Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ?

07.01.08, 21:31
Czy ktos z Was, szczególnie starszych pamięta nieżyjącą juz Panią
dr.Marię Wichura.Bardzo zależy mi na odszukaniu jakiś informacji na temat Pani dr, może ktps wie gdzie jest jej grób.Może ktoś zna kogoś z rodziny albo adres na który mogłabym napisac.
    • segel Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? 07.01.08, 23:12
      Pamiętam, że na początku lat osiemdziesiątych przychodziła na godzinę 12 do Szpitala na Kordeckiego. Do karmienia zwykle zakładało się maseczki, ale kiedy przychodziła "Wichurzanka", to siostrzyczki kazały jeszcze założyć chusty na włosy. Miałam wtedy długie włosy, nosiłam okulary i pamiętam, jak spod tych okularów i po karku spod chusty płynął ciurkiem pot.
      Mówiono o niej, że jest świetnym lekarzem dla dzieci, a matki traktuje dość ostro.
      Fakt, pamiętam, jak młoda mama nie mogła sobie poradzić z nakarmieniem dziecka. Weszła "Wichurzanka" - "czemu dziecko nie je?" - "bo nie umie" - odpowiedziała wystraszona dziewczyna. "Co nie umie?" - spytała lekarka i dość ostro złapała za pierś dziewczynę, której świeczki w oczch stanęły z bólu, ale przystawione do piersi dziecko natychmiast bez problemu zaczęło ssać.
      Grób lekarki jest na Kulach przy głównej alejce, przed kaplicą cmentarną, chyba po lewej stronie.
      • Gość: a co robil chlop?? Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: *.hers.adsl.virgin.net 08.01.08, 01:39
        Tez rodzilam na kordeckiego w latach 70-tych.
        Byl nas taki nawal,/kolejny wyz demograficzny/ ze wpadla rano i od drzwi;no
        widze ze zrobicie sobie tu prywatna klinine!!!
        Jeszcze troche to bedziecie poloznice klasc w poprzek jedna na drugiej...Co to jest?
        chcecie dzieci podusic?????
        i wtedy chyba przez tydzien nie bylo przyjec do szpitala, dokad sie nie
        przezedzilo na salach

        Tak ;Wichurzanka; to byla od dzieci a matki byly dla niej tylko przyrzadem do
        karmienia i to w sterylnych maseczkach i siatkach na wlosach.!!!!!
        Mowy nie bylo o paznokciach malowanych, makijazu,kolorowych domowych koszulach
        czy szlafrokach.

        Ten sam tekst byl i za moich czasow.
        Ale tez byl i taki tekst

        - a co to masz tu na tych cyckach????
        TO SA BRODAWKI MATKI?
        Ty chcesz TYM karmic dziecko????
        TO SA PINESKI!!!!!\
        cO CHLOP ROBIL W II DEKADZIE CIAZY?
        do d...y trafi a brodawek nie potrafil wyciagnac?
        zaraz tu pompke jutro ma byc w szpitalu i wyciagnac mi te brodawki.

        Oj niejedna sie poplakala przez Dr. WICHURZANKE NIEJEDNA.

        ale fakt, ze dla dzieci lepszego lekarza NIE BYLOOna preferowala karmienie
        piersia i TYLKO piersia.
        Nie bylo tlumaczenia ze nie ma sie pokarmu.
        Potrafila z najmniejszej piersi siknac po sali na 2 metry, a ze mataka miala
        sina piers i plakala z bolu to juz nie wazne.
        Dziecko mialo SSAC i KONIEC.
        Wystarczy ze stanela w drzwiach i wiedziala, ktore dziecko ssie a ktore spi przy
        piersi.

        Dobry to byl lekarz oj dobry

      • Gość: Ala Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: 80.48.49.* 08.01.08, 02:27
        Pamiętam, że leczyła mnie pani doktor Wichurzanka.
        Ze strony:
        www.genealodzy.czestochowa.pl/component/option,com_remository/Itemid,55/func,select/id,1/
        ściągnij sobie książkę pana Juliusza Sętowskiego i na s. 333 jest
        informacja o ojcu pani doktor oraz o niej samej. W notatce jest
        podane miejsce pochówku: kwatera (13), rząd I, grób 4.
        Nie wiem jednak, gdzie mogą być żyjący członkowie tej rodziny.
        • Gość: Ja Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 08:26
          Ja również rodziłam w latach 80-tych na Kordeckiego.Widzę, że pani
          dr Wichurzanka była zawsze taka sama,a młode matki bały się Jej ,
          jak ognia.Jednak było coś dziwnego w zachowaniu nas, młodych matek,
          które najchętniej ukryłyby się na czas przejścia "Wichury", a
          jednocześnie czułyśmy bezpieczeństwo ,kiedy nadchodziła. Ja
          najbardziej lubiłam,kiedy pani doktor wizytowała razem z panem
          doktorem Januszem Kulczyńskim.Była wtedy łagodniejsza dla matek.
        • marijaszek Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? 09.01.08, 20:43
          Bardzo Ci dzękuję za link, teraz wiem gdzie mogę podziękowac pani doktor za uratowanie życia. Życzę wszystkiego dobrego!
    • Gość: Ewa Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: *.adsl.inetia.pl 08.01.08, 14:13
      Pamiętam p.doktor ze szpitala Kordeckiego cudowny lekarz dbajacy
      bardzo o dzieci,znajacy sie na swoim fachu,stawiajacy nad wszystko
      dobro dziecka,matki bały sie Jej bo była bardzo wymagająca,czasami
      ostra ale jej chodziło o dobro naszych dzieci .Takich lekarzy
      dzisiaj nie ma ,,p.doktor nie prowadziła prywatnej praktyki ,całe
      serce oddawała dzieciom.
      • Gość: klasa Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: 212.87.241.* 08.01.08, 16:59
        Dzisiaj dawno by ją wygryzła konkurencja
        • Gość: aaanka Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: 89.174.23.* 08.01.08, 17:38
          Wszystko prawda. Tak sobie myślę,że z konkurencją pewnie też by sobie poradziła
          po swojemu- jak z pokarmem,który zawsze znalazła. Sama się jej bałam jak
          ognia.Na trochę dłuższe i o zgrozo pomalowane paznokcie koleżanki z sali: "gdzie
          z tymi pazurami do dziecka!!!"
    • Gość: JJ Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: *.kosciuszki.trustnet.pl 08.01.08, 18:21
      Choć w przypadku mojej córki potrafiła też sie głupio mylić i być
      przy tym uparta jak oślica (urodziła się w latach 80-tych), to
      jednak czuło się, że ma klasę. Wiem,że w czasie okupacji
      przygotowywała na tajnych kompletach dziewczęta do pomocniczej
      służby sanitarnej - pewnie w ramach AK.
    • marijaszek Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? 09.01.08, 18:38
      Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem i jednocześnie dziękuję
      Dowiedziałam się dużo dzięki Wam o Pani doktor której zawdzięczam życie.Jej i opiece Matki Boskiej.Nie zamykam tematu, ponieważ sądzę że warto takie osoby wspominać.Miło mi będzie jeżeli ktos jeszcze
      zechce się wypowiedzieć.Pozdrawiam wszystkie Panie, które podjęły temat.Dziękuję.
    • Gość: Joanna Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.08, 19:39
      O ewentualną rodzinę zapytaj Juliusza Sętowskiego - tel. do Ośrodka Dokumentacji
      Dziejów Częstochowy to 368 24 45.
      Z tego, co wiem (ja "nasłałam" autora monografii Kul na grób dr Marii Wichury i
      wskazałam mu źródła pisane o niej), to nigdy nie założyła własnej rodziny, miała
      siostrę, także niezamężną. Mieszkały na ul. Jasnogórskiej, obie zmarły na
      przełomie lat 80/90.
      Jeżeli Juliusz Sętowski do nikogo z rodziny nie dotarł, a bardzo Ci na tym
      zależy, to napisz jeszcze raz w tym wątku, może "wykopię" jakiś kontakt (nie z
      cmentarza ofkors, sorry za czarny humor).
      • marijaszek Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? 09.01.08, 20:35
        To co mi przekazałaś Joanno, znaczy dla mnie bardzo dużo.Wiem gdzie jest miejsce na którym mogę złożyc kwiaty w podzięce za to co dla mnie zrobiła Pani doktor.Marzeniem moim byłoby jeszcze zobaczyć jakąś fotografie, ponieważ nie pamiętam bo nie mogę(byłam wcześniakiem, urodziłam się w 6 miesiącu ciązy, a Pani Maria opiekowała się mną 3 miesiące w szpitalu, trzykrotnie oddając mi krew do tranfuzji)
        Dziękuję Ci Joanno i zycze wszystkiego dobrego!
        • joanna_tomczynska Re: Czy ktoś pamięta dr Maria Wichura ? 12.01.08, 23:57
          Fotka dr Wichury jest w opracowaniu dr Mieczysława Wyględowskiego "Chirurgia i
          chirurdzy Częstochowy" (na 99%). Obejrzeć tą publikację możesz w zbiorach
          regionalnych Biblioteki Publicznej (Al. NMP 20 albo 22, pokoik na II pietrze po
          lewej stronie od schodów). Jeżeli mieszkasz w Częstochowie, to nie będzie
          problemu, a jeżeli "wyemigrowałaś", to po prostu przy najbliższej wizycie w mieście!
          Pozdrawiam.
          P.S. Szkoda, że się nie odezwałaś przed opracowaniem biogramu dr Wichury. Ja
          jestem zwolennikiem spisywania takich relacji i dołączania ich do suchych faktów
          historycznych. Dzięki temu taka osoba naprawdę "żyje" - takie jest moje zdanie i
          paru innych osób też... Po prostu z kart książki wygląda wciąż żywy (choć zmarły
          nieraz przed trzydziestu laty) człowiek.
Pełna wersja