobie w ogóle nie zdajesz pewnie sprawy jak bardzo
              poprawiła się sytuacja finansowa Polski i Polaków, nie mówiąc juz o
              tym jak silna jest złotówka. ale w sumie taki kmiot jak ty nigdy
              tego nie zrozumie- chcesz być zerem ,to bądź! tylko bez głupich
              ideologii proszę...
    • Gość: zbyszek Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: *.dslextreme.com 29.12.07, 22:22
      dla ludzi co nie maja nic do stracenia w polce, ludzi korzy ciagle
      szukaja pracy nie mogac jej znalezc wyjazd i chec do pracy na pewno
      daje wieksze szanse na lepsze zycie niz siedzenie w kraju i czekanie
      na cud ktory zazwyczaj sie nie zdarzy.
      za granica trzeba sie uzbroic w cierpliwosc bo dobrobyt sam nie
      przyjdzie..ale z kazdym dniem bedzie lepiej...jak cos zaplanujesz to
      na pewno osiagniesz, nikt cie sukcesu nie zabroni, wrecz przeciwnie -
      ludziom co pokazuja chec do pracy i silna wole wszyscy pomoga.
      • Gość: angrusz Re: Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 16:05

        Wyjazd za granice nie jest ani zły ani świetny dla wszystkich .
        Jedni są i przygotowani językowo i mają zawód i chęci do pracy na
        początku nawet prostej i chcą a nawet potrzebują szybko dorobić się
        czegoś , to niech jadą ale są też i tacy co zawsze aż do końca
        studiów leserowali i oczekiwali gruszek na wierzbie i tacy lepiej
        niech nie jadą ( chociaż i w kraju nic po nich ) .
        tacy zawsze będą zawiedzeni .
    • Gość: kun Młodzi stawiają pytania: wyjechać czy zostać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:20
      20 euro na godzinę???Chryste, gdzie??W moim hotelu (Irlandia zachodnia)
      headcheff ma 30...ktoś tu zdaje się nie do końca mówić prawdę...
    • Gość: anubis Młodzi za głupi zeby pytać:( IP: *.21.pl 31.12.07, 16:59
      ja juz sie nawjeżdzałem w rozne miejsca europy i dziekuje bardzo za
      ten "kapitalistyczny dobrobyt".
      ostatnia moja wyprawa zarobkowa odbyła sie do jednego z
      najbogatszych regionow Hiszpanii cataluna wyprawa wygladała tak ze w
      mieszkaniu cztero pokojowym zakwaterowanych bylo razem ze mna 5
      innych osob koszt utrzymania mieszkania od osoby na miesiąc 300 euro
      koszt jedzonka na miesiąc 200 euro dojazd do pracy miesięcznie 100
      euro wypłata miesięczna 1000 euro przy 10h trybie pracy w tym
      godzina siesty :(( ale jak bym chcial wynająć mieszknie tylko dla
      siebie chociaż jednopokojowe to by mi wypłaty nie starczyło - to
      jest ten wlasnie zachodnio-europejski dobrobyt
      w Polsce tez nie mam kolorowo ale jak mam zyc tam na podobnym
      poziomie jak tutaj to po co sie meczyc ?!
      • mil1231 Masz rację, ale wielu polskich debili-emigrantów 31.12.07, 17:02
        musi dopiero samemu dostać w dupe aby to zrozumieć!
        W Polsce nie mieszkasz z 4 osobami w jednym pokoju ;)
        • Gość: dvl Re: Masz rację, ale wielu polskich debili-emigran IP: 80.48.49.* 31.12.07, 18:19
          haha Anubis też pracowalem w rejonach Barcelony i zarabialem 1050
          euro :) z tym ze ja mialem tak wyjątkową robote ze pracowalem dwa,
          trzy miesiące i miesiąc przerwy byl to naj naj naj straszniejszy
          okres mojego zycia ale wszystko to bylo z mojego wyboru bylem głupi
          i tyle
          • Gość: walcie sie Re: Masz rację, ale wielu polskich debili-emigran IP: 212.76.37.* 31.12.07, 19:24
            Polska bogaci się , a złotówka rośnie w siłę dzieki takim emigrantom.
            Wymieniają w Polsce walutę na złotówki więc jest więcej pieniędzy a do tego kurs innych walut spada.
            A czego spodziewaliście się ?
            W Polsce praca to niby inna jest
            Też robotnicy śpią w barakach jeszcze gorszych niż na zachodzie
            Trzeba bylo poszukać pracy w swoim zawodzie i nikt tobie nie każe spać w 8 osób , warunki są ustalane z pracodawcą od razu więc czemu bierzecie robotę w ciemno ? Poza tym w większości krajów taki natłok ludzi jest zwyczajnie nielegalny .
            Włochy i Hiszpania to wg mnie najgorsze kraje do pracy zarobkowej.
            Patrząc na Polską biede to serce mi się kraje że wcześniej nie wyjechałem z tego kraju ;)
            Nie do pomyślenia w cywilizowanych krajach żeby dzieci głodowały , a w Polsce to norma. Kliknijcie www.pajacyk.pl
            Napiszcie co w Polsce jest dobrego ...bo już zapomniałem :D
            • Gość: dvl Re: Masz rację, ale wielu polskich debili-emigran IP: 80.48.49.* 31.12.07, 19:41
              pewien człowiek ktorego znam wyjechal nie do Włoch czy tez Hiszpanii
              tylko do "raju finansowego" Angli. Radził sobie doskonale pojechał
              do znajomych prawie rodziny praca była zapewniona a teraz po kilku
              miesiacach pobytu pracy brakło. od trzech miesięcy nic nie robi
              kaski nie ma a w Polsce zostawił zone dziecko i prace za 1700zł
              miesiecznie.
            • Gość: dvl Re: Masz rację, ale wielu polskich debili-emigran IP: 80.48.49.* 31.12.07, 19:48
              kolega pracuje w irlandii mieszka z żona i dziecmi zarabia na
              budowie prawie 2000 euro ale z tych 2000 musi odprowadzic 40%
              podatku mieszkanie go kosztuje 1200euro żonka jego zarabia 800 euro
              starcza im od pierwszego do pierwszego ostatnio dorwał drugi etat
              jest cieciem w hotelu na nocnej zmianie odkłada na 8 letnią vectre:D
              • Gość: walcie sie Re: Masz rację, ale wielu polskich debili-emigran IP: 212.76.37.* 01.01.08, 14:47
                Musze pogratulować im przyszłej emerytury. Będą mieli bardzo wysoką.
                Niestety ceny mieszkań w większości krajów wykańczają finansowo ludzi. W Polsce również poszybowały do góry. Płace praktycznie stoją w miejscu. Pracodawcy zatrudniają głównie na umowe-zlecenie więc nawet składki rentowe i ubezpieczenie nie są zapewnione.
                U nas na śmiesznego malucha trzeba odkładać z rok :) Żeby go utrzymać i serwisować nie starczy pieniędzy .
                Powodzenia w Nowym Roku 2008. Ja mam plan a wy długi w bankach.
                • mil1231 wal się idioto, płace w Polsce rosną w tempie 10% 01.01.08, 17:41
                  rocznie! Jesteś niedouczony, niedoinformowany i do tego zwyczajnie
                  głupi... Jeśli jakieś dziecko w Polsce jest głodne to na pewno nie
                  przez biedę, lecz przez patologię, jak alkoholizm rodziców- mam
                  wrażenie że sam jesteś z jakiejś patologicznej rodziny..
                  • Gość: Stoo Re: wal się idioto, płace w Polsce rosną w tempie IP: *.tktelekom.pl 02.01.08, 09:51
                    Czemu wylewasz pomyje na ludzi? Co Ciebie to obchodzi gdzie kto
                    mieszka i pracuje? Moze zajmij sie swoja du....ą buraku i nie
                    komentuj poczynań innych. Typowy Polski katolik, jadem pryska na
                    wszystkie strony i nic mu nie pasuje.
                    • Gość: driver Re: wal się idioto, płace w Polsce rosną w tempie IP: *.pools.arcor-ip.net 02.01.08, 11:44
                      No wlasnie.Od razu widac ilu zacofancow zazdrsoci tym co wyjechali
                      za granice.Ludzie litosci,czy to wazne gdzie ktos mieszka i pracuje.
                      A tak na marginesie to jestesmy obywatelami Uni Europejskiej i kazdy
                      moze mieszkac,pracowac i studiowac gdzie mu sie podoba.
                      • Gość: walcie sie Re: wal się idioto, płace w Polsce rosną w tempie IP: 212.76.37.* 02.01.08, 11:52
                        Wywóz śmieci - zdrożeje o 100%
                        Akcyza na papierosy wzrośnie o 25%
                        Cena za prąd - 10%
                        Cena za ogrzewanie - 10 %
                        Żywność -10%
                        W Polsce uczciwy człowiek zazwyczaj garba dorabia się .

                        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4802492.html
                        • mil1231 buahahahahahahaaa!!!murzynie biały! 02.01.08, 20:01
                          papierosy??a kto normalny pali papierosy???porównaj sobie ich ceny
                          debilu z tymi na zachodzie!

                          reszta musi drożeć bo zarabiamy coraz więcej!do tego nasze ceny są
                          śmiesznie niskie i oczywiste jest że nie mogą być takie w
                          nieskończoność, matole!
                      • mil1231 nie ma czego zazdrościć. nikt im nie zazdrości 02.01.08, 20:13
                        tylko wstydzi sie przez tych debili- robia nam opinię ludzi
                        przeznaczonych do sprzątania i do taniej fizycznej murzyńskiej
                        roboty. a te teksty o UE charakteryzuja osobę niezbyt ogarniającą
                        realia..
                    • mil1231 katolik to twoj stary może.. 02.01.08, 20:11
                      zobacz burasie najpierw kto zaczął pieprzyć głupoty a potem wstawiaj
                      głupawe commenty
                      • Gość: Stoo Re: katolik to twoj stary może.. IP: *.tktelekom.pl 02.01.08, 23:42
                        Idź "commentować" gdzie indziej, mały zakompleksiony Trolliku. Bez
                        odbioru.
                        • mil1231 Re: katolik to twoj stary może.. 03.01.08, 00:23
                          trolla poszukaj sobie w rodzinie- twój stary nadaje się idealnie
                          • Gość: walcie sie Skończył zawodówkę i myśli że jest wielkim bosem IP: 212.76.37.* 03.01.08, 01:10
                            Pochwal się jaką szkołę skończyłeś bo mi się wydaje że zawodówkę :D
                            No faktycznie głupi jestem że wogóle z tobą dyskutuję :P

                            • mil1231 no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie debilu 03.01.08, 16:59
                              nie kończyłem niczego specjalnego (ale LO oraz studia mam) a mimo to
                              zarabiam dużo. I widzę że i tak mniej od moich kumpli i mimo to nie
                              narzekam- jest super, jestem u siebie i mogę sie tylko smiać z
                              takich włóczęg jak ty- do Anglii to ja na zakupy moge jechać, hehe
                              • taki_i_owaki Re: no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie d 03.01.08, 20:51
                                Jak jestes kobieta to to mozesz poszalec,

                                Ja natomiast wpadam i kupuje jak cos potrzebuje, totez rewelacji nie odczolem.

                                Do "walcie sie"
                                Dla ciebie rewelacja bylaby mozliwosc kupienia laptoka dobrej klasy w dobrej
                                cenie (tylko 1 miesiac jedzenia tapety), chociaz z drugiej strony taniej jest z
                                USA (tam pewnie po dniowce przy azbescie juz bys kupil)
                                • Gość: driver Re: no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie d IP: *.pools.arcor-ip.net 04.01.08, 09:24
                                  A nie pomysleliscie,ze np od stronie finansowej,wyjazd jest
                                  optymalnym wjsciem.
                                  Policzcie sobie tak.Jesli zaosczedzi sie np srednio 1000 Euro albo
                                  wiecej miesiecznie - to ma sie po roku 12000 Euro.
                                  Dajmy na to po 5 latach 60000 + 20000 jak sie inwestuje w akcje,bez
                                  duzych spekulacji.Czyli np po 10 latach ma sie lekko 150000 Euro
                                  I np wracjac do Polski mozna sie dobrze urzadzic.
                                  Ja zrobilem troche inaczej,bo mam psychike czlowieka ambitnego.
                                  Ponad 2 lata ostro zasuwalem(udawalo mi sie miesiecznie odkladqac co
                                  najmniej 1000 Euro ale najczesciej bylo to wiecej)
                                  Mialem niby po 3 latach wracac do Czewy,ale stwierdzilem,ze jesli i
                                  tak mam studiowac,to dlaczego nie w Niemczech.Dlatego przedluzam moj
                                  pobyt o kilka lat i jesienia 2008 zaczynam studia.
                                  Kazdy ma jakas koncepcje,
                                  Najwazniejsze zeby zarobic i sie ustawic
                                  • Gość: jefe Re: no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie d IP: *.21.pl 04.01.08, 10:36
                                    coś ty sie urwal z choinki 1000 euro co miesiąc buhuhahahaha za duzo
                                    sie kolegów głupkowatych nasluchaleś jak przecietny Polaczek 200
                                    odlozy jest OK.
                                    ale ty moze jako żigolak pracowaleś to i może udawalo ci sie
                                    odkladaleś po 1000 euro i wiecej:D
                                    • Gość: driver Re: no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie d IP: *.pools.arcor-ip.net 04.01.08, 11:06
                                      Gość portalu: jefe napisał(a):

                                      > coś ty sie urwal z choinki 1000 euro co miesiąc buhuhahahaha za
                                      duzo
                                      > sie kolegów głupkowatych nasluchaleś jak przecietny Polaczek 200
                                      > odlozy jest OK.
                                      > ale ty moze jako żigolak pracowaleś to i może udawalo ci sie
                                      > odkladaleś po 1000 euro i wiecej:D

                                      Nie,nie pisze o pracy,czy zajeciu w tej branzy.(Znam panne z
                                      Chorwacji(zeby bylo jasne to nic mnie z nia nie laczy,jest to ex
                                      laska mojego kolegi-ani to moja kumpela,ani niewiadomo kto.Po prostu
                                      ja znam i jest znajoma),co ma srednio dziennie 300-400 Euro-laska
                                      wyglada bajecznie)Kolesi zigolakow nie mam i nie znam,dlatego nie
                                      podam ci zarobkow,gdybys byl zainteresowany-przykro mi
                                      Ale pozwol,ze wroce do tematu.Otoz podam to na moich przykladach,tak
                                      pracowalem w kilku etapach tutaj w Niemczech-mysle,ze po
                                      przeczytaniu i ocenie przyznasz mi racje.
                                      Z gory podkreslam,ze wyjechalem do Niemiec praktycznie rok po
                                      maturze,to znaczy sie nie jestem ani lekarzem,ani
                                      infromatykiem,automatykiem,itp.
                                      Zaczynam- od 3.00 albo 4.00 rano do 11.00 albo 12.00 w poludnie
                                      pracowalem w serwisie swiadczacym sprzatanie na lotnisku-pracowalem
                                      6 dni w tygodniu mialem brutto ok 8 Euro-wychodzilo ok 1250-1350
                                      netto miesiecznie.Miedzy 12.oo a 15.00 startowalem w restauracji w
                                      kuchni na zmywaku do 22-nieraz 24.00; bylo tego cos do 200 godzin
                                      miesiecznie na reke wychodzilo mi 6,00 Euro plus zarcie,czyli mialem
                                      lekko drugie 1200 Euro. A jak mi sie udawalo to wskakiwalem do dhl
                                      srednio raz w tygodniu.Mozesz mi wierzyc albo nie ale dlugi okres
                                      czasu tak ciagnalem i nie schodzilem ponizej 2800 Euro na reke plus
                                      nie wydawalem na jedzenie.
                                      Faktem jest,ze nie wytrzymalem wieki,bo bylem caly czas niedospany i
                                      nie mailem dnia wolnego i tak cos dobre pol roku.
                                      Pozniej jezdzilem tylko jako kurier i dorabialem to jako kelner to
                                      walilem nadgoziny na wozku widlowym w magazynie-czesto nocki,bardzo
                                      czesto nocki.Nie bylo zebym mial ponizej 2000 Euro.
                                      Od kilku miesiecy zmienilem taktyke,bo zostaje tutaj na studia i
                                      zlapalem sie do zajepracy w renomowanej instytucji finasowej i
                                      ubezpieczeniowej.Pracuje sobie przy dokumentacjach i archiwach nie
                                      zarabiam majatku,bo jest to 1100 Euro na reke,ale raz w tygodniu
                                      dorabiam w gastronomi albo jako kurier takze te 1500 Euro na miesiac
                                      mam-i tutaj fakt odkladam 600do 800 Euro ale i nie oszczedzam.Przez
                                      dwa lata dobrze zarobilem i ulokowalem te pieniadze w
                                      nieruchomoasciach kolo Czestochowy i funduszach inwestycyjnych.
                                      Majatku nie mam,ale sa i biedniejsi i bogatsi,mi to nie
                                      przeszkadza,bo wolem roboczym i niewolnikiem nie jestem

                                      • taki_i_owaki Re: no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie d 04.01.08, 12:59
                                        Nie no wszystko super tylko gdzie tu miejsce na zycie, na rozrywke, wyjscia ze
                                        znajomymi, male rande vu z kobieta ??

                                        Nie wiem do konca jak wygladaja realia cenowe w germanii ale mocno naciagane
                                        wydaje mi sie stwierdzenie : zarabiam 1500, oszczedzam 800 i nie oszczedzam - a
                                        robisz cos poza zakupami w markecie i siedzeniu w domu ?
                                      • Gość: jefe Re: no głupi jesteś, tu sie zgodzę...no właśnie d IP: *.21.pl 04.01.08, 18:19
                                        no to jak po tyle godzin pracujesz to ja chetnie cie zatrudnie bo
                                        takich wariatów(niewolników) jak ty to wiecej na swiecie nie ma
                                        hahaha.
                                        bajki to ja trzymam miedzy ksiązkami:)
                                  • mil1231 Najważniejsze jest zachować godność i jednocześnie 04.01.08, 18:33
                                    zarabiać. Trzeba zawsze chodzić z wysoko uniesiona głową ale nie z
                                    powodu arogancji lecz z poczucia pewnosci siebie i dumy z własnych
                                    dokonań.

                                    Przy okazji dodam że odkładanie 1000 € dla przecietnego człowieka w
                                    Niemczech jest niemożliwe.
    • Gość: sebo Dobra rada dla młodych : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 15:52
      Postawcie sobie pytanie czy brać udział w wyborach czy nie ?
      A wtedy może nie trzeba będzie myśleć o wyjeżdzie.
      Jeżeli swoją aktywnością nie podkreślicie własnej pozycji to będą wam zamykać
      puby, wprowadzać idiotyczne nakazy , zakazy itp.
      • Gość: driver Re: Dobra rada dla młodych : IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.08, 23:03
        witam.Szanuje wasze zdanie,ale ja swojego nie zmienie poniewaz znam
        je z tak zwanego doswiadczenia.
        Jesli ktos zaklada,ze 1000 Euro jest miesiecznie nie do odlozenia,to
        sie myli.Zalezy jakie sie ma koszta i czy pracuje sie na
        jeden,dwa,czy nawet dwa i pol etatu.
        Ba nawet wystarczy etat w jednym zakladzie pracy.Jesli na ten
        przyklad zlapie sie do restauracji jako kelner i pracuje po 10 do 14
        godzin to zgarnia nie tylko supi pensje ale i wspaniale
        napiwki.Jesli do tego zje i wypije na miejscu to minimalizuje koszta.
        Niestety jak takiego ukladziku nie mialem i musialem kombinowac,a
        zresta w pewnym momencie postawilem wlasnie na jakosc zycia.pozdro
        • Gość: angrusz Re: Dobra rada dla młodych : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 23:23
          Do drivera :

          No właśnie jak długo można 14 godzin pracować . I po co ??
          By potem się leczyć
          • Gość: driver Re: Dobra rada dla młodych : IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.08, 20:11
            Witam.
            No wlasnie.Zalezy jak sie ma priorytety.Ja poczatkowo planowalem
            pobyc w Niemczech maks jeden rok.
            Pozniej jeszcze jeden i stwierdzilem,ze najpozniej po 3 latach
            wracam i bede studiowal; tj jesien 2008.
            Caly czas przesladowaly i przesladuja mnie wyrzuty sumienia,ze bede
            mial 4 lata w plecy.Czyli jak widzisz,stwierdzalem sukcesywnie,ze
            samo niewolnicze zasuwanie mi, mi osobiscie satysfakcji nie daje.
            Dlatego zmienialem caly czas taktyke,ktora opisalem i teraz jestem
            szczesliwy.Faktem jestem,ze nie bede studiowal w Polsce(tak jak
            chcialem-we Wroclawiu albo Krakowie) tylko w Niemczech.
            Ale kazdy musi wiedziec czego chce.
            Znam troche ludzi i na ten przyklad jeden z moich kolesi zasuwa juz
            3 lata po kilkanascie godzin dziennie na zmywaku.Pracuje w tym samym
            hotelu od poczatku.Zaczyna o 7.00 rano konczy o 23 albo 24.Czyli
            wyrabia 2 etaty i ma za glupie mycie garow 2000 euro.Wyzywienie za
            darmo i 7metrow kwadratowych pokoj pracowniczy za 100 Euro na
            miejscu w hotelu.Koles jest twardy jak szczur,powiedzial,ze jego
            granica to 10 lat.Jesli mu sie to uda to faktycznie biorac pod
            uwage,ze prawie wszystko odklada wroci do Czewy jako bogacz.
            kazdy ma jakas koncepcje i pomysl
            • mil1231 nie jako bogacz, lecz jako wrak człowieka 06.01.08, 02:43
              w pewnym momencie poprostu organizm odmówi posłuszeństwa. 2000 €
              miesięcznie za takie niewolnicze zajęcie to śmiesznie mało. W Polsce
              (w dużym mieście) pracując jako kelner możesz mieć porównywalne
              zarobki choćby z napiwków -biorąc pod uwagę smiesznie niskie u nas
              koszty życia.

              jeszcze jedno dodam- prostytutka też tak mówi- "aby się tylko
              dorobić"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja